-
Liczba zawartości
2 558 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Bardzo realnie to wygląda. Choć wygląda dosyć świeżo to jednak ma charakter. Takie drobnostki jak na przykład delikatne ślady eksploatacji przy dolnych rantach drzwi robią tu robotę Czuję chęć powrotu do mojego Urala z rurkami
-
Żaden pojazd z wojny nie jest oklepany chyba, że ma nr 102 - prawda @Evildead? T- 90 jeszcze fajny. Taka 72 z oczkami
-
Na pewno popełnię jakiegoś T-34 w ramach polskiej kolekcji. Tylko jeszcze nie wiem czy naszego M2, którym jeździł mój ojciec czy jakiś wojenny egzemplarz bo jednak daje większe możliwości do wyżycia się. Tatuś zresztą powiedział, że jak bede robił czołg z jego numerem to żebym go tak nie upie....ił jak resztę
-
Z merytorycznych uwag to przemaluję tylko rękawice na kolor bardziej zbliżony do munduru. Moro na mundurze jest dla mnie narazie niewykonalne i z resztą z odległości i tak się wszystko zlewa w jaśniejszy kolor umundurowania. Poprawianie rzeźby też już sobie daruję. A tak ogólnie to bardzo się cieszę z dobrego przyjęcia Staszka i że jednak nie pokalałem munduru (Ludowego) Wojska Polskiego. Jeśli jeszcze kiedyś najdzie mnie ochota na figuranta to przygotuje się znacznie lepiej jeśli chodzi o farby, bo tu używałem tylko tego co już wykorzystywałem dotychczas w pancerce. A mieszanie koloru skóry z pięciu farb to jest niezła jazda, to i jeszcze bardziej cieszę się, że nikt na samą facjatę mi jeszcze uwagi nie zwrócił
-
Ładne to bydlę wyszło. Jak patrzę na tak fajnie zrobione pojazdy to mam czasem ochotę wrócić do zabytków.
-
Zabiegi zabiegami ale jak ten kształt się teraz pięknie wydobył. Naprawdę opłaciło się go trochę udoskonalić. No i farba nie przykryła wcale tej pracy a wręcz wydobyła cały walor. Niby mała duperelka ale godne dopełnienie świetnej całości.
-
Oczywiście, że powinien być. Ale jak ktoś to wiarygodnie zrobi w tej skali to dla mnie mistrz nad mistrzami a ja tylko świeżak debiutant. Próbowałem i pędzlem i szpilką a potem jeszcze podskrobać farbę i wyglądało to słabo. a potem się tak wpatrywałem w te mundury i trzeba było dopiero dobrego zbliżenia żeby było widać ten drobny wzorek więc postawiłem na jaśniejszy jednolity kolor. Toro sugeruje tak jak jest, na zdjęciach z epoki pełna samowolka, a że musiałem prostować lufę to wolałem dać ją w dół.
-
Będziem patrzeć bo też mnie interesuje ten model w malowaniu KFOR... A nie chciałbyś shandlować kalek do tego schematu na samym dole Twojego zdjęcia?
-
No to się bardzo cieszę Otworzą się nowe możliwości no i oczywiście lepiej mieć duży czołg niż mały czołg
-
Jak Władimir to zobaczy to od razu odda wrak...
-
Fajnie, że jednak zmieniłeś zdanie Bardzo dobrze Ci wyszło malowanie tego maleństwa, podoba mi się, a rzadko mi się podobają modele w tej skali. Myślisz może coś o 1/35?
