Jump to content
taltos1

World of Warships

Recommended Posts

Czy ja wiem? Furutaka teraz jest całkiem znośna. Przynajmniej teraz. Kiedyś podobno była straszna. Z grubsza oceniając kolejne japońskie krążowniki w linii: Kuma - świetny okręt, czysta przyjemność, Furutaka - najzupełniej przeciętna wszystkie plusy zerują minusy, Aoba - największy syf jaki znam w grze, nawet osławione Karlsruhe było o wiele przyjemniejsze, Myoko - świetny okręt. Wyżej nie mam jeszcze. Podobno Mogami teraz jest "nieco" koszmarny po ostatnich zmianach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy ja wiem? Furutaka teraz jest całkiem znośna. Przynajmniej teraz. Kiedyś podobno była straszna. Z grubsza oceniając kolejne japońskie krążowniki w linii: Kuma - świetny okręt, czysta przyjemność, Furutaka - najzupełniej przeciętna wszystkie plusy zerują minusy, Aoba - największy syf jaki znam w grze, nawet osławione Karlsruhe było o wiele przyjemniejsze, Myoko - świetny okręt. Wyżej nie mam jeszcze. Podobno Mogami teraz jest "nieco" koszmarny po ostatnich zmianach.

 

no niemiaszek początkowo tragiczny ale po wyczuciu istna bestyjka

 

Beznbsptytuu3_zpseeechw34.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie tak obserwuję powyższy temat i nabieram coraz większej ochoty na zagranie. Grałem (gram nadal czasem) w World of Tanks ale w okręty jeszcze nie bo samemu mi się nie chciało za bardzo. Jeśli zacznę to pomożecie mi i będzie możliwość wspólnej gry?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najbardziej to boli, jak jest ochota sobie pograć, a sprzęt niestety nie domaga i nie ma szans pograć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki rodzaj okrętów najbardziej lubicie? Jaka nacja wg was najciekawsza? Dopiero zaczynam grę i nie wiem w co opłaca się iść

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jaki rodzaj okrętów najbardziej lubicie? Jaka nacja wg was najciekawsza? Dopiero zaczynam grę i nie wiem w co opłaca się iść

Nie ma to zbyt wielkiego znaczenia moim zdaniem. To wersja beta gry i w momencie wypuszczenia finalnej wszystko zostanie zresetowane (poza okrętami premium) i mozolne zdobywanie kolejnych okrętów zacznie się od początku. Tak więc eksperymentuj do woli.

A ile to trzeba ołowiu ładować w jeden okręt żeby zatonął na 1 i 2 poziomach to jest tragedia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy może wiecie jak ustawić w grze tak aby kapitan mówił w języku ojczystym a nie tylko po angielsku ( prócz HRP bo tam panienki pięknie mówią po japońsku )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Koledzy może wiecie jak ustawić w grze tak aby kapitan mówił w języku ojczystym a nie tylko po angielsku ( prócz HRP bo tam panienki pięknie mówią po japońsku )

Chyba sie nie da jak nie ma w ustawieniach audio

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

no wreszcie sie trochę dogadałem z kongusiem

 

dupa_zpsutugl3ve.jpg

 

teraz jeszcze zostało uczciwie pogadać z kupotaczką i upgrade do łałoby

 

btw jak zainstalować jakiegoś moda? chciałem oryginalne flagi, już moda znalazłem tylko jak go wrzucam to sie wow krzaczoli :( czyżby przez to że mod jest to wersji 0.5.0.3? Bo mam 0.5.4.2

 

edit:

 

już zaspokoiłem swoją zachciankę i działa, wystarczyło dobrego zipa znaleźć

 

dupa%201_zpsjeubrkmw.png

 

dupa2_zpsgbjv5rre.jpg

 

dupa%203_zpsnw7hwbdq.jpg

 

niby taka pierdoła a od razu bardziej mordka sie cieszy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mimo wszystko żadna klasa okrętu nie daje takiej radości z gry jak lotniskowce. Założyłem nowe konto w którym gram jedynie lotniskowcami, jest ciekawie. Owszem wymagają zupełnie innego podejścia niż konwencjonalne okręty, ale ta wściekłość przeciwnika gdy skuteczny atak naszych samolotów wyeliminuje jednym atakiem jego okręt jest bezcenna.

