-
Liczba zawartości
985 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Roland_Sebastian
-
Nareszcie! Długo czekałem na tę relację. Powodzenia w budowie
-
Zdecydowanie jest odkurz, ogon do poprawki
-
Co do kolorów to jeszcze dojdzie wash, lakiery, okopcenia, więc też ostateczny efekt powinien być inny. No nie wyszła, spód kadłuba był pierwszym miejscem, które zacząłem nitować, do tego jest tam też trochę szpachli, bo połówki kadłuba ni do końca pasowały. Szpachla odpadała przy nitowaniu, próbowałem to znowu załatać itd. Ogólnie nity na skrzydłach i z przodu są dużo lepsze według mnie niż tył kadłuba. Udało mi się wypracować odpowiednią metodologię działania i zaczęło to przynosić rezultaty. Stąd z tyłu jest miejscami krzywo i koślawo. Nic już z tym nie zamierzam robić, będę musiał z tym żyć Ta dziura tam powinna być , fotka na szybko z neta. Użyłem nitowadła od RB, dokładnie rivet R mini. Nie pamiętam które kółko, 0,55 lub 0,65mm. Na model naniosłem podkład, początkowo starałem się nitować od szablonów, linii zrobionych z taśmy maskującej etc, ale wtedy wychodziło koślawo. Ostatecznie okazało się, że najlepiej nitowadło prowadzi mi się po linii narysowanej ołówkiem. Przy okazji można rozrysować cały panel/fragment kadłuba i widać czy wszystko równo. Po przenitowaniu szlif gąbka ścierną, przetarcie nitów sztywnym pędzlem żeby usunąć pył, na to podkład i znowu szlif tam gdzie trzeba. Kilka miejsc delikatnie poprawiłem, tam gdzie nity wyszły za lekko, na tym etapie najtrudniejsze to trafić w stare otwory, żeby ilość nitów się nie zdublowała. Cała filozofia działania
-
Malowanie zakończone. Tak z grubsza. Zostały wnęki, i inne drobiazgi do pomaziania. Przy ściąganiu taśmy zeszło trochę białego z ogona, będzie trzeba cos z tym zrobić bo nie wygląda to na naturalne obicia. Tak w ogóle odnośnie obić to cały czas zastanawiam się czy go drapać czy nie. Ogólnie jestem w miarę zadowolony z malowania, chociaż trochę się z nim cackałem. Ciemne linie poprawiałem 2x bo udało mi się je niemal zamalować na jednym ze skrzydeł. Cieszę, się, że udało się nie zalać nitowania, jest dobrze widoczne, nawet trochę za dobrze, także nauczka na przyszłość zostaje.
-
Kolorków na górze już nie ruszałem, Zrobiłem trochę obić, starałem się żeby były w miarę delikatne, mam nadzieję, że tak wyszło:). Po zdjęciu masek spodu okazało się, że trzeba jeszcze trochę popracować nad kolorkami na dole. Teraz widzę zauważalną różnicę miedzy malowaniem dołu, a góry. Cieniowanie jest jakieś takie wyblakłe, na pewno będę przyciemniał linie podziału blach.
- 80 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Dokładnie, a gdyby ktoś chciał sie więcej dowiedzieć o historii tego wynalazku to polecam:
-
Kolejny update, jak dla mnie malunki skończone. Jeszcze zastanawiam się nad lekkim zgaszeniem cieniowania linii paneli na zielonym kamo na lewym skrzydle. Trochę się to teraz odznacza.
- 80 odpowiedzi
-
- 3
-
-
Jak to pokazujesz to wszystko wygląda takie proste do zrobienia... dopóki człowiek sam nie zacznie robić czegoś podobnego i okazuje się, że jest to wręcz niemożliwe do osiągnięcia. Podoba się, ciekawi mnie jak to będzie wyglądać po pomalowaniu.
-
Spitfire IXe i XVI 1/48 Eduard/Revell
Roland_Sebastian odpowiedział neptun1939 → na temat → [L]Warsztat
Brzmi mi to jak zbyt gęsta farba. -
W kilku miejscach udało się zetrzeć ołówek, w kilku na tylnej części lekko zgasić surfercerem. Budowanie koloru trwa. Czas na przerwę bo paluchy bolą od aerografu :D. Skrzydła i okolice kabiny pilota niemal skończone. Pozostałe plamy w trakcie żmudnego malowania.
