Betinho Posted June 22 Share Posted June 22 (edited) "A lato było piękne tego roku" Polska, lato 1939 r. - restauracja "Skwarczinski" (diorama w skali 1/72) z oświetleniem LED - lampa górna na parterze i lampka nocna w pokoju bawiącego się chłopca. DLACZEGO SKWARCZINSKI? Zapis "Skwarczinski" nie jest moim błędem, lecz celową inspiracją. Niniejsza diorama przedwojennego domu inspirowana jest modelem 1/76 firmy Matchbox z 1978 r. „Sd.Kfz. 232 Armoured Radio Car”. Zawierał on dwa malowania z Polski z 1939 r. i winietkę z fragmentem zniszczonego domu oraz kalkomanię z taką właśnie nazwą restauracji. To jeden z moich ulubionych zestawów z dzieciństwa jak i wielu modelarzy klejących w latach dziewięćdziesiątych. Mój pomysł to pokazanie tego samego domu sprzed wybuchu II wojny światowej. Wykorzystano oryginalną podstawkę, którą rozbudowano. Ściany i podłogi wykonano samodzielnie z hipsu. Napis został wykonany na zamówienie w technologii druku 3D. Kalkomanie (w tym tapety, szyldy) to własny projekt i samodzielny druk. Wiele elementów, jak skrzynka na listy, karnisze, zasłony, drzwi, witryna, to samoróbki. Pojazd to przerobiony Fiat 621 od firmy First to Fight. Wykorzystano żywiczne koła (F&A Miniatures), silnik i klapy silnika (FPW) oraz własne modyfikacje (zmiana dachu kabiny reflektory, dodatki do skrzyni transportowej). Zarówno hasła reklamowe jak i szyldy są oryginalne z epoki – wykorzystano do ich odtworzenia oryginalnych zdjęć. Edited June 22 by Betinho 21 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
chorąży Posted June 22 Share Posted June 22 Fajna diorama, bardzo mi się podoba Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adamo722 Posted June 22 Share Posted June 22 Rewelacja Gratuluję mistrzowska scenka Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Betinho Posted June 22 Author Share Posted June 22 Jeszcze kilka inspiracji z epoki. Każdy napis i szyld jest oryginalny. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
push-up78 Posted June 22 Share Posted June 22 (edited) Tak miałem ten model w 76 podziałce.Niby, umownie 72.Dawno temu początki lat 90tych...Nazwy nie zapomniałem tych ruinek.Temat świetnie Tobie wyszedł.Nakład pracy rzeczywiście spory.Całość super w odbiorze.Zwłaszcza na skalę jak się patrzy.Robi wrażenie. Edited June 22 by push-up78 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Rafał B Posted June 22 Share Posted June 22 Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem tak wykonania, jak i całości kompozycji Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zaruk Posted June 22 Share Posted June 22 Świetna praca szczególnie, że wymagała wykorzystania własnej kreatywności. Przyczepiłbym się tylko do odwrócenia pani tyłem do widza. Poza tym - mucha nie siada. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adamo722 Posted June 22 Share Posted June 22 2 godziny temu, zaruk napisał: Świetna praca szczególnie, że wymagała wykorzystania własnej kreatywności. Przyczepiłbym się tylko do odwrócenia pani tyłem do widza. Poza tym - mucha nie siada. Nie podglądaj Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
SławekK Posted June 22 Share Posted June 22 Genialna praca i nareszcie mogę ją obejrzeć nie kręcącą się :). Gratulacje za pomysł i wykonanie!!! Świetna praca. Jeszcze napisz co to za figurki, bo w '72 o takich cywilów nie jest łatwo. Meble z 3D? Robiłeś sam, czy można je gdzieś nabyć? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Baas ArK Posted June 22 Share Posted June 22 Super pomysł, super wykonanie! Tylko obsraluchy na dachu, a ciężarówka czysta. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
greatgonzo Posted June 22 Share Posted June 22 9 godzin temu, zaruk napisał: Przyczepiłbym się tylko do odwrócenia pani tyłem do widza Przez okno se popodglądaj. Bardziej sportowo. Rzadko przyglądam się dioramom, bo jeszcze rzadziej zdarza się, że autorzy rzeczywiście próbują odpowiedzieć na wyzwania, jakie niesie ze sobą ta dyscyplina. Tu zatrzymałem oko na dłużej, bo autor niewątpliwie taki wysiłek podjął. I tym samym praca się wyróżnia. Ale zawiera też w sobie standardowe dioramowe wpadki, będące konsekwencją konieczności zmierzenia się z mnogością różnych dziedzin i nie rozpoznaniem ich wszystkich. Np. wyraźnie rzuca się w oczy brak proporcji w, i między obiektami, czy też może różnice w skali, czy konstrukcyjne absurdy. Nie wiem nawet, czy robić z tego zarzut, bo scenka na serio prezentuje się elegancko, a wspomniane problemy są tak powszechne, że w dioramowych kręgach mogą być uznawane za nieistotne. Nie wiem. Dla mnie świetna baza dająca nadzieję na bezdyskusyjnie świetne dzieło w przyszłości. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Betinho Posted June 23 Author Share Posted June 23 9 godzin temu, greatgonzo napisał: Przez okno se popodglądaj. Bardziej sportowo. Rzadko przyglądam się dioramom, bo jeszcze rzadziej zdarza się, że autorzy rzeczywiście próbują odpowiedzieć na wyzwania, jakie niesie ze sobą ta dyscyplina. Tu zatrzymałem oko na dłużej, bo autor niewątpliwie taki wysiłek podjął. I tym samym praca się wyróżnia. Ale zawiera też w sobie standardowe dioramowe wpadki, będące konsekwencją konieczności zmierzenia się z mnogością różnych dziedzin i nie rozpoznaniem ich wszystkich. Np. wyraźnie rzuca się w oczy brak proporcji w, i między obiektami, czy też może różnice w skali, czy konstrukcyjne absurdy. Nie wiem nawet, czy robić z tego zarzut, bo scenka na serio prezentuje się elegancko, a wspomniane problemy są tak powszechne, że w dioramowych kręgach mogą być uznawane za nieistotne. Nie wiem. Dla mnie świetna baza dająca nadzieję na bezdyskusyjnie świetne dzieło w przyszłości. Dziękuję za dłuższy komentarz! Chętnie zapoznam się z uwagami, serio. Spojrzę wówczas na swoją pracę trochę inaczej. Co do ograniczeń konstrukcyjnych domu to mam tego świadomość, ale jestem również ciekaw uwagi co do różnic w skali, czy braku proporcji. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
greatgonzo Posted June 23 Share Posted June 23 OK, skrobnę Ci parę słów rozwinięcia jak będzie spokojniejsza chwila. Ale ja też mam pytanie. 3 godziny temu, Betinho napisał: Co do ograniczeń konstrukcyjnych domu to mam tego świadomość To dlaczego w takim razie zrobiłeś, jak zrobiłeś? Nie chcę się przyczepić. Po prostu interesuje mnie ten mechanizm, bo raczej nie jest to kwestia zwiększonej trudności technicznej. Różnica nie jest jakaś wielka. Ale jak nie powiesz, to też dobrze. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Betinho Posted July 5 Author Share Posted July 5 Pytanie, czy mówimy o tym samym. Niektóre kwestie to efekt zmiany koncepcji - zrobiłem ściany 5 lat temu i przez ten czas apetyt rósł w miarę jedzenia. Nie miałem do końca wizji, jak to będzie wyglądało na końcu. Ba, nawet meble przez długi czas były inne niż na końcu. Ograniczenie wynikało też z kształtu samej bryły, bo taki kształt miała diorama Matchboxa. I musiałem to zachować. Teraz bym zmienił to, iż dodałbym poddasze. Świateł pierwotnie nie planowałem, wanny też miało początkowo nie być. A co do samego domu to w pewnym momencie trzeba uznać, że wystarczy, pora kończyć, a to jedynie coś, na co ludzie spojrzą przez 10 sekund, a nie projekt zaliczeniowy na studia z architektury Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
greatgonzo Posted Monday at 01:42 PM Share Posted Monday at 01:42 PM Problem jest bardziej w początkowych założeniach niż w niekończącej się kontynuacji. Ale rzeczywista rzecz kryje się chyba w tym: 23 godziny temu, Betinho napisał: a to jedynie coś, na co ludzie spojrzą przez 10 sekund To jest ogólny temat z dioramami. Ludzie, którzy je robią zwykle wywodzą się z klasycznego modelarstwa i tym samym solidnie orientują się w tematach, pojazdów, mundurów itp. Gdy mamy do czynienia z klasycznym modelem sprawa jest prosta. Gość robi model czołgu i ma do ogarnięcia dwa typy odbiorców. Jeden ma wiedzę o tym czołgu i mówi: Dobra robota, dobrze odtworzyłeś ten czołg w skali, drugi nie ma pojęcia i mówi: O, fajny czołg. W przypadku dioramy dwójka pozostaje bez zmian, ale zamiast jedynki mamy dwadzieścia typów, którzy znają się na różnych elementach składających się na dioramę. I autor powinien ogarnąć ich wszystkich. OK, może połowę, bo jeśli np. na dioramie pojawi się przysypana liśćmi , gdzieś przy krawężniku dziecięca łopatka do piasku, to można argumentować, że nie jest to istotny element dioramy. To bardziej żart, dodatek dla wyjątkowo dociekliwych obserwatorów i gdyby jej nie było, diorama nie straciłaby na treści i charakterze. Także to, że łopatka jest błędna nie decyduje też o tej treści i charakterze. Co innego gdy mamy do czynienia z istotnymi elementami. Autorzy zwykle mają do czynienia z opiniami innych modelarzy, którzy powielają schemat: ważne pojazdy i mundury, a reszta nieistotna, bo ludzie spojrzą przez dziesięć sekund (nie przyjmuję tego argumentu z zasady - usprawiedliwi każdy modelarski fuckup). Ale to nie zmienia, że w istotnych elementach dioram pojawiają się rażące błędy, To tak, jakby w tej ciężarówce zamontować kwadratowe koła. Absurd, nie ma prawa działać. I wszyscy modelarze od razu to wypomną. A jeśli absurd pojawia się w architekturze, drogownictwie, scenariuszu itd, to dlaczego nagle nie przeszkadza? Jeden mój znajomy modelarz jest botanikiem. Nie dostrzega w dioramach błędów w kształtowaniu dróg, ale niemal nie jest w stanie znaleźć dioramy, która nie zawiera absurdów zawartych w roślinności. Ja się nie znam na zieleni zupełnie, inne rzeczy są dla mnie oczywiste. Przekleństwo dioramiarza, który stoi po środku tych ocen. U Ciebie pojawiają się problemy w proporcjach, czy skali (jeden pies, albo jedno , albo drugie). Lokale usługowe w parterze mają swoje proporcje inne niż lokale mieszkalne. Elementy architektury trzymają się określonych wymiarów nie tylko ze względu na przepisy, ale też ze względu na ergonomię. Wymiernym elementem określającym wymiary na dioramie jest Fiat. To duża ciężarówka, ale wciąż podkreśla, że elementy architektury maja problemy z tymi proporcjami. Popatrz na swoje zdjęcia. To z zakładem kapeluszniczym będzie najbliżej drugiego sortu dzielnicy, jaką przedstawia Twoja diorama. I zauważ jaki jest dystans między nadprożem okien parteru i oknami piętra. Parapet na pietrze dość precyzyjnie pozycjonuje strop. Zdecydowana większość dioram ma problem w tym miejscu i nawet, gdy nie ma odwzorowanego wnętrza budynków od razu czuje się, że coś jest nie tak. Potem dochodzą szczegóły, jak wymiary sprzętów , które wbrew pozorom, deklarują błąd na pierwszy rzut oka. Oczywiście można się upierać, że może akurat ktoś w kamienicy miał super nietypową wannę, którą odziedziczył po chorej babci, która nie mogła mieć innej i zrobiono jej taka na zamówienie itp wytłumaczenia. Ale takie wytłumaczenia nie są widoczne w dioramowej opowieści. Kreują dysonans, który trzeba by jakoś odkręcać, o ile w ogóle natrafiłaby się taka możliwość. Elegancka , efektowna i w cholerę droga stolarka w lokalu w podłej kamienicy, w marnej dzielnicy od razu rzuca się w oczy jako błąd w scenariuszu. A to, że kamienica jest podła i dzielnica marna jest jednoznacznie zdefiniowane przez architekturę. W ogóle bym o tym nie pisał, gdyby dioramka też była marna. Ale nie jest, widać w niej wartościowy potencjał autora w kreowaniu opowieści treścią i kompozycją, co jest podstawą dobrej dioramy, nawet takiej klasycznej, gdzie autor związany jest materiałem zdjęciowym dokumentującym scenkę. A w takich wolnostrzeleckich dioramach, to już nie ma nic ważniejszego, o czym łatwo się przekonać oglądając dioramy np. na konkursach. Ze świecą szukać autora, który w ogóle próbuje to ogarnąć. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wymysl Posted Tuesday at 08:09 AM Share Posted Tuesday at 08:09 AM 18 godzin temu, greatgonzo napisał: akurat ktoś w kamienicy miał super nietypową wannę 18 godzin temu, greatgonzo napisał: efektowna i w cholerę droga stolarka Zaintrygowałeś mnie. Co jest nie tak z wanną i które to ta droga stolarka? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
greatgonzo Posted Tuesday at 11:01 AM Share Posted Tuesday at 11:01 AM Wanna jest niska. A stolarka - wielkowymiarowa witryna w przestrzennej formie tania nie jest. Przyznaję, że skróciłem sobie myślowo bo w tym miejscu rzecz sprowadza się do komplikacji konstrukcyjnej budynku wpływającej na ogólnopojęte koszta i nieproporcjonalnej do jego wartości. Stąd się wzięło w cholerę :). Mogę podrzucić przykład z życia. Dawno temu robiłem coś jakby adaptację na salon samochodowy. W elewacji wstawiłem takie przestrzenne, wysunięte okna. I mówię do inwestora: - Tu są takie witryny, ale podejrzewam, że jak dostaniesz wycenę, to Ci się odechce. To masz od razu rysunki z prostymi oknami, żebyś nie musiał kombinować. - Nie, nie, przestrzenne są super, takie chcę. Przy realizacji słyszę: - Wiesz koszta się nawarstwiają, to nie są tanie rzeczy, fajnie, fajnie, ale okna będą proste. Tak mi się przypomniało :). 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Betinho Posted Tuesday at 04:14 PM Author Share Posted Tuesday at 04:14 PM Zaznaczę, że punktem wyjścia była winietka Matchboxa z tym domem. Moja to jej przedłużenie. To Matchbox w latach siedemdziesiątych wyznaczył kształt budynku i układ elementów, których nie mogłem zmienić. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.