Jump to content
FAZZY_bez_humoru

Hans!! To do ciebie..

Recommended Posts

nie wiem, nie znam się, ale ta praca podchodzi pod dioramy, winiety? nie wiem, nie znam się , ale figurki i popiersia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie wiem, czym się różni winieta od figurki?

 

nie wiem, nie znam się, ale ta praca podchodzi pod dioramy, winiety? nie wiem, nie znam się , ale figurki i popiersia?

 

sprawa jest prosta jak przy budowaniu mostów:

jeżeli budujesz drogę i trafisz na rzekę i zbudujesz drogę nad nią - masz most

jeżeli budujesz drogę i trafisz na rzekę i zbudujesz drogę pod nią - masz tunel

a jeżeli budujesz drogę i trafisz na rzekę, i wybudujesz most dla rzeki - to masz akwedukt

 

więc:

jeżeli swoje figurki wystawisz skończone na drewnianych podstawkach/nakrętkach od słoików z dżemem (polecam te czerwone - nakrętki, nie dżemy)/kapslach czy korkach od wina to będzie to kategoria "figurki"

jeżeli figurki połączysz wspólnym elementem, a będą np. z różnych epok/pór roku/jedna w negliżu, a druga ubrana i postawisz na czym chcesz - to winieta

tak samo jak winietą nazwał bym pojazd i stojącą przy nim figurkę dowódcy - chociaż niektórzy wstawiają to już do dioram, a potem rywalizują na konkursach z połową miasta, 5 pojazdami i 20-sto osobową grupą szturmową

diorama to przedstawienie jakiejś sceny, zazwyczaj bardziej "in action" (np. podczas odpoczynku )

i nie sugerował bym się zawsze wielkością czy stopniem zdetalowania podstawki, granica jest dosyć płynna

ja po prostu wolę dla swoich modeli mieć podstawkę zawierającą fragment ich naturalnego otoczenia, a nie suchy złocony badyl pod pocycka czy toczone drewienko pod stopami złachanego i umorusanego wojaka (dlatego również Ciebie namawiam do stworzenia niewielkiej podstawki z luźną granicą między kwitnącymi kwiatkami i śniegową zaspą)

 

to z powodzeniem startowało w kategorii winiet (na konkursach gdzie taka kategoria była wydzielona) jak i jako figurki - wymiary podstawki są identyczne jak przy obecnej produkcji, jako dioramy bym tego nigdy nie wystawił:

3VHrt3Jm.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

FAZZY, masz talent do tlumaczenia... Usmialismy sie z corcia do rozpuku z analogii mostowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

chyba nie sądziłeś, że wystawię figurantów na tych zakrętkach?

Share this post


Link to post
Share on other sites
chyba nie sądziłeś, że wystawię figurantów na tych zakrętkach?

 

ależ skąd, tym bardziej, że zapowiedziałeś jakiś wspólny element je łączący.. ale parę razy zdarzyło mi się widzieć tego typu prezentacje, jak nie na nakrętkach to na puszkach humbrola

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiadomość z ostatniej chwili.. walka z niepokorną materią trwa, choć bez przekonania. Kiedy inni wrzucają galerie, ja jeszcze nie skończyłem budować figurki, nie mówiąc już o jej pomalowaniu.. cóż, c'est la vie, c'est la guerre. Ponieważ dopiero ostatnie zdjęcia pokazały zarys planowanej sceny, małe wyjaśnienie co mi nie wyszło i czego jeszcze nie skończyłem. Docelowo na podstawce stanie niemiecki Funker, czyli telefoniarz, co to drażnił snajperów targając kabel i ciągnąc nową linię (snajperzy radzieccy, kabel niemiecki, linia telefoniczna - co by nie było niedomówień). No i wypadało zmajstrować mu "Rückentrage für Schwere Feldkabel" czyli napleczne nosidełko na 2 kilometry okablowania, które wygląda tak:

FIE9ibqt.jpg

Po pozyskaniu podstawowych wymiarów, przystąpiłem do konstrukcji rzeczonego nosidła przy wykorzystaniu wysępionych na forum szpul od 88tki. Rozmiar pasował, układ otworów odmienny, ale nader zgrabnie to wyglądało z nawiniętym kablem:

fF0UTDUt.jpg

No i tu się zaczęły schody, bo nijak się to miało do wcześniej skonstruowanej figurki. Rozmiar jej okazał się nad wyraz nikczemny. Mógłbym jedynie zacząć wmawiać, że to jakiś niewyrośnięty przedstawiciel Hitlerjugend w za dużych butach, przydługim płaszczu i przygięty do ziemi ciężarem wojennej egzystencji i telefonicznym kablem.

Jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydawało się przeliczenie wszystkiego od nowa, jednak wyniki pozostawały niezmienne, a ponowne konstrukcje również straszyły by swoimi rozmiarami. Po przeglądnięciu materiału zdjęciowego i kolejnej budowie, tym razem wg. fotografii i szacowania na oko, powstała taka o to konstrukcja:

R1Y8ajvt.jpgCRsIqe9t.jpg1SVXb1dt.jpg

Przy okazji widać, że wygryzłem Funkerowi kawałek dupska usuwając zbędne i ciążące wyposażenie.

