Skocz do zawartości
Hubert Kendziorek

PZL P.7 / I prototyp | Arma Hobby 1:48

Rekomendowane odpowiedzi

Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce

Kategoria Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego

Kategoria Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych

Kategoria Specjalna 3 - Najlepszy model w barwach Polski

 

Jesień. Pora roku, w której przyroda powoli zbiera się do zimowego odpoczynku, szybciej się ściemnia, robi się jakoś tak melancholijnie - wydawałoby się, że nie warto niczego nowego zaczynać.

Ale na szczęście tak nie jest - na przykład, wiele ciekawych typów samolotów rozpoczęło jesienią swoje życie, postanowiłem więc wystartować w konkursie z modelem samolotu, który oblatano na jesieni.

 

Wyszukiwarka przyniosła kilka ciekawych podpowiedzi, ale jedna z nich szczególnie mi przypadła do gustu: I prototyp PZL P.7. Samolot był rozwinięciem PZL P.6, a oblatany został w październiku 1930 roku. A więc jesień. Nawiązań do jesieni jest więcej, bo malowanie było w barwach zdecydowanie jesiennych, zaś wrzesień 1939 (a jak już ustalono w tym konkursie, wrzesień to jesień) był areną największej próby tego typu: walk z nowszymi i dużo lepszymi maszynami niemieckiego najeźdźcy, o dziwo - czasami z kiepskim wynikiem dla przeciwnika.

 

Model Arma Hobby, żeby było jeszcze bardziej jesiennie, kupiłem we wrześniu. Dzisiaj przyniesiony przez kuriera - trzy dni od wysłania zamówienia. Nieźle.

Doświadczenie z modelami żywicznymi mam niewielkie - ot, złożony Sum z Ardpolu w małej skali, nie może się doczekać malowania od ponad dwóch lat - ale model Arma Hobby wygląda bardzo przyzwoicie, jestem więc dobrej myśli.

 

SVDe5O.jpg

 

Przepisowy inbox:

 

O010d7.jpg

 

rVRxMQ.jpg

 

Y4MxJH.jpg

 

FwCnEt.jpg

 

NR2nEP.jpg

 

MiASZ7.jpg

 

5CcveR.jpg

 

Nx8Cu1.jpg

 

4PIZhb.jpg

 

Mało części, proste malowanie - powinienem się wyrobić.

 

Płyn do mycia naczyń - w pogotowiu.

Klej CA - jest.

Zatem - piłka w dłoń!

 

Pozdrawiam

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze wycinki i przymiarki. Spasowanie części kadłuba jest bardzo dobre, jedynie w tylnej części, w okolicach usterzenia, kołki ustalające trochę przeszkadzają, muszę też popracować nad połączeniem pozostałych elementów kadłuba, ale to raczej wynik niedokładności mojej pracy przy odcinaniu części (widać, że miejsca łączeń są dobrze spasowane, problemy są bliżej osi kadłuba), zwłaszcza w przypadku silnika blok żywicy był szczególnie masywny, co wymagało zastosowania nieco większej siły perswazji.

 

PvUrJB.jpg

 

Cizs3T.jpg

 

CKGEyP.jpg

 

Muszę przyznać, że modelik wielce sympatyczny i wart swojej ceny.

 

Pozdrawiam

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Części zostały odcięte i oczyszczone z nadlewek i pozostałości bloków wlewowych, a następnie umyte.

Czeska piłka, ostry nożyk, zestaw miękkich pilniczków oraz maska przeciwpyłowa - moim zdaniem to podstawowe narzędzia i bez nich ryzyko zniszczenia części z żywicy lub uszczerbku na zdrowiu bardzo rośnie (wdychanie pyłu z żywicy jest niezdrowe).

 

4F7RDz.jpg

 

Wszystko gotowe do rozpoczęcia pracy nad złożeniem i pomalowaniem modelu - szczęśliwie udało mi się niczego nie zniszczyć, lekkie uszkodzenie jednego z zastrzałów szybko naprawiłem CA i kilkoma pociągnięciami Flex-i-File.

 

Pozdrawiam

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wnętrze pomalowane, najpierw podkład czarnym Surfacerem 1500 od Gunze, potem Vallejo Metal Color Duraluminium. Tak przy okazji, widać jak metalik wyciąga wszelkie nierówności powierzchni, tylna część wnętrza kadłuba nie była potraktowana podkładem, różnica jest wyraźna.

 

Potraktuję to delikatnym washem, dokleję pasy do fotela i będzie można zamykać.

 

Qt8aNR.jpg

 

nk2Jqy.jpg

 

amn2QT.jpg

 

Ponieważ zegary są w opcji blaszka + film z tarczami przyrządów, jako trzy oddzielne elementy, które łatwo można wkleić po złożeniu połówek kadłuba, myślę że jestem blisko zamykania bryły samolotu.

Przy okazji, pytanie do znawców tematu - czy podobnie jak w P.6, tablica przyrządów powinna być także w kolorze duraluminium, czy pomalowana jakimś jasnym kolorem? Odcień wydaje się być inny, bardziej matowy - ale jednak metaliczny.

