-
Liczba zawartości
2 558 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Nie no, to wiadomość przewspaniała! Nasi będą mogli się szkolić a nie sprzątać swoje jednostki. Druga wiadomość jest już mniej wspaniała. Oddaliśmy za darmo prawie 500 czołgów. Teraz będziemy mieli gdzie składować te, które sobie kupimy za pieniądze zapewne z kredytu. Jesteśmy naprawdę bogatym państwem. Żadne inne państwo nie podjęło tak nieodpowiedzialnej i na dodatek niegospodarnej decyzji. Znowu mamy zastaw się a postaw się bez żadnego wsparcia ze strony sojuszników, a przecież możnaby to zrobić na zasadzie częściowej wymiany. Nawet zaszantażować, zagrać na sumieniu państw wyznających wspólne "wolnościowe wartości"bo te mają świetną wymówkę, żeby trzymać swój sprzęt u siebie bo Ukraińcy nie znają tych konstrukcji, ale naszym w zamian tez nie chcą nic dać. Można by powiedzieć, że to stary złom itd ale działo ma, porusza się o własnych siłach i na Ukrainie będzie robić to do czego został stworzony a u nas zdaje się w ustach krytyków sprzętem kompletnie nieprzydatnym. Zresztą to nie czasy WWII, żeby produkować nowe egzemplarze w warunkach wojennych bo mobilność wojsk o wiele większa, zasięg rażenia lotnictwa, rakiet itd a technologia produkcji o wiele bardzie złożona. Nie wystarczy setka egzemplarzy paradnych bo nawet najlepszy czołg można zniszczyć czy unieruchomić w jednej chwili a produkcja nowego czy naprawa już taka szybka nie jest. Ruscy znów miażdżą masą, nie technologią czy nowatorska taktyką. Trzeba mieć nowoczesną armię i trzeba mieć rezerwy.
-
Ma na tyle zasobów żeby doprowadzić tę "operację specjalną" do zachodniej granicy, bo cynizm jej władz jest nieskończony a i ludzi, którzy rzucą swoje życie na szalę żeby wyrwać się z nędzy nie brakuje. A wielkomiejska opinia publiczna ma to zapewne głęboko gdzieś czy zginie milion azjatów w rosyjskich mundurach - ważne, że Rosja znów jest wielka. Za to społeczeństwa zachodnie będą coraz bardziej znużone tą wojną bo sankcje nie powaliły agresora a raczej zadziałały w druga stronę (co będzie w zimie?). Postawa NATO i Unii w kwestii pomocy i kapanie sprzętem wydaje się być taką grą na czas. Przypomina mi to trochę naiwność Chamberlaina, który wciąż miał nadzieję na pokój a trochę wyrachowanie Churchilla, który zabrał swoje myśliwce z przegranej sprawy (Francja) by te później broniły angielskiego nieba. Choćby nie wiem jak dzielnie Ukraińcy się bili to niestety nie wróżę tam szybko powrotu do normalności, bo wolny świat trochę chce ale boi się.
