Skocz do zawartości

T-55A mod. 1981 (z wnętrzem) - MiniArt - 1:35


marcinpiot

Rekomendowane odpowiedzi

No Mikołaj sprawił mi niespodziankę niespodzianą prawdziwie (żona dała mojemu Młodemu kartę i wysłała po prezent dla mnie) i będę miał okazję wystrugać pierwszego ruska. Kiedyś mi się one zupełnie nie podobały, ale jakoś mam (chwilowy, mam nadzieję!) przesyt niemieckiej pancerki i siadły mi - jak mawia rzeczony Młody - "naleśniki". No to z takim się pozmagam. Będzie to wycieczka w zupełnie inne klimaty.

Konkretnie robić będę takie coś:
https://www.mojehobby.pl/products/T-55A-MOD.1981-with-INTERIOR-KIT.html

Pierwsze wrażenie po otwarciu pudła jest takie, że jest tam pierdyliard części. A ponieważ MiniArt pakuje te ramki jeszcze w jedną zbiorczą folię, ze środka wyciąga się taką plastikową cegłę. Niesamowite wrażenie. Zdjęć ramek robić nie będę, bo piękny inbox jest na stronie pokazanej wyżej. 

Pytanie do osób ogarniających temat: czy mogę go zrobić w polskich barwach? Z głębokiego researchu w wikipedii wynika, że ta wersja była produkowana w Polsce. Czy będzie wielkim SF jeśli dostanie polskie oznaczenia? 

Będę zobowiązany za wszelkie wskazówki, bo to pierwszy model i z tego okresu i z tej kultury technicznej. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No ta paczka to jest jakiś koszmar sam mam w domu T54B i Tiran (4 late) z którego jestem posiadaczem wnętrza  ( kupiliśmy go na spółkę z moim druhem Piotrkurem?) i powiem szczerze , zabieram się już 2 tydzień do wydłubania z tej cegły tych części ?, bo nie wiem jak ja to później tam schowam z powrotem. Pytasz przyjacielu czy możesz z niego zrobić tank polskiej produkcji otóż czołgi produkowane w Łabędach różniły się od czołgów produkcji czechosłowackiej czy ZSRR różnymi szczegółami tj. płytą nad silnikową- inny kształt włazów rewizyjnych i brak kołnierza, skrzynką na pokrywy do lamp  z lewej strony  wieży, małą skrzynką na narzędzia nad rurą wydechową , innym umieszczeniem sprzętu do brodzenia w Twoim tanku umieszczony jest na wieży w polskich był umieszczany pod zapasowymi zbiornikami paliwa,oraz "klapką"kryjącą od góry  jarzmo działa w produkcji ZSRR jest tam przetłoczenie w kształcie X w polskich jest ona płaska i kilkoma innymi duperelami zobacz temat" Eliasz gromowładny" tam jest na ten temat więcej . Z resztą jak widzę jesteś z W-wy to możesz  się udać na Sadybę na ulicę Powsińską i tam można na żywca zobaczyć jak wygląda interesujący Cię czołg, a i ochrona nie robi zbytnich problemów ze zrobieniem zdjęć, co do kalek to powinienem jakieś mieć z Tamki, podobnie jak tą skrzynkę na pokrywy( mam 2 Tamkowe 55-ki ? ). Pozdr. A.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wielkie dzięki za naprowadzenie, teraz łatwiej kopać dalej, bo wiadomo już czego szukać. 
Tymczasem znalazłem czechosłowacki film instruktażowy, który pokazuje ciekawe z mojego punktu widzenia rzeczy (wrzucam, bo może komuś się przyda). 

https://youtu.be/8ypiI37U4pc

Chwilowo jestem wyjechany, więc dopiero w przyszłym tygodniu planuję ogarnąć sobie muzeum. Wtedy zadecyduję, czy przerabianie tego wozu jest na moje (bardzo liche) umiejętności - w sumie szkoda zepsuć ładny model ? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No więc zdecydowałem, że jednak będę robił maszynę w polskich barwach i to maszynę bardzo konkretną. Zobaczcie sami: 


565332835_z15126292VCzolg-T55-przy-Pomniku-Poleglych-Stoczniowcow.jpg.23443434814c906e599e9433ff9bcb28.jpg

Jest to wóz o numerze X270. Historia jest ciekawa o tyle, że była to jedna z dwóch maszyn, na których w pierwszych dniach stanu wojennego zostały naklejone zostały plakaty Solidarności. Okazuje się, że są nawet do tego dedykowane kalki (http://www.echelonfd.com/firstfrontier/D356216.htm).