 

Obie linie Amerykańskie i Japońskie wydają się dosyć ciekawe ( Langley - mistrzostwo, Hosho - bardzo dobry tak jak jego amerykański odpowiednik, Bouge - ma trudny wybór konfiguracji grupy lotniczej, bo każda z grup ma ogromne wady. Podstawowa grupa jest słaba, Grupa bojowa nastawiona na myśliwce jest w 100% bezużyteczna w walce bo nie zatopi nic, za to grupa szturmowa nie posiada żadnych myśliwców co imho czyni ją bardzo niekomfortową, Zuiho - mistrzostwo, Ryuio - trudny, bo spotyka już znacznie lepiej przygotowanych do obrony przeciwników, ale skuteczny atak grupy szturmowej ( bo tylko na niej opłaca się grać potrafi zatopić nawet pancernik za jednym atakiem)

 

Gra lotniskowcem na IV poziomie jest wyjątkowo przyjemna i można się jej bardzo dobrze uczyć z racji niewielkiego poziomu umiejętności przeciwników, jednakże trzeba uważać na własny zespół który potrafi zginąć w ciągu kilku pierwszych minut co może być dosyć frustrujące.

 

Są tu jacyś miłośnicy lotniskowców?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja tam jeszcze do tego typu nie dotarłem bo jak założyłem konto to grając na laptopie na minimalnych w 15 fps to się odechciało grać a na PC teraz gram rzadko bardzo. Dzsiaj wbilem kawachiego żeby pójść na lotniskowce wlasnie.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tez lubie lotniskowce. Jak wchodza w zasieg artylerii glownej to nawet je kocham

Taki mieciutkie sa...

 

Ostatnio pogrywalem morderca ze szkla. Kirow jest kruchy i znika czasem po

jednej salwie z BB ale potrafi sporo. Poki co moja salwa zycia. 4na4. :

 

26503805865_5a212b5034_b.jpg

 

I nofka Furutaka do portu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie gram na to zbyt często ale teraz na kawachim gram tp powiem szczerze ze zaczyna mi się podobać tylko gdyby trochę krócej ładował Przez granie niszczycielami zaczynam się pchać do przodu i wystawiam się wszystkim i przeważnie gine. Jak takim pancernikiem najlepiej grać? Oto jest pytanie

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo widzisz Kawachi to bardzo specyficzny okręt. Tak samo jak następny Myogi. Jego największą wadą jest niesamowita niecelność i krótki zasięg ( zresztą pamiętajmy, że samo klasyfikowanie Kawachi jako drednota jest mocno dyskusyjne z racji posiadania dwóch kalibrów artylerii głównej - armaty 12'' o różnych długościach luf, nie wiem czy jest to odwzorowane w grze ) Moja taktyka na niego jest następująca, trzymamy się razem z krążownikami ( z racji prędkości może być ciężko ale się opłaca ) i strzelamy tylko z PP, OB stosowałem tylko w jednym przypadku - jeżeli widzę gracza afk z przeciwnej drużyny, to OB może podpalić jego okręt i wyrządzić mu ogromne szkody ( no bo nikt nie wciśnie przycisku naprawy )

 

Myogi jest gorszy przez naprawdę koszmarny pierwszy i drugi kadłub ( 33 sekundy przeładowania na kadłubie A, B nawet nie testowałem ale też nie ma o ile pamiętam obrony przeciwlotniczej, przeszedłem za wolne doświadczenie od razu do kadłuba C, gdzie mamy 30 sekund przeładowania. ) Myogi jest szybki, ma słaby pancerz - w końcu to krążownik liniowy a nie pełnoprawny pancernik. Jest straszliwie niecelny i ma tylko 6 luf 14'', obrona przeciwlotnicza dobra, ale grupy szturmowej nie zestrzeli, najwyżej spadnie jeden góra dwa samoloty. Wymaga trochę nerwów, ale coś tam da się nim zatopić.

