Jump to content
Marudek

Aichi E13A1 Jake scratch w 1:144

Recommended Posts

Witam,

 

W swojej szafie mam całą masę hydroplanów i łodzi latających w skalach 1:72, 1:50 i 1:48. Niestety obecnie nie dysponuję odpowiednią ilością "przestrzeni ekspozycyjnej", ani "kwitów" potrzebnych do wykonania modeli z dokładnością zbliżoną do oryginałów... Ale wpadłem na genialny - moim zdaniem - pomysł, który pozwoli mi wreszcie zacząć budowę modeli tych wspaniałych maszyn. Otóż zamierzam je kolejno przeskalowywać na podziałkę 1:144. Jako pierwszy na warsztat trafił Jake. Planuję zrobić do niego katapultę, ale żeby nie ograniczać się na przyszłość, odlewy żywiczne zaprojektuję tak, by kiedyś zrobić też Jake'a ze złożonymi skrzydłami. W budowie będę się posiłkował wszelkimi zdobytymi materiałami na temat Jake'a, modelem UPC w skali 1:50, a także sugestiami kolegów, którzy znają się na rzeczy - dzięki blacman!

 

Poniżej kilka zdjęć z początkowych prac przygotowania kopyt kadłuba samolotu i pływaków (robię dwie matki do pływaków, bo różnią się one drobnymi detalami).

 

1.jpg

2.jpg

3.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eeeeetam, to dopiero początek. Zabawa się zacznie jak już będę miał połówki kadłuba i będę strugał kokpit

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak dla przypomnienia, w 1:144 jeszcze czasem można upolować następujące zestawy z Aichi E13:

https://www.scalemates.com/search-solr.php?q="aichi+e13+jake"

Jest też dostępny wstępnie pomalowany model F-Toys:

http://www.pilotstoresusa.com/store/p/35456-Yokosuka-Flying-Group-Aichi-E13A1-Jake-1-144.html

Dla tych co się brzydzą fabrycznym malowaniem informacja, że pod farbą jest normalny model i po zmyciu można go pomalować według własnego upodobania (to dosyć częsta praktyka w tej skali).

Z resztą F-toys ma w swym repertuarze całkiem pokaźny zbiór wodnosamolotów np:

http://kampfgruppe144.blogspot.com/2011/11/1144-sea-planes-military-vol2-f-toys_12.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej net_sailor,

 

Wielkie dzięki za linki. Właśnie od tego zaczął się pomysł budowy od podstaw, że po złożeniu zamówienia dostałem info ze sklepu, że już nie mają tego modelu. A że uparłem się na Jake'a, to pomyślałem, że se sam wystrugam - i to lepij ;)

 

A z F-toys już sobie coś zamówiłem, ale pewnie okaże się, że model nada się tylko do złapania wymiarów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

 

Wczoraj wypełniłem szkielety matek Milliputem i dziś zacząłem z nich "wydobywać kształt".

 

4.jpg

 

Pozdrawiam,

Marudek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś jakąś masą wykańczałem model robiony od podstaw i tak po około roku czy półtorej dostrzegłem, że w powierzchni wykańczanej masą pojawiły się lekkie wklęśnięcia jak gdyby po tym długim czasie masa wytraciła trochę na objętości. Nie pamiętam tylko czy to był Magic Scultp czy Milliput.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj Slash

 

Jeśli chodzi o mój model, to nie ma obaw. Części pokazane an zdjęciach posłużą mi do zrobienia żywicznych odlewów. Pisałem już wcześniej, że to są "matki".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej,

 

Uważam, że żadna materia nie jest oporna - co najwyżej oporny może być ten co ją obrabia.

 

Spoon boy: Do not try and bend the spoon. That's impossible. Instead... only try to realize the truth.

Neo: What truth?

Spoon boy: There is no spoon.

Neo: There is no spoon?

Spoon boy: Then you'll see, that it is not the spoon that bends, it is only yourself

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Lordzie,

 

Pracy rzeczywiście jest sporo, ale o to przecież chodzi. Zrobienie modelu "spudla" tej skali nie dałoby mi żadnej frajdy.

 

A Marsa na pewno kiedyś popełnię (zbieram kwity na wszystkie hydroplany i łodzie latające i do niego też już coś mam), ale raczej niżej niż 1:144 nie zejdę (chyba że mnie kiedyś najdzie ochota na kolekcję okrętów).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

 

Prace nad Dżejkiem trwają. Najpierw wytoczyłem kopyto do tłoczenia osłony silnika. Plan jest taki, żeby była ona dzielona, tak jak oryginał, żeby można było pokazać otwarty silnik. Na razie mam tylko pierścień, który będzie na samym dziobie. Wymaga jeszcze obrobienia i pasowania z pozostałymi elementami osłony silnika.

