Skocz do zawartości

Banny

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 064
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Banny

  1. Wash to technika uwypuklania detali, a nie brudzenia. Efekt jest umowny, czasem przesadzony, ale nie da się tego uniknąć w skali 1/72. Mnie się bardziej podobają modele z washem, są bardziej "przestrzenne", ładnie widać na nich detale i podkreślają strukturę płatowca. Generalnie czy z washem czy bez, realizm modelu jest równie dyskusyjny, można znaleźć argumenty za i przeciw w każdym przypadku. Ale fakt, w realu np kadłub Me-410 był szpachlowany i dbając o realizm należałoby podziały w ogóle zaszpachlować. Mało kto to robi w modelach, co najwyżej czasem w Mustangach widzę skrzydła wyszpachlowane... Ale ostatnio jest moda na odtwarzanie nitów!
  2. Nie zawsze więcej oznacza lepiej. Brak śladów eksploatacji jest uproszczeniem co jest immanentną cechą modelowania, natomiast ich nadmiar jest bez wątpienia błędem merytorycznym. Smutne, że muszę to tłumaczyć doświadczonemu poniekąd modelarzowi... W każdym razie dzięki wszystkim za wpisy! Acha, a co do to nic specjalnego nie robię. Owiewka jest tylko umyta mydłem, a ramki pomalowane pędzelkiem.
  3. Hej! Dzieki za wpisy. Wiesz, 410 przenosił raptem tonę bomb, a np taki B-25 2,5x tyle... Najbliższym alianckim odpowiednikiem Szerszenia był Mosquito, który był szybszy, zwrotniejszy, bardziej uniwersalny i tańszy w produkcji. Oczywiście 410 nie był totalnie złym samolotem, ale było ich za mało i pojawiły się zbyt późno. Choć zgoda, w tych warunkach (1944-45) nawet super samolotom jak Me-262 czy Ar-234 trudno było się wykazać.
  4. Hej! Dzięki za wpisy! Co do 410 to wyszedł samolot do wszystkiego, ale w sensie do niczego. Najpierw był 210 kompletnie nieudany, problemy ze statecznością, trudny w pilotażu. Doszło do tego, że jednostki które już otrzymały 210 zostały z powrotem przezbrojone na 110ki! Program 210 wstrzymano, ale zakłady Messerschmitta natłukły części do zbudowania 800 sztuk maszyn. Willy, szczwany lis poprawił nieco samolot przedłużając kadłub, zmienił nazwę i używając koneksji wlepił "nowy-stary" samolot Luftwaffe. Przy okazji skasowano projekt znacznie lepiej zapowiadającego się Arado-240. Ale dopracowanie trochę trwało, także jak 410 się pojawił to już w żadnej roli się nie sprawdził. Wersja szybkiego bombowca, używana do nalotów nękających nad Anglię (nie mających żadnego znaczenia strategicznego), regularnie była przechwytywana przez Mosquito. Wersja myśliwska (mająca nawet działko BK 50mm do zwalczania ciężkich bombowców) straciła zupełnie sens kiedy niebo nad Rzeszą się zaroiło od Mustangów i Thunerboltów. Tak to wyglądało w skrócie. A propos Willego Messerschmitta to był prawdziwym geniuszem marketingu, bo 210ki udało mu się jeszcze "opylić" Węgrom, którzy podjęli produkcję seryjną u siebie...
  5. Zdjęcia: Krzysztof Janowicz "Me-410 in combat", Miniatury Lotnicze nr 13, KAGERO oraz internet. Me-410 A-1 W.Nr. 10178 "TF+EQ" należący do Stab/3.JD . Le Mans, Francja, 1944. Była to prawdopodobnie maszyna dyspozycyjna używana przez sztab 3. dywizji myśliwskiej, latająca z nadanym fabrycznym kodem tzw "Stammkennzeichen". Samolot służył później w 13. KG2 jako "U5+AX". To jeden z najlepiej obfotografowanych egzemplarzy Me-410, istnieje cała seria zdjęć wykonana podczas obsługi technicznej. Świetnie widać np tankowanie oraz ładowanie amunicji do zdalnie sterowanej lawety strzeleckiej FDL 131. Tym razem zamiast opisu historycznego niech przemówią obrazy. Załączam wybór zdjęć, które pozwalają poczuć atmosferę gorączkowej lotniskowej krzątaniny i obejrzeć wiele detali płatowca tej charakterystycznej acz niezbyt udanej konstrukcji Messerschmitta. O modelu Model Fine Molds wykonany bez większych zmian. Ingerowałem tylko w gondole silnikowe, które odchudziłem w miarę możliwości. To chyba jedyny poważny mankament tego zestawu. Poza tym model jest... fajny, z delikatnymi linami podziałowymi i sporą ilością detali. Komorę bombową można wykonać otwartą (z czego zrezygnowałem). Mimo, że fabrycznie były 3 różne schematy malowania, to zdecydowałem się na inny wybór oznakowania i samodzielne wykonanie liter kodowych. Pierwszy raz drukowałem kalkomanie, ale wyszło całkiem nieźle (trochę może zbyt gruby jest zakupiony przezroczysty film). Przy okazji mam zapas "Stammkennzeichen" na wszystkie możliwe okazje! Malowanie emaliami Model Mastera z linii autentyków, akrylowy werniks, olejny dark wash Mig'a. Ślady eksplotacyjne praktycznie pominąłem, co jest typowe dla moich produkcji. 410ki raczej rzadko goszczą w galeriach, także mam nadzieję że z ciekawością obejrzycie moją interpretację. Jak zwykle liczę na Wasze opinie!
  6. Też lubię ten kolor i też pomalowałem nim wnętrze "Grace" ale warto mieć świadomość, że aotake-iro to farba antykorozyjna, służąca do zabezpieczenia powierzchni wewnętrznych płatowca, ale kokpity z reguły malowano odcieniami zieleni. Pomijam tu już kwestię, że pod koniec wojny często w ogóle pomijano zabezpieczanie antykorozyjne zostawiając naturalny dural, bo życie samolotów było zbyt krótkie...
  7. Na Twoim miejscu oderwałbym delikatnie oszklenie i potraktował cleanluxem (nie matowi szkła, sprawdzone w 100%).
  8. Technicznie może i tak, ale ten samolot nie był tak podniszczony! Jego stan łatwo jest ocenić, bo jest świetnie udokumentowany zdjęciami i filmami dokumentalnymi. Samolot dowódcy grupy lotniczej (CAG) był z pewnością oczkiem w głowie mechaników, pomiajając fakt że Campbell wział kolejną nowiutką maszynę jak tylko pojawiły się problemy z silnikiem w poprzedniku (Minsi II). Generalnie model fajny. Widać spory nakład pracy, efekty eksplatacyjne są zrobione ciekawie, ale szkoda, że realizm na tym ucierpiał. Od poziomu całości odbiega mało przejrzyste oszklenie.
  9. Banny

    MiG-21bis 1:48 Eduard

    Mnie też się podoba, gratulacje! PS Oprócz planów ogólnych przydałoby się parę zbliżeń detali.
  10. Banny

    MI-2 2212 AEROPLAST 1/48

    Model bardzo mi się podoba (choć na wiatrakach się nie znam). Natomiast dość kontrowersyjne moim zdaniem jest umieszczenie lustra na pasie... Co prawda pozwala obejrzeć detale spodu, ale jednocześnie psuje dioramowa scenkę, która wygląda przez to mało realistycznie.
  11. No niewiele pomogą bo historia Ar-240 jest pełna białych plam i domysłów. Np. o prezentowanym BO+RD jest tylko wzmianka o tym że ten egzemplarz był testowany pod względem osiągów i miał się stać protoplastą nocnego myśliwca. Natomiast nie jest pewne jak wyglądał, nie są znane zdjęcia tej maszyny. Nawet nie wiadomo czy miał anteny radarów. Schemat malowania oczywiście to fantazja Revella, wzorowany wyraźnie na Ta-154. Tak na marginesie, to ostatni ukończony Ar-240 przed wstrzymaniem projektu. Co do modelu to poprawnie, choć jak wyżej wspomniano razi niespasowany nos z kadłubem. Antenki szpecą ten model, oprócz tego że są zbyt grube, to mają niewłaściwy kształt. Warto by było dołożyć jakieś blaszkowe. No i uparcie trzymasz się tego głęboko matowego werniksu, który "zabija" bryłę modelu... Zdjęcia mogłyby być lepiej wykadrowane, poza tym nie widać spodu. Ale fajnie że zrobiłeś tak rzadki okaz i nam pokazałeś. Poza nadmiernie uproszczonymi antenkami zestaw bardzo fajny jak na nie najnowsze dzieło Revella. Akuratnie też go składam i jestem mile zaskoczony. Dziwne że rzadko pojawia się w galeriach, bo samolot ciekawy i model OK.
  12. W sumie to ciekawe, że tak mało się pokazuje w galeriach polskich F-16 w skali 1/72... Ciekawe, czy nowy "debeściacki" zestaw Tamiya to zmieni???
  13. Model wygląda poprawnie, ale moim zdaniem bez rewelacji... Zabrakło nieco wykończenia detali, być może powodował to pośpiech? Brak washa na zbiornikach kadłubowych wygląda niekonsekwentnie, tym bardziej że na reszcie modelu jest bardzo ostry (skoro rowki na konformach niezbyt nadawały się do washowania, można to było zrobić np. cienkim ołówkiem). Brak zaznaczenia szybek snajpera to tylko jeden z detali. Brakuje także np. podmalowania widocznej części spadochronu albo świateł pozycyjnych na piramidkach pod kabiną. A w podnoszonej części osłony kabiny zabrakło czarnej lamówki (ciekawe, że w stałej części jest). Dziwnie też wyglądają plamy kamo: na prawym stateczniku widać charakterystyczne przyciemnienie brzegów, a na reszcie modelu już się nie chciało tego zrobić? W sumie wszystko to drobiazgi, łatwe zresztą w większości do poprawienia, ale rzutują na efekt końcowy. Oznakowanie ciekawe i oryginalne, choć taka łowicka wycinanka osobiście niezbyt przypada mi do gustu. Podobnie jak podwieszenie wszystkiego co matka natura dała, nie dość że zbiorniki konforemne, to podskrzydłowe i jeszcze podkadłubowy... Misja za Ural jak nic!
  14. Banny

