Jump to content
taltos1

World of Warships

Recommended Posts

panowie bardzo ważna kwestia. Bardzo sie zżyłem z kapitanami jednostek, do tego stopnia że jak kupuje nową łajbę to sobie go przenoszę z poprzedniej. Ale teraz mam Aobe i sie zastanawiam, na co mi niektóre skille z 1 poziomu, przeca to niepotrzebne na tym okręcie.

 

Więc jak jest lepiej nowa łajba - nowy głównodowodzący czy lepiej przenieść ze starej?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyjścia są dwa a nawet trzy

 

- każdą łajbę ciągniesz osobnym kapitanem ( bez sensu, bo tracisz dużo czasu zanim wejdziesz na dobre umiejętności, no chyba, że masz jakiś ulubiony okręt jak Murmańsk, Aurora, Wyoming, Umikaze, Langley czy inny którym kochasz grać bez względu na wszystko i masz kapitana tylko na niego )

 

- kupujesz dublony i resetujesz umiejętności dowódcy i ustawiasz takie jakie są optymalne pod linię.

 

- zastanawiasz się od samego początku i starasz się dowiedzieć jaki build jest najlepszy na daną linię. Tutaj musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy chcesz robić X czy nie )

 

Na krążowniki Japończyków chyba najlepszy byłby układ ( docelowo z myślą o Zao/Atago ):

1.Podstawy żywotności.

1.Żarówka

2.Obrót dział

3.Dodatkowy sprzęt eksploatacyjny

4.Ekspert w wyburzaniu

5.Kamuflaż

Tutaj masz już 16 punktów więc możesz jeszcze dać 2 ( no w sumie 3, ale potrzebujesz na 19 punkt 999 999 punktów doświadczenia ) więc możesz dać cokolwiek 2 poziomu. Na przykład Przeładowanie torped albo Ostatni Bastion.

 

 

Bulidy na lotniskowce są chyba identyczne dla obu nacji robimy wszystkie umiejętności pod samoloty plus przyśpieszenie torped z trzeciego poziomu.

 

Przy niszczycielach to różnie, wszystkie trzy nacje mają zupełnie inne funkcje na polu bitwy. Z grubsza przy ZSSR wzmacniamy artylerię, przy Japonii torpedy i kamuflaż ( choć od Hatsuharu można silić się na ulepszanie artylerii ) a przy amerykanach nie wiem bo zakończyłem ich grind na Wickesie a właściwie to Clemsonie.

 

Jeśli chcesz mogę omówić moje propozycje buildów na znane mi premki i linie które robiłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dziękować ale już sam sobie rozkminiłem czego moje japońskie cruisery najbardziej potrzebują

 

 

 

dodatkowy sprzęt eksploatacyjny jak dla mnie zbędny, i tak poza latadełkiem na początku bitwy nic nie używam, dodatkowo samemu sie nie pływa więc kompan wspomoże zestrzelić wrogie latadełka

 

a w kwestii nowych łajb i kapitanów to postanowiłem że

 

Aoba zostaje- całkiem smaczny okręt dość zwrotny, zwłaszcza jak sie jeszcze zmodyfikuje ster i ta mina przeciwników gdy leci salwa w twoją stronę, robisz unik i wpada do wody

Myoko do kupienia i nowy kapitan- przekonały mnie te 10 luf 203 mm

Mogami -do kupienia i nowy kapitan - jakoś model tamki w 1:700 mnie sie podoba więc sobie popływam też wirtualnym - a właśnie w kwestii mogami to dużo osób zostaje przy pukawkach 155 mm - no w końcu 15 lepiej niż 10 i krótsze przeładowanie, chociaż z drugiej strony jak porównuje damage 6x203 aoby i 9x155 nurnberga to japoniec miażdży niemiaszka.

 

wyżej chyba nie będę szedł ,a jak coś to najwyżej odchudzę portfel o te 10 PLN na 300 dublonów na dodatkowe miejsce

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem w tym, że musisz wziąć jakąś umiejętność 3 poziomu żeby odblokować umiejętność 4 poziomu, nawet gdy wiesz, że nie za wiele ci się przyda. Zwiększona wykrywalność torped jest dobra i naprawdę pomaga ( na pancernikach oraz na krążownikach - na pierwszych pomoże to uniknąć kilku prezentów od nieprzyjaciela a na krążownikach pomagasz wykrywać torpedy reszcie zespołu ), przyśpieszenie torped jest zasadne jedynie na lotniskowcach i niektórych niszczycielach więc możesz ją odrzucić, przeładowanie naprawy jest dosyć sensowne, dodatkowy sprzęt eksploatacyjny w zależności od stosowanej taktyki.