-
SKOT-1 42 pułk zmechanizowany Red Tank Miniatures 1:35
TAW odpowiedział Szupryt → na temat → [M]Galerie
Bardzo zacny czyścioszek. Z dalsza wszytko bardzo dobrze ale z bliższa już widać, że druk 3D to raczej melodia przyszłości w modelarstwie niż, produkty do których zdążyliśmy przywyknąć w tym hobby. Chodzi mi i o cenę jak i chropowatość elementów płaskich, których obróbka do najprzyjemniejszych nie należy no i można to tez przypłacić utratą paru detali. Zważywszy na materiał wyjściowy i posuchę na modele tego pojazdu wyszedł naprawdę fajny i unikatowy model . Jedynie tam na przodzie na łączniu płyt mogłeś poświęcić trochę więcej czasu. -
Raczej nikt nie rozpocznie ofensywy od odpalenia atomu. A żeby sojusznicy nam pomogli to też trzeba będzie dać im czas bo to co mają tu na miejscu i nasza rozbrojona/nieprzystosowana do nowego sprzętu armia może nie wystarczyć. I jak ruscy sobie dojdą do naszej zachodniej granicy i powiedzą ogółowi, że więcej nie chcą bo odzyskali swoją strefę wpływów to wierzysz, że NATO będzie odbijać polskie ziemie co groziłoby konfliktem na apokaliptyczna skalę? Ja nie mówię, że nic mamy nie dawać Ukrainie ale robić to mądrze bo musimy mieć własne zdolności do obrony i spowalniania ofensywy i to powinien być priorytet naszego rządu żeby sojuszników w tym uświadomić. Że tak jak Ukraina teraz, tak my kiedyś możemy kupować wszystkim pozostałym czas na reakcję. Twarda postawa - my dozbrajamy Ukrainę sprzętem, w którym są w stanie walczyć od zaraz "za wolność wasza i naszą" ale w zamian potrzebujemy solidarnego wsparcia w uzupełnianiu naszego potencjału jako państwa frontowego. Wymagam od naszego rządu roztropnych decyzji z twardym zabezpieczeniem, a nie oddamy wszystko co będzie trzeba, weźmiemy kredyt i jakoś to będzie... A tak na marginesie jak przebiega służba w naszych "przezbrajanych" brygadach pancernych? Alarm pożarowy i zamiatanie placu przed jednostką? Manewry z kartonowymi atrapami czołgów na rowerach? Oni już powinni się szkolić na nowym, dostarczonym już sprzecie. Tylko nie mówcie, że taki transport zajmuje czas itd. bo jak w razie "W" taki przerzut będzie wyglądał jak my tu nie będziemy mieć niczego?
-
Może trochę niepoprawnie politycznie się tu wypowiem i wbrew panującym trendom i wyjdę na kolegę orków śmierdzącego onucą ale zaczyna mnie to wszystko przerażać. To co robi nasz rzad w kwestii przekazywania uzbrojenia wydaje się być w dobrym interesie strategicznym, ale jest tez cholernie nieodpowiedzialne. To nie jest modernizacja, ale taktyka spalonej ziemi wykonana na naszej armii. Oddajemy sprzęt tu i teraz mając w ręku jedynie kontrakty rozłożone na lata lub (chyba) tylko ustne zapewnienia jak w przypadku Leopardów. A nawet jak doczekamy się już tego sprzętu to trzeba go będzie jeszcze opanować. No i do tego wsparcia w sprzęcie powinien się chyba dołożyć (a nasz rząd powinien działać w uzgodnieniu) cały ogół naszych sojuszników bo jak oddajemy sprzęt stronie walczącej w interesie całego NATO to chyba powinni się poczuwać do uzupełnienia strat państwa frontowego. A my zostajemy z niczym i musimy wszystko kupować. Pomoc Ukrainie leży jak najbardziej w naszym interesie ale podstawą w każdej dziedzinie ratownictwa to zasada: "dobry ratownik to żywy ratownik", a my jesteśmy jednak za ciency w uszach i nie wydolimy na polu gospodarczym, humanitarnym i wojskowym. Możemy więc doprowadzić do tego, że będziemy państwem upadłym, którego nasi sojusznicy nie będą widzieli sensu bronić, bo poza USA to ci najwięksi gracze stoją trochę w rozkroku by nie spalić mostów. A my oczywiście wszystko na jedną kartę, tylko że postawiliśmy na tę słabszą. Bo fajnie się czyta jak biorą te czołgi na traktory i walą w drony słoikami ale prawda jest taka, że ruscy cały czas idą na przód. Ukraińcy mieli czym pokazać w pierwszym etapie wojny, że warto im pomóc i chciałbym żeby w razie czego Polska Armia też miała taką możliwość a nie żeby padła w trzy dni zanim NATO ustali wspólne stanowisko. No i chciałbym jeszcze zdążyć odprowadzić rodzinę do bezpiecznej granicy zanim sam będę się musiał mierzyć z tym zdemoroalizowanym wrogiem. Na osłodę dodam jeszcze "prywatną opinię" pewnego ambasadora, dla którego Polska była takim samym wrogiem jak trzeci reich i sowieta. Rozumiecie, dwie najkrwawsze dyktatury w historii i nasze państwo na równi. Przeraża mnie to...
