Albatros Napisano 8 Września Napisano 8 Września Bardzo dobrze to wygląda, na ile można ocenić... już od dawna obserwuję Twoje warsztaty, i żal bierze, że niestety bardzo słabe zdjęcia z przypadkowym balansem bieli i słabym światłem, niestety nie oddają Twoich znakomitych umiejętności modelarskich. Niemniej nawet przy tym mankamencie znakomita robota i z ciekawością oglądam. No i kolejna wielka zaleta Twoich warsztatów to głębokie studia historyczne i podbudowa merytoryczna. Paczam dajej 1 Cytuj
jacmin Napisano 9 Września Autor Napisano 9 Września No rzeczywiście, zdjęcia nie są moją mocną stroną. Problem polega na tym, że nie mam za dużo czasu i wszystko cykam "na gorąco" komórką, w oświetleniu jakie mam. Cytuj
jacmin Napisano 9 Września Autor Napisano 9 Września Wróćmy do weatheringu. Zabrałem się za spód maszyny. Zmieszałem Umbrę Naturalną z odrobiną białej i rozcieńczyłem White Spiritem do konsystencji filtra: Nanoszenie zacząłem od zbiorników. Filtr nakładałem polami, od linii podziałowej, do linii podziałowej. Poniższe zdjęcia pokazują różnicę między miejscami z filtrem a nie ruszonymi Wyglądało to nieźle, więc mogłem zabrać się za spód modelu. Filterek nanosiłem też polami, rozcierając najpierw bardzo cienką warstwę na wybranym polu, a następnie punktowo wzmacniając dodatkowymi "pacnięciami" mokrego pędzelka. I tu ważna rzecz. Nie należy ulegać pokusie przygotowania sobie większej powierzchni z cienką błonką filtra, by później zrobić punktowe wzmocnienia. To trzeba robić "mokre na mokre", bo jak pierwsza warstwa podeschnie (a jest cieniutka i dzieje się to dość szybko) to późniejsze miejscowe dodanie pigmentu powoduje jego niekontrolowane rozpłynięcie się w coś w rodzaju fraktala, na zasadzie wnikania kapilarnego. Efekt jest wtedy daleki od zamierzonego. Zacząłem od usterzenia poziomego: Następnie przerzuciłem się na kadłub: Skończyłem na skrzydłach: Jak to porządnie podeschnie, zabezpieczę lakierem i przejdę do kolejnych odcieni (szarości i siena). Potem oczywiście zacieki i jakieś lokalne zabrudzenia. 6 Cytuj
greatgonzo Napisano 9 Września Napisano 9 Września Masz jakieś zdjęcia powierzchni samolotu, na których wzorujesz się przy tym malowaniu? Cytuj
jacmin Napisano 10 Września Autor Napisano 10 Września Nie mam tego za wiele, bo jak słusznie zauważył Paweł, zdjęć od spodu jak na lekarstwo: Cytuj
greatgonzo Napisano 10 Września Napisano 10 Września Mnie wcale nie zależało akurat na spodzie :). Dzięki. Cytuj
jacmin Napisano 10 Września Autor Napisano 10 Września Góry to jest cała masa. Bazuję głównie na tych kilku zdjęciach "Fat Fanny" + multum zdjęć różnych egzemplarzy w różnym stanie zużycia. Jak mam robić jakieś postarzanie to zawsze podsyłam zdjęcia Pułkownikowi Lowry, żeby ocenił, czy to pasuje do stanu Firebirda 5 czy nie. No mam ten luksus i często z niego korzystam. Po obejrzeniu zdjęć płowienia stwierdził, że wygląda to dokładnie tak jak zapamiętał a mnie taka rekomendacja wystarcza :-). Cytuj
jacmin Napisano 10 Września Autor Napisano 10 Września 30 minut temu, greatgonzo napisał: Mnie wcale nie zależało akurat na spodzie :). Dzięki. Jak potrzebujesz jakiś materiałów zdjęć itd to daj maila, podeślę. Dużo tego jest. Cytuj
greatgonzo Napisano 10 Września Napisano 10 Września 1 godzinę temu, jacmin napisał: wygląda to dokładnie tak jak zapamiętał Mistrz! 1 Cytuj
