Jump to content

P-51 D Mustang- Tamiya 1/48


marek d
 Share

Recommended Posts

Witam.Przedstawiam mój skończony model konkursowy.

P-51 Mustang, pilot John C. Meyer.

Z wielu malowań wybrałem właśnie to na życzenie córki. Tym samym zapewniłem sobie jej poparcie dla mojego hobby i tolerancję żony.

Tutaj link do warsztatu: http://modelwork.pl/viewtopic.php?t=18177

Oto on Niebieski Król Nieba nad III Rzeszą.

HbWkqMA.jpg

OhGz5X1.jpg

FZKRCSk.jpg

WVhafke.jpg

tv1A3Wa.jpg

yQajxGl.jpg

Mała zabawa w plenerze

mTjTulJ.jpg

Dziękuję Wszystkim za wspólną zabawę w konkursie. Szczególnie tym którzy komentowali w warsztacie.

Miłego oglądania. Uwagi jak zawsze mile widziane.

PS. Jaśkowi i tak się nie będzie podobać.

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Witam!

 

Rasowy samolot i klasowy model!

 

W mojej opinii świetnie wyszło Ci malowanie metalizerem. Też bym tak chciał

 

Bardzo mi się Twój Mustang podoba Gratulacje za konkursową galerię

 

Pozdrawiam Ipkinss

Link to comment
Share on other sites

Oj....kolegoIpkinss, mocno przesadziłeś. Klasowy model to twoja Czapla, która spowodowała taki opad kopary że..... nie zdobyłem się na żaden komentarz. Wybacz.

Dziękuję, miło że się Ci podoba.

Link to comment
Share on other sites

PS. Jaśkowi i tak się nie będzie podobać.

A żebyś wiedział

Nie no, Mustang jak się patrzy Nawet malowanie jestem w stanie wybaczyć Tylko trochę mi się te zacieki nie podobają na górze... reszta jest super

 

pzdr.

Link to comment
Share on other sites

Witam

 

Jako, że to mój ulubiony samolot,długo przyglądałem się Twojemu P-51, żeby właściwie go ocenić. Jeśli pozwolisz, to najpierw wymienię to,co mi się w nim podoba.

 

1.Metalizer położony jest całkiem ok, a połysk wygląda tak jak powinien.

2.Przepalenia i zróżnicowanie barwy blach też prezentuje się dobrze.

3.Duży plus za solidnie wykonany "Mustangowy Spód", delikatne i krótkie okopcenia przy otworach wyrzutników łusek,schludne oszklenie oraz dbałość o szczególiki takie jak kolory lampek i korki wlewów paliwa.

4.Kalkomanie również położone są przyzwoicie.

 

Niestety w każdej beczce miodu znajdzie się łyżka dziegciu. W przypadku Twojego P-51 jest ich kilka:

 

1. Moim zdaniem ciemnoniebieski nos samolotu Meyera jest w tym wypadku zbyt ciemny (prawie granat). Może to tylko kwestia oświetlenia, ale tak to wygląda.

2. Okopcenia przy wydechach pomimo, że wykonane całkiem do rzeczy, są przy tak solidnie przepalonych blachach nieco zbyt krótkie.

3. Pomysł z zaciekami był dobry (chwała Ci za niego) jednakże nie są one zbyt realistyczne w przypadku korka kadłubowego oraz klapki wylotu powietrza na spodzie. Powinny się również znaleźć delikatne strużki za wnękami podwozia, zamiast naniesionych w pobliżu przez Ciebie okopceń, których nie powinno raczej tam być.

4. Niezbyt dobrze wygląda niestety śmigło i opony, które błyszczą się jak nawoskowane, a powinny być bardziej matowe.

 

Niestety nie mogę ocenić wyglądu samych wydechów i wnęk podwozia, gdyż zdjęcia nie są wystarczająco doświetlone.

 

Ogólnie Twój Mustang sprawia pozytywne wrażenie i pomimo tych kilku niedociągnięć cieszy oko. Nie jestem specjalnym fanem Meyera, ale samolot miał urodziwy, a Ty najważniejszą część tego uroku oddałeś.

Mam nadzieję, że to nie Twoja ostatnia przygoda z P-51

 

Pozdrawiam

Kornik

Link to comment
Share on other sites

Witam.

kornik_69 - dziękuję za fajną recenzję. Odniosę się do kilku uwag:

 

..moje fotki nie są najlepsze więc: kolor nie jest granatowy, to czysty Humbrol 14. Jeżeli znasz tą farbę to już wiesz. uznałem że dobra.

..opony - są matowe, gwarantuję. MM 2015 nie pozwoli by coś się błyszczało.