-
Sam odcień z brązu na zieleń to zmienione tylko olejami na zasadzie gęstej biedronki bardzo równomiernie rozcieranej. Była tam jeszcze mgiełka pod sam koniec z z farby flat earth ale tak zachowawczo popryskana, że właściwie pomijalna. Cała robota to oleje i lakier matowy na sam koniec. I tu to się cholernie nie zgodzę. Malarz jest bardzo dobry i nie potrzebuje takich zestawów. Taki zestaw właśnie ogranicza dobrego malarza bo narzuca odcienie i etapy rozjaśnień i może górnolotnie to powiem: z artystycznej wizji robi proces technologiczny (najpierw pomaluj tym, potem tamtym a na koniec takim bo MY sobie tak to właśnie założyliśmy). Może dobre dla kogoś kto zaczyna, albo jeszcze nie ma wiary we własne umiejętności bo jednak jak masz podane krok po kroku to wydaje się łatwiejsze. Zresztą każdy dobry malarz artysta miesza sobie kolory pośrednie sam na palecie. Jakiś tego powód musi być EDIT. Jak już będziesz robił testy to weź pod uwagę clear green z Tamki. Farba przeźroczysta więc nasyci ale nic nie powinna zasłonić. Ale jakim odcieniem nasyci tak przygotowaną powierzchnie to nie wiem, więc jakby co to testuj od spodu.
-
Będziesz próbował metodą doświadczalną więc do jakiegoś rozwiązania na pewno dojdziesz Mi się wydaje, że kupienie takiego zestawu do modulacji to jest trochę jak założenie sobie kagańca. Odcienie mamy już sztywno krok po kroku narzucone i trzeba się z góry nastawić na cztery etapy malowania czy nam to w danym momencie pasuje czy już wyglądałby na to, że jest już dobrze. A tu się okazuje że pasowałoby jeszcze ten najjaśniejszy gdzieś położyć. Ze swojego jako takiego doświadczenia napiszę tylko, że często boimy się, że po samym malowaniu model nam ściemniej po bezbarwnym i olejach. Jest w tym trochę racji, ale tak naprawdę jedynie trochę. Model wyraźnie ciemnieje po lakierze błyszczącym - fakt niezaprzeczalny! Ale ten efekt jest w 80% odwracalny przy końcowym zabezpieczeniu modelu lakierem matowym - w efekcie wracamy prawie (bo na pewno nie całkowicie) do punku wyjścia przed pierwszym bezbarwnym. Druga sprawa, że model ciemnieje po olejach - moim zdaniem nieprawda. Wszystko zależy czego i jak będziemy używać. Pozwolisz, że przytoczę przykład z własnego podwórka. Model malowany Olive Drab na czarno białym jak to u mnie najczęściej bywa. Jak widać na drugim zdjęciu (to jeszcze przed położeniem lakieru błyszczącego) to ciemny jak tabaka w rogu i wogóle na tym etapie słabo rokował pod wzgledem modelarskim - bo jak teraz taki ciemny to dopiero jaki będzie na końcu? Ale jak się nie jedzie washem po całości albo chociaż dobrze się go potem wyciera i zastosuje jakieś biele, żółcie, jasne odcienie ziemiste i z brązów np ochrę to można nawet "oszukać przeznaczenie" i wyjść jaśniej niż się do tego wchodziło. Ja jeszcze musiałem użyć całkiem niemałą ilość zieleni bo nie chciałem go w takim mocnym brązie. Także nie ma się co bać kiedy wydaje się, że jest trochę za ciemno choć wiadomo, że jak jest jaśniej to jest potem łatwiej. A olejny olive drab (oryginalny) umieszasz sobie z ochry i czarnego - do weatheringu Shermana będziesz miał jak znalazł
