Jump to content
Wallace

IJN "Musashi" (Tamiya 1/350 *Yamato* Class)

Recommended Posts

czekam na małe rady co do podkładu i debonder'a.

Podkład w słoiczku Gunze rozcieńcza się dedykowanym rozcieńczalnikiem 1:1 - nakładany aero. W słoiczkach masz różne gradacje (500,1000,1200), w spreyu chyba tylko 1000. W spreyu na pewno wygodniejszy, ale idzie zdecydowanie więcej bo ma duże pole "rażenia" i łatwiej o zacieki bo wypływ niczym nie regulujesz. Ja używam obu rodzajów. Dla pojedynczych elementów, dla których nie warto bawić się w rozcieńczanie słoiczka lepiej chyba użyć gotowego spreyu. Jest on również przydatny do dużych powierzchni np. pokłady kadłub itp.

 

O debonderze nic nie wiem ale też będę musiał go sobie sprawić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za wyjaśnienia Czyli rozumiem, że bardziej zalecasz Gunze od Tamki ? Z tego co piszesz wynika, że chyba lepiej wziąć podkład + rozpuszczalnik, tylko jakiej gradacji ? Chciałbym się ograniczyć do jednej, najbardziej "uniwersalnej". Rozumiem, że położony podkład też się jeszcze szlifuje, czy można bezpośrednio na niego nakładać farbę ?

...

Dla pojedynczych elementów, dla których nie warto bawić się w rozcieńczanie słoiczka lepiej chyba użyć gotowego spreyu. Jest on również przydatny do dużych powierzchni np. pokłady kadłub itp.
No tak, tyle, że więcej go ucieka i jak sam piszesz mogą być niekontrolowane zacieki. A aerkiem można ładnie położyć, rozcieńczając tylko taką ilość podkładu jaką się da.

...

kurde, nie wiem - co lepiej przy "Musashi" - spray czy nie ?

...

I tak sobie myślę, że skoro pod blaszki też trzeba dac podkład to jak będzie lepiej ? :

- plastik -> podkład + blaszka -> pędzelkiem podkład do blaszek ?

- plastik + blaszka -> podkład do plastiku, na to, na blaszkę podkład do blaszek ?

...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kup Surfacer 1200 w słoiczku + rozcieńczalnik.

 

Chemii Tamiya nie stosowałem więc nie wiem jak wypada w porównaniu do Gunze.

 

Ja używam takiego schematy działania:

plastik > podkład > farba

blaszka > metal thiner > farba

 

Blaszki kładę czasami na goły plastik; w tej sytuacji:

plastik > blaszka > metal thiner na blaszkę > podkład na wszystko > farba na wszystko

 

... ale czasami jest tak (w zależności od sytuacji i potem trudnego nałożenia koloru):

plastik > podkład > farba > blaszka > metal thiner > farba

 

 

Wszystko zależy od sytuacji, ale nie ma potrzeby na blaszkę pokrytą metal thiner'em nakładać podkładu - farba trzyma się wyśmienicie. Podkład tylko wtedy jak wczesniej go nie było na plastiku - taką właśnie mam sytuacje w przypadku nadbudówek śródokręcia w Mikasie. jak zerkiniesz na ostatnie zdjęcia zobaczysz, ze w tej sytuacji wszystko jest poklejone ale jeszcze bez podkładu Surfacer.

 

Mam nadzieję, ze jakoś to czytelnie wyjaśniłem

Share this post


Link to post
Share on other sites
W słoiczkach masz różne gradacje (500,1000,1200), w spreyu chyba tylko 1000

1200 jest także w sprayu (sam mam w szafie jeszcze dwie puszki)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kup Surfacer 1200 w słoiczku + rozcieńczalnik.
Dzięki też sądzę, że będzie to najlepszy wybór. Powiedz mi tylko, nie ma znaczenia jakie akryle na to położę - generalnie akryl to akryl ? Chodzi mi o to czy nie Mr.Surfacer nie będzie się gryźć z akrylami Tamiya ?
Ja używam takiego schematy działania:

plastik > podkład > farba

blaszka > metal thiner > farba

 