O okolicznościach naklejenia plakatów możecie poczytać tutaj: http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35612,15138586,15_grudnia_1981__czolgi_pod_stocznia___Myslelismy_.html

Teraz idą pytania, na które nie potrafię obecnie znaleźć odpowiedzi, z jakiej jednostki były to maszyny?

Znalazłem wywiad z gen. Skrzypczakiem (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,10806534,_Jechalismy_na_Gdansk__Czolgi_byly_zaladowane__Gen_.html). Jasno wskazywany jest tam Gdańsk, ale w zestawieniu z danymi z Wikipedii (https://pl.wikipedia.org/wiki/Waldemar_Skrzypczak) wynika, że czołg na zdjęciu był tam przed przybyciem 16 Pułku Czołgów Średnich ze Słupska. Ale może były to inne czołgi tego pułku (por. https://www.tvp.info/5888337/13-grudnia-bylem-w-czolgu

Zakładając, że była to właśnie ta jednostka, to na jej wyposażeniu były czołgi t-55 (https://pl.wikipedia.org/wiki/16_Pułk_Czołgów_Średnich)

Czy możecie pomóc w identyfikacji (jednostki i maszyny)?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witaj w Nowym Roku. Nudząc się ostatnio w pracy zrobiłem małego risercza.i napiszę Ci tak- ten "solidarnościowy " czołg jest  to  na pewno typowy  czołg polskiej produkcji o cechach szczególnych  patrz mój wcześniejszy post ( kłania się wizyta na Sadybie), jest to czołg nie zmodernizowany przeciw radiacyjnie czyli ma nie dopancerzone obudowy włazów, włazy , i takiej łatki pomiędzy nimi , części do tej właściwej  wersji masz w zestawie , nie posiada także wyrzutni granatów dymnych Tucza . Wydaje się że te wszystkie czołgi pochodzą z tego samego 16 pułku , bo standardem  oznakowania polskiego sprzętu pancernego był czterocyfrowy numer stanowiący zazwyczaj   końcówkę numeru seryjnego  tutaj raz że numer  ma nie standardowy wymiar ( jest większy)  dodatkowo jest trzycyfrowy i poprzedzony literą X. Na Sadybie jest taki egzemplarz  polskiej pięć piątki tylko go obfotografować .Jakbyś miał jeszcze jakieś niejasności to wal jak w dym postaram się pomóc.poniżej masz linki do fotek z epoki:

https://www.tvn24.pl/zdjecia/album-poswiecony-stanowi-wojennemu-w-gdansku,35681.html#p17

https://ipn.gov.pl/pl/archiw/archiwalia/archiwalia-gdansk/36318,Wprowadzenie-stanu-wojennego-w-Gdansku-w-1981-r.html

https://ipn.gov.pl/pl/archiw/archiwalia/archiwalia-gdansk/36318,Wprowadzenie-stanu-wojennego-w-Gdansku-w-1981-r.html

Odnośnie tych kalek z Echelona to zobacz w Jadarze  tam powinni je mieć . Pozdr. A.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za wsparcie i pomoc. Sadyba będzie w weekend (czyli już wkrótce). Nastąpi obfocenie i  będę mógł ruszyć z wanną. Jako że przy pierwszej części trzeba podjąć decyzję, czy budować z uchwytami montażowym pod trały, wstrzymam się przez kilka dni.

Chwilowo zgodnie ze swoją sylwestrowo-noworoczną tradycją rzeźbię układy jezdne (zazwyczaj oddawałem się pasjonującymi szlifowaniu kół do Tygrysów i Panter).

Pod nóż trafiły wczoraj i dzisiaj zestawowe gąsienice. Na jedną stronę (91 ogniw) zeszło mi  16-18 godzin (błogosławiony Top Wszech Czasów). Kiedy zrobię drugą - nie mam pojęcia, bo rzeźba to jest okrutna (czyszczenie, mimo bardzo elegancko rozwiązanych ramek). 

Nie wyszło idealnie, ale całkiem mi się podoba ten ich patent. Tylko że bez kleju nie da rady moim zdaniem...

 

 

54205CB5-F322-4F2C-8A4A-72E0CF1EC411.jpeg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę, żebyś dostał białej gorączki po tym, co napiszę, ale patrząc na zdjęcie oryginału mam nieodparte wrażenie, że ma on inny typ gąsienic - OMsh, niż ten, który skleiłeś z zestawu Miniart (rmsh). Ale tu się musi wypowiedzieć, ktoś kto jest lepiej opatrzony na T-55. Na OMsh wskazują też zdjęcia podesłane przez Adamsa. Na jednym jest chyba nawet wóz, który chcesz odwzorować i zdecydowanie wygląda to na inny typ gęsi. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Kamil K. napisał:

Nie chcę, żebyś dostał białej gorączki po tym, co napiszę, ale patrząc na zdjęcie oryginału mam nieodparte wrażenie, że ma on inny typ gąsienic - OMsh, niż ten, który skleiłeś z zestawu Miniart (rmsh). Ale tu się musi wypowiedzieć, ktoś kto jest lepiej opatrzony na T-55. Na OMsh wskazują też zdjęcia podesłane przez Adamsa. Na jednym jest chyba nawet wóz, który chcesz odwzorować i zdecydowanie wygląda to na inny typ gęsi. 

Hehe, a na to nie wpadłem... Czytaj - nie przyszło mi do głowy sprawdzić nawet. Tak to jest, jeśli się jest amatorem w czymś :/  
Ale nawet jeśli, to niewielka strata - będą na później, bo z pewnością będę teciaków budować więcej :)

Bardziej przeszkadza mi brak układu przeniesienia napędu - masakryczna dziura w komorze silnikowej. Albo kupię jakiegoś Skifa i z niego wyciągnę (ale to chyba dość toporne jest, z tego co widziałem w instrukcji), albo będę usiłował wystrugać to samemu (jeśli znajdę gdzieś plany). Widziałem że coś takiego robił kiedyś CMK chyba, ale nie potrafię namierzyć chwilowo. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mały off-topic...

Bardzo się dziwię, że jeszcze nie zostały wydane zestawy korekcyjne do modeli Miniartu uwzględniające specyfikę T-54 / T55 polskiej produkcji. Myslę, że można by zarobić parę złotych a przy okazji uprościć życie modelarzom...

Zestaw do Twardego też by się przydał...

Edytowane przez martinello
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A jakże został wydany produkt korekcyjny tylko nie pamiętam firmy ale było na jakimś niemieckim forum. A teraz najlepsze cały zestaw to płyta nad silnikowa z dwoma włazami prawidłowymi dla naszej wersji reszty nie zauważyli.A w 72 jest jeszcze gorzej bo monopolista na Tety czyli trąbka wcale nie rozróżnia 54od 55 .Nawet taki spec jak Pioter z Modell trans walną babola ,ma konwersję na Kladivo/Merida ale na ruskim kadubie sorki za zaśmiecanie pozdrawiam OLO.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Płyta nad silnikowa do T55 polskiej produkcji jest taka sama jak płyta nad silnikowa do T54 jak napisałem już wcześniej włazy rewizyjne są proste i bez naspawanego kołnierza , w przypadku T55 z Tamiya jest taki problem że te włazy są odlane razem z tą płytą i trzeba wtedy zeszlifować ten kołnierz i przeryć szczelinę od nowa . Ty masz o wiele prościej bo te klapy są osobno i wystarczy tylko zeszlifować ten kołnierz z klap i nie trzeba nic ryć na nowo. Dla ciekawostki podam że w pojazdach na podwoziu T55 polskiej produkcji czyli czołgach mostowych BLG 67 i  wozach zabezpieczenia technicznego WZT 2 te klapy mają kołnierze  podobnie jak  zmodernizowane czołgi  Merida (za wydawnictwem RossaGraph), co do tych gęsi to przyznaję nie zwróciłem uwagi ale z tego co pamiętam to robi takie gęsi i MiniArt i Trumpeter  , możesz też jeszcze wydać dużo pieniędzy i zakupić sobie zestaw blaszek z Abera ze skrzynkami do pięć piątek tam będziesz miał wszystko do Polaków, także nie hamletyzować i brać i robić ten czołg.Pozdr. A.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Adams M1A1 napisał:

Płyta nad silnikowa do T55 polskiej produkcji jest taka sama jak płyta nad silnikowa do T54 jak napisałem już wcześniej włazy rewizyjne są proste i bez naspawanego kołnierza , w przypadku T55 z Tamiya jest taki problem że te włazy są odlane razem z tą płytą i trzeba wtedy zeszlifować ten kołnierz i przeryć szczelinę od nowa . Ty masz o wiele prościej bo te klapy są osobno i wystarczy tylko zeszlifować ten kołnierz z klap i nie trzeba nic ryć na nowo. Dla ciekawostki podam że w pojazdach na podwoziu T55 polskiej produkcji czyli czołgach mostowych BLG 67 i  wozach zabezpieczenia technicznego WZT 2 te klapy mają kołnierze  podobnie jak  zmodernizowane czołgi  Merida (za wydawnictwem RossaGraph), co do tych gęsi to przyznaję nie zwróciłem uwagi ale z tego co pamiętam to robi takie gęsi i MiniArt i Trumpeter  , możesz też jeszcze wydać dużo pieniędzy i zakupić sobie zestaw blaszek z Abera ze skrzynkami do pięć piątek tam będziesz miał wszystko do Polaków, także nie hamletyzować i brać i robić ten czołg.Pozdr. A.

