Jump to content
fiedotow

[OPEN] MasterCraft PZL P11c + Part i środki uspokajające

Recommended Posts

Jak to się stało Szlachetni, że nie widzę tematu o najpiękniejszym myśliwcu, jaki latał po niebie? Myśliwcu, który mimo swego wieku i mankamentów nieźle trzepał czarne krzyże we wrześniu 1939 roku? Samolocie tak bliskiemu sercom wszystkich polskich miłośników skrzydeł?

Dość patosu. Tak, piszę o PZL P11c.

Przecież i PLASTYK i MC mają go w swoim repertuarze…

Jako, że Jak poszedł na chwilkę do poczekalni postanowiłem błąd ten naprawić. Przetrząsnąłem półki i co znalazłem? Dwa zestawi kochanej „Jedenastki” oraz blaszki Parta. Dokumentacja zajęła cały tapczan, więc spał będę na podłodze. Przeszukałem materiały w magazynach lotniczych w celu poszerzenia wiedzy. Co prawda już PZLkę popełniłem po jej ukazaniu się jeszcze pod szyldem „siedleckim” (chyba oba zestawy też są z tego wypustu, bo pudełek nie mam), ale zostało po niej tylko wspomnienie.

Nie namyślając się długo przeczytałem po raz setny-któryś artykuł Wojciecha Burtycza z MR nr 11 o budowie P11. Co prawda dotyczył on w zasadzie kompilacji Hellena i PWZ, ale daje wiele wskazówek.

Długo nie namyślając się zabrałem się do pracy.

Pudełka nie pokażę, bo go nie mam, ale wypraski wyglądają tak:

imgp1329v.jpg

imgp1331q.jpg

a takie są kalki i blaszka.

imgp1332h.jpg

Co do malowania jeszcze nie jestem zdecydowany na 100% ale chyba znowu Skalski (kolekcja jego maszyn) tyle, że wg SP-Decal z numerem bocznym 66. Co prawda wg niektórych naszych znawców tematu latał on na 64, ale i opisy innych wskazują na 66. Jest więc prawdopodobne, że latał na obu…

Zacząłem od wnętrza kabiny wg Patra. Na pierwszy ogień poszła podłoga która właściwie sama się składa z małą naszą pomocą.

imgp1339.jpg

imgp1343u.jpg

imgp1345l.jpg

imgp1360i.jpg

imgp1361w.jpg

imgp1366b.jpg

No, ale na fotelu utknąłem. Oparcie jest po pozaginaniu za wąskie, wsporniki latają po całym dostępnym obszarze pokoju… Kombinowałem jak czteroletni prrr pod górkę… Zajęło mi to prawie dwie godziny z przerwami na klnięcie, łażenie na kolanach z latarką (mój wzrok poszukiwań nie ułatwia) i poszukiwanie czegoś na uspokojenie. Wstępne umocowałem siedzisko i oparcie na plastelinie, która okazała się wszystkolepną modeliną, nie schodzącą bez ingerencji chemii. Tu przyszedł z pomocą rozpuszczalnik WAMODu! Zmył idealnie. Tak więc koniec końców fotelik wyglądać jakoś zaczął…

imgp1373e.jpg

Na razie to tyle…

Coś zjem i dalej do pracy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinno zostać wprowadzenie ograniczenie w ilości modeli z którymi się startuje, bo cholera jasna z Ipkinsem miejsca na podium pozajmowaliście

Share this post


Link to post
Share on other sites
Powinno zostać wprowadzenie ograniczenie w ilości modeli z którymi się startuje, bo cholera jasna z Ipkinsem miejsca na podium pozajmowaliście

Święte słowa

A dzisiaj tak przegladając warsztat Konkursu sobie pomyslałem ,cholerka ,że też nikt "jedenastki" nie zrobi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaczek w odstawce... Nie wyrobię z nim tak jakbym chciał, więc uzupełniłem braki w repertuarze

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to jedziesz panie...byle niezgorszy był p11 od jaczka

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie wątpię aby był gorszy - licze na autora - a już widać będzie nieźle

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powodzonka przy budowie modelu najpiękniejszego myśliwca początku lat trzydziestych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest "Jedenastka" jest impreza!. Nareszcie! No i w wykonaniu Kolegi to będzie mogła konkurować z oryginałem z Krakowa!

 

Pozdrawiam i do czerwoności trzymam kciuki,

JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo cieszę się, że w końcu ktoś odważył się na budowę P-11. A jeszcze bardziej jestem uradowany, że tym kimś jest nasz kolega Fiedotow. Sam myślałem o Jedenastce, ale w standardzie to byłaby wg mnie profanacja, a na open jestem za cienki...