-
Cześć. Mój pierwszy raz w tym dziale bo do tej pory siedzę tylko w pancerce. Także pierwsza próba z figurką (bo te popełnione do mojego pierwszego modelu ever nie można uznać za poważną próbę) oczywiście w skali pancernej. Ten pan ma stanowić jeden z elementów troszkę większego projektu a mianowicie zamierzam mu zrobić kawałek stanu wojennego. Widzę go obok milicyjnego UAZa i gdzieś jeszcze koksownik i może pomnik Lenina. Wyszedł mi taki oto przystojny dżentelmen o robotniczo-chłopskiej urodzie, bystrym wyrazie twarzy i wzrokiem Mona Lisy, który podąża za nami gdziekolwiek byśmy nie stali. Poproszę o opinię czy to co tu pomalowałem nadaje się na dioramę czy darować sobie figuranta. Zatem przedstawiam starszego kaprala Stanisława Pietruchę. Jeszcze ze trzy fotki w grudniowym klimacie. Mam taką bekę z tej mojej pacyny, że jeszcze klimacik what if gdyby nasi jednak ruszyli na zachód. Staszek chwalił się kolegom przy wódce, że gdyby tylko dowódcy pozwolili to doszedłby do Paryża w trzy dni. A potem to nawet wybrałby się za ocean...
-
Na scalemates pojawiła się też instrukcja. https://www.scalemates.com/products/img/7/3/2/1396732-98-instructions.pdf Będzie więc jedna wieża. A z opcją bez grantów kabel do wyskrobania i miejsca na granaty do zaszpachlowania. Jakoś mnie ten produkt nie zachwycił po przeglądnięciu tego. Jakbym się miał brać za naszą eMkę to dalej postawiłbym na Tamiyę + SBSy. Mimo, że drożej to bardziej szczegółowiej w detalach.
-
Tylko ostrożnie z tym Panel Line. Używaj tylko na błyszczącej powierzchni i nadmiar ścieraj od razu white spiritem bo inaczej będzie masakra. Kup sobie może lepiej mniej agresywny wash od Miga albo AK i będzie bezpieczniej.
-
To popatrz na pierwsze zdjęcie wzorcowe, które wstawiłeś na początku postu. Tam widać wiele szczegółów, których nie widać na samym modelu a wash by je wydobył.
-
Oj Panie Zaruk, akurat dobrze to wiesz. Ani przy Twoim Pancerze ani Albatrosie determinacji nie zabrakło a i czasu poświeciłeś nie mało (zresztą właśnie z warsztatu Albatrosa wziąłem pomysł na wykonanie instalacji pod granatami dymnymi). Jeszcze raz to podkreślę - praca przy tym modelu to była 100% czysta przyjemność nawet przy składaniu gąsek. Szachownica czy orzełek dają mi chyba +100 punktów do motywacji Na pewno będę musiał ogarnąć temat jakiejś uniwersalnej podstawki, może dwóch. Tak sobie myślę żeby podstawka pasowała do większości modeli to potrzebuję równego, twardego podłoża, żeby celowo nie zostawiał się ślad po gąsienicach i żeby same gąski nie lewitowały na trawie przy różnym rozstawie osi pojazdów. Prawdopodobnie postawię na asfaltową drogę z niewielkim pasem zieleni i zróżnicowana glebą. Powinno pasować zarówno do wschodnich jak i zachodnich konstrukcji. Jak coś z tym podziałam to gdzieś się pewnie ukarzą zdjęcia z tymi podstawkami.
-
Czy 1/76 czy 1/35 to dla Ciebie bez różnicy. Zwykle tak piszę kiedy chcę pochwalić czyjąś pracę w mniejszej skali ale tutaj ma to zupełnie odwrotne znaczenie (bo i ze skala tez jest odwrotnie). Przy pędzlowaniu narzędzi sporo wyjechałeś pędzlem tam, gdzie nie trzeba. Tak samo z tylnej lampy czerwień wręcz wylała się na błotnik. Jak napisałeś we wstępie byłeś tego od początku świadomy i co z tym zrobiłeś? Nie zrobiłeś z tym nic... Malowanie ciemne, brak różnorodności, brak washa, brak odrapań, brak choćby szczątkowego brudzenia, brak czegokolwiek co by tu wniosło jakiekolwiek ożywienie oprócz niechlujnie pomalowanych akcesoriów. Kalki też widać, że to kalki, no ale kładzione wbrew sztuce więc i nie ma się co dziwić. I tak porównując to nie ważne czy model robiłeś dwa lata temu czy tydzień temu, pędzlem czy aero, 1/76 czy 1/35 to wygląda to niestety tak samo. Żebyśmy się wszyscy nie zdziwili Na pewno idzie pod prąd i wyrywa się obecnym trendom. A że moda lubi wracać to może taka będzie właśnie przyszłość wykańczania modeli.