Blaszki kładę czasami na goły plastik; w tej sytuacji:

plastik > blaszka > metal thiner na blaszkę > podkład na wszystko > farba na wszystko

 

... ale czasami jest tak (w zależności od sytuacji i potem trudnego nałożenia koloru):

plastik > podkład > farba > blaszka > metal thiner > farba

Ja chyba pójdę inną drogą. Gdy będę miał zrobiony jakiś większy element (np. wieżę), dokleję do niego blaszkę. Potem całość odtłuszczę, a gdy wyschnie pomaluję podkładem do akryli. Potem, gdy przeschnie, na część blaszkową, pokrytą podkładem, położę Metal Primer - chyba nie będą się gryźć ? Myślałem też, o innym rozwiązaniu, czyli przed położeniem pokładu do plastiku, zamaskować taśmą, a po położeniu podkładu oderwać i pędzelkiem położyć metal primer. Ale to rozwiązanie ma jedną zasadniczą wadę - nie zawsze wszystko będzie się dało zamaskować, po drugie przy drobnych blaszkach, przy odrywaniu taśmy istnieje ryzyko oderwania blaszki...
Wszystko zależy od sytuacji, ale nie ma potrzeby na blaszkę pokrytą metal thiner'em nakładać podkładu - farba trzyma się wyśmienicie.
Zgadzam się. Ale jak to zadziała w drugą stronę, czyli jak pisałem powyżej - jeśli całość pokryję podkładem do akrylu, to czy na to (na metalowy element) mogę jeszcze położyć Metal Primer ? Czy nie będzie się on "gryźć" z podkładem do akrylu ?
Mam nadzieję, ze jakoś to czytelnie wyjaśniłem

Tak, dzięki - ostatnie pytanie tylko - czy po położeniu Mr. Surfacer'a trzeba jeszcze szlifować element ? Jeśli tak, to chyba w tym momencie faktycznie lepiej najpierw zapodkładować plastik, przeszlifować go, a dopiero potem przykleić blaszkę i potraktować ją Metal Primerem ? - Marcin, to chyba będzie najlepsze rozwiązanie, nie sądzisz ?

...

...

1200 jest także w sprayu (sam mam w szafie jeszcze dwie puszki)
Robiłem małą ekonomiczną kalkulację i wyszło, że... spray się nie opłaca. Zobacz, słoiczek 40 ml = 20 pln, drugie tyle na rozcieńczalnik. Wychodzi 40 pln, a więc tyle co 100 ml gotowego podkładu w spray'u. Tyle, że rozcieńczając w stosunku 1:1 - w przypadku podkładu "dwuskładnikowego" za 40 pln mamy 80 ml gotowego podkładu oraz dodatkowo 70 ml rozcieńczalnika na przyszłość. Jeśli dokupimy kolejny słoiczek, to w sumie, za 60 PLN mamy 160 ml podkładu.

...

Może się mylę, ale chyba lepiej w słoiczku - można rozrabiać tylko taką ilość jaką się chce i nie ma obaw, że będą straty, jak przy rozprysku z puszki

...

Tylko czy taki podkład + rozcieńczalnik można malować aerografem ? ?

...

Share this post


Link to post
Share on other sites
jeśli całość pokryję podkładem do akrylu, to czy na to (na metalowy element) mogę jeszcze położyć Metal Primer ?
Nie ma takiej potrzeby - podkład ma w tym momencie służyć temu, żeby farba się dobrze trzymała. jeśli tylko podkład nie będzie odpadał od niezagruntowanego metalu to można oczywiście tak robić.

