Jump to content

Dornier Do-335 F-5(SF) Hobby Boss 1/72


spiton
 Share

Recommended Posts

Witam.

Naszła mnie ochota na przerobienie Dorniera 335, tak, żeby wyglądał jak człowiek(zgrabnie). Mam co prawda model dragona, ale do tego typu przeróbek lepszy jest hobby boss. Pewniej leży w łapie podczas piłowania ,-))

Zastanawiałem się w jaki sposób wykorzystać ten bardzo udany samolot. I po różnych dywagacjach doszedłem do wniosku, że byłby z niego dobry szturmowiec. Dwa silniki, duża szybkość przy ziemi. Duży płatowiec, z zatem potencjalnie duży udźwig.

 

Wstępne przeróbki : zmiana końcówek skrzydła i usterzenia(w celu poprawy urody) zmiana kabiny(uroda + widoczność )

Następnym etapem, będzie zastanawianie się nad uzbrojeniem.

Ach, zastanawiam się też nad dodaniem hamulców aerodynamicznych. Szturmowiec, powinien umieć przyhamować ,-))

d3c1fd0dab783862.jpg

 

d86f4f2cd84c3fd2.jpg

 

4648cc4aba31fb48.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 252
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Pamiętasz, że ten samolot ma całkiem spoko komorę bombową ?

Ciekaw jestem czy takie ulokowanie hamulców nie wpływałoby negatywnie na pracę śmigieł w tandemie. No i oczywiście sprawa gustów... owiewka rodem z Fw 190 moim zdaniem uroku nie dodaje. Myślałeś nad tym, żeby zostawić normalną kabinę i dorobić po bokach za nią takie wycięcia jak w P-40?

Link to comment
Share on other sites

... owiewka rodem z Fw 190 moim zdaniem uroku nie dodaje.

OOOO teraz Bartek to sie bardzo naraziłeś !!! ,-))

Komora bombowa jest pod zbiornikiem paliwa ?

 

Te hamulce to tylko tak na szybko. Taki pomysł rzuciłem . Niemniej wydaje mi się, że szturmowiec, powinien mieć hamulec.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Bartek. Bardzo ciekawe . Będe miał ci piłować w tym hobby bossie ,-))

A dokument dotyczący zastosowania do-335 jako szturmowca zaraz przejrzę. Nie znałem wczesnej. W mojej pobieżnej analizie , dotyczącej tego samolotu odrzuciłem role myśliwca. Myśliwiec to Me-262 i Ta-152 ,-)) A przechwytujący to Me-162. Myśliwiec nocny. Czemu nie . szybki, dobrze uzbrojony, tylko skrzydło powinno być dłuższe, żeby nie leciał jak żelazko. Bo w nocy bezpiecznie wylądować takim He-192 to Był problem. Może zrobię jeszcze wersje nocną ,-))

 

Przeglądam ten dokument, Bartek, bardzo ciekawy.

Podpowiedz mi jeszcze jak, byś zamontował hamulce , i czy nie wspomóc lotek jakimiś spojlerami ?

Oczywiście kusi mnie, żeby zastosować lotko-hamulce jak w A-10, ale to chyba przesada ,-))

Dorobiłem ogonek

6a66bb4bae07c8fb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Ja z tymi hamulcami tylko tak podejrzewam. Trzeba by zapytać Icka jak byłoby sensowniej z naukowego punktu widzenia.

Wydaje mi się, że żeby hamulce był efektywne powinno padać na nie powietrze, które swobodnie opływa samolot, a nie te ze strumienia zaśmigłowego. W dodatku tu "wzburzone' hamulcami powietrze trafiałoby na kolejne śmigło.

 

Gdybym zdecydował się na hamulce, dałbym je na skrzydłąch, możliwie najdalej od środka ciężkości. W postaci podłużnych listew odchylając się w górę wzdłuż dłuższej krawędzi. Mogą robić wtedy i za spojlery. Z drugiej strony A-10, A-6, Su-25 mają hamulce na końcach skrzydeł, takie też mogłyby być niezłe. Tylko nie wiem czy to nie przesada w takim samolocie. Nie ma takich osiągów i nie przenosi takiego ładunku.