 

stXjxc.jpg

 

Z pozdrowieniami

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamknąłem kadlub i dokleiłem usterzenie pionowe oraz zastrzały.

Szczeliny zalane CA i wyszlifowane, tylko przy nasadzie płatów i na spodzie kadłuba użyłem płynnej szpachli Gunze.

 

fmUmT4.jpg

 

q9A8jo.jpg

 

Łączenie goleni podwozia z kadłubem postanowiłem wzmocnić drucikami mosiężnymi. Teraz tylko muszę zdecydować na podstawie zdjęć, jak mocowane były stalowe taśmy podwozia - tak jak sugeruje instrukcja, gdzie wchodzą w poszycie bliżej osi kadłuba, czy też na podstawie zdjęć i tego, jak to wyglądało w seryjnej P.7 - szerzej, tak że przecinały się wyraźnie poniżej kadłuba.

 

dGDlZf.jpg

 

Napotkałem też niemiłą niespodziankę, w postaci uszkodzenia prawego płata przy mocowaniu lotki, niestety już w pudle tak to wyglądało. Zareklamowałem część w Arma Hobby, spróbuję także naprawić uszkodzenie samodzielnie, choć nie wierzę zbyt mocno w powodzenie - odtworzenie żłobkowania będzie bardzo trudne.

 

qJVG17.jpg

 

Na wypadek porażki trzeba będzie znaleźć plan awaryjny.

 

Pozdrawiam

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie niestety uroki żywicznych modeli. Sam miałem problem z tym w moim Fiacie na szydłach. Dlatego obiecałem sobie, że już nigdy żywicy robić nie będę. Jest za bardzo krucha. Ja bym spróbował dorobić te paski blachy z cienkiego polistyrenu. Myślę, że da się to naprawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno spróbuję to naprawić, ale nie spodziewam się spektakularnie dobrego efektu - pewnie skończyłoby się jakąś szmatą przewieszoną przez skrzydło

Tak więc przede wszystkim liczę na Arma Hobby, że doślą mi ten felerny płat. Poza tym jednym problemem, model jest po prostu wspaniały.

 

Tymczasem skupię się zatem na innych detalach P.7 i pociągnę Avię.

 

A co do modeli żywicznych w ogólności, to przekonuję się do nich coraz bardziej i na pewno będzie ich na moim warsztacie coraz więcej.

 

Dzięki za oglądanie, z pozdrowieniami

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzymam kciuki za pozytywne zakończenie historii ze skrzydłem - P.7 to piękny samolot. Kibicuję!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trzymam kciuki za pozytywne zakończenie historii ze skrzydłem - P.7 to piękny samolot. Kibicuję!

Dzięki, trzymanie kciuków podziałało. Zanim zabrałem się za naprawę, Arma Hobby przysłała nowe skrzydło Duży plus za sprawną obsługę reklamacji.

 

RXHRJn.jpg

 

Od razu z tej radości odciąłem od bloku wlewowego, ale szlifowanie zostawiam sobie na porę dzienną.

 

Wkleiłem tablicę przyrządów.

 

gb002D.jpg

 

vs8he0.jpg

 

Teraz już pójdzie z górki.

 

Pozdrawiam

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz rozdzielić sobie fazę malowania na kadłub a oddzielnie skrzydła, zastrzały mogą przeszkadzać przy malowaniu całości za jednym razem, łatwo będzie też zrobić odkurz, czyli brzydkie grudki farby na powierzchni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Możesz rozdzielić sobie fazę malowania na kadłub a oddzielnie skrzydła, zastrzały mogą przeszkadzać przy malowaniu całości za jednym razem, łatwo będzie też zrobić odkurz, czyli brzydkie grudki farby na powierzchni.

Dobry pomysł, muszę się jakoś powstrzymać, żeby go wcześniej nie skleić dla samej radości patrzenia na niego w całości

 

Pozdrawiam

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedziemy dalej.

P.7 otrzymał podwozie. Dorobienie wzmocnień z mosiężnych prętów 0,6 mm było dobrym pomysłem, otrzymałem bardzo pewne i trwałe mocowanie.

 

cWy7Py.jpg

 

p9gqBG.jpg

 

Instrukcja zaleca posłużenie się drutem 0,6 mm także do wykonania linek łączących golenie z amortyzatorem, ja zastosowałem 0,5 mm a i tak uważam, że wyszło jakoś grubo. No, nie wiem.

 

gcsMTB.jpg

 

WeJhAH.jpg

 

U82dwv.jpg

 

Poskładałem też usterzenie, z wyjątkiem steru kierunku - jest wykonany razem z płozą ogonową, zatem aby uniknąć ryzyka odłamania, jego montaż odkładam na etap końcowy. Jak widać, drobna korekta może być potrzebna.

 

xpOx7Y.jpg

 

rRqFb4.jpg

 

Rury wydechowe to niezła dłubanina, szczęśliwie pasują nawet dobrze. Jedna jest niedolana niestety, ale myślę że dam radę jakoś to zamaskować.

