Skocz do zawartości

Staryfajter1954

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 400
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Staryfajter1954

  1. Coraz fajniejszy ten RWD-5 :).
  2. Detal w modelach Hellera występował ale niestety w niektórych modelach był zwyczajnie niezgodny z rzeczywistością. W niektórych modelach należało go traktowac raczej symbolicznie aniżeli brać go za pewnik.
  3. XX Międzynarodowy Festiwal Modeli Kartonowych w Przeciszowie. Na zdjęciach przedstawiciele kategorii modeli vintage. Niestety dopatrzyłem się ich tylko 3. Co prawda nie było organizowanej oddzielnie kategorii dla tych modeli jednak nagroda Stare ale jare kartonowe Retro, kartonowy Vintage została przyznana i otrzymał ją model samolotu Mitshubishi J2M3 Raiden z Małego Modelarza z roku 1984. Mam nadzieję, że w przyszłym roku organizator po sugestiach zorganizuje samodzielną kategorię Vintage.
  4. To dość zabawna sprawa. Widywałem sklejone FROGi jak najbardziej ale na zdjęciach w Skrzydlate Polsce, nawet miałem je sklejone (Fairley Firefly i dwa Spitfire Mk VIII/IX) ale powinienem uściślić bo widziałem pierwszy raz na żywo tak pięknie sklejony model FROGa. Źle i nieprecyzyjnie to ująłem (zmęczenie) i już to skorygowałem.
  5. IV Festiwal Modelarski Jaworzno 2013. Jest to impreza od której rozpoczęła się moja pasja związana z modelarstwem vintage. Gościłem na niej wraz z Kazimierzem Rauchfleishem. Podczas trwania tej edycji festiwalu w Jaworznie poznałem osobiście min pomysłodawcę tej kategorii Jarosława Gucwę. Pierwszy raz spotkałem się na żywo również z tak pięknie sklejonym modelem FROGa po około 15 letniej przerwie w modelarstwie, którym był Blackburn Shark Mk I. Model ten tak bardzo mi się spodobał, że jak dobrze pamiętam jego zdjęcie było zdjęciem na tle naszej facebookowej grupy Stare oierniki Retro & Vintage models. Duże wrażenie wywarły na mnie również modele dwupłatowy Douglas World Croiser oraz Beriew Be-6 Madge autorstwa Jacka Jabłońskiego.
  6. Mam ten model przeszło 20 lat. Model skleja się nieźle ale problemy są z mocowaniem podwozia głównego oraz z kalkomaniami, które są bardzo twarde i pękają. Trzeba je nakładać z użyciem płynów zmiękczających. Ogólnie bardzo sympatyczny modelik pozwalający na wykonanie ładnej miniaturki Liberatora.
  7. Wątek ten założyłem by prezentować modele wystawiane na festiwalach i konkursach modelarskich. Wiele się dyskutuje a właściwie mało kto aktualnie pokazuje na zdjęciach modeli powstających z zestawów zabytkowych. Myślę, że warto podjąć się trudu i pokazać te modele z kategorii o której tak wiele dyskutujemy. Na początek prezentacja modeli z tegorocznego festiwalu w Jaworznie. Wystawiono jedynie 7 modeli vintage w plastiku i 4 z kartonu. Nagrodę specjalną Vintage Trophy otrzymał model Viper MkI autorstwa Artura Kapusty natomiast Stare ale jare kartonowe Retro, kartonowy Vintage otrzymał Jak-23 Arkadiusza Satora.
  8. Właściwie po co tworzyć kategorię, która nie ma być konkursowa ? Tylko po to by była i skupiała nie modelarzy a dyskutantów ? Bo póki co do tego takie podejście się sprowadza. Jeśli już się coś takiego tworzy to tak aby można było pokazywać takie modele na festiwalach i normalnie konkurować z innymi modelarzami budującymi modele w podobnej konwencji i a więc budującymi na poważnie modele z zestawów wydanych pierwszy raz do końca roku 1989. I dlatego będąc zaangażowanym w ten kierunek modelarski robię to co mogę aby wreszcie vintage stał się poważną dyscypliną modelarską i przestał być traktowany jako kółko dyskusyjne i właśnie dlatego w mojej odmianie retro dopuszczam wszelkiego rodzaju dodatki jak części fototrawione, odlewy żywiczne czy druk 3D bo chcę zachęcać środowisko modelarskie a nie skutecznie je zniechęcać do czego prowadzi zapis o dyskwalifikacji modeli z dodatkami.
  9. Oczywiście można iść dalej ponieważ można by ustalić datę upadku Froga ale wtedy utraci się naprawdę wiele znakomitych modeli chociażby modeli ESCI czy Monograma.
  10. Chociażby dlatego, żeby dać im szansę na konkurowanie z modelami z tęgo samego okresu, w którym zostały wprowadzone na rynek pierwszy raz co w żaden sposób nie znaczy, że mają być to modele gorzej wykonane od tych z kategorii, w których prezentowane są modele współczesne. Analogia ze świata motoryzacji gdzie też mamy samochody oparte o klasyki, mocno zmodernizowane ale na rajdach konkurujące jednak z pojazdami ze swojej epoki. Poza tym start z modelem zwaloryzowanym czy to metodami scratch czy z użyciem dodatków w kategorii vintage pokazuje co można z zestawu wyjściowego opracowanego do końca roku 1989 wycisnąć przy okazji nie ginąc w zalewie najnowszych Hobby Bossów czy innych Hasegaw.
  11. Data 1989 jest jak pisze Grzegorz umowna i raczej symboliczna. Jak dobrze pamietam to na PWMie pierwotna data miała być ustalona na 1985 rok ale po dyskusjach (chociażby dotyczących modeli vacu, modeli wykonywanych przez polskich rzemieślników), że 1989 będzie bardziej odpowiednia tym bardziej, że nawiązywała do przemian polityczno - ustrojowych w Polsce oraz zmian w modelarstwie takich jak upadek Matchboxa, przejęcie form tej firmy przez Revella, upadek Plasticarta i również pakowanie (produkowanie) przez Revella a więc wejście zachodniego modelarstwa na stałe pod polskie strzechy. Mówiąc o zapóźnieniu to rok 1982 jest rokiem równie nietrafionym jak 1985 bowiem nic się ani z tą datą nie wiąże w świecie modelarskim (chyba, że mamy na myśli stan wojenny) z jednej strony a z drugiej nawet po 1989 roku jeszcze niektóre firmy jak chociażby Italeri czy Heller wprowadzały na rynek modele z liniami wypukłymi, których poziom był niższy niż modeli chociażby ESCI, które już w połowie lat 80 posiadały wspaniałe delikatne faktury zewnętrzne z delikatnymi wklęsłymi liniami podziałowymi czego przykładem jest seria modeli samolotów F-104 Starfighter, seria samolotów Harrier FRS-1, GR-1/GR-3 albo Phantom II, które do dziś z powodzeniem mogą konkurować z nowszymi zestawami Fujimi czy Hasegawa (wyjątkiem jest Harrier II, który niestety ale odstaje jakościowo od wymienionych serii a był wydany już pod koniec działaności firmy ESCI). Poza tym pozostaje jeszcze jedna kwestia a mianowicie wprowadzanie coraz to nowszych zestawów i nowszych technik projektowania i produkowania modeli redukcyjnych jak np druk 3D co znów sprawia, że za kilka lat aktualnie produkowane modele mogą i pewnie tak się stanie niezbyt nowoczesne i co z nimi zrobić ? Do czego je zaliczyć ? Nadal do modeli nowoczesnych/współczesnych czy jednak do vintage skoro druk 3D się rozpowszechni i już będą nowe metody ich produkcji ? Dziś nawet rozmawiałem na ten temat podczas festiwalu w Jaworznie z kolegą Jackiem Jabłońskim, który sam mi na tą kwestię zwrócił uwagę i nie jest w tym odosobniony bowiem tego typu głosy pojawiają się również od innych modelarzy.
  12. To była przeurocza seria mikro modeli w skali około 1/270 jak podaje w swojej książce Krzysztof Wagner. Te modeliki w porównaniu do modelików ZTS Plastyk w skali 1/144 prezentowały się zdecydowanie lepiej i ciekawiej.
  13. Robi wrażenie :). Fajnie wykonana 32.
  14. To może wrzuciłbyś kilka fotek pokazujących Twoje zmagania z tym Hurricane ? Byłoby miło zobaczyć jak Ci to wychodzi. Coś w tym stylu robi kolega Bart207skw ale on buduje model śmigłowca Westland Lynx z NOVO z elementami z nowego Lynxa z MisterCrafta.
  15. Napsize tak, sam w swoich zbiorach mam zarówno modele zaliczane do vintage jak ten Mirage IIIE, którego podałeś w linku (model powstał z zestawu ze zwichrowanym kadłubem co pokazywałem na zdjęciach i kadłub prostowałem w kąpieli w gorącej wodzie) jak i najnowsze Tomcaty z GWH czy Fine Molds więc doskonale wiem jaka jest różnica pomiędzy modelami vintage a modelami współczesnymi (robię właśnie kolekcję modeli samolotu F-104 Starfighter od najstarszego zestawu do najnowszego w 72 i widać to doskonale). Jednak pomimo, że sam nie używam współczesnych dodatków w modelach vintage to nie mam nic przeciwko temu by inni ich używali jeśli ma im to pomóc w budowie modeli z takich właśnie zestawów. Jako pomysłodawca i fundator nagrody Vintage Trophy przyznawanej na festiwalu w Jaworznie (dwa lata temu w Bielsku Białym, Rudzie Śląskiej) nie mam zamiaru nikomu zabraniać ich stosowania w takich modelach i nikogo za nie nie zdyskwalifikuję. Chce się komuś pakować dodatki Airesa, Black Doga, Eduarda czy Quickboosta do modeli Matchboxa i chce się komuś z tym walczyć by pasowało niech sobie pakuje, jego sprawa tym bardziej, że jak obserwuję współczesnych modelarzy to dla nich stosowanie takich dodatków to rzecz tak normalna jak to, że w powietrzu jest tlen i azot i jakbym zaczął dyskwalifikować takie modele to niestety ale jedynie bym takich ludzi zniechęcał do sięgania po starsze zestawy a mi zależy na zachęcaniu i pokazywaniu wykonanych współcześnie modeli powstałych z zestawów Airfixa z lat 70 czy Matchboxa albo ESCI.
