Hm...
Tak Dziagwa... Nawet nie chce mi się już ciebie cytować...
Po jakimś tam sukcesie wychowawczym, zaczynasz się błyskawicznie uwsteczniać...
Zatem w mojej skali monotonności i nudy masz najwyższą ocenę...
Za to w skali normalności łapiesz się na dwóję... Z wpisem do akt...
Jest wielka różnica między jak to lubisz nadużywać, zresztą nie tylko TY tak zwaną konstruktywną (nie znoszę przez takich jak ty tego ładnego określenia... ) oceną, a jeżdżeniem po kimś dla samego krytykanctwa... (Nie rozpoznajesz ogniw, i śladów po "wypychaczach"...)
Więc również za kiepską formę krytyki, niechlujną i niezamaskowaną grzecznością masz również ocenę najniższą.. Tak niską, że wręcz nudną, i wielce monotonną...
Jednym słowem zapełnia ci się dzienniczek kiepskimi ocenami...