makinen Napisano 10 Stycznia 2018 Napisano 10 Stycznia 2018 Spróbuj ze słomką z małych soków- takich 100/150 ml. Może taka się nada Cytuj
Merten Napisano 11 Stycznia 2018 Autor Napisano 11 Stycznia 2018 Ahhh! No przecież! Zupełnie zapomniałem o tych słomkach "z harmonijką"! No pewnie, że spróbuję! Dzięki! Cytuj
Merten Napisano 3 Marca 2019 Autor Napisano 3 Marca 2019 I w tym wątku też nie wiem kiedy minął rok. Ostatnio kilka srok za ogon na raz więc i ten moździerz doczekał się malowania. Wcześniej poszedł na to podkład szpachlówki Gunze 1000. Plastik w tym modelu (o czym pisałem) jest naprawdę dziwny. Bardzo gładki i twardy, więc nawet się bałem czy farby dobrze chwycą. Potem był czarny Chaos Black (też trochę po to, żeby pokleić dobrze poręcze i drabinki) i na koniec akrylowy Panzergrau Model Master. Teraz czas na rozjaśnienia. A! I zamówiona linka z Eureki do dźwigu. Pewnie kiedyś zrobię też odlewy pocisków, żeby jak mnie kiedyś najdzie na dioramę, to żeby móc ich parę obok tego moździerza postawić. Dałem spokój z kombinacją tych gumowych "kaloszy", bo ostatecznie przy takim podniesieniu lufy to zupełnie nie przeszkadza. 342 on Flickr 343 on Flickr 344 on Flickr 346 on Flickr Cytuj
Merten Napisano 5 Marca 2019 Autor Napisano 5 Marca 2019 Cytat Troche to duze..... No w końcu 75 ton na stanowisku bojowym. To i duże. Teraz fotki po cieniowaniach. Na Model Mastera nałożone shadow 1 i shadow 2 z zestawu Panzergrau Mr.Color. 350 on Flickr 349 on Flickr Cytuj
bazylms Napisano 6 Marca 2019 Napisano 6 Marca 2019 Tak z ciekawości pytam, czy to miało jakiś zakres ruchów na boki czy jak kolejowe - tylko na wprost? Cytuj
Merten Napisano 6 Marca 2019 Autor Napisano 6 Marca 2019 Cytat czy to miało jakiś zakres ruchów na boki czy jak kolejowe - tylko na wprost? Miało możliwość obracania, co widać po tej platformie na której oparty jest przód lawety. Jest obrotowa. Przyznam jednak, że sam się zastanawiam jak to obracanie następowało, bo chociaż zdecydowanie największa część masy całego działa opierała się na tej właśnie płycie, to jakoś nie wyobrażam sobie, jak w trakcie obracania zachowywała się ta mniejsza płyta z tyłu. No bo co? "Szurano" nią po ziemi, czy jak? A co jakby grunt rozmiękł? Cytuj
Super Moderator Greif Napisano 6 Marca 2019 Super Moderator Napisano 6 Marca 2019 a nie powinna ta płyta z szynami być pod kątem 90 stopni wtedy miałby szansę obracać o kilka stopni w prawo i lewo... samo działo kusiło mnie ale to monster Cytuj
Merten Napisano 6 Marca 2019 Autor Napisano 6 Marca 2019 To trochę inaczej działało jednak. Podejrzewam, że "postument" z tyłu tego moździerza nie był na sztywno połączony z lawetą i mógł się trochę obracać. Wtedy obracając lawetę z przodu tył lekko zakręcał, a całość podjeżdżała na tej tylnej szynie do przodu. Stąd było pewnie możliwe osiągnięcie kąta wychylenia +/- 6 stopni. Cytuj
Super Moderator Greif Napisano 6 Marca 2019 Super Moderator Napisano 6 Marca 2019 lub wersja 2 przód była a`la obrotnicą, bo korbka do czegoś musiała być, zakładając że koniec lawety przemieszcza sie w prawo lub lewo (po przeciwnej stronie korbki) można uzyskać te kilka stopni wtedy tył pozostaje nieruchomu a jedynie skręca się na czopie u podstawy działa...ale to takie moje gdybanie... Cytuj
Super Moderator Greif Napisano 6 Marca 2019 Super Moderator Napisano 6 Marca 2019 tak na szybko... Cytuj
Merten Napisano 1 Kwietnia 2019 Autor Napisano 1 Kwietnia 2019 Prośbę o pomoc mam.... Zwaliłem zupełnie robienie zacieków. Chciałem zrobić więcej odcieni zacieków i pomieszałem olejne "Rembrandty" z Humbrolem. Pomysłałem, że to i to olejne więc będzie dobrze... No i NIE JEST dobrze. A nawet cholernie daleko od dobrze. Porobiły się beznadziejnie wyglądające zacieki, których nie udało się domyć terpentyną. No i teraz pytanie - czy po takich zabiegach przy użyciu tłustej dość terpentyny można go jeszcze raz pomalować (aerografem) akrylową farbą? Do kreta nie chce mi się go wkładać, tym bardziej, ze nawet nie mam tak wielkiej miski w domu. Cytuj
Merten Napisano 24 Sierpnia 2024 Autor Napisano 24 Sierpnia 2024 Odgrzewam po pięciu latach. Stał na półce jak wyrzut sumienia taki niedokończony. Ostatecznie postanowiłem go pokryć zimowym kamuflażem, chociaż nie aż tak mocnym, jak to widać na wcześniejszych zdjęciach z początku wątku. Tak więc malowanie to własna inwencja i tyle. Zastanawiam się jeszcze nad zawieszeniem na tych barierkach jakichś płacht maskujących, żeby jakoś dodać szczegółów. Jeszcze go czeka kurzenie i matowy lakier po całości, bo się błyszczy po Sidoluxie. Poza wszystkim ciężko jest pokazać ciekawie tak duży model. Wielkie korci, żeby skleić, ale potem jest kłopot ze złapaniem "klimatu" przy czymś tak wielkim. 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.