 

Na PWMie pisałeś o działkach w skrzydłąch. Bodaj V-13 miał dwa działka MK103 w skrzydłach. Chyba najskuteczniejsze niemieckie lotnicze działka w tej wojnie. Jak chcesz to mam gdzieś parametry. Były sporo lepsze od MK108 znanych z Me 262, ale też cięższe same w sobie. W szturmowaniu mogłyby się sprawdzić. Niemniej oczywiście wiesz, że broń lufowa jako główna siła samolotu szturmowego to kierunek mało perspektywiczny

10.jpg

Link to comment
Share on other sites

Dzięki. Chyba faktycznie bateria trzech działek MK-103 i dwóch MG-151 to dosyć. Dodatkowo komora bombowa(już wydziałem dziurę) i ze 4 podwieszenia pod skrzydłami... Nie wiem co na tych podwieszeniach. Niemniej fakt że sztukasy G-1/2 miały tylko działka przeciwpancerne, oznacza, ze bron lufowa w "szturmowikach" się w miarę sprawdzała.

Link to comment
Share on other sites

Co do samych działek w samolocie szturmowym.

 

Stukasy woziły 3,7cm na froncie wschodnim, ale front miał swoją charakterystykę. Celów nie brakowało, a działka pozwalały na wielokrotny atak, do tego w powietrzu sytuacja dawała większe szanse na przetrwanie niezbyt dynamicznym Ju 87.

 

Minusy działek są takie, że nawet jak wystrzelasz amunicję to dalej je wozisz (MK103 - 141kg, MK101 - 179kg, BK37 - 295kg !). Do tego w okresie, na który przypadłby Twój Dornier raczej pojazdy pancerne stają się dość odporne na tego typu uzbrojenie. Rozumiem, że to okres od '45-46 w górę. Czyli atakowałbyś czołgi pokroju IS-2,3, T-44....

 

Zastanów się może nad tym jak zoptymalizować wachlarz przenoszonego uzbrojenia do zrzucania. Masz sporą komorę i możesz, tak jak piszesz, dorobić podwieszenia pod skrzydłami.

 

Ja bym rozważył taki wariant:

-uzbrojenie strzeleckie przenoszone w dziobie, zoptymalizowane do roli uzbrojenia drugorzędnego na lżejsze cele, nie opancerzone (np. dwa MG151/20 z większym zapasem amunicji zamiast tego MK103)

-komora bombowa, wiadomo, zamiennie z dodatkowym zbiornikiem paliwa

-podwieszenia na których można mieć bomby, rakiety niekierowane lub właśnie grubsze działka w zasobnikach. Teoretycznie zasobniki mogą być zasilane i amunicją w skrzydłąch. Nie weźmiesz nic do komory, możesz zabrać więcej amunicji do gunpodów i mieć dynamiczniejszy samolot.

 

Jak opracujesz bomby o "hamującym" kształcie (takie jak np. RBK-250) to uzyskasz z tego samolotu śmigłowe Su-22 do wykonywania dynamicznych ataków na małej wysokości

 

Takie rozwiązanie dałoby dość uniwersalny szturmowiec. W połączeniu z hamulcami może i atakować w locie nurkowym.

Link to comment
Share on other sites

To może zostawić to co ma w dziobie, czyli 2 X MG 151 z 200 nabojami na działko i MK 103 z 70siecioma nabojami. Działka w nosie skupiają siłę ognia i pozwalają strzelać na dowolnych dystansach. w odróżnieniu od skrzydłowych. A resztę zostawić jako podwieszenia i Rustsatz ,-))

Link to comment
Share on other sites

WGr.21, to rakiety powietrze powietrze. Ja potrzebuje dobrej broni powietrze ziemia. Może z 6 wkmów ??

Link to comment
Share on other sites

z taką balistyką? z konieczności używane do niszczenia bombowców ale wywodzą się jeśli się nie mylę z wersji moździerzowych do niszczenia celów naziemnych typu umocnienia.

Jeśli się nie mylę w FW-190 w D-Day używały ich do ostrzeliwania celów na plażach.....albo coś pomieszałem....

 

za wikipedią

 

These weapons were also sometimes used against ground targets from late 1943 onwards, such as in the Italian campaign 1943–44, the 1944 Normandy campaign and during the Ardennes Offensive.

 

żródło

 

http://en.wikipedia.org/wiki/Werfer-Granate_21

 

dalej jest też mowa o mocno pochyłym torze lotu. marnie jak na pow-pow.

Link to comment
Share on other sites

jeśli o mnie chodzi to piszę o WGr.21 nie o działkach.

MK108 było bardziej działkiem do niszczenia samolotów MK103 bardziej przeciwpancerne.

 

Zarówno MK108 jak i 103 to działka lotnicze. Po prostu miały różne balistyki, MK103 sprawdzało się również na większe dystanse z racji dużo mniejszego opadania pocisku w drodze do celu. Akurat MK101 było stworzone konkretnie z myślą o celach lądowych.