-
Oshkosh M1240 (A1) M-ATV, M1245 M-ATV, M1277 M-ATV - warsztat zbiorczy
TAW odpowiedział mandrivecs → na temat → [M]Warsztat
Bardzo mi się to podoba - kontynuujcie Ciekawy ten pojazd i można się pobawić w duperelizację z czego skwapliwie korzystasz i każdy kolejny drobiazg robi robotę -
Nie można odmówić tego, że ładnie to wygląda ale też nie można do końca powiedzieć, że jest to już właściwie nasycony OD. Właśnie o nasycenie barwą a nie o samą jasność chodzi, więc bezbarwny i różne washe same z siebie nie poprawią dostatecznie sytuacji. Często tak mam jak kładę kolor na czarno białą powierzchnię - zatracają się trochę efekty podskórne ale kolor jest bliższy temu czym powinien być. Tutaj przy wykorzystaniu zestawu do modulacji mógłbym się domyślić, że producent mocno ten kolor wybielił albo już na samym modelu "hajlajty" zajmują za dużą powierzchnię. Osobiście prysnąłbym mocno rozcieńczonym bazowym raz lub dwa bo kontrasty masz mocne i na pewno dużo na tym nie stracisz a skierujesz kolor na właściwe tory i nie będziesz się musiał mocno głowić jak weathering na nim zrobić, bo farba i tak będzie wyglądała na wypłowiałą. Zawsze też możesz zastosować olejną Olive Drab jako biedronka/pionowe mazy i też powinno ciekawie wyglądać. Z resztą zrobisz jak uznasz. Pokazałeś już wcześniej, że znasz się na rzeczy więc i tak jestem 99% przekonany że wyjdzie co najmniej bardzo dobry model.
-
To ja swój tłumik o wiele jaśniejszą malowałem.
-
Historii tego sprzętu nie znam, ale na zdjęciu masz bez żadnych wątpliwości nr 5309.
-
T-55 NTC of Libya - MiniArt / T-55 FRANKENSTEIN - Lee 1:35
TAW odpowiedział halset → na temat → [M]Warsztat
No dawaj dalej bo ten teaser bardzo teaserujący Co to za pikowany materacyk na tyle wieży? -
Malowałem go kolorem titanium (jako srebrzanka z lekkim kurzowym nalotem) i na to mgiełka z rotbraun jako rdzawe wypryski. Jaśniejszego właśnie nie chcę, bo to by była jak nówka sztuka a teraz po ciemnym washu wygląda jeszcze na lekko przepalony i trochę brudny a weatheringu już na nim nie będę robił. Inaczej to wszystko wygląda jak pokazuje się osobno w pełnej lampie, a jak siądzie na właściwym miejscu to się powinien dobrze wtopić w otoczenie. Co do palety PKP - Hataka powinna się tym zainteresować. PKP for modern Polish AFV Za to właśnie lubię naszą dzielną armię pod względem modelarskim - czym nie pomalujesz to będzie ok, no i każdy kamuflaż może być niepowtarzalny
-
Bardzo szybki ten warsztat czy też raczej relacja z budowy, a trzeba by trochę zwolnić i cofnąć się do dokładniejszej obróbki części jak choćby ten wielki szew na gaśnicy.
