Skocz do zawartości
Mariucha

Vought F4U-1A Corsair / 1:48 / Tamiya

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Wspaniały klasyk, o którym nie wiem wiele, a niechciałbym dać całkiem ciała, stąd ta zajawka.

 

Ten oto model

1b.jpg

 

blaszki od Edka

2.jpg

 

te maski Montexu

3.jpg

 

W drodze szybka od Rob Taurusa - popatrzymy, zważymy.

 

Teraz do rzeczy. Klasyczny warsztat to taki, w którym popełnia się błędy, za które zbiera się potem zasłużone joby, a często są to błędy trudne do poprawienia. Chcąc tego uniknąć, a przynajmniej zminimalizować, proszę uniżenie o wskazówki. Co warto do tego modelu dokupić, jakich trzeba będzie dokonać zmian, co poprawić, na co zwrócić uwagę.

Wytłumaczę się. Pierwotnie miał to być, po Mitchellu, model odpoczynkowy. Poskładany z tymi dodatkami, wykończony, postawiony i cieszący oko. I nadal się tego trzymam, jednak chciałbym odrobinę, żeby to było choć trochę z sensem jakimś. Będę go składał na podstawie posiadanej wiedzy, a jeśli będzie ona znikoma, to wyjdzie, jak wyjdzie. Ale może chociaż będzie ładny

Malowanie prawdopodobnie któreś z pudełkowego, ale decyzji ostatecznej jeszcze brak.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, Najpiękniejszy Samolot znów pojawia się na warsztacie, jak miło

 

Jak tak na tą blachę patrzę to nie wiem, czy czegoś więcej tu do szczęścia potrzeba, chyba że chcesz się bawić w żywiczny kokpit... ale nie widzę sensu, to piękny model jest, nawet z minimalnym wkładem własnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żywicy się nie boję i jeśli rzeczywiście jakiś element jest tego warty, tzn jest dużo lepszy od modelowego, to ok. Na "rynku" widzę sporo jakiś żywic - wnętrza podwozia, usterzenie, tylko ile to wszystko ma sens, tego nie wiem...

Właśnie po to ten wywiad

 

Aa, zapomniałem, tam jeszcze leży świetna tablica od Yahu. Jak oni to robią...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogę patrzeć ?

 

Pozdrawiam Hello

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na razie jedynie ruszyły prace logistyczne, nuda...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wnęki itp olej. Silnik jest bardzo widocznym elementem, warto go dokupić. Quickboost robi dobry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie patrzę na ten silnik, dobrze wygląda. Do listy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie lepiej skleić z tego co masz . Będziesz czekał , przez ten czas już warsztat będzie w ruchu.

Poza tym w Corsarzu nie za bardzo widać silnik ( czytaj pieniądze za niego ) . To jest Tamiya , i tak wystarczy .

 

Pozdrawiam Hello

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, prawie nie widać...

 

engine.jpg

 

Hello, na razie, póki co, zbieram, wiedzę i części warsztat ruszy niebawem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cytat :

 

"Hello, na razie, póki co, zbieram, wiedzę i części warsztat ruszy niebawem"

 

Pamiętaj - Ty robisz model i tylko Ty płacisz za dodatki do modelu i komentarze .

Ja Ci nie pomogę w merytoryce bo się nie znam , tylko lubię oglądać postępy w pracy i czytać posty ludzi bawiących się wyśmienicie .

 

Hello

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W silniku widać wszystkie typowe niedoróbki i popełnione błędy co do wersji. O ile wystąpią te błędy i niedoróbki oczywiście. Taka specyfika R-2800.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz na myśli, greatgonzo, niezgodność silnika z wersją modelowanego samolotu? No to liczę na Twoje cenne wskazówki, gdy przyjdzie czas... Gdy już oczywiście będę wiedział, co robię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wywal te maski montexu, albo dotnij od nich z tasmy tamiya. Bo będzie płacz

Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Masz na myśli, greatgonzo, niezgodność silnika z wersją modelowanego samolotu? No to liczę na Twoje cenne wskazówki, gdy przyjdzie czas... Gdy już oczywiście będę wiedział, co robię

 

Chcesz skleić ten model jeszcze w tym stuleciu? :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Że millenium edition?

 

Montex, cóż... Jak będzie wk...ł, pójdzie do kosza. Na szczęścia tu szkła mało i całkiem sporych rozmiarów, może nie będzie dramatu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z masek na oszklenie montexu wytnij środek, tak żeby została sama ramka i będzie OK. Nie ma co panikować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam dokładnie ten sam model na składzie, więc tym bardziej będę tu podpatrywał twoje poczynania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam na stanie jeden. Blaszka edka to w większości kable i przewody które można samemu z drutu zrobić i będzie lepszy efekt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy Part nie robi blaszek tylko do wersji 1D?

 

Nie wiem, kzugaj, jakie Ty masz blachy Eduarda, jeśli masz, ale w tych co ja mam, na 75 elementów, 4 to przewody...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to w końcu jak to jest z tymi kolorami wnętrza.

W zasadzie tak tylko chciałbym uściślić, zweryfikować pewne dane, bo pewnie złe… Kokpit generalnie zielony, boki pod szybami także. Czarne - tablica, boczne panele wraz z ich skrzyniami, rama fotela.

Czytam gdzieś, że przednia owiewka od wewnątrz czarna.

Co z butlą tlenową. Raz że żółta, raz że absolutnie nie żółta, tylko seledynowa. Ale ten seledyn, to pewnie nie Zinc Chromate?…

I co z Zinc Chromate, na niektórych zdjęciach wydaje się, jakby niektóre elementy zostały właśnie pozostawione tym kolorem.

Napiszcie proszę, jeśli zapomniałem o czymś istotnym…

 

Absolutną abstrakcją jest dla mnie czytanie o tym samolocie Że najpierw było tak, ale w połowie produkcji zmieniono. Ale to bez znaczenia, bo po remoncie było jeszcze inaczej. A w czasie pomiędzy pojawiały się zmiany w myśl nowej dyrektywy, ale i tak spotykało się ingerencje. W efekcie każdy Corsair to UFO

Wtedy nie dziwią takie perełki, gdy któryś z corsairowego guru opisuje jakieś malowanie, podpierając się wieloletnimi badaniami i dociekaniami, czym powoduje poruszenie modelarskiego bractwa na całym świecie, po czym w odpowiedzi pojawia się inny guru, który zapewnia, że w świetle jego badać i wykopalisk, jest inaczej…

 

Co jakby bez większego znaczenia, gdy robi się jakiś konkretny egzemplarz, należy zaopatrzyć się w dokumentację tego egzemplarza. I tak, tego bardzo sławnego, bohaterskiego, w pudełkowym malowaniu No.122, znalazłem jedno piękne zdjęcie z palemkami A mógłbym spodziewać się, że lepiej ogarniętego samolotu, to już nie ma… Oczywiście to ja mogę być kompletnie nieogarnięty i nie potrafię nic na temat tego samolotu odnaleźć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po próbach ustalenia właściwego silnika, mam już w głowie błoto.

Czy to jest dobry dla mnie silnik? Jeśli nie, to czym różni się ten właściwy?

Iskrownik i to coś przed nim, rozdzielacze, kolektor na przewody?...

 

F4_U_4_Engine.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.