A gdzie ja hamletyzuje? Toż właśnie robię ? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 2.01.2019 o 14:55, Adams M1A1 napisał:

Płyta nad silnikowa do T55 polskiej produkcji jest taka sama jak płyta nad silnikowa do T54 jak napisałem już wcześniej włazy rewizyjne są proste i bez naspawanego kołnierza , w przypadku T55 z Tamiya jest taki problem że te włazy są odlane razem z tą płytą i trzeba wtedy zeszlifować ten kołnierz i przeryć szczelinę od nowa . Ty masz o wiele prościej bo te klapy są osobno i wystarczy tylko zeszlifować ten kołnierz z klap i nie trzeba nic ryć na nowo. Dla ciekawostki podam że w pojazdach na podwoziu T55 polskiej produkcji czyli czołgach mostowych BLG 67 i  wozach zabezpieczenia technicznego WZT 2 te klapy mają kołnierze  podobnie jak  zmodernizowane czołgi  Merida (za wydawnictwem RossaGraph), co do tych gęsi to przyznaję nie zwróciłem uwagi ale z tego co pamiętam to robi takie gęsi i MiniArt i Trumpeter  , możesz też jeszcze wydać dużo pieniędzy i zakupić sobie zestaw blaszek z Abera ze skrzynkami do pięć piątek tam będziesz miał wszystko do Polaków, także nie hamletyzować i brać i robić ten czołg.Pozdr. A.

Witam,

Może wrzucę swoje trzy grosze:

Gdzieś miałem informację, że te naspawane płaskie kołnierze dookoła klap w płycie nadsilnikowej były częścią modyfikacji mającej na celu zwiększenie odporności na napalm.

Było też coś o dodatkowych elementach tego typu na wieży (poprawa ochrony celowników ???).

Było to chyba pokłosie jednej z wojen na Bliskim Wschodzie.

Jako takie może były wykonywane w jednostkach bądź podczas większych remontów?

Dlatego późniejsze "wuzetki", nośniki mostów, czy podwozia wyrzutni rakiet p.lot. "Newa SC" mają takie - przynajmniej kojarzę na zdjęciach, jakie widziałem

Kołnierze tego typu widziałem także na T-55 będącym w Muzeum w Bydgoszczy.

Jeszcze jedno (tylko proszę o potwierdzenie): T-54 miał zawiasy prawej klapy od strony burty (z boku). Polski T-55 zawiasy miał przeniesione na tylną krawędź.

 

Pozdrawiam,

Przemek

Edytowane przez PrzemekW
literówka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Przemysław Wilczyński napisał:

 

Jeszcze jedno (tylko proszę o potwierdzenie): T-54 miał zawiasy prawej klapy od strony burty (z boku). Polski T-55 zawiasy miał przeniesione na tylną krawędź.

 

Pozdrawiam,

Przemek

Nasze T-54 i T-55 mają płytę nad silnikową taka samą zawiasy są na tylnej krawędzi klap.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Adams M1A1 napisał:

Widzę że  szanowny Kolega kule powycinał:), a na Sadybie był ?Pozdr. A.

Powycinał, taaa...

Sadyba nie, gdyż albowiem potrzebuję szczegółów pojazdu, a nie studiów z zalegania na nim śniegu ? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie dotyczące stopnia zadbania wnętrza. Z tego co kiedyś gdzieś czytałem, w LWP o sprzęt się dbało i był regularnie konserwowany. Czy to prawda? A jeśli tak, to co to oznacza? Czysty w środku wóz? 

Pojazd który robię nie przyjechał pod Stocznię z poligonu, tylko z koszar/garażu. Czy znaczy to, że co jakiś czas był czyszczony? Możecie się podzielić spostrzeżeniani z tego obszaru?

Zobaczcie na dwie foty T-55 z muzeum w RPA. Czy kurz zalegający na podstawie wieży to tylko efekt muzeum? Czy w jednostce, w sprawnym wozie też wyglądałoby to podobnie?