-
[S] IDF SHOT KAL "Gimel" w/ Battering Ram 1/35
TAW odpowiedział TAW → na temat → Giełda [S] Sprzedam
Aj waj inflacja rośnie a u mnie obniżka o 20 zł do równych 200stu. Mam urlop więc jakby co to wyślę z dnia na dzień a jak klient z Krakowa to może zaoszczędzić kolejne 15 zetek -
Poszły oleje. Biedronka i kurzenie. Jak to sobie przeschnie to dojdzie jeszcze wash punkowy żeby wyciągnąć parę szczegółów. Zdjęć trochę będzie bo na niektórych efekty są ledwo widoczne bo wciąż się mocno błyszczy. Tylko na kołach dosyć wyraźnie widać te oleje bo tam błyszczącego nie było.
-
Już sam lotniskowiec z "załogą" to jest kupa roboty a do tego cale otoczenie i to w bardzo dobrym wykonaniu. Zapowiada się praca o której będą mówić modelarze za niejednym morzem. Tak mniej więcej masz jakieś przewidywania kiedy ukończysz to wielkie dzieło?
-
No bo widzisz @Adams M1A1, czasem lepiej chyba jednak za dużo nie wiedzieć i cieszyć się z prostego składania... Ale jak tu się cieszyć kiedy wiesz, że coś nie gra... Dobrze, że jestem już na tym etapie na którym jestem i właśnie ten etap powstrzymuje mnie już na dobre z grzebaniem w konstrukcji przy nowo wykrytych babolach. Ale jestem bardzo ciekaw jak ta walka wygląda u Ciebie wiec może jakiś warsztacik? Ja już nie zdążę skorzystać ale dla innych chętnych to może być kopalnia wiedzy. Co do postępów u mnie to narazie niewiele, ale jak już wywołałeś to pokażę. Kalki na miejscu i zabezpieczone glossem - model gotowy do maziania olejami. Jeszcze tłumik. Nie wiem czy te nasze Urale miały tłumik malowany białą farbą czy srebrzanką ale ze względów czysto wizualnych mój egzemplarz będzie malowany srebrzanką z lekkim nalotem rudej. Chyba nawet w naszym wojsku najwięksi pedanci nie malowali całości po paru małych wypryskach
-
Jest cud i miód. Nie zapomnij tylko okiełznać lufy Browninga.
-
No to wszystkie zagadki rozwiązane Dzięki Panowie!
-
To jest bardzo dobry trop żeby czasem spojrzeć na drugi plan - dzięki wielkie!
-
Dzięki, dzięki Panowie lotnicy. Producenci dodatków bardzo dbają o to, żeby te kokpity jak najlepiej wyglądały - szkoda tylko, że w samym samolocie są już dosyć głęboko schowane. Skoro już wywołałeś egzemplarz, który będę robił to mam pytanie do ogółu znawców tematu, ale też o pomoc w zinterpretowaniu tego zdjecia. Instrukcja malowania jak i wszystkie modele LIMów z błyskawicą załogi wyborowej mają tę błyskawicę czerwoną. Tymczasem na tym zdjęciu mam pewne wątpliwości bo jeśli założyć, że nr taktyczny był czerwony to błyskawica wydaje się jaśniejsza, za to ma ciemniejszą obwódkę. *Zdjęcie zamieszczone jedynie w celu dyskusji. I tu by pasowała ta żółta błyskawica z czerwoną obwódką dołączona na arkuszu kalkomanii, która nie jest wykorzystywana w żadnym malowaniu z tego pudła - co o tym myślicie? Mam też pytanie o podskrzydłowe zbiorniki paliwa - tak ze zdjęcia da się rozstrzygnąć czy to są te ze statecznikami czy bez?
-
Kabina pilota zrobiona. Za celownik zabiorę się jak już zamknę połówki kadłuba i będę wiedział jak zgrywa mi się tablica przyrządów z całą obudową naokoło.
-
Pięknie zmalowany. Nie sposób się nie zatrzymać przy tak atrakcyjnym wykończeniu.
-
Na wypasie. Bardzo dobrze zrobiony, nietypowy model