 

Trzymam kciuki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mały suplemencik.

Pocięte częściowo i przeryte częściowo połówki kadłuba. Otwór km - u za mały.

imgp1389q.jpg

Ster kierunku pocieniony tak, że dalsze pocienianie krawędzi spowodowałoby sięcie następnego modelu

W środek wstawiłem płytkę 0,2 mm i dokleiłem drugą stronę.

imgp1387f.jpg

imgp1396.jpg

 

Rano cd obróbki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Powinno zostać wprowadzenie ograniczenie w ilości modeli z którymi się startuje, bo cholera jasna z Ipkinsem miejsca na podium pozajmowaliście

 

Jeśli to nie żart, to przypominam, że miejsca na podium wg regulaminu zajmują zawodnicy, a nie modele, więc można dostać tylko jedną nagrodę.

 

A poza OT, to bardzo się cieszę z P11. Będzie kolejny świetny model

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnego razu była sobie miedziana rurka ø 15. Niestety była zbyt szczupła…

imgp1398b.jpg

Ale szybko przytyła stosując dietę „taśma samoprzylepna”.

imgp1400e.jpg

Gdy już osiągnęła zadowalający wymiar 17 mm nałożono na nią wstępnie wyprofilowany plastikowy pasek 0.2 mm o szerokości 7 mm

imgp1404h.jpg

i umocowano go kawałkami taśmy.

imgp1405a.jpg

Pasek przecięto skośnie, żeby nie powstał niechciany garb i sklejono na styk.

imgp1408y.jpg

Później nałożono i przyklejono drugą warstwę takiego paska.

imgp1410e.jpg

Tak to powstał pierścień o zewnętrznej średnicy 18 mm pasujący do pierścienia Townenda.

imgp1416vf.jpg

W środek pierścienia wpasowano żywiczny odlew silnika Bristol Pegazus z Ardpolu, który po przeróbkach drobnych miał zagrać rolę swego brata Merkurego.

imgp1432j.jpg

Nie był to jednak koniec przygód naszej rurki… Służyła dalej do tworzenia okapotowania silnika PZL P11c.

imgp1438.jpg

imgp1450.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, uwielbiam proste i fukncjonalne rozwiązania. Po takim wejściu spodziewamy się dobrego warsztatu, tym bardziej, że temat szacowny

Najbardziej czekam na etap dotyczący mikrożłobków. Dobra technologia otworzy PZL-owe wrota dla wielu Szlachetnych

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blacha Wibault przeraża mnie... Odtwożona w modelu jako tako, choć ze względu na skalę powinna być niewidoczna. Najgorsze jest to, że na części górnych powierzchi -płata podczaas formowania zanikła. Nie mam pojęcia jak ją odtworzyć

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację, generalnie nie powinna być widoczna, ale jedenastka nawet w 1:72 bez tej blachy to nie to.

A nawet jeśli nie miałaby być widoczna, to trzeba by coś wymyślić co do światłocienia, bo na większości fotografii ta blacha inaczej odbija niż fragmenty gładkie.

Drugi problem to te zatarcia. Ja mam model kupiony chyba z 20 lat temu i też już te zatarcia były.

Nie bez kozery piszę, że te mikrożłobki to mają szansę stać się hitem konkursu. Liczę na Towarzysza

Share this post


Link to post
Share on other sites

O! Pejedenastka! Fajnie...

Również jestem ciekaw czy i jak planujesz rozwiązać poszycie skrzydeł i ogona.

 

Zauważyłem dwie małe nieścisłości. Rury wydechowe w samolocie wychodzą przez pierścień Townenda, ale również są nieco zagłębione w ten okragły kolektor wydechowy. To przetłoczenie na wlot powietrza u dołu pierścienia Townenda jest nieco odsadzone od tylnej krawędzi pierścienia (takie wycięcie).

 

Jeśli nie życzysz sobie tego rodzaju uwag - pisz śmiało, przestanę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ależ nie mam wcale żalu, wręcz przeciwnie . Trzeba słuchać wszelkich rad, tym bardziej od mistrza

No ta blacha mnie przeraża... Na razie kadłub i silnik. Z okapotowaniem silnika nie koniec jeszcze... Myślę nad odprowadzeniami spalin do pierścienia. Z czego - nie problem, ale jak to zrobić, żeby było dobrze...

Poszycie najlepiej byłoby zrobić trawione, ale nie potrafię...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myślę nad odprowadzeniami spalin do pierścienia. Z czego - nie problem, ale jak to zrobić, żeby było dobrze...