-
Rzetelnie bez zbędnej ironii to raczej nie... Zostanę więc przy tym, że jest realistycznie* pomalowany w stylu witydż. Też mi się wydaje, że to spękana wysuszona ziemia właśnie ze względu na odbite gąsienice. Inaczej mogła by to też być kamienna droga ale i tak podstawka pomalowana jest tak, że ani jedno ani drugie nie pasuje. *Modulacja, preshadinig, żadne różnicowanie kolorów ani nawet wash są nierealistyczne.
-
Realistycznie pomalowany.
-
Dobry początek roku - 2 sztuki skończone w styczniu. Reprezentant CHRL czyli ZTZ-99A od Hobby Bossa. Galeria I reprezentant Polski T-72M1 od Trumpetera. Galeria
-
Eksploatacja bardzo fajna ale przy tym zakurzeniu brakuje mi mocniejszego washa, który wydobyłby jeszcze wiele szczegółów i jeszcze trochę pracy olejami żeby ożywić jednostajne malowanie. I chyba jeszcze zajechałeś z rdzą w miejsca gdzie powinna być wykładzina antyradiacyjna. Chyba, że odpadła
-
No to wjechałeś Panie Tajfunem na forum. Dosłownie i w przenośni. Bardzo ładnie wykonany pojazd razem z gruntem i jestem mocno na tak Jedynie czego bym się czepnął to osadzenie kół akurat na kamieniach - tam powinno być chyba takie ugięcie, że żadna firma produkująca żywiczne koła takiego nie przewidziała w swojej ofercie. Ale ogólnie całościowo to super to wygląda.
-
No bardzo mi miło jeśli będę miał w tym swój udział Dokończ sobie spokojnie kanciaka i będziem dalej patrzeć. Swoją drogą wysyp tych siedemdwójek - mogliśmy projekt grupowy założyć Trumpetera bym na Twoim miejscu nie kupował bo zestaw jest dość drogi a nie bije Tamki aż tak bardzo. Trumpek to przede wszystkim lepsza wieża a masz już bardzo dobrego SBSa. Ma jeszcze trochę więcej detali na płycie nadsilnikowej przy grillach ale to jest łatwe do dorobienia. Tamka ma jeszcze tylko jednego babola względem Trumpetera - chodzi o zapinki na pierwszym zasobniku z przodu bo są po niewłaściwej stronie, ale to ogarniesz kupując Abera za niecałe trzy dychy zamiast model za 230. Trumpeter ma jeszcze obejmy na zasobniki i zbiorniki z blaszek ale to też chyba nie jest powód żeby rezygnować z zaczętej Tamki. Po dokupieniu tych zapinek będziesz miał wszystko, żeby zrobić bardzo porządny model. Możesz jeszcze rozważyć priorytety drogowe Toro.
-
Ciiiii... Do Askabanu Wam spieszno? Nie oglądaliście Pottera? No ale skończmy o tych co już ich tu nie ma.
-
Czyżby lufa Abera? Jeśli tak, to powiem Ci, że nic trudniejszego w modelarstwie jeszcze nie robiłem... Po pierwszej obejmie miałem odpuścić ale kiedy przypomniałem sobie ile to kosztowało to musiałem dokończyć. Ale warto było - różnica jest zauważalna no i jaka satysfakcja .