 

czy po położeniu Mr. Surfacer'a trzeba jeszcze szlifować element ?
Nie - powierzchnia jest gładka. Jedynie duże powierzchnie (podwodna część kadłuba) można przeszlifować na mokro papierem 2000 - reszty nie ma sensu - sam zobaczysz

 

Jeśli tak, to chyba w tym momencie faktycznie lepiej najpierw zapodkładować plastik, przeszlifować go, a dopiero potem przykleić blaszkę i potraktować ją Metal Primerem ? - Marcin, to chyba będzie najlepsze rozwiązanie, nie sądzisz ?
J.w.

 

Tylko czy taki podkład + rozcieńczalnik można malować aerografem ?
Oczywiście, tylko i wyłącznie

 

Jedno jest pewne - jak weźmiesz tę chemię w ręce to po kilku próbach sam zobaczysz jak jest najlepiej - ja swoje pierwsze próby robiłem na żywym organizmie Mikasy - i idzie dość sprawnie bez żadnych problemów

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie ma takiej potrzeby - podkład ma w tym momencie służyć temu, żeby farba się dobrze trzymała. jeśli tylko podkład nie będzie odpadał od niezagruntowanego metalu to można oczywiście tak robić.
Właśnie chodzi o to, by farba nie odpadała od metalu... więc może lepiej po położeniu podkładu do akrylu na plastik, delikatnie go przetrzeć papierem ściernym (ale tak, by nic nie uszkodzić) i potem pędzelkiem położyć Metal-Primer'a ?
Nie - powierzchnia jest gładka. Jedynie duże powierzchnie (podwodna część kadłuba) można przeszlifować na mokro papierem 2000 - reszty nie ma sensu - sam zobaczysz
Czyli generalnie podkład jest gładziutki ? - pytam, bo w instrukcji do niego wyczytałem, że po ok. 40 min trzeba przecierać papierem wodnym... hmm... jak wygląda przecieranie "na mokro" ? wiem, że do tego są specjalne papiery ścierne (tzw. wodne), ale jaka technika ich użycia ?
Oczywiście, tylko i wyłącznie
ok - podkładu kładziesz jedną warstwę czy więcej ?
Jedno jest pewne - jak weźmiesz tę chemię w ręce to po kilku próbach sam zobaczysz jak jest najlepiej - ja swoje pierwsze próby robiłem na żywym organizmie Mikasy - i idzie dość sprawnie bez żadnych problemów
też tak sądzę - aczkolwiek boje się od razu testować na Musashi - zrobię testy na jakimś niepotrzebnym plastiku, albo na wnętrzu dolnego kadłuba...

...

Share this post


Link to post
Share on other sites
więc może lepiej po położeniu podkładu do akrylu na plastik, delikatnie go przetrzeć papierem ściernym
W żadnym wypadku!!! Lepiej nie kombinować... Na metal kładziesz Metal Primer (lub ewentualnie Surpacer jesli będzie się trzymał - nie testowałem.

 

Szlifowanie na mokro - moczysz papier 2000 w wodzie i lecisz.... :-)

 

Podkład jako jedna warstwa - w zupełności wystarczy :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W żadnym wypadku!!! Lepiej nie kombinować... Na metal kładziesz Metal Primer (lub ewentualnie Surpacer jesli będzie się trzymał - nie testowałem.
No tak, ale tu powstaje zasadnicza kwestia, czy lepiej najpierw wszystko potraktować Surfacerem, a na to dopiero (na blaszkę) Metal Primera, czy odwrotnie - najpierw blaszkę przejechać podkładem do metalu, a potem wszystko pacnąć podkładem pod akryle ? ? ? ? ? ?
Szlifowanie na mokro - moczysz papier 2000 w wodzie i lecisz.... :-)
takem czuł mam swobodny dostęp, bo Tato ma mieszalnie lakierów... może dla pewności wziąć o mniejszej gradacji, 2500 ?
Podkład jako jedna warstwa - w zupełności wystarczy :-)
I racja, co za dużo, to nie zdrowo - i tak wystarczy, że będzie parę warstw farby

...