..zacieki - no cóż są jakie są. Nie jestem doskonały, ale się staram.

..wybór malowania uzasadniłem na początku tematu

..jeszcze jeden Mustang - na pewno. Mam w kolejce mk III, kiedy....?

Jeszcze raz dziękuję za rzeczową recenzję.

Link to comment
Share on other sites

Witam Ponownie

 

Chciałbym zaznaczyć, że zarówno recenzja Twojego jak i recenzje innych modeli nie służy wytykaniu błędów na zasadzie "łe łe łe zrobiłeś babola i nie jesteś fajny". Nic bardziej błędnego. Jeśli zaznaczam komukolwiek, że coś jest nie tak, to robię to tylko po to, aby przy następnym modelu, błędu już nie popełnił. Forum służy wymianie wiedzy i doświadczeń, po to aby czegoś dobrego nauczyć (szczególnie młodszych stażem modelarzy).

 

Twój Mustang jest modelem wykonanym całkiem dobrze. Humbrol 14 to dobry odcień i widocznie to zdjęcia przekłamały caly efekt. Podobnie się sprawa ma z oponami i śmigłem. Na zdjęciach się błyszczą, a to nie dobrze, gdyż konkurs głównie o zdjęcia się opiera.

Zacieki nie są wykonane całkowicie źle. Po prostu przed wykonywaniem jakichkolwiek śladów eksploatacji powinieneś przestudiować dokumentację danej maszyny, aby znaleźć przynajmniej kilka przykładów jej zużycia. Potem już nic tylko działać.

 

Jeśli masz w planach Mk.III (mam nadzieję, że w polskich barwach?) to polecam zakup żywicznych wnęk podwozia i blaszki Parta. Jeśli będę Ci mógł jakoś pomóc, pisz.

 

Pozdrawiam

Kornik

Link to comment
Share on other sites

Jeśli zaznaczam komukolwiek, że coś jest nie tak, to robię to tylko po to, aby przy następnym modelu, błędu już nie popełnił. Forum służy wymianie wiedzy i doświadczeń, po to aby czegoś dobrego nauczyć

 

Pozdrawiam

Kornik

Dla mnie to oczywiste. Gdybym chciał samych pochwał to urządził bym sesje piwną ze szwagrem.

Do mk III mam kokpit i komorę podwozia Airesa, ale to dalsza przyszłość.

Link to comment
Share on other sites

Całkiem niezły modelik, robię sobie taki sam tylko z ICM-u. Przeglądając zdjęcia prawdziwych mustangów zauważyłem że wewnętrzna część klap podwozia była w czasie postoju zamknięta, dotyczy to głównie zdjęć z wojny, w odbudowanych egzemplarzach klapy są zwykle otwarte. Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić jak to jest

p51d.jpg

p51d01.jpg

Przepraszam że piszę w galerii ale nie chciałem zaczynać nowego wątku, a to jest niby jakieś nawiązanie do tematu mustanga

Jeszcze raz gratuluje modelu

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o te pokrywy, to nie było jakiejś specjalnej reguły. Czasami były zamykane, a czasami nie.

Kiedy na przykład samoloty w pogotowiu (jak podczas polowań na V-1) to przeważnie były otwarte, żeby samolot był gotowy w razie alarmu. Podobnie było, gdy mechanik sprawdzał czy z samolotem jest wszystko ok.

Zamykano je przeważnie gdy samolot był odstawiony "na bok" i w danym dniu nie latał, bądź też gdy stacjonował na lotnisku polowym o gdzie błoto i inne niepożądane draństwa mogły zostać się do środka podczas kołowania lub przestawiania samolotu.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o te pokrywy, to nie było jakiejś specjalnej reguły. Czasami były zamykane, a czasami nie.

Kiedy na przykład samoloty w pogotowiu (jak podczas polowań na V-1) to przeważnie były otwarte, żeby samolot był gotowy w razie alarmu. Podobnie było, gdy mechanik sprawdzał czy z samolotem jest wszystko ok.

Zamykano je przeważnie gdy samolot był odstawiony "na bok" i w danym dniu nie latał, bądź też gdy stacjonował na lotnisku polowym o gdzie błoto i inne niepożądane draństwa mogły zostać się do środka podczas kołowania lub przestawiania samolotu.

 

Hmmm..., a nie było to czasem związane ze spadkiem ciśnienia w instalacji hydraulicznej, co? Osłony kół po wypuszczeniu podwozia były podnoszone, ale po wyłączeniu silnika, po uplywie pewnego czasu ciśnienie w instalacji spadało i osłony opuszczały się.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.