- 80 odpowiedzi
-
- 3
-
-
Niestety trochę za późno. Użyłem ołówka i starałem się lekko zaznaczać krawędzie. Na to dopiero poszedł preshading w dwóch kolorach zależnie od docelowego koloru kamuflażu. Nie wiem czy teraz nie popsuję jeszcze bardziej.
- 80 odpowiedzi
-
Doszedłem do wniosku, że dojrzałem do dalszego malowania Mk IIc. W tej chwili jestem na etapie preszejdowania, nie mam do końca pomysłu na pomalowanie tyłu kadłuba jeszcze zastanawiam się nad formą cieniowania.
- 80 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Za cienki jeszcze jestem żeby to pogłębiać, postaram się wyeksponować to washem.
-
Bardzo fajnie wyszedł
-
Nałożone pierwsze kolorki - nos to hataka traffic yellow, biały pas hataka insignia white i traffic white. Przód za szybko wziąłem w łapska i lekko przytarłem farbę na kolektorach i wlocie powietrza. Nie wiem czy poprawiać czy tak zostawić, jak dla mnie wygląda to nawet naturalnie.
-
Wygląda zacnie
-
Jest to płyn do robienia odprysków. Nakładasz na warstwę farby która ma być widać spod koloru bazowego, nakładasz kolor bazowy i potem mokrym pędzlem robisz przecierki do koloru pod spodem. https://agtom.eu/chipping/310572-ammo-of-mig-heavy-chipping-effects-plyn-do-odpryskow-8432074020110.html I jeszcze pierwszy lepszy tutorial z youtuba
-
Już w kabinie stosowałem tę metodę i wyszło spoko. Kluczem tutaj jest praca na modelu zwilżonym white spiritem albo innym rozcieńczalnikiem do farb olejnych/emalii. Na matowej powierzchni mam większa kontrolę, nie raz zdarzyło mi się zetrzeć zupełnie wash na błyszczącym wykończeniu.
-
Niby tak, ale znalazłem poradniki Kamila Sztarbały na YT i pokazuje tam nakładanie washa na matową powierzchnie z całkiem fajnym efektem dlatego chcę spróbować zastosować tę metodę.
-
W kilku miejscach delikatnie poprawiałem nity bo po naniesieniu cienkiej warstwy podkładu wydawało mi się, że są ledwie widoczne. Na srebrny kolor (hataka orange) poszedł chipping fluid, a na to docelowe kolorki. W tym momencie schnie już żółty nosek, udało się nie zamalować nitów także jest ok ;). Następnie na gotowy kamuflaż dam cienką warstwę połysku, kalki, połysk tylko na kalki, mat na całość i wash. Takie są przynajmniej plany
-
Sreberko na miejscu. Teraz zauważyłem, że do poprawy jest jeszcze połączenie stateczników poziomych z kadłubem
-
Wariant 1 wygląda najlepiej. Tak teraz jeszcze pomyślałem o tym, że zamiast naklejać paski imitujące przyciski (pierwszy etap pracy nad wariantem pierwszym zaprezentowany w poprzednim poście) może spróbować wydrapać "przerwy" pomiędzy przyciskami w grubszej płytce polistyrenu np czeską żyletką?
-
Właśnie początkowo liczyłem na to że od szablonu zrobie te kółka nitowadłem, ale po kilku próbach się poddałem. Na to, żeby tylko zaznaczyć pozycje nitów w ten sposób nie wpadłem
-
Cyrklem tnącym tamiya wyciąłem kółko w taśmie izolacyjnej i ręcznie wydziubałem nity igłą. W rzeczywistości wyszło to trochę koślawo, tzn odstępy nie są zawsze takie same pomiędzy nitami.
-
Walczę dalej. Całość przenitowana. Wygląda to zachęcająco, chociaż wrzucając zdjęcia znalazłem kilka koślawych linii . Całość przeszlifowana i wyszorowana. Teraz chyba cienka warstwa surfercera i kolorki. Mam nadzieję, że nie zamaluję tego nad czym siedziałem kilka dni :D. Przy okazji wygląda na to że ICM trochę pozmieniał układ paneli i niektórych klapek inspekcyjnych na skrzydłach. Przynajmniej w porównaniu z planami dostępnymi w monografii Bf 109 E od Kagero. No i w niektórych miejscach zrezygnowałem z podwójnych linii nitów bo obawiałem się że wyjdzie za bardzo przesadzone. Mam nadzieję, że następna aktualizacja już w technikolor
