Banny
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 064 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Banny
-
Zgoda, ale ten efekt można skorygować właśnie przez maskowanie. Naklejając kalkomanie praktycznie nie ma takiej możliwości.
-
Szkoda, że nie prowadzisz warsztatu, to byś się zapewne wcześniej dowiedział. Co do schematu segmentowego Luftwaffe, to gdzieś na forum jest mój Fw-189 malowany autentykami Model Mastera, możesz zerknąć i porównać.
-
Ja nawet jakbym miał kalkomanie, to takie coś chyba wolałbym wymalować... Wymaskowanie prostych linii nie jest specjalnie skomplikowane.
-
Jeto, w czasach sklepów internetowych ma się dostęp do dowolnych farb... Anyway, jak jesteś przywiązany z jakichś powodów do Humbroli, to polecam nowe farbki z zakresu 240-249, które Humbrol właśnie wprowadził. Są opisane jako odpowiednie RLMy, także nie powinno być problemów z identyfikacją barw. Nie wiem, czy te kolory już są dostępne, jak nie to polecam zbliżone zamienniki stąd: http://falkeeinsmodel.blogspot.com/2010/08/rlm-humbrol-equivalent-colours.html .
-
Jako nadworny krytykant modeli Jeto dorzucę i tu parę zdań. O braku washa nie będę się rozpisywał, choć na takich jednolitych modelach to szczególnie widoczne. Zresztą pal licho linie podziałowe, ale stery/lotki wypadałoby jakoś podkreślić, jeśli nie washem to choć ołówkiem. Dobór koloru znowu trochę przypadkowy. Powinieneś nad tym tematem troszkę więcej posiedzieć i pomyśleć, czy nie zainwestować choć w kilka podstawowych "autentyków" Model Mastera czy Gunze. Albo przynajmniej w jakiś porządny wzornik kolorów, aby mieć punkt odniesienia. Poza tym model poprawny, choć do paru drobiazgów można by się czepnąć (np antena radionamiernika powinna być srebrna, brak swastyki). Jednolite malowanie jest dość proste technologiczne, nie wymaga wiele maskowania, ale Messer wygląda dość oryginalnie. Oznaczenia fikcyjne czy się wzorowałeś na jakiejś konkretnej maszynie?
-
A już myślałem, że kolega JETO zniknął z forum, jakoś dawno nic nie było widać, a tu proszę - pracował w pocie czoła! Ciotka Ju bardzo fajna! Złożona czysto i schludnie, a konstrukcja samolotu sprawia że brak washa nie specjalnie rzuca się w oczy. W ciemno mogę orzec, że Kornik skrytykuje wydechy , ale mnie się model ogólnie podoba. Oznaczenia malowałeś? Bo kładzenie kalek na żłobkowaną blachę to zawsze spore ryzyko... Nie podobają mi się tylko dwie rzeczy. Humbrol 30 to niewłaściwy kolor. Wiem, że wiele materiałów sugeruje użycie tej barwy jako RLM71, ja też się nabrałem podczas budowy Ju-88, ale to totalna pomyłka. Pomijając niewłaściwy odcień barwy, to kontrast między zielonymi jest zbyt mały i słabo widać segmentowe kamo na modelu. Druga rzecz to zdjęcia... Naprawdę nie służą ocenie modelu. Podwieszenie na żyłkach jest nieco infantylne, a tło w postaci popekanego sufitu, z widocznymi fragmentami mebli nie uchodzi, moim zdaniem oczywiście.
-
Tak czytam i nie za bardzo nie wiem o co chodzi z tym silnikiem? Czy ktoś ma wizję jak ten silnik ma być pomalowany, w jeden jedyny możliwy i niepodważalny sposób??? Np tutaj jest Avenger w stanie oryginalnym i silnik wygląda cokolwiek podobnie do wizji autora...
-
Jak już pokazujesz malowanie, to byś podpisał jakich dokładnie barw użyłeś. Co do zbierania farb do japończyków, to oczywiście od przybytku głowa nie boli, ale samo posiadanie bogatej palety barw nie rozstrzyga kwestii kiedy jaka dokładnie powinna być zastosowana...
-
Tombie, rozkład plam kamo na samolotach brytyjskich był zestandaryzowany i podobny w każdym egzemplarzu. Wystepował w dwóch wersjach "A" i "B" (lustrzane odbicie). W instrukcji montażu masz na pewno rozrys tego schematu i możesz się na nim wzorować. Gdybyś dotarł do zdjęć archiwalnych, to oczywiście warto porównać, bo drobne odchyłki zawsze się zdarzały. Ogólna zasada jest taka, że w widocznych fragmentach wykonuje się malowanie oparte o zdjęcia, a na pozostałej części płatowca ekstrapoluje się je w oparciu o instrukcje RAF. Co do Hurricane'ów IIc z 309go, to nie ma zbyt dużo zdjęć. Hurri z oznaczeniem WC-F zrobił dziwną karierę wśród producentów kalkomanii, mimo że mi się nie udało znaleźć zdjęcia tej maszyny. Ale tutaj masz ładne ujęcie WC-S LF630: , może będzie pomocne.
-
Wnioskowanie w oparciu o zdjęcia jest zawsze obarczone błędami, poza tym nie przedstawiłeś letalin żadnych podstaw oprócz swojego osobistego wewnętrznego przekonania. Jak zrozumiałem przykładając próbnik FS do pozostałości samolotów z '39 uznano, że najbliższym kolorem jest FS 30097 (nawet podlinkowałem ten kolor). Póki nie mam sam możliwości wglądu w bardziej wiarygodne materiały nie zamierzam z tym polemizować i moje zdanie nic do tego nie ma. Sorki, ale dla mnie jest to bardziej wiarygodne niż fakt, iż ktoś pomalował swoj model na określoną barwę... A może zrobimy ankietkę i wygra ten kolor, który ma więcej "wyznawców"?
