Taka historia a propos własnych modeli Mastercrafta. W jednym z numerów Lotnictwa AI z 1992 pojawił się artykuł o wykonywaniu otwartych kabin w modelach. Zainspirowany nim zrobiłem przy pomocy pilniczka z żyletki piłkę i pociąłem wszystko co miałem na stanie. Jedną z ofiar padł MiG-21 z KP. O ile cięcie kabinka przeżyła w miarę dobrze, to przerabianie na ruchomą z możliwością otwierania, co także sugerował artykuł, już nie. Jakiś czas potem postanowiłem naprawić swój błąd, a najprostszym rozwiązaniem wydawało się kupno nowego modelu dla samej owiewki. Niestety w tym czasie model KP nie był już dostępny. W końcu trafiłem na model Mastercrafta, a wiedząc że firma coś kombinuje razem z KP (nie pamiętam dokładnie czy do były już czasy KOPRO/Mastercraft, ale jakaś współpraca była) kupiłem z nadzieją, że to przepak. Niestety, to była kiepska kopia, coś jakby model KP posłużył do wykonania formy z mydła. A najbardziej różniącym się elementem była szybka... Ramki od modelu leżały u mnie długo, ale jakiś czas temu zlepiłem z nich samolocik do zabawy dla dziecka, tak że nie mogę pokazać jak wyglądały. Zachowała mi się natomiast instrukcja malowania. W stylu typowym dla firmy, bo o ile się mylę to widzę jakiś związek z instrukcją od modelu Fujimi:
Typowe było też to, że załączone kalkomanie nie miały nic wspólnego z instrukcją, ale, tu niespodzianka, drukował je Techmod: