Skocz do zawartości

Banny

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 064
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Banny

  1. Banny

    F-15E Revell 1:48

    Karambolis, a ja próbowałem dokładnie tych samych farb i wnioski mam diametralnie różne. Gunze C mi kompletnie nie odpowiadają, Model Mastery olejne jakoś toleruję, ale najbardziej mi pasują Humbrole.
  2. Spiton, nie powiem że jestem fanem takiego eksperymentalnego i "artystycznego" podejścia do wykonania modeli, ale Twoje produkcje zawsze z ciekawością oglądam. Może dlatego, że są tak inne od mojego nieco ascetycznego modelarstwa? W każdym razie gratuluję ukończenia modelu i czekam na kolejne produkcje!
  3. Biografię pilota można znaleźć np. na mojej starej stronce, niestety tylko po angielsku: http://www.elknet.pl/acestory/cantacuzino/cantacuzino.htm . Co do modelu to OK, rzadko spotykane oznakowanie. Ale powierzchnia wyszła kaszkowato. Trudno rzec czy to wina farby czy werniksu.
  4. Banny

    F-15E Revell 1:48

    Niedawno robiłem F-15E, także miło zobaczyć "orzełka" w innym wykonaniu. Model może podobać się, gratulacje. Jednak jakoś jestem ostatnio przeczulony na punkcie ustawienia sterów/lotek. Może w czasach elektronicznego sterowania fly-by-wire ustawienie obydwu lotek w tej samej pozycji do dołu jest możliwe (?), ale wygląda to mało elegancko. Podobnie różne wydaje się wychylenie płytowych sterów wysokości. Ale na odrzutowcach się nie znam, w każdym razie w czasach mechanicznych sterów taki układ byłby niemożliwy.
  5. Przydałaby się wiedza, w jaki sposób działają lotki w samolocie...
  6. Banny

    Ju-88 A4 Revell 1:72

    Przeprosiny są zbędne i w żadnym razie nie czuję się dotknięty! Dalibóg, masz chyba jakieś rozchwiania emocjonalne...
  7. Banny

    Ju-88 A4 Revell 1:72

    Modelożerco. Pomagając Tobie i wskazując własciwą kolorystykę wykazałem się życzliwością i chęcią pomocy Koledze modelarzowi. Naprostowałem też błędną informacje podaną przez Ciebie, aby inni początkujący modelarze nie sugerowali się. Nie przypisuj mi żadnych innych intencji. Skoro nie umiesz przyznać się do pomyłki, to nie lej już wody o patentach modelarskich itp. Szkoda czasu na pisanie, o czytaniu nie wspominając.
  8. Banny

    Ju-88 A4 Revell 1:72

    Modelożerca, nie interesuje mnie czy się ze mną zgadzasz. Masz nikłą wiedzę w temacie, co widać także po tym, że wzorujesz się na instrukcji Revella, a nie na opracowaniach fachowych. Mnie paleta barw tej firmy nie jest znana ale zerknąłem sobie do zestawienia farb ( http://www.revell.de/fileadmin/images/Download/Farbtafeln/Farbtafeln_Email_DE.pdf ) Okazuje się że Revell pokazuje właściwie: w kokpicie powinien być ciemnoszary (matt 77, odpowiednik RLM66) a pozostałe powierzchnie wewnętrzne jasnooliwkowy (matt 46, odpowiednik RLM02). Maluj farbkami, które podaje Revell i będzie OK.
  9. Banny

    P-40 AVG - Airfix 1/72

    Model wygląda na poprawnie złożony, choć zdjęcia zbyt dużo nie pokazują. Trochę rażą postrzępione i niedomalowane krawędzie na łączeniu kolorów, ale widziałem już Twoje gorsze produkcje... Także progres jest. Jak machniesz jeszcze z setkę modeli, to powinno być dobrze. [tu pozwoliłem sobie na drobna ironię]
  10. Banny

    Ju-88 A4 Revell 1:72

    Kokpit powinien być RLM66, pozostała cześć wnętrza samolotu RLM02. A Ju-88 Revella jak na tak mocno pokawałkowany model skleja się bardzo przyjemnie, też go akurat robię.
  11. Banny

    Lavochkin La-7 Eduard 1:48

    Malowanie i wykończenie super! Szkoda że pod wiatrochronem szpara, a odsuwana część osłony "wisi" w powietrzu (łatwo można by ją było wygiąć z cienkiej plexi).
  12. Jakiego życia? Taki model można skleić i pomalować w jeden dzień. Tak się właśnie kiedyś robiło modele. Była to weekendowa zabawa, a nie kilkumiesięczna "orka", jak się często robi modele obecnie (patrząc na warsztaty).
  13. Dzięki za wpisy! Co do Beaufightera w skali 1/72 to chodziły jakieś plotki o nowym Airfixie, ale w zapowiedziach na rok 2014 nic na ten temat nie ma. Także cieszę się, że udało mi się kupić zestaw Hasegawy który wygląda naprawdę solidnie, choć tanio nie było... Obecnie to rarytas, Japończycy od dawna nie wypuścili wznowienia tego modelu.
  14. (zdjęcia: http://www.polishairforce.pl/dyw307zdj.html, http://www.polishsquadronsremembered.com/ ) Trochę historii 10 września 1942 dywizjon 307 obchodził drugą rocznicę powstania. Impreza była przygotowana wyjątkowo uroczyście, zaproszono wielu gości. Najważniejszym z nich był Naczelny Wódz PSZ. Generał Władysław Sikorski chcąc specjalnie uhonorować gospodarzy zdecydował się przybyć na pokładzie... Beaufightera! O godzinie 10:15 z lotniska Northolt pod Londynem wystartował Beaufighter EW-V EL146, pilotowany przez dowódcę dywizjonu 307 W/C Jana Michałowskiego. Miejsce na fotelu radioobserwatora zajmował gen. Sikorski. Towarzyszył mu tylko adiutant F/L Czesław Główczyński (pilot 162 Esk. we wrześniu 1939, GC 1/145 we Francji, 302 Sq w czasie BoB, 5 1/2 pewnych zestrzeleń). To wyjątkowy przypadek, aby osoba tej rangi co głównodowodzący podróżowała w samolocie bojowym, bez świty i eskorty. Choć w przypadku zagrożenia polski myśliwiec mógł się sam bronić, ponoć był uzbrojony. W bazie 307go, lotnisku Clyst Honiton, niecodzienny gość wylądował o godzinie 11:05 (zdjęcie nr 1). Najpierw wysiadł Główczyński i pomógł opuścić samolot generałowi (zdjęcie nr 2). Naczelnego Wodza powitali Stanisław Ujejski (inspektor PSP), G/C Stefan Pawlikowski (oficer łącznikowy przy Fighter Command) i G/C Edward Jones (komendant lotniska). Po przeglądzie odbyła się msza wojskowa. Po bokach zaimprowizowanego ołtarza polowego stały Beaufightery z 307go: po prawej EW-R Ranoszka (zdjęcie nr 3), po lewej EW-V Michałowskiego. Kiedy zakończyła się dekoracja personelu 307go polskimi odznaczeniami bojowymi, generałowi Sikorskiemu przypięto odznakę dywizjonu, przy czym zgodnie z przyjętą dywizjonową tradycją musiał trzykrotnie zahukać niczym puchacz, co wywołałało sporą radość i aplauz zgromadzonych. Beaufighter Mk. VI NF EL146 EW-V był nowym samolotem, który niedawno przybył do jednostki (16.08.1943). Zresztą zapewne dlatego wybrano go do tej zaszczytnej misji. W grudniu 1942 dywizjon 307 otrzymał pierwszą partię Mosquito NF II, a EL146 spisano ze stanu 11 stycznia 1943. Loty bojowe wykonywała na tej maszynie najcześciej załoga J. Michałowski i S. Szkop. Niestety, dowódca dywizjonu 307 wkrótce zginął wraz ze swoim obserwatorem podczas lotu treningowego na Mosquito (21.03.1943). O modelu Tym razem prezentuję model wykonany... ok 30 lat temu! Wykonując niedawno prezentowane Mosquito i interesując się historią 307go postanowiłem odświeżyć ten zabytek ze swojej kolekcji. To konwersja zestawu Mk XXI FROG/Novo. O ile pamiętam doprowadzenie go do wersji Mk VI wymagało kilku zmian i poprawek. Malowany pędzlem, emalią uzyskaną z rozcieńczenia farb artystycznych (na początku lat 80-ych ubiegłego wieku farby modelarskie były trudno osiągalne). Model oryginalnie był w takim samym oznakowaniu, a kalkomanie wykonałem samodzielnie (o ile zdobycie farb było wtedy trudne, to kalkomanii było wręcz niemożliwe!). Niestety, przez lata moje kalki samoróbki częsciowo się odkleiły, a przy próbie umycia z kurzu ich resztki spłynęły razem z wodą (model nie był zawerniksowany). Ponieważ miałem zestaw Techmodu (szykuję się do zrobienia Baeu Ranoszka w oparciu o zestaw Hasegawy) to odtworzyłem oznakowanie, tak że z moich starych, ręcznie produkowanych kalkomanii, zostały tylko kokardy na górnych powierzchnich. Musiałem też uzupełnić ubytki w antenkach, które przez lata się poobłamywały, tym bardziej że były zrobione w dość delikatny sposób. Teraz wstawiłem solidniejsze, powinny wytrzymać kolejne 30 lat heh. Poza tymi zmianami i położeniu bezbarwnego lakieru natryskiem, model jest zachowany w oryginalnej postaci. Kilka zdjęć zrobiłem przy okazji sesji z Mosquito. Mam nadzieję, że będziecie wyrozumiali dla tego modelarskiego weterana.
  15. Fajnie, że wróciłeś do modelowania! Samolot ciekawy, model solidnie wykonany. Tak trzymać!
  16. Dawno nie widziałem nic w Twoim wykonaniu także fajnie spiton że robisz ten ciekawy samolot... Widzę, że będą kontrowersje. Jak zwykle!
  17. Banny

    Ju 87B2/U4 Stuka w skid 1/48

    Samoloty niemieckie miały tzw Stammkennzeichen nadawane fabrycznie. Z reguły kody te były zamalowywane po trafieniu nowej maszyny do jednostki i naniesieniu kodu dywizjonowego, ale jak widać nie zawsze. Dla przykładu tak wyglądały Stammkennzeichen na Friedrichu:
  18. Banny

    Ju 87B2/U4 Stuka w skid 1/48

    Tak w ogóle przepraszam Metys, że się wciąłem ze swoimi dociekaniami, ale zarówno literatura jak i producenci modeli nazbyt często modelarzom wciskają merytoryczny kit. Jestem trochę przeczulony na tym punkcie i jak widzę jakieś anomalie (jak np. odwrócony kod na skrzydłach) to zapalają mi się światełka alarmowe... Osobiście nie widzę nic złego w wykonaniu modeli oznaczonych fikcyjnie, albo o wyglądzie domniemanym (sam popełniłem ostatnio takie Mosquito), jednak wskazane by było aby modelarze, którzy poświęcają ileś tam dziesiątek czy setek godzin na odtworzenie obiektu, mieli świadomość tego faktu i wykonanie w takim a nie innym oznaczeniu było ich wyborem a nie wpadką w zastawioną historyczną pułapkę. A wracając do Ju-87B w wersji U4 to problem polegał na tym, że prawdopodobnie testowano prototypowe podwozie nartowe tylko na jednym egzemplarzu. Planowanego zamówienia na 155 sztuk modyfikacji U4 nigdy nie zrealizowano, także w jednostkach bojowych tak wyposażone maszyny się nie pojawiły.
  19. Bardzo urokliwy samolocik! Owiewki można byłoby tylko wyciąć z jakiejś cienkiej folii przezroczystej, bo te fabryczne grubaśnie i mało przejrzyste.
  20. Banny

    Ju 87B2/U4 Stuka w skid 1/48

    Nie zmienia to faktu, że Junkersik bardzo fajnie wykonany! Czekam na galerię.
  21. Banny

    Ju 87B2/U4 Stuka w skid 1/48

    Trudno znaleźć, coś co nie istnieje. Zrobiłem drobny reserch w tej sprawie. Wynika, że ktoś kiedyś wyrysował kolorówkę w tym fikcyjnym oznaczeniu F1+DJ. Zapewne wzorował się na tym zdjęciu: co było ewidentnym nonsensem, bo "DJ" było po nieprawidłowej stronie skrzydła. Później podłapał to producent modelu, a jak pojawiło się w internecie ileś tam modeli to konfabulacja sama się już napędza... A dlaczego można stwierdzić, że to legenda? Otóż istnieje zdjęcie z tej samej sesji, z drugiej strony, na którym widać kolejną literę oznaczenia kodowego "K". Czyli oznaczenie brzmiało "DJ+K?". Zresztą Hasegawa chyba zauważyła swój błąd, bo wypuściła zestaw z bardziej prawdopodobnym oznaczeniem DJ+KA
  22. Wygląda jak Św. Graal. Z przykrywką.
  23. Takie zbliżenia nie zawsze służą skali 1/72. Mogą pokazać co jest zrobione fajnie, ale i ukazują niedokładności, które trudno uniknąć przy tej skali... Po naniesieniu kalkomanii trzeba poprawić wash, bo wykończenie powierzchni wygląda niekonsekwentnie (zanika struktura płatowca pod kalkomaniami). Ja przeciągam linie podziałowe miękkim ołówkiem na kalce. Ma to dwa plusy: tworzy zaciemnienie podobne do washa i jednocześnie wciska kalkę w zagłębienie, jeśli płyny nie ściągnęły.
  24. Banny

    Ju 87B2/U4 Stuka w skid 1/48

    A to oznakowanie z pomylonym kodem podskrzydłowym to skąd wzięte tak dla ciekawości?
  25. Jak mnie pamięć nie myli, to we wnękach podwozia P-40B był płócienny pokrowiec, zakrywający wewnętrzne "bebechy"...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.