 

WGr.21 to pocisk stricte przeciw lotniczy. Miał zapalnik czasowy, pocisk detonował rażąc odłamkami samoloty lecące w formacji. Niekierowanym pociskiem raczej ciężko trafić w pojedynczy cel, nawet czterosilnikowy bombowiec.

 

Seba, możesz zawsze spróbować wykombinować samemu jakieś oręże. Wszak to SF

Link to comment
Share on other sites

Skoro chcesz zrobić z niego szturmowca, to powinieneś był raczej przyciąć skrzydła, aby zyskał na zwrotności (patrz Spit LF) niż je wydłużać.

 

Po drugie, w tym przypadku kroplowa osłona kabiny i tak niewiele pomoże. Ma ona sens jeśli jest zapewniona widoczność do tyłu, której w tym przypadku nie ma i być nie może. Większy sens miałoby za to zamontowanie "bąbli" po bokach osłony, w stylu Spitów PR, lub wypukłej osłony, tzw. Malcolm hood.

Link to comment
Share on other sites

Skoro chcesz zrobić z niego szturmowca, to powinieneś był raczej przyciąć skrzydła, aby zyskał na zwrotności (patrz Spit LF) niż je wydłużać.

 

A to ciekawy tok myślenia. Jak masz pruć z uzbrojenia pokładowego do celu naziemnego to lepiej, żeby samolot był wręcz "zbyt" stateczny niż rzucał nosem w dowolnie wybranym kierunku. ;)

Link to comment
Share on other sites

A to ciekawy tok myślenia. Jak masz pruć z uzbrojenia pokładowego do celu naziemnego to lepiej, żeby samolot był wręcz "zbyt" stateczny niż rzucał nosem w dowolnie wybranym kierunku. ;)

 

A stateczność lotu uzyskujesz dzięki powierzchni skrzydeł, czy notabene(!) statecznikom?

 

Sprawdź w jakim celu powstały Spitfire w wersji LF i dlaczego nie dostały końcówek skrzydeł jak wersja HF.

Link to comment
Share on other sites

Panie szanowny. Doczytaj pan literatury. Co to stateczność, poprzeczna, podłużna i kierunkowa. I wtedy podyskutujemy. I którą czym się uzyskuje. I co to jest moment, i co daje itd itp. To, że się słowo statecznik kojarzy jednoznacznie to ok, ale to trochę za mało.

 

"Mechanikę Lotu" Krzyżanowskiego polecam. Przystępnie napisana książka.

Link to comment
Share on other sites

Mikele ma oczywiście racje. Spit LF to wyjątkowo nieudany samolot. Nie powiększyłem bardziej rozpiętości tylko ze względu na prędkość. Natomiast zastanawiałem sie nad dorobieniem płetwy grzbietowej i jednoczesne uzupełnienie lotek wychylanymi róznicowo hamulcami na skrzydłach. Jak w P-61. Zeby zwiekszyc manewrowość, ale nie przez pozbawienie stateczności, tylko zwiększenie skuteczności sterów. Skoro samolot ma strzelać do celów naziemnych to musi byc stabilny. A co do uzbrojenia. To myślę cały czas o kilku kaemach w skrzydłach . Nawet takich 7mm. Po to, żeby zasypać cel terroryzujacym ogniem w fazie celowania do celu głównego. Żeby piechociarze nie strzelali, tylko się kryli. taki ogiec ze skrzydeł nie zasłaniał by celu . Cos jak baterie półcalówek w amerykańskich szturmowcach. Tyle, że u amerykanów to była główna siła ognia, a w moim Dornierku, byłoby to preludium i wstrzelanie sie w cel. Po który, następował by atak z dwóch MG 151 i MK 103.

Bartek myślałem o niemieckiej wyrzutni rakiet na pylonach podskrzydłowych ,-)) SF.

Pomidor, miło, że wpadłeś i zagaiłeś dyskusje.

Link to comment
Share on other sites

 

Zarówno MK108 jak i 103 to działka lotnicze. Po prostu miały różne balistyki, MK103 sprawdzało się również na większe dystanse z racji dużo mniejszego opadania pocisku w drodze do celu.

 

Oj chyba nie działka miały "balistykę" tylko pociski z nich wystrzelone?

I chyba miały taką samą tę "balistykę":)

Link to comment
Share on other sites

Pocisk podobny, ale prędkość początkowa pocisku w MK 103 znacznie wyższa, co chyba oznacza bardziej płaski tor lotu..

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.