 

Myoko jest bardzo przyjemny, nie zawiedziesz się. Co do Mogami było tak jak mówisz ale do jednego z ostatnich patchy i teraz 155 są beznadziejne - 52 sekundy obrotu to więcej niż niektóre pancerniki, a 15 km zasięgu - zresztą sam zobaczysz jak zmienia się bitwa na wysokich tierach, zapewniam, że tak wesoło nie ma jak na IV czy V. Co z tego, że masz ogromną szybkostrzelność skoro armaty będą ci się wieczność ustawiały na pozycji po nawet niewielkim zwrocie. Teraz na Mogami jedynym wyborem są 203, zmienili to ponieważ wcześniej wszyscy brali 155, zresztą też bardzo osłabiono ten okręt i jest po prostu cieniem dawnego Mogami jaki był w grze.

 

Zresztą też z tego powodu między innymi zmieniono Podstawowy trening artyleryjski, Strzelca wyborowego i Zaawansowany trening artyleryjski na poniżej 139mm ( tutaj chodziło o kilka okrętów jak Mogami, Kuma, Murmańsk, Omaha, Konigsberg coby działało tylko na niszczycielach, i kilku bardzo słabych krążownikach takich jak Atlanta, Nowik Dresden, Emden czy Kolberg ) Chociaż powoli zaczyna się krystalizować inny sens tej zmiany. Kaliber do 139mm obejmuje też Bogatyra ( pewnie zrobią jeszcze Cuszimską premkę Oleg na 152mm), Swietłanę oraz jej klon czyli II wojennego Profinterna ( przypuszczam, że o nazwę Krasnyj Krym zbyt duży butthurt był na EU, dlatego dali przedwojenną nazwę ), które raczej słabe nie są. Tak Profinternem będziemy strzelali na 20 kilka kilometrów - krążownikiem na V tierze! Zresztą ma wyjść "niedługo" ( pojęcie względne, bo Katori już pół roku czeka na wypuszczenie ) kilka ciekawych premek jak chociażby pancernik V tieru Texas ( praktycznie nietykalny przez lotnictwo z racji potężnej obrony przeciwlotniczej ) oraz krążownik VI tieru Mołotow ( znacznie lepsza wersja Kirowa z krótszym czasem ładowania, mocniejszym pancerzem, w sumie wyobrażam sobie butthurt i płacz polskich graczy o nazwę )

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

no tak właśnie myślałem że mogami padł ofiarą jakiegoś przekrętu

 

a tu ostateczna wersja skillów jakie wybrałem na myoko i mogami

 

dupa2_zps742eb7is.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że tragedii nie ma, ani rewelacji ale jestem z siebie zadowolony 1 miejsce w teamie pod kątem wszystkiego Zaczynają mi się bardziej podobać niszczyciele - 4 zniszczenia są - myślę, że jak na WAKATAKE to znośny wynik

i5%255Ecimgpsh_orig.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

no tak...... i wszystko jasne.....

ja to się zastanawiałem od jakiegoś czasu czemu w stoczniach taki zastój a tutaj wszyscy bawią się w Halsey'ów

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze masz przekrzywiony monitor??

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
czy mi sie zdaje czy pociski lecą jakoś inaczej po update'cie do 0.5.5? Tak jakby skręcały w locie :

Ziemia za szybko się kręci - programiści dali ciała i współczynnik korygujący na siłę Coriolisa dali z błędnym przecinkiem

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ziemia za szybko się kręci - programiści dali ciała i współczynnik korygujący na siłę Coriolisa dali z błędnym przecinkiem

 

super wynik na Gniewnym jamat - zapraszam na Kijowa... Nieco lepsze okręty dookoła - torpedowanie mocno sytuacyjne - ale zabawa również przednia:

 

26754479215_bf3b6ea9c2_b.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ziemia za szybko się kręci - programiści dali ciała i współczynnik korygujący na siłę Coriolisa dali z błędnym przecinkiem

 

jako osoba mająca licencjat z geografii i magistra z urbanistyki wiem że istnieje coś takiego jak siła coriolisa

 

ale nie w tym rzecz, wcześniej jak celowałem to do czasu lotu pocisku dokładałem 1,5 - 2 sekundy i 8/10 wchodziła cytadela a teraz nagle pocisk ląduje za okrętem trzeba sie od nowa nauczyć celować. I już jakiś postęp- 4 w jednej salwie, niestety okręt nie zniknął w wielkiej eksplozji

 

dupo_zpsqhllykdd.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pierwsza bitwa... ()... i szok. Naprawa uszkodzeń, bez zniszczonego okrętu ponad 94tys srebrników. Oj bez premium będzie ciężko by wyjść na plus.

to dopiero poczatek szokow i frustracji...