Share this post


Link to post
Share on other sites
No tak, ale tu powstaje zasadnicza kwestia, czy lepiej najpierw wszystko potraktować Surfacerem, a na to dopiero (na blaszkę) Metal Primera, czy odwrotnie - najpierw blaszkę przejechać podkładem do metalu, a potem wszystko pacnąć podkładem pod akryle
W przypadku tak skomplikowanych brył, jakimi są okręty, nie spośób pracować wg jednego schematu postępowania - potrzeba trochę elastyczności - sam zobaczysz jak będzie ci wygodnie i praktycznie - generalnie zastosowanie surfacera i metal primer'a znasz. Reszta wyjdzie w praniu :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ło rety Wallace zlituj się

Właśnie chodzi o to, by farba nie odpadała od metalu...

będziesz pływał modelem w wannie i bombardował go? przecież większość raz przyklejonych blaszek więcej nawet nie dotkniesz, farba nie będzie sama z siebie odlatywać od części płatami jak rdza, metal primer ma zwiększyć przyczepność farby m.in. ze względu na krycie tzn. farba kładziona na goły metal przeważnie przy malowaniu pędzlem nie zawsze go kryje, lubi się np. zbierać na środku blaszki i ciężko pomalować wtedy np. krawędzie ale to nie znaczy, że blaszki bez podkładu w ogóle nie uda się pomalować, wręcz przeciwnie a jeszcze z pomocą aero to już miodzio

 

tak jak pisali koledzy, jedynie praktyka da Tobie najlepszą wiedzę co i jak, a o połowie z tych rad pewnie nie będziesz pamiętał przy pierwszych detalach

 

gdyż zarówno możesz przykleić blaszkę do części i całość zagruntować surfacerem, możesz przykleić blaszkę do zagruntowanej już części i pociągnąć ją wtedy metal primerem a możesz też kleić już pomalowaną blaszkę na pomalowaną część i zrobić jedynie podmalówki na miejscu klejenia albo wręcz nic nie gruntować i malować na żywca, sposobów jest wiele i każdy z nich można stosować na jednym modelu

 

please, po prostu zacznij

 

Jędrek

Share this post


Link to post
Share on other sites
znaczy się mam dorabiać coś do niego czy robic wedle instrukcji (+blaszki) ? co do malowania, to masz rację, zdjęcia potwierdzają Twoje słowa...

...

 

Jeśli chodzi Ci o konfigurację uzbrojenia to nie rozpoznawałem jeszcze tego tematu. Wiem natomiast, że są jakieś drobne wątpliwości co do tej konfiguracji w czasie operacji filipińskiej (niejednoznaczne zdjęcia).

Share this post


Link to post
Share on other sites
ło rety Wallace zlituj się
łoookej:piwo:
będziesz pływał modelem w wannie
nieee... ale weź nie dawaj takich pomysłów, bo moja dziewczyna z chęcią by potopiła wszystkie "podnorki"......
i bombardował go?
Nie da się:

"... Hosoya był pewien swego okrętu, który według wszelkich danych miał byc jeszcze bardziej krzepkiej budowy, niż "Yamato" - służył przecież jako okręt flagowy Dowódcy Połączonej Floty, admirała Yamamoto i jego następcy, admirała Kogi...".

tak jak pisali koledzy, jedynie praktyka da Tobie najlepszą wiedzę co i jak, a o połowie z tych rad pewnie nie będziesz pamiętał przy pierwszych detalach
i na tym kończymy dywagacje w tym temacie
please, po prostu zacznij
niestety, trwam w przymusowej przerwie nie mam chemii i dopiero pod koniec miesiąca będę mógł ją sobie sprawic. Poza tym zbieram siły i ochłaniam po Tajfunie

...

...

Popieram w całej rozciągłości tego krótkiego zdania hahaah ;-)
Cierpliwości, niedługo zacznę

...

....

