-
Liczba zawartości
3 369 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
53
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Thalgonis
-
Ciałko, jak „wiadomo”, szkopy we wszystkim musiały być pierwsze Cholera wie, czy amerykańce nie wzorowały się ze swoim V-22 Osprey właśnie na zdobytych szwabskich planach Za WiKi: Weserflug P.1003, był dwumiejscowym niemieckim samolotem zaprojektowanym w 1938 roku przez firmę Weserflug. Celem projektu było skonstruowanie wojskowego samolotu z wirnikiem przechyłowym o właściwościach VTOL do wykorzystania w czasie II wojny światowej. Na początku 1938 roku opracowano plany samolotu z wirnikiem przechyłowym, a projekt, nazwany P.1003, uzyskał poparcie Ministerstwa Lotnictwa. Samolot był górnopłatem o dość konwencjonalnym kadłubie. Posiadał śmigło na każdej końcówce skrzydła. Pojedynczy silnik Daimler-Benz DB 600 był zamontowany pośrodku kadłuba, a wały napędowe łączyły silnik ze śmigłami, które były wyjątkowo duże - ich średnica wynosiła 4 metry, podczas gdy w podobnym samolocie śmigła miałyby średnicę 2 metrów. Samolot nigdy nie został zbudowany z powodu złożoności systemu VTOL. Stare Kino
-
Kupujesz surfacera od mr.hobby. W miejscach łączenia delikatnie przelatujesz pędzlem tym surfem, nie potrzeba wyciągać aerografu Jak będzie dobrze, to wtedy już po całości jakimś podkładem..
-
Dzięki Panowie Dodam tylko, że przed konkursem dodałem te linki od dziobu do rufy - może to po nich udało się przeciągnąć głosy na moją stronę?
-
Widzę, że podnosisz wartość modelu...
-
-
To jest charakterystyczne dla tego producenta - robiłem już kilka modeli od nich i w żadnym tego nie było.
-
I to i to: w obydwu przypadkach dajesz najpierw jakiś podkład (czyli „primer”), bo inaczej farba na tych gąskach będzie się kiepsko trzymać
-
Można pyndzlem, można Tu masz kanał „czarodzieja” pędzla - naprawdę robi to wrażenie -> Quick Kits
-
Kolejny „Rudy” na forum OK. Podpatruję, żeby zobaczyć co w swoim sp...m
-
Tylko dobrze rozcieńcz tę 76-kę, bo inaczej zakryjesz cała tę misterną robotę
-
Tamiya Bf109 G-6 1:48 "Nieślubne dziecko kapitana Ameryki i Helgi" :)
Thalgonis odpowiedział Bengal → na temat → [L]Warsztat
Zdjęcia modelu: profil prawy (trzecie zdjęcie od góry) nawet fajnie, ale lewy... tak sobie... -
Dziękuję, ale zwrócę Ci uwagę, że jednak zimmerit tutaj jest totalnie skopany... Zimmerit próbowałem zrobić z mmlliputa, z tym że źle dociskałem specjalne narzędzie od trumpetera i stąd taki umowy efekt...
-
Poleciłem Ci tę panterkę od tamki, bo dla mnie to też był pierwszy czołg w karierze, tak samo jak Ty nie miałem żadnego doświadczenia w pancerce...
-
Nie robię tego na ogół (nie pokazuję w czyimś wątku swojego modelu) ale - widzisz tu jakieś źle dopasowane gąsienice?
-
Ta pantera
-
To jest model z końca lat 60. Żeby zmieścić silniczek, który japońce tam wsadzali, odpowiednio zmienili wymiary modelu. Tak więc mimo iż na pudełku stoi „1:35” to na pewno nie jest to ta skala Czyli w tym wypadku „niewymiarowa” = „nie trzyma skali”
-
Nieśmiertelna, niewymiarowa, pantera od Tamiyi Model jest prosty w budowie jak konstrukcja cepa, a przy tym tak tani, że jak coś się sp… to nie będziesz płakał
-
Ciałko, taki dwudniowy projekcik mi się wykluł z jajeczka Jak to określił jeden z forumowych kolegów, prawie tak słodki jak cukierki Haribo
-
Wiem, ale mam już w swoich zbiorach maszynkę z podniesionym uchwytem, dlatego tu chciałem trochę inaczej
-
-
No w końcu, jak napisałem w opisie, prosto z fabryki, no nie? To prawda - ten zima od tamki to raczej g... jest...
-
Hejka, poniżej prezentuję swoją pierwszą winietkę lądową Sd.Kfz.184 Schwerer Jagdpanzer „Elefant" był zmodernizowaną wersją powstałego w początkach 1943 roku, niszczyciela czołgów „Ferdinanda”. Te ostatnie zostały wysłane pod Kursk, gdzie dostały taki łomot , iż wszystkie ocalałe (48 sztuk) zostały wycofane z frontu i wysłane do zakładów Nibelungenwerk w celu modernizacji. Program przebudowy został ukończony w marcu 1944 i pojazdy wysłano do Włoch. Przypadkowo, bez związku z modernizacją, nazwę pojazdu zmieniono zgodnie z sugestią adolfiuta na Elefant. (źr. „Niemieckie pojazdy woskowe IIWW” D. Doyle) Poniżej właśnie taki pojazd z frontu włoskiego, z jednym z najfajniejszych numerów taktycznych w historii Stare kino
-
Zwykła kartka wydrukowana na drukarce. To jest tymczasowe - muszę poszukać w papierniczym jakiejś przezroczystej folii samoprzylepnej, na której można drukować na domowej drukarce atramentowej
-