 

9.jpg

 

W międzyczasie zabrałem się za pływaki. Po wyszlifowaniu i wypolerowaniu Milliputa trysnąłem je farbą Vallejo (zrezygnowałem ze sprayu akrylowego bo wszystkim w domu śmierdzi, a poza tym powłoka byłaby zbyt gruba). Potem znowu polerowanie i nałożenie kilku detali. Tak powstały matki do żywicznych prototypów. Dopiero w prototypach planuję wytrasować linie podziału. Stery będą trawione z blaszki mosiężnej.

 

5.jpg

6.jpg

 

Teraz robię ogon. Najpierw powstał statecznik pionowy. Jest dzielony tak, żeby można było ustawiać pióro steru kierunku. Imitację żeber pod płótnem wykonałem z włosów zaklejonych super glue. Pióro steru pomalowałem na szaro, żeby wyłowić niedociągnięcia i na razie widać ich sporo. Mam nadzieję, że po polerowaniu będzie to wyglądało znośniej.

7.jpg

8.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ster kierunku do poprawy (polerowanie nic nie zmieniło). Muszę znaleźć inny sposób na odwzorowanie żeberek pod płóciennym poszyciem. Myślę o ściętej na bardzo cienkie paski taśmie Tamiya, a jeśli i to się nie uda, to wytrawię te powierzchnie i blaszki nakleję na plastik.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

 

Głowiąc się nad tym jak zrobić ster kierunku zabrałem się za statecznik poziomy. Wygniecenie linii podziału było w tej skali wyzwaniem. Musiałem odłożyć na bok narzędzie, które mam do wygniatania linii, bo były zbyt grube i głębokie. Zrobiłem sobie nowe narzędzie ze spiłowanego skalpela - i daje radę.

 

11.jpg

 

W końcu ster kierunku męczyłem kilkoma rodzajami taśm klejących - aluminiową, miedzianą, Aizu, Tamiya - ale chyba najlepszy efekt wyszedł z niebieską taśmą Tesa.

 

10.jpg

 

Efekt może i najlepszy z użyciem taśm, ale jeszcze nie satysfakcjonujący. Na najlepszy sposób wpadłem dopiero przy robieniu sterów wysokości. Po prostu na cienkiej folii PVC (ta biała strona) wygniotłem linie w równych odstępach. Następnie nakleiłem folię PVC na ster wysokości i dociąłem do kształtu. Potem wyciąłem trymery i wkleiłem je z powrotem. Efekt tak mi się spodobał, że zrobiłem ostatnie podejście do steru kierunku. I uważam, że dobrze zrobiłem

 

12.jpg

13.jpg

14.jpg

15.jpg

 

Zadowolony z ogona zająłem się osłoną silnika. Muszę ją dobrze zaprojektować, żeby można było łatwo zrobić otwarty silnik. Ale na tym etapie muszę też myśleć jak podzielić części żeby łatwo dało się wyjąć ich żywiczne odlewy z form. Dlatego osłona silnika powstanie z min 6 części.

 

16.jpg

 

A wieczorem, (do poduszki) kiedy miałem już zamknięty warsztat zabrałem się jeszcze za wystruganie kształtu głównego płata.

 

17.jpg

19_1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielkie dzięki Panowie za Wasz doping. Jak sądzicie, czy od wewnętrznej strony, osłony silnika miały jakieś wzmocnienia (kratownice)? Chodzi mi o te otwarte pokrywy:

 

nacelle.jpg

 

Niestety lepszych zdjęć nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

 

Dalsze prace skupiłem na skrzydle, ponieważ przed realizacją kolejnych etapów pracy nad kadłubem - muszę spasować go ze skrzydłem. Jak już to osiągnę, to planuję odlać kadłub roboczy, który podzielę na dwie połówki i wykonam w nich kokpit, linie podziału i inne detale. Dopiero potem odleję właściwe połówki kadłuba.

 

Jak widać na zdjęciach ostatnich parę godzin w warsztacie poświęciłem na struganie liniałem, szlifowanie i polerowanie płata. Poniżej wyprofilowana prawa część skrzydła:

 

19.jpg

 

A tak wygląda po obrobieniu wszystkich powierzchni:

 

20.jpg

21.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

 

Skrzydełka mam już spasowane z kadłubem. Co prawda musiałem nieco zmienić plany, bo wcześniej planowałem na skrzydle wyprofilować miejsce łączenia z kadłubem. Nie wyszło to najlepiej, więc zeszlifowałem całość przy krawędziach natarcia i spływu. Teraz plan jest taki, żeby wing root (przepraszam, ale nie wiem jak to się po polsku nazywa) był odlany razem z kadłubem a dopiero do niego będzie wpasowywać się płat.

 

22.jpg

 

Na zdjęciu poniżej jest wlot powietrza do silnika.

 

23.jpg

 

No a tutaj pierwsze części czekają na zalanie silikonem:

 

24.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

No no, pięknie Masz pompę próżniową?

 

Czemu zalewasz silikonem dwa pływaki? Ja bym zrobił jeden, żeby mieć pewność, że są identyczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.