Jeśli chodzi Ci o konfigurację uzbrojenia to nie rozpoznawałem jeszcze tego tematu. Wiem natomiast, że są jakieś drobne wątpliwości co do tej konfiguracji w czasie operacji filipińskiej (niejednoznaczne zdjęcia).
Jeśli wierzyć wikipedii, to stan uzbrojenia na 1944 był taki:

- 9x 460 mm (3 wieże trzydziałowe)

- 6x 155 mm (2 wieże trzydziałowe)

- 12 x 127 mm (6 stanowisk dwudziałowych)

Jak dotąd, zgadza się z pudełkiem i instrukcją.

- 130 x 25 mm (32 x stanowiska trzydziałowe + 34 jednodziałowe)

Ilość stanowisk trzydziałowych naliczyłem 35 sztuk... Jednodziałowych jest z kolei 28...

- 4 WKM (? ? ? ) ( 2 stanowiska dwudziałowe)

Jeśli to te przy głównym mostku, to są dwa...

...

Ponadto zauważyłem dwa rodzaje wież głównych (tych od dział 460 mm). Są w wersji "gładkiej" i takiej, pozwalającej montowac dodatkowe elementy na niej. Orientujecie się skąd ten wybór ? Czy okręt miał te wieże modernizowane, czy po prostu dorzucili wieże, z "Yamato" ?

...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponadto zauważyłem dwa rodzaje wież głównych (tych od dział 460 mm). Są w wersji "gładkiej" i takiej, pozwalającej montowac dodatkowe elementy na niej. Orientujecie się skąd ten wybór ? Czy okręt miał te wieże modernizowane, czy po prostu dorzucili wieże, z "Yamato" ?

...

 

Wydaje mi się że te gładkie wieże pewnie pochodzą z wersji z roku 1942r., czyli zaraz pod oddaniu do służby. A przed znaczącym przyrostem liczby działek p-lot.

 

Przy okazji jak tam postępy ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
niestety, trwam w przymusowej przerwie nie mam chemii i dopiero pod koniec miesiąca będę mógł ją sobie sprawic

to nie przeszkadza, zanim jej użyjesz sporo i tak będziesz musiał zdziałać chociażby pilnikiem

Poza tym zbieram siły i ochłaniam po Tajfunie

z tym trudno dyskutować sam mam tydzień bez modelowania (tyle, że z braku czasu)

 

nic, czekamy

 

Jędrek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wydaje mi się że te gładkie wieże pewnie pochodzą z wersji z roku 1942r., czyli zaraz pod oddaniu do służby. A przed znaczącym przyrostem liczby działek p-lot.
hmm na dodatkowych wieżach istnieje możliwość przyklejenia stanowisk AA, tyle, że ani w instrukcji o tym, ani na zdjęciach nie znajduję - zdjęcia raczej wskazują na "gładki" model wież
Przy okazji jak tam postępy ?
bardzo śmieszne ... (to się nazywa przygotowanie dydaktyczne, hehe)

...

...

to nie przeszkadza, zanim jej użyjesz sporo i tak będziesz musiał zdziałać chociażby pilnikiem
Zgadza się, choć skoro zaczynam od kadłuba, to przy rufie blaszki idą od razu...
z tym trudno dyskutować sam mam tydzień bez modelowania (tyle, że z braku czasu)
kurde, dochodzi do tego problem z dziewczyną, która ma dość zapachu farby i kleju... mała przerwa jest więc wskazana i niestety konieczna (choć przyznaję, że zawartość kartonu oglądam codziennie)...
nic, czekamy
cierpliwości, proszę Nie chcę też odwracać kota ogonem, ale kiedy Ty startujesz z relacją ? Ja obiecuję zacząć na początku lipca ! ! !

...

...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chemii dylematów ciąg końcowy. Cały zestaw już mam spisany, pozostaje tylko wybrać odpowiedni odcień szarości. Proponowane przez Jędrka oraz donalayah00 odcienie są dla mnie lekko za jasne, podobnie jak ten, zalecany przez producenta (?). Ponieważ bardzo mi się podoba malowanie "Kongo", najprawdopodobniej wybiorę odcień podobny do tego poniżej (w ramce czerwień kadłuba oraz wybrane przeze mnie odcienie szarości - zdecyduję się na któryś z nich):

3ec876b0647a4e9am.jpg

...