-
Teza odważna, ale to tylko domniemanie. Równie dobrze ktoś może stwierdzić, że z wiekiem farba robi się coraz mniej brązowa, zmieniając odcień na oliwkowy. Ja nie jestem ekspertem od farb, ani tym bardziej wpływu czasu na ich odcień. Autor modelu musi sam rozstrzygnąć dylematy. Chciałem tylko wykazać, że nie ma prostej recepty, odpowiedzi, a wskazanie konkretnej barwy (np wspomnianej wyżej Pactry) wcale nie jest jednoznaczne i musi trafiać we właściwy odcień. Moim zdaniem obszar interpretacji barwy jest dość szeroki w tym przypadku, stąd przytoczenie dość jasnego Dark Earth i ciemnego Chockolate.
-
Na górne powierzchnie Łosia swobodnie można użyć popularnej barwy RAF Dark Earth np Humbrol 29, choć bardziej zbliżony jest Humbrol 98 (Matt Chockolate). Obydwie te barwy są z grupy brązowych. ( http://www.colorserver.net/showcolor.asp?fs=30097 ) Polecam tekst: http://www.minireplika.pl/warsztat-modelarski/151-barwy-farb-uzywanych-w-wojsku-polskim-w-latach-trzydziestych-xx-wieku .
-
Oeffag D.III Seria 253 13 Esk.myśliwskiej - RODEN 1/72
Banny odpowiedział hadzi → na temat → [L]Galerie
Pani to zdecydowanie bardziej perwersyjna niż pruderyjna! (z łabędziem???) A model bardzo fajny, tylko nie wiem czy mamy tu dwa egzemplarze, czy też podziwiamy z jakiegoś powodu lustrzane odbicia. -
Wypadałoby chyba podać skalę i producenta zestawu?
-
Dzięki za in-boxa Kay Franz. Po co te złośliwości? To niskonakładowa produkcja przeznaczona dla wąskiej grupy pasjonatów, wykonana metodami chałupniczymi. Cena jest umowna. Mamy wolny rynek, obowiązku kupowania nie ma. Moim zdaniem dobrze że komuś się chciało zrobić coś więcej niż wygłaszanie malkontenckich uwag.
-
Do odmycia kleju z masek najlepszy jest spirytus.
-
Dla miłośników szybkich samochodów, pań i modeli - Spit ZSRR
Banny odpowiedział fiedotow → na temat → [L]Warsztat
Chyba dowcip mi się wydłużył, albo masz fiedotow za słabe poczucie humoru... No, ale skoro tak, to nie będę się odzywał, przynajmniej póki nie zobaczę gotowego modelu. PS Znawcą absolutnie nie jestem! -
No to podpowiedzi masz. Teraz czas na męskie decyzje!
-
Japońskich "Greenów" Gunze masz kilka do wyboru: IJN (marynarka) lub IJA (armia). Do Zero idzie ten pierwszy, np C015 (lub C124/C129). Za to szarości IJN masz faktycznie dwie: Mitsubishi (mysi) lub Nakajima (seledynkowy), np C035 i C056. Z czarno białych zdjęć nie da się tego ustalić, także jaki zrobisz taki będzie OK. Podałem numery gunze serii C, w serii H są chyba podobne. Generalnie kolory japońskie nie były tak mocno zestandaryzowane jak w innych armiach, także nie musisz się specjalnie przejmować odcieniem. PS W schemacie z modelu Academy masz po lewej Nakajima po prawej Mitsubishi (inaczej malowano przejscie kolorów na kadłubie).
-
Dla miłośników szybkich samochodów, pań i modeli - Spit ZSRR
Banny odpowiedział fiedotow → na temat → [L]Warsztat
Tak, tak. Nie dość że Humbrole zapewne, to kolory jak widać z sufitu... -
No i ładnie Tombie. Nie wiem czy śmigło już wkleiłeś, ale najlepiej to robić na samym końcu.
-
Farby polecam Gunze, tym bardziej że mają specjalizowane kolory do samolotów japońskich. Choć sam jechałem na emaliach ze starych zapasów (Model Mastery i Humbrole). Szkło do Grace zgrubnie dopasowałem, przykleiłem clearfixem, a szczeliny wypełniłem gęstą farbą nanoszoną pędzelkiem.
-
Z przyjemnością będę zaglądał, bo lubię stare modele i cieszę się jak ktoś po nie sięga. Zresztą aktualnie w ramach "odpoczynku" od Tamiyi rozdłubałem Blenheima i Wellingtona, obydwa Novo/FROG... Biorąc pod uwagę wiek zarówno modelu jak i papierów nie przejmowałbym się w ogóle efektami takiej konfrontacji...
-
W czasie budowy trzasnąłem wnętrze i nawet zapomniałem. Ale fotki się odnalazły, także załączam jako uzupełnienie do zdjęć modelu, trochę ku pamięci, a trochę dla kornika, bo kiedyś mnie podpytywał o wykończenie wnętrza P-51 w Academy...
-
Przy okazji robienia porządków na dysku natrafiłem na fotki z budowy pokazujące kokpit, także pozwolę sobie zamieścić jako uzupełnienie zdjęć modelu, bo Tamiya naprawdę się postarała i aż szkoda było zamykać kabinę... Wnętrze jest 100% standard, z pasami kalkowymi. 1 kratka = 1 centymetr!