 

Jakiś czas temu stanąłem przed podobnym problemem i rozwiązałem go tak:

 

Wykonałem dodatkowy pomocniczy przyrząd do wiercenia w pierścieniu.

 

p11_pwm_619.jpg

 

p11_pwm_620.jpg

 

Pręciki plastikowe gięte na zimno i wklejone klejem CA. Uwaga na kąty, pod którymi króćce wchodzą w pierścień - każdy inny

 

p11_pwm_621.jpg

 

Po obcięciu nadmiaru pręcików miejsca klejenia zalałem klejem CA i oszlifowałem.

 

p11_pwm_622.jpg

 

A tak to wygląda w modelu.

 

p11_pwm_623.jpg

 

Wszystko jest w skali 1:48, ale sądzę, że w 1:72 powinno również się udać...

 

 

 

 

Poszycie najlepiej byłoby zrobić trawione, ale nie potrafię...

Zdaje mi się, że arek pokazywał gdzieś tutaj takie drapadełko do blachy na pejedenastce..., a trawienie można opanować, wszystko dla ludzi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Geniusz tkwi w prostocie. Dzięki Wojtku za doskonały pomysł. Jutro przystąpię do wykonania. Tym bardziej, że tę "Jedenastkę " traktuję troszkę jak poligon doświadczalny przed 1:48. A nad drapadełkiem myślę, tym bardziej, że mam masę starych ostrzy Olfy.

Na razie lecę robić pizzę - tym razem z grzybami leśnymi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Jeśli nie życzysz sobie tego rodzaju uwag - pisz śmiało, przestanę

 

Wojtku każdy by chciał takie uwagi w swoim wątku

 

Wbrew pozorom nie jest to wcale takie oczywiste i pytanie Wojtka nie wzięło się znikąd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwolę sobie podrzucić sposób, który jakiś czas temu właśnie na 11-ce wypróbowałem. Celem było uzupełnienie braków na górze górnego płata i wyszło obiecująco, ale nie zrobiłem tego na całej powierzchni. Tylko nie bijcie, najprostszy sposób, który wtedy przyszedł mi do głowy; czeska piłka, po stronie mniejszych ząbków, nacisnąć i drapnąć, ale piłkę połamałem na mniejsze fragmenty mniej więcej dopasowane do powierzchni drapanej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam w zapasie jeden płat. Poćwiczę i powiem. Myślę o tym przyrządziku z ostrzy Olfy. Może dziś w nocy coś wykombinuję. Może zmienimy temat na : Jak zrobić poprawną PZLkę z Plastyka? Widzę, że wspólnymi siłami doświadczenia i moimi łapkami coś się stworzy. Dzięki Panowie Szlachetni!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dawno, dawno temu i ja zmierzyłem się z tym modelem... Sporo rzeczy wyszło mi w nim słabo - np. odwrotnie zamontowane pokrywy km-ów! ale kilka doświadczeń zebrałem (zyskała na tym P.7). Próbowałem również zmierzyć się z blachą falistą, a w zasadzie z jej odtworzeniem w wybrakowanych miejscach, o których wspomnieliście. Również sięgnąłem po odpowiednio ułamaną czeską żyletkę

 

Podrzucam archiwalny link (a nuż do czegoś Ci się przyda?) -->

 

http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=16097

 

Aktualnie myślę o tym, by tę moją "jedenastkę" poddać operacji plastycznej... oczywiście po skończeniu tego co aktualnie na warsztacie Dlatego bardzo się cieszę, że kolega zabrał się za ten model bo będę mógł "zapuścić żurawia"

 

Pozdrawiam

 

Ipkinss

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciachu, ciachu i po strachu, czyli rozcięte połówki kadłuba.

imgp1453d.jpg

Zgodnie z sugestią MM 2 wstawiłem najpierw płytkę 1 mm a na nią 0,2.

imgp1456.jpg

W trakcie schnięcia zmontowałem kratownicę i wstawiłem podłogę.

imgp1461c.jpg

imgp1462.jpg

imgp1463.jpg

imgp1464x.jpg

Ćwiartki poklejone w połówki. Tak to wygląda w zestawieniu z nie pociętą

imgp1469r.jpg

Upsss... Szykuje się niezła zabawa. Poprawa statecznika pionowego (kłopot) bo kadłub ładnie leży i poprawa brzuszka, ale to po sklejeniu połówek - pestka

imgp1466a.jpg

I tu widać mój błąd wycinania fragmentów kadłuba

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.