Wyścig z czasem.. walka trwa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety walka dobiegła końca, ostatnie próby walki z żywiołem zakończone fiaskiem. Poległem na bokach szpuli i wycinaniu otworów w nich. Próby przebiegały na pojedynczej warstwie wydruku, podwójnej, nasączanej CA. Wiercenie mechaniczne jak i ręczne nie przyniosły spodziewanego efektu - zbytnie strzępienie krawędzi. Nawet po ponownym nasączeniu i próbie szlifowania efekt nie był zadowalający. Zastosowanie prowizorycznego wybijaka z zaostrzonej igły również nie przyniosło spodziewanych efektów. Próbowałem nakłuwać raz koło razu bardzo ostrą igłą.. i dupa.

Mierne efekty poniżej:

fkqqWrqt.jpgw8STLmEt.jpgtIR6Znkt.jpg

Jeżeli jest tu jakiś spec, entuzjasta, egzorcysta-amator bądź ktokolwiek, komu chciało by się pobawić z wytrawieniem tych elementów (sztuk najchętniej 4) za rozsądną opłatą, to z otwartymi ramionami pomoc przyjmę i odwdzięczę się w bądź biletach NBP przy najbliższej sposobności.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak mi ten warsztat umknął.

Niestety walka dobiegła końca, ostatnie próby walki z żywiołem zakończone fiaskiem. Poległem na bokach szpuli i wycinaniu otworów w nich. Próby przebiegały na pojedynczej warstwie wydruku, podwójnej, nasączanej CA. Wiercenie mechaniczne jak i ręczne nie przyniosły spodziewanego efektu - zbytnie strzępienie krawędzi.

Próbowałeś może zmienić materiał na blaszkę amelinową (np. z formy do wypieków)??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wiem jak mi ten warsztat umknął.

A ja wiem.. w temacie nie było "1/48" :P

Na razie skończyło się na rozważaniach, próby jeszcze nie podjąłem.. Obawiam się, że skoro wybijakiem nie byłem w stanie przebić się przez warstwę papieru, to niestety przy podłożonym amelinum efekt będzie równie żałosny - postrzępione krawędzie. Chyba że jakoś inaczej uda się przenieść wzór bezpośrednio na metal..

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może spróbuj wydrukować wzór na folii do drukarek. Nie powinna się strzępić przy wybijaniu otworów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda ze polegles na tym cholernym bebnie i ukladaczu kabla. Ciesze sie ze prace nie zaprzestane i ida dalej. Mam pytanko, z czego chcesz robic kabel bo w tej skali temat nie jest latwy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
z czego chcesz robic kabel bo w tej skali temat nie jest latwy?

Z tego co się orientuję, to tego typu okablowanie to była miedziano-stalowa plecionka. W skali raczej nie powinno być tego widać, ciężko dopatrzeć się tego oplotu na zdjęciach z epoki. Myślałem o zastosowaniu zwykłego miedzianego drutu + malowanie. Mam jeszcze trochę nici/linki produkcji KIBRI - świetnie sprawdziła się przy naciągach do koparek i dźwigów, nie rozkręca się, a splot jest całkiem dobrze widoczny - zobaczę jak to będzie wyglądało po malowaniu i ewentualnie zdecyduję się na nią. Chyba, że masz inne informacje i lepsze pomysły na realizację.

 

 

To może spróbuj wydrukować wzór na folii do drukarek. Nie powinna się strzępić przy wybijaniu otworów.

Chwilowo nie mam już dostępu bo część fabryki zamknięta przed świętami, ale po nowym roku spróbuję z folią, a w międzyczasie poćwiczę wykonywanie wybijaków, może uda mi się uzyskać od razu pożądany kształt fasolki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to Ci powiem ze chyba nie musisz az tak gleboko szukac. Niemiecka PKLka byla przede wszystkim w bawelnianym oplocie. Wbrew roznym modelarskim wizjom byly to dwie osobne zyly (wykonane tak jak napisales) w bawlnianej impregnowanej jakims swinstwem (cos pomiedzy tawotem a smola). Jedna zyla miala kolor (teoretycznie) bialy ale jak sie obsyfilo to bardziej cos miedzy zoltym a brazowym a druga czerwona ktora w wyniku "sezonowania" w kolorze niewiele sie roznila od bialej po tych samych zabiegach. Poszukam zdjec i uderze to kumpla lacznosciowca z zaprzyjaznionej grupy. Konkluzja jest taka ze najlepsze bylaby nitka w odpowiednij grubosci i przybrudzonych kolorach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie! Ja poproszę o więcej! :-)

 

Pozdrawiam

Christian

Share this post


Link to post
Share on other sites

No FAZZY pokaż wreszcie finał.

Widziałem, że w Mińsku Mazowieckim wystawiałeś telefonistę i zdaje się że został nagrodzony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli to finał to jest bardzo dobrze. Wprawdzie trzy lata zeszło, ale co tam. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.