-
Liczba zawartości
2 558 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Ja mam tylko nadzieję, że Ci tego zdrowia jeszcze sporo zostało bo chciałbym zobaczyć jeszcze wiele modeli w Twoim wykonaniu i w takim wykonaniu. A co do modelu to no cóż... Absolutnie fantastyczny i tyle. Szkoda tylko, że zdjęcia nie są w stanie w pełni oddać tego ogromu pracy, który tu włożyłeś. Przydałoby się parę zbliżeń do wnętrza kabiny i silników. Gratulacje - absolutli tap madel
-
Po tytule spodziewałem się rzeczywiście czegoś innego ale miło się "rozczarowałem". Bardzo fajna, pomysłowa diorama
-
Gud prajz maj frend Taniej już nie będzie A tak na serio to dodatki wydłużają trochę zabawę z modelem no i efekt na końcu też nie bez różnicy. W moim przypadku jak średnio robię jeden model na pół roku, to jeśli wydam nawet 500 - 600 coraz mniej wartościowych biletów NyByPy na jeden warsztat to na miesiąc zabawy z tym hobby pójdzie około stówka, bo chemia i narzędzia zostają z modelu na model. Takie myślenie pozwala mi stłumić wyrzuty sumienia Gąsienice zestawowe rozwiązane w sposób taki, że są dwa długie ciągi ogniw na sztywno (bieg dolny i górny) a na zagięciach pojedyncze ogniwa do połączenia na kleju. Mi to nie za dobrze kiedyś wyszło na innym modelu. Sztywne paski mocno zdradzają każdą niedoskonałość w ustawieniu wahaczy no i finalny montaż po pomalowaniu też nie wyszedł dokładnie tak jak miałem w założeniach jeszcze przed malowaniem. Ruchome gąsienice zawsze jakoś bardziej naturalnie siadają na modelu, są bardziej "elastyczne" i zawsze uważam je za dobry dodatek, szczególnie kiedy cały bieg gąsienicy jest widoczny, bo jeśli górny jest zasłonięty np przez fartuchy to można tam jeszcze coś wyciemniać w razie problemów.
-
Wygląda tak, że łał ... Schodzace białe kamo to jest to co lubię. Pisałeś, że był tam problem z tym pokrowcem na włazie kierowcy i wieżą. Jak to rozwiązałeś? Coś trzeba było podpiłować?
-
Po mocnym powiększeniu tego zdjęcia uważam, że te ogniwka wyszły bardzo pierwszorzędnie Poproszę o przepis.
-
Witam. Po paru modelach nowszych konstrukcji postanowiłem wziąć na warsztat jakiś zabytek. Znużony nieskazitelnym stanem utrzymania naszego powojennego sprzętu będę mógł się teraz trochę wyżyć na modelu, a jak się wyżywać to najlepiej na ruskim czołgu Także na warsztat wjeżdża legenda: A skoro legenda to stwierdziłem, że nie pożałuję mu wyposażenia: blachy i lampa od Voyagera, blaszki od RFM (głównie ze względu na błotniki bo ten dedykowany zestaw był niewiele droższy od uniwersalnych błotników Abera), liny Eureki, gąsienice T-Rexa i lufa od Abera. Zacząłem standardowo od wanny i wahaczy. Pojawiły się pierwsze problemy ze spasowaniem. Pomimo całkiem fajnych spawów przygotowanych przez producenta to w praniu nie zgrywa się to tak fajnie po zamontowaniu. Mimo, że miejsca dosyć niewidoczne i narażone na intensywne brudzenie, które prawdopodobnie zakryłoby niedoskonałości to jednak zdecydowałem się wprowadzić poprawki. Będę też musiał zmienić kolejność wykonywania działań i zamiast kontynuować z kołami i gąsienicami to najpierw połączę wannę z górą żeby ostatecznie ustalić jej geometrię bo była nieźle przekoszona (na zdjęciu już po siłowym wyginaniu w drugą stronę a i tak widać, że coś nie gra). Liczę, że po połączeniu z górą na sztywno klejem sytuacja się wyprostuje i będzie można ustalać ostatecznie pozycję wahaczy i długość gąsienic.
-
Ja jednak ponarzekam na fotki bo ciężko mi obejrzeć model bez odwracania monitora do góry nogami, a nie mam do tego warunków... To jest galeria czy taki teaser? Nie dało się od razu tego zrobić porządnie? To w końcu kwestia warunków czy chęci z tymi zdjęciami? Szkoda, że tak podszedłeś do prezentacji swojej pracy bo sam model wygląda interesująco, za to galeria bardzo słabo
-
Piękna maszyna, świetne malowanie i weathering. Bardzo mi się podoba. Wkrótce bierzemy się z córą za Warhawka
-
Rysy na bokach - miód Dużo masz odprysków na płaskich powierzchniach a na krawędziach dosyć niewiele - będziesz jeszcze je młotkował?