 

Pozdrawiam

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasny khaki z pomarańczowej Hataki. Maluje się tymi farbami bardzo dobrze.

 

W kilku miejscach w trakcie klejenia skrzydeł przybrudziło się nieco klejem (gęsty CA od Roketa, nie zauważyłem w dwóch miejscach "włosków" zasychającego kleju), ale to się poprawi, podobnie jak zanikające linie podziału blach na spodzie.

 

Skrzydła spasowane są z kadłubem / zastrzałami w tym modelu po prostu świetnie, zachowana jest geometria, brak szczelin. No, sama przyjemność składać taki model.

 

Naprawdę, nie rozumiem czemu Arma Hobby wycofuje się z żywic ... no, niby wiem dlaczego, czytałem - ale nie zgadzam się! Moim zdaniem wielka, wielka szkoda, że zwycięża ekonomia produkcji, która jednak zmniejsza szanse na kolejne modele tak pięknych i unikalnych, wyprodukowanych w jednym egzemplarzu, maszyn. Na otarcie łez kupiłem sobie rzutem na taśmę ich żywiczną Iskrę w 1:48. Ale Iskra innym razem, zresztą jeszcze nie dojechała.

 

sfej25.jpg

 

dcT3Tb.jpg

 

Uz4034.jpg

 

9lkzBk.jpg

 

Y2Y4VQ.jpg

 

OvImct.jpg

 

il13vf.jpg

 

Wygląda na to, że z P.7 zdążę na czas, teraz już będzie z górki.

 

Pozdrawiam

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pięknie to wygląda!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wychodzi miodnie. Szkoda, że drukarki 3D nie są odpowiednio szybkie. One chyba drukują zwykłym plastikiem, więc możnaby zrezygnować z problematycznej żywicy na rzecz tworzywa, które lubi każdy modelarz. Nie ma co się martwić, kto wie co przyniesie przyszłość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już widać, o co biega w temacie. Jak dural ładnie siądzie to będzie petarda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za to, że tu zaglądacie. Jest motywacja do pracy

 

Jak dural ładnie siądzie to będzie petarda.

 

Nie wiem, Mikele, czy się nie rozczarujesz. Dural siadł tylko na kołpaku i śmigle. A czy będzie petarda, to już zupełnie nie wiem, u mnie to trochę kwestia przypadku

Kalki natomiast siadły na całego ... nooo, może raczej jako tako. Niezmiernie trudno je było wpasować w żłobkowanie "blachy", zresztą trochę się obawiałem o to, czy nie ulegną przez to deformacji. Starałem się nie dociskać, niestety i tak na lewej stronie steru kierunku są dwa pęknięcia i będzie trzeba jakoś je zamaskować. Szachownice na skrzydłach w dwóch miejscach się pokruszyły, ale udało się poskładać prawie bez śladu.

 

Kalkomanie potraktowałem obficie Setem i Solem od Microscale, ale reakcja była raczej umiarkowana. Może trzeba było użyć Sola od Gunze, jest moim zdaniem trochę mocniejszy.

 

gTzu5u.jpg

 

QvnhkD.jpg

 

SdHkEa.jpg

 

TSCUKy.jpg

 

rAvkYf.jpg

 

UdF42P.jpg

 

d2xYcs.jpg

 

Oczywiście błyszczy się, albowiem jest zabezpieczony bezbarwnym pod delikatnego washa i biedronkę - nie chcę z nimi przesadzić, maszyna była zadbana.

Gumy oczywiście zmienią nieco kolor, ale to już na finiszu.

 

Poza tym do dorobienia zostaje sonda pomiarowa i ustrojstwo na lewym tylnym zastrzale, zdaję się ciśnieniomierz - z nim mam jednak problem, bo nie mam pojęcia jako to to wyglądało, a na zdjęciu widać go słabo.

 

SVDe5O.jpg

 

y4UyEF.jpg

 

Wyrobię się. Na pewno.

 

Pozdrawiam

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy model nie za grubo pomalowany?lub nie wyszlifowany kadłub ? widać na kadłubie "skórkę pomarańczową"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie wyszlifowany, on z pudła ma taką lekką fakturę, czego Surfacer nie dał rady idealnie wyrównać. Nie przejmuję się tym jednak zanadto - wolałem nie ryzykować, że zatrą się te piękne wypukłości, a na żywo aż tak bardzo tego nie widać.

Malowany jest cieniutko, mocno rozcieńczoną farbą.

 

Pozdrawiam

Hubert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szachownice potraktuj Hypersolem do Agamy. Jest bezpieczny i mocny. Gunze SOL nie różni się za bardzo od Microscale. Choć mam wrażenie czasem, że Microscale w ogóle nie dizała. Na superoporne kalki natryśnij aerografem mgiełkę zmiękczacza bilmodela. Oba specyfiki dostaniesz w martoli. Nie zostawiaj tych szachownic tak jak jest teraz, bo wyjdzie padlina, a zapowiada się obiecująco. Przy pracy z hypersolem czy bilmodelem możesz, metodą cywilniaków, wspomagać się suszarką do włosów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.