 

Za to nagroda za męki czyli Hosho, wynagrodzi wszystko. Grupa szturmowa Hosho jest bardzo dobra, dwa zespoły po cztery bombowce torpedowe umożliwia nam zrobienie "nożyczek" przeciwnikowi ( atak z dwóch różnych stron ) w dodatku sposób w jaki w wodzie idą torpedy jest wyjątkowo nieprzyjemny dla wrogów, dużo lepszy niż w amerykańskich lotniskowcach. Raz udało mi się zatopić na Hosho prawie na samym początku płynącego wrogiego Langleya trafiając go 6 torpedami. Jak chcesz być dobrym graczem na lotniskowcach musisz opanować manualny atak myśliwców ( z przycisku alt ) oraz manualne zrzuty bomb i torped - zrozumienie i ogarnięcie trochę zajmuje ale wtedy jesteś praktycznym panem bitwy i tylko wybierasz przeciwników do wymłócenia . Autozrzut jest niezbyt skuteczny z racji dużej odległości od wrogiego okrętu, co umożliwia wyminięcie torped. Na manualnym zrzucie teraz jestem w stanie zatopić większość krążowników IV i V tieru, nie atakuję jedynie Phonixa na kadłubie C ( raz jakimś cudem zestrzelił mi całą grupę ) oraz Kirowa i Murmańska ( jw. z oczywistych względów ) No i inna sprawa to umiejętności dowódcy przydzielonego na okręt, na lotniskowcu to absolutna konieczność.

 

Linia amerykańska za to w znacznie większym stopniu stawia na bombowce nurkujące. Grając na szturmowym Bouge ( 2 dywizjony bombowców nurkujących i 1 bombowców torpedowych, bez myśliwców ) jednym atakiem możemy zatopić na samym początku bitwy wrogi lotniskowiec, co jest bardzo korzystne. Niestety często widzi się jełopów grających na Bouge w wersji myśliwskiej ( 2 dywizjony myśliwskie i jeden dywizjon bombowców nurkujących ), w bitwie ich udział będzie żaden, może jego bombowce uszkodzą jakiś pancernik, a myśliwce zestrzelą parę samolotów i powkurzają przeciwny lotniskowiec ( no chyba, że ktoś taki styl ogarnia i faktycznie całkowicie paraliżuje wrogie lotnictwo - co jest bardzo rzadkie), niemniej, każdy grając ofensywnie będzie miał większy wpływ na bitwę niż taki okręt. Wtedy dobrze jest wprowadzić wrogie myśliwce w zasięg obrony przeciwlotniczej naszych okrętów.

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

potwierdzam słowa poprzednika. Kawachi i Myogi to delikatnie mówiąc nic nie warty złom, już słynną "kupotaczką" gra mi się zdecydowanie lepiej.

 

Z pancerników to kongo ale wymaksowany bo stockowy to też złom.

 

A tak przy okazji zadam bardzo mądre pytanie, mianowicie - jak są liczone punkty?

 

Rano niczym szczególnym sie nie popisałem, kilka hitów, 2 cytadele i z 3 latadełka. Drużyna przeciwna rozpaćkana przez moich kompanów, zostało nas 7 i zgarnałem 2,5 klocka

 

A przed chwilą dymałem jak osioł, zatopiłem 3, 7 cytadel, 2 latadełka, dużo hitów i jeden zasmakował moich torped. Zostało nas 3 i jednego nie zdążyliśmy dorwać i dostałem "aż" 1,5 klocka

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to bardzo proste:

 

Zbiłeś gwiazdkę za pierwszą bitwę? Za pierwszą wygraną bitwę masz sporą premię ( ale to chyba wszyscy wiedzą ) W przypadku zniszczenia 100% hp niszczyciela otrzymasz więcej punktów niż za zabranie 20% hp kilku innym okrętom. Ogólnie lepiej jest premiowane jeśli zabierzesz dużo hp przeciwnikowi. W dodatku dużo punktów otrzymujesz za zdobycie i obronę bazy. Kiedyś na Murmańsku zatopiłem 6 przeciwników z czego 4 to były dosłowne ogryzki mające dosłownie po 100hp, 350hp - zarobek był lekko mówiąc bardzo marny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I to jest dobre z jednej strony bo niektorzy kradną fragi a tu dmg sie liczy a nie ilość zatopionych

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.