    MIG 15 Eduard 1/72

    A no to błąd w założeniu. Przy panelach przejście powinno być właśnie ostre, wynikało przecież nie z malowania (rozkurzu farby) tylko różnic w odcienu płatów blachy...
  15. Banny

    MIG 15 Eduard 1/72

    Gdyby nie to rozmycie farby przy panelach, byłoby całkiem fajnie... Nie chciało ci się maskować?
  16. Banny

    F-102A 1/72 MENG

    Mnie się bardzo podoba techniczne wykonanie. Merytoryki nie ocenię, bo się nie znam. Przy tym dość rzadki temat!
  17. Banny

    F-18E Super Hornet 1/72

    Model wygląda na poprawnie zbudowany, choć wash nie do końca się udał (efekt tzw kartonówki). Jest zbyt ciemny na tak jasnym malowaniu, poza tym pogłębianie linii było błędem. Ale jak rozumiem stosowałaś tę technikę pierwszy raz, także nabyte doświadczenie powinno procentować. Powodzenia przy kolejnych projektach!
  18. Banny

    Szybowiec Gil, 1:72, Siedlce

    Co do grafiki na pudełkach, to moim zdaniem nic nie jest w stanie przebić serii bohomazów w sowieckich edycjach FROGów... O użytym "ekologicznym" kartonie nie wspominając.
  19. Banny

    Szybowiec Gil, 1:72, Siedlce

    Oprócz wymienionych przez Kolegów braków rzuca się w oczy także brak skopiowanego z netu wprowadzenia... Ale to może dlatego, że w Wikipedii Gil się nie doczekał opisu? A tak poza tym mnie się model podoba! Zawsze to miło zobaczyć coś ciekawego tematycznie i czysto zrobionego.
  20. Bez przesady z tym ekspertem! Co prawda Grace faktycznie popełniłem ( http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=31697 ), ale było to na tyle dawno, że nie pamiętam z jakich źródeł korzystałem. Ale jest prawdopodobne, że mam coś na ten temat z japońskich wydawnictw. Sprawdzę. Swoją drogą, Grace to był jeden z pierwszych modeli, które malowałem aero... Może u spitona ta tradycja zostanie podtrzymana haha???
  21. Banny

    P-51 Mustang Airfix 1/72

    Hehe fakt. Ale go RAV przycisnął do ściany!
  22. Banny

    F-5B Lightning Saint Ex`a

    Prezentujesz wyjątkowo pracochłonną metodę na nabieranie modelarskiego doświadczenia, pozbawioną racjonalnych przesłanek. Jeśli nie liczy się dla Ciebie efekt końcowy, tylko sam fakt poświecenia (wyrzucenia w błoto?) iluś tam dziesiątek czy setek roboczogodzin na model, to jesteś na dobrej drodze. Moim zdaniem doświadczenie modelarskie można nabierać stopniowo, w znacznie mniej bolesny i stresujący sposób, ale oczywiście to Twój czas i Twoja decyzja jak będziesz się bawił modelarstwem! W końcu nie każdy musi lubić, żeby było łatwo i przyjemnie... PS Poprawianie FW-190 Matchboxa, uzupełnianie o blachy, żywice itd. zresztą bardzo dobrze to ilustruje.
  23. Banny

    F-5B Lightning Saint Ex`a

    Gratuluję samozaparcia i ukończenia modelu Danio. Co prawda na zbliżeniach sporo traci, ale na pewno miały to wpływ perturbacje z budową. Takie tylko przemyślenie... Angażując w budowę modelu sporo sił i środków warto być pewnym swoich modelarskich umiejętności, wiedzy i doświadczenia. Inaczej nazbyt ambitny projekt może łatwo przemienić się w brazylijski serial, pełny dramatycznych zwrotów akcji. Ale jak to mawiają koniec wieńczy dzieło, także jeszcze raz wyrazy uznania!
  24. Banny

    F6F5 Hellcat 1/72 Italeri

    Papiery na ryski hehe? Nie szkoda róż gdy płonie las!
  25. Banny

    P-51 Mustang Airfix 1/72

    Czyli s...piton siedzi i zawija w sreberka? Jestem ciekawy efektu końcowego, bo ten widoczny na zdjęciu powyżej jest dość przeciętny... Co do natrysku sprayem... Zanim się dorobiłem aero, to kiedyś próbowałem ze sprayem samochodowym Motip, takim do felg i efekt nie był jakoś dramatycznie kiepski:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.