wuwumaster Napisano 10 Września Napisano 10 Września (edytowane) 8 godzin temu, jacmin napisał: To jest chyba rekordowy kopeć z działka EVER !! Edytowane 10 Września przez wuwumaster 1 Cytuj
jacmin Napisano 11 Września Autor Napisano 11 Września No, ten pilot ewidentnie zgubił swój karnet na myjnię! A tak poważnie, to według słów Pułkownika Lowry, ich maszyny były myte kilka razy w roku, wg ustalonego harmonogramu. Okresowo były także malowane, rzadziej całkowicie czyszczone do podkładu i malowane od nowa. Bardzo zwracali uwagę na usuwanie jakichkolwiek śladów korozji, więc rdza na modelu tej maszyny byłaby grubym błędem. 1 Cytuj
jacmin Napisano 14 Września Autor Napisano 14 Września Minął kolejny zapiątek a na modelu pojawiła się kolejna warstwa brudzingu. Oczywiście poprzedzona warstwą półmatowego lakieru, żeby przypadkiem nie zmyć tego, co zrobiłem poprzednio. Tym razem użyłem następujących farb: Rembrandt Olive Green do punktowej zmiany odcienia ciemnej zieleni, Van Gogh RAW Umber do piaskowego i Van Gogh Chromium Oxide Green do jaśniejszego zielonego. W niektórych miejscach użyłem też Rembrandt Oxide Black. Farby oczywiście rozcieńczone do konsystencji takiego troszkę mocniejszego filterka i nanoszone punktowo. Na poniższych zdjęciach widać miejsca i zakres tych zabiegów. To te matowe punkty na półmatowej powierzchni. W tej chwili się mocno odróżniają ale po wyschnięciu i pomalowaniu kolejną warstwą lakieru to wrażenie zniknie a podmalówki wtopią się w kolor. Wszystko musi być bardzo subtelne, żeby nie biło po oczach. Przed zaciekami planuję jeszcze jedną warstwę ze sjeny palonej. Ale to już za tydzień 9 Cytuj
jacmin Napisano wczoraj o 06:57 Autor Napisano wczoraj o 06:57 Niestety, w ostatni zapiątek nie udało mi się wiele popracować przy modelu. Jedyne co zrobiłem to położenie lakieru, przecierka różnych śmietków, które przykleiły się podczas całego procesu i położenie kolejnej warstwy lakieru. Słowem - przygotowanie pod zacieki. Nic co warto by pokazywać. Natomiast winien jestem pewne sprostowanie dotyczące osłon przeciwodłamkowych. Otóż słupki wcale nie były rurami kwadratowymi jak sugeruje dokumentacja autorstwa hawajskiego IPMS. W rzeczywistości były to profile u-kształtne z przetłoczeniami na otwartych końcach litery u: To odkrycie zmusiło mnie do drobnej korekty wyglądu mojej repliki. Usunąłem wszystkie "kwadraty" na górze moich słupków i zabrałem się za wykonanie prawidłowych końcówek u-kształtnych profili. Podobnie jak poprzednio wykonałem je z jubilerskiego drutu 0,3mm. Żeby uprościć sobie pracę, a jej wynik ustandaryzować, zbudowałem prostą pomoc naukową. Do podstawki z kawałka płyty HPL przykleiłem 2 kształtowniki odpowiadające przekrojem słupkom w moich osłonach. Odstęp między nimi wynosi 2,5mm, czyli dokładnie tyle co bok słupka. Ponieważ użyłem drutu 0,3mm ( po zmierzeniu 0,27mm), "popychacz" musiał być chudszy o ok. 0,6mm. Teraz wystarczyło w poprzek tego przyrządu położyć drut i wgnieść go popychaczem do środka. Następnie wystające końcówki drutu lekko wygiąłem na zewnątrz, a po wyjęciu drutu ze środka urządzenia obciąłem. W ten sposób otrzymałem kilkanaście elementów o identycznym kształcie, które nakleiłem na górę moich słupków: Żeby już wszystko było kompletne, na krawędzi kształtowników na froncie osłony przykleiłem wzdłuż krawędzi drut imitujący przetłoczenie: Nie lubię poprawek, ale trzeba było to zrobić. Pozostało jeszcze wykonanie imitacji nitów i będzie można malować. 5 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.