  16. Myślę, że chodzi o Mr.Levelling Thinner.
  17. Dziś galeria jednego z najstarszych zachowanych modeli w mojej kolekcji. Jest to model myśliwca P-51D Mustang opracowanego w latach 70 przez japońską firmę Crown sprzedawany w latach 80 przez Revella a od 1993 przez Academy. Modelik malowany jeszcze pędzlem. Moim zdaniem jeden z lepszych modeli w skali 1/144 oferowanych niegdyś prze Crowna.
  18. Trochę pracy jeszcze przed Tobą ale co tam dajesz i jedziesz z koksem !
  19. Wash nakłada się pędzlem to raz a dwa wash to mocno rozcieńczona farba i zapuszcza się nią linie podziałowe i zakamarki a potem usuwasz jego nadmiar szmatką albo wacikiem i możesz robić to albo na sucho albo na wilgotno tak aby całego nie zmyć. Możesz użyć w celu zrobienia washa rozcieńczonej w białym spirutusie albo beznzynie do zapalniczek farby olejnej albo akwareli rozcieńczonej normalnie w wodzie. Możesz tez kupić gotowe washe np firmy AK albo Modellers World czy Tamiya.
  20. Wash dajesz na lakier bezbarwny i w zależności od tego jaki efekt chcesz uzyskać robisz to na bezbarwny matowy, półmatowy lub błyszczący. Na błyszczącym najlepiej usuwa się nadmiar washa z błyszczącego a najtrudniej matowego lakieru bezbarwnego. Jak już ukończysz prace nad washem możesz go spokojnie zabezpieczyć np półmatowym bezbarwnym.
  21. Osłona radaru otrzymała dwa otworki na sondy (od Mastera) po jej obu stronach oraz trafiła na swoje miejsce. Niestety ale spasowanie pozostawia nieco do życzenia i konieczne będzie oszlifowanie i szpachlowanie oraz polerowanie.
  22. Ciekawy post i w sumie jest w nim sporo racji. Uważam, że bez względu na to jaki model się skleja powinno się to robić jak najlepiej się potrafi i wyciągać z niego to co najlepsze. Ukrywanie swoich nieudolności pod płaszczykiem vintage i twierdzenie „bo tak się robiło to w latach 70 czy 80 i nikt nie używał dodatków” jest zwyczajnym mydleniem oczu i ukrywaniem właśnie swoich nieumiejętnosci to raz a dwa czy dzisiejszemu modelarzowi jest potrzebny ? Jeśli nie interesuje go historia modelarstwa, jeśli nie lubi wyzwań stawianych przez zestawy zabytkowe i woli się skupić na najnowszych modelach to jak najbardziej vintage nie jest mu do niczego potrzebne. Jeżeli jednak inaczej podchodzi do sprawy, lubi wyzwania i chce zmierzyć się z nimi to i owszem vintage mu nie będzie straszne tylko nie dość, że zrobi taki model to jeszcze wyciśnie z niego siódme poty bez oglądania się na jakieś sentymenty. I dla mnie to jest bardzo fajne podejście, że są jednak modelarze sięgający po stare zestawy, nie marudzący, że coś im nie pasuje a biorący byka za rogi czego efektem są naprawdę piękne miniatury jakie np buduje Jacek Sznajder, Marcin Matejko czy Maciej Złotkowski. Podoba mi się też to, że np taki Maciej nie boi się używać najnowszych zdobyczy modelarskich jak druk 3D o odlewach żywicznych nie wspomnę i buduje takie perełki jak Czapla z Plastyka. Da się połączyć stare z nowym ? Jasne, że się da i należy to robić właśnie po to by nie traktować zestawów starszej generacji jako śmieci tylko jako dobry materiał wyjściowy do budowy miniatur. A życie wspomnieniami niestety ale w żaden sposób nie przyczynia się do rozwoju ani popularyzacji modelarskiego vintage.
  23. Dzięki ! Teraz wreszcie widzę jak powinno wyglądać mocowanie tego elementu. Sprawdzę czy tak uda mi się go zamocować bo instrukcja nie pokazuje jak ma być faktycznie zamocowany a na innych modelach jest mocowany tak jak ja umocowali go na sucho. Dzięki za podrzucenie fotki !
  24. Piękny ! To jest chyba prototyp FB-111A ale nie mam tu pewności. Wyglada obłędnie !!!! Dzięki !!!
  25. Dokupiłem do tego modele kalanie Model Makera, które chyba najlepiej pasują do tego konkretnego egzemplarza oraz poprawiłem w dwóch miejscach brzydkie łączenia i dodałem wykonane z żyłki wędkarskiej ułamane odgromniki a także dokleilem drobnicę :). Powolutku i do przodu ! :).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.