Mam Montane. Calkiem niezla bitwa: prawie 170 tys DGM. I po zatopieniu zarobilem 38 tys dublonow..... Calkowity koszt naprawy Montany to 250 tysiecy plus wystrzelone pociski... w tym przypadku koszt laczny to 320 tysiecy

 

26325165983_738fca5488_b.jpg

 

 

chyba tylko dla takich widokow warto..:

 

26835481682_f1c83bd430_b.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pierwsza bitwa... ()... i szok. Naprawa uszkodzeń, bez zniszczonego okrętu ponad 94tys srebrników. Oj bez premium będzie ciężko by wyjść na plus.

to dopiero poczatek szokow i frustracji...

 

czy mnie sie zdaje czy na niższych tierach też jest podobnie, że sie ledwo wychodzi na plus? Kongiem chciałem trochę podreperować portfel i zrobić upgrade do Fuso a idzie jak krew z nosa

Share this post


Link to post
Share on other sites

japońskie krążowniki... piękne i śmiertelnie niebezpieczne:

 

jedna z ostatnich bitew na Ibuki:

 

27313963670_59fa83b0a5_b.jpg

 

 

i jedna z pierwszych na Zao (zaiste Zao to morderca):

 

27518053131_2fa4c67445_b.jpg

 

 

czasem "wozimy się" z Witkiem na dziesiątkach...

 

26981952883_d2e3a17785_b.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

ano cisza...

ale mordujemy sowietami też

 

27617348241_9006705a59_b.jpg

 

ten mały łobuz wsadza cytadele w krążowniki aż miło

Share this post


Link to post
Share on other sites

żeby nie gadali o tej grze w samych superlatywach, ktoś miał podobną sytuację?

 

2wmhnbq.jpg

 

niestety krążki nas zaorały

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem taką sytuację ze cztery razy, wszystko na tierach III-V. Po prostu WG nie potrafi ogarnąć czegoś takiego jak system losowań. Oznacza to, że można a) starać się coś zrobić w bitwie której na pewno nie wygramy, b)escape i wyjdź z bitwy.

 

BTW. Podobnie to wkurza jak dywizjon złożony z Erie, Chestera i Pensacoli we własnym zespole ( choć przyznam się, że widziałem kolesia na Sampsonie który w dywizjonie z Murmańskiem, zatopił sam 4 przeciwników oraz innego kolesia na Isokaze w dywizjonie z Clevelendem co zatopił samemu chyba 4 albo nawet 5 przeciwników ) Ale akurat przydatność niszczyciela jest zupełnie inna i ktoś ogarnięty na odpowiednim niszczycielu ( a często i z 18 punktowym dowódcą ) może i Umikaze zatopić Yamato,co jest niemożliwe na innym rodzaju okrętu. Gdy widzę dywizjon idiotów jak ten z Erie, Chesterem i Pensacolą, czasami odpalają mi się przypadkowo torpedy 500 metrów od takiego delikwenta, albo salwa Warspita/Nagato jakoś dziwnie trafia w takiego na samym początku bitwy

Share this post


Link to post
Share on other sites

takie rzeczy powinno sie zglaszac...

ostatnio na X byl dywizjon zlozony z Ibuki (IX) oraz ... Kolberg z IIi i Dresden z II tieru...

Ale akurat przydatność niszczyciela jest zupełnie inna i ktoś ogarnięty na odpowiednim niszczycielu ( a często i z 18 punktowym dowódcą ) może i Umikaze zatopić Yamato,co jest niemożliwe na innym rodzaju okrętu.
tez bedzie ciezko wykonalne. Umikaze ma 4 torpetki (przez T) o lacznej sile niszczenia cos okolo 27tys punktow... predkosc torped nie powala - 48 wezlow...

Yamato ma 100 tys punktow i jako jedyny w tej grze pas babli przeciwtorpedowych dzialajacy skutecznie. A wiec cztery Umikaze nie dadza rady

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.