-
Już lata nie malowałem winyli ale jak podkład dobrze siądzie na odtłuszczonej powierzchni to potem mogą być nawet wodorozcieńczalne i po latach nic się z nimi nie dzieje. Jeśli farba odchodzi płatami to nie jest problem samej farby ale przygotowania powierzchni - odtłuszczenie i podkład to podstawa bo winyle to śliska sprawa
-
Porządnie umyj w płynie do naczyń, opłukaj, poczekaj aż dobrze przeschnie i nie żałuj podkładu (im bardziej śmierdzący tym lepszy). Daj mu się utwardzić przynajmniej przez dobę a potem maluj i brudź. Dla zminimalizowania prawdopodobieństwa wtopy najlepiej zajmuj się gąsienicami tuż przed założeniem na model. Jak już będą na modelu i nie bedziesz nimi manipulował to już nic złego nie powinno się zdarzyć.
-
Mokre zacieki na przedniej dolnej płycie jeszcze poproszę
-
Żeby było bardziej swojsko to rozważam ceratę w kratę Ale nauczka jest żeby model robić od deski do deski.
-
Jak dla mnie lux. Spodu wanny nie odpuszczaj - nigdy nie wiesz co kiedyś się będzie z modelem działo i kto berdzie go oglądał Też dawniej nie brudziłem spodów bo niby po co, ale mam teraz gablotę ze szklaną półką i jest zonk bo wszystko widać od spodu. Także radzę zrobić do końca porządnie - niewiele czasu stracisz a może zaprocentować na przyszłość.
-
Gaz Tigr i inne MRAP w działaniach w Ukrainie
TAW odpowiedział Bartosz Ciesielski → na temat → [M]1:1
To może być jakaś wersja medevac, bo żołnierz na zdjęciu jest ranny.- 3 041 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- tigr kamaz ural
- mrap
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Choć te wszystkie efekty są bardzo delikatne to Shadery na jasnym kolorze jak najbardziej zrobią robotę. Marmurki tez możesz jeszcze nimi trochę wyostrzyć. Gdyby to był jakiś ciemny kolor np zielony to miałbym trochę obaw, że nie dadzą rady ale przy żółtym to myślę, że jest to dobry materiał do dalszej zabawy.
-
Kawał dobrej roboty z tym detalem. Wybrane przez Ciebie malowanie z pikselami bardzo ciekawe - szykuje się niezłe cacko
-
Zdecydowanie jeden z najładniejszych kołowców wojskowych w wyśmienitym wykonaniu + wszystkie dodatki tworzą super zdetalowaną całość. Bardzo podoba mi się ten kurz nanoszony aerografem i chyba będę musiał to przećwiczyć na następnym modelu - jaki to konkretnie kolor? Brawo także za malowanie reporterki. Malowanie twarzy kobiety a zmęczonego życiem żołdaka to zupełnie inna bajka, a tu wyszła całkiem fajna sztuka Cała praca ogólnie miażdży
-
Czysto, schludnie sklejony i pomalowany. Przygotowane teoretyczne jest - widać wash, zacieki, kurz , kalki się nie świecą i model wygląda dobrze. Na pewno przy lufie jeszcze można poprawić wnętrze na czarno a zewnętrze zmatowić bo lufa wydaje się bardziej połyskliwa od reszty modelu Po tak długim czasie jak piszesz to nie nazwę tego powrotem do hobby, ale bardziej debiutem. Bardzo udanym debiutem. Masz potencjał, żeby robić bardzo dobrą pancerkę, więc zakładaj warsztat i kuj żelazo póki gorące.
-
Z tego co czytałem to 72 już u nas nie ma, a Twardych zostało chyba około 30 szt. Choć nie wiem po co utrzymywać logistykę dla tak małej ilości maszyn.
-
https://www.polskieradio.pl/399/7977/Artykul/3007716,Polskie-czolgi-PT91-Twardy-zostaly-przekazane-Ukrainie
-
Na podstawie tylko jednego zdjęcia to nie da się określić jakiegoś wzorcowego wyglądu płomienia za rakietą. Zdjęcie rejestruje jedynie "ten moment" z jego wyglądu, który jest tu i teraz a za pół sekundy może mieć już zupełnie inny kształt, zasięg, intensywność/przeźroczystość i kolor lub w danym miejscu nawet na chwilę zniknąć. Trochę tak jak z piorunem lub innym łukiem elektrycznym. Po przejrzeniu dziesiątek zdjęć strzelających Gradów można znaleźć jeden wspólny punkt efektu wystrzału: to, że płomień powstaje dopiero w pewnej odległości za dyszą rakiety a bezpośrednio za nią ciągnie się przeźroczysta lub ciemniejsza smuga.
-
No... widać, że to inna skala i inny kaliber produktu Dzięki! Tym bardziej, że z tymi zdjęciami to takie odgapiactwo z Twojej galerii
-
Zimowe kamo to jednak jest to - pięknie łapie weathering. Jak narazie super!
-
Odważnie poszedłeś w to brudzenie. Mi się podoba