 

 

FF3BCBE9-BD4D-4F72-B4CB-EABAA125ECED.jpeg

92697916-C03A-4B27-8FCE-4A39E5537B2F.jpeg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jako były dowódca czołgu T-72, odpowiem, że w czasie ćwiczeń poligonowych wnętrza naszych maszyn, wzorem czystości nie były. Wiadomo, błoto na butach, plus zwykły kurz. Po poligonie, w jednostce, oczywiście przecierało się szmatą to i owo w środku, ale wierz mi, nie było to sprzątanie w stylu perfekcyjnej pani domu. Taki stan, jak na Twoich fotkach, to była raczej normalka. 

Edytowane przez Grzegorz Grabowski
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, Grzegorz Grabowski napisał:

Jako były dowódca czołgu T-72, odpowiem, że w czasie ćwiczeń poligonowych wnętrza naszych maszyn, wzorem czystości nie były. Wiadomo, błoto na butach, plus zwykły kurz. Po poligonie, w jednostce, oczywiście przecierało się szmatą to i owo w środku, ale wierz mi, nie było to sprzątanie w stylu perfekcyjnej pani domu. Taki stan, jak na Twoich fotkach, to była raczej normalka. 

Bardzo dziękuję! Właśnie o tego typu info mi chodziło. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kończę składać wnętrze wieży (wczoraj poszedł podkład) i chciałem sprawdzić kolor kilku drobiazgów. I nagle zorientowałem się, że prawdopodobnie wszystko mam źle.

Całe wnętrze jest z wersji T-55A (i to późnej), czyli mocno dopancerzone od środka. Tymczasem fotografie do których dotarłem (w sporych ilościach) pokazują brak tego elementu w wersji bazowej. Czy może jest tak (nadzieja umiera ostatnia), że to dopancerzenie było montowane nie tylko w wersji A? Sprawdzałem w innych instrukcjach MiniArtu (chociażby t-55 mod. 1963) i tam śladu po tym nie ma. Jest za to w T-55A mod. 1965. A ja tej wieży nie rozbiorę, bo ona jest już sklejona.

Szwedzkim klejem.

No masakra. Chyba będzie jakiś składak - wnętrze: T-55A, zewnętrze: T-55. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, marcinpiot napisał:

Kończę składać wnętrze wieży (wczoraj poszedł podkład) i chciałem sprawdzić kolor kilku drobiazgów. I nagle zorientowałem się, że prawdopodobnie wszystko mam źle.

Całe wnętrze jest z wersji T-55A (i to późnej), czyli mocno dopancerzone od środka. Tymczasem fotografie do których dotarłem (w sporych ilościach) pokazują brak tego elementu w wersji bazowej. Czy może jest tak (nadzieja umiera ostatnia), że to dopancerzenie było montowane nie tylko w wersji A? Sprawdzałem w innych instrukcjach MiniArtu (chociażby t-55 mod. 1963) i tam śladu po tym nie ma. Jest za to w T-55A mod. 1965. A ja tej wieży nie rozbiorę, bo ona jest już sklejona.

Szwedzkim klejem.

No masakra. Chyba będzie jakiś składak - wnętrze: T-55A, zewnętrze: T-55. 

Tak to jest jak próbujesz robić czołg polski z wersji która u nas nie była używana. Ta wersja mod 81 to po naszemu taki odpowiednik naszej Meridy - podobny zestaw zmian ale w wersji USSR - u nas sporo zmian by musiało dojść.  Na zdjęciach masz T-55A produkowanymi w Polsce, w latach 80 ciężko by zobaczyć oryginalnego T-55. Najlepiej go zrobić radzieckiego z malowań w pudełku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks later...

Od wczoraj się zastanawiam czy iść dalej, czy poprawiać. Poprosiłbym Was o komentarz do ustawienia linii wahaczy.

Zrobilem niby w wersji ruchomej i niby działają. Ale mam wątpliwości co do ich linii. Byłem jakoś przekonany, że w stosunku do płaszczyzny wanny powinny być pod kątem, około 15-20 stopni. Instrukcja bardzo nieprecyzyjna tutaj jest i nie mogę tego zobaczyć. Tymczasem tutaj one są praktycznie równolegle. 

Teraz jest ostatnia szansa, żeby drążki odciąć i poprawić. Co sądzicie?

 

 

3E4C587E-1E6C-4CDA-BE78-7346A43C9D7C.jpeg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.