Mam nadzieję, że mój wybór spotka się z przychylnym okiem.

...

edit: po dłuższym zastanowieniu zdecydowałem się na XF-54 (Dark Sea Grey) - chciałem XF-24, ale wydał mi się za ciemny.

...

kolejny ciekawy link : http://www.modelshipgallery.com/gallery/bb/ijn/musashi-350-al/al-index.html

...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dorwałem dziś ciekawy artykuł odnośnie farbek, których zakup planuję:

...

http://pwm.org.pl/viewtopic.php?t=1592

...

Generalnie, pomijając rozwikłanie zagadek czy to akryl czy nie, zwróciłem uwagę, że do farbek Tamki modelarze (również i z tego forum) zalecają rozcieńczalnik Gunze, a nie firmowy X-20. Czy ktoś może się odnieść do tych informacji, bazując na swoim doświadczeniu ?

...

Jestem tuż przed zakupami, więc zastanowiła mnie kwestia rozpuszczalnika do tamek

...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm...

Wszystkie akryle jakimi malowałem, a więc: Pactra, Model Master, Gunze i oczywiście Tamiya rozcieńczam z powodzeniem tamijowskim rozcieńczalnikiem i nie zamienię go na inny. Pewnie to samo powiedzą zwolennicy rozcieńczalnika Gunze, a to dlatego, że prawdopodobnie składy obydwu są podobne, ale mogę się mylić - nie jestem chemikiem ;-)

 

Osobiście polecam X-20.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja rozczięczam właśnie Gunze i jestem bardzo zadowolony. Może plusem rozcienczalnika Gunze masz go w różnej wielkości flaszkach np ja sobie kupuje w butelkach po 400ml za około 65zł i to mi starcza naprawde na bardzo długo oczywiście są też mniejsze pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pewnie to samo powiedzą zwolennicy rozcieńczalnika Gunze, a to dlatego, że prawdopodobnie składy obydwu są podobne, ale mogę się mylić - nie jestem chemikiem ;-)
masz rację, powiedzieli...
Osobiście polecam X-20.
wiem wiem, pamiętam. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze poprze Twoją dobrą opinię o tym rozpuszczalniku

...

...

Ja rozczięczam właśnie Gunze i jestem bardzo zadowolony.
Rozumiem, że do rozcieńczania Tamek używasz Mr Color Thinnera ?

...

...

Dzięki Panowie za opinię . Mam jeszcze półtora tygodnia do zakupów, to może ktoś jeszcze się wypowie. Z drugiej strony słyszałem opinię, że do farb danej firmy najlepiej brać rozpuszczalnik tej samej, do nich dedykowany

...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rozumiem, że do rozcieńczania Tamek używasz Mr Color Thinnera ?

 

Dokładnie tylko to są do farb Tamiya i seri Gunze C a do Gunze H Aquerios (jasno niebieska butelka)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dokładnie tylko to są do farb Tamiya i seri Gunze C a do Gunze H Aquerios (jasno niebieska butelka)
a to akurat dobrze, bo można kupić większą buteleczkę, która posłuży zarówno do podkładu jak i farby...

poza tym istnieje ryzyko, że rozpuszczony z Thinnerem Surfacer, może gryźć się z rozpuszczonymi w X-20 Tamkami, czy nie mam racji ?

...

Share this post


Link to post
Share on other sites
poza tym istnieje ryzyko, że rozpuszczony z Thinnerem Surfacer, może gryźć się z rozpuszczonymi w X-20 Tamkami, czy nie mam racji ?

 

Raczej nie powino.... Sczerze ja używam w wiekszosci chemi Mr.Hobby i jestem bardzo zadowolony ze efektu lepiej wydac troche wiecej i być spokojnym

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.