Skocz do zawartości

Roland_Sebastian

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    985
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Roland_Sebastian

  1. Niewielki postęp ale jest. Ogólna bryła sklejona, linie poprawione i odtworzone, na całość poszedł surfacer. Stateczniki osobno, bo tak chyba wygodniej będzie przenitować ogon. Bardzo dobre spasowanie skrzydeł i kadłuba, obyło się bez szpachlowania. Jednynie na oprofilowaniu kadłub skrzydło z lewej strony była skaza, którą jako tako udało się zaszpachlować Poczyniłem też pierwsze próby nitowania i malowania na kawałku polistyrenu: O ile nitowanie jest chyba ok to muszę jeszcze nieco popracować nad malowaniem. Preshading zrobiony z polskiego khaki, rozjaśnienia (których nie widać ) to żółty z domieszką białego.
  2. Może warto poczekać jeszcze chwile, Arma Hobby zapowiedziało mustanga na ten rok Również sobie popatrzę na to jak idzie budowa.
  3. Nie pamiętam, a teraz nie mogę znaleźć źródła, napisałem tylko to co kiedyś przeczytałem. To już zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, jak coś to masz podane wytłumaczenie dla obu wersji śmigła, z obiciami i bez
  4. Nie jestem znawcą tematu, więc może jeszcze niech ktoś kto w tym lepiej siedzi niech się wypowie, ale z tego co wiem to drewniane łopaty śmigła Rotol były pokrywane metalową siatką (a na to czarna farba), wiec mogły zdarzać się metaliczne obicia.
  5. Zestawowe, chociaż czytałem, że mogą sprawiać pewne problemy. Chciałbym najpierw w miarę dobrze opanować malowanie jednokolorowego kamuflażu.
  6. Poza tym wypadałoby oczyścić z podkładu wszystkie miejsca klejenia części, w innym wypadku spoina będzie osłabiona.
  7. Jest ciekawszy, ale trzeba jeszcze umieć to wymalować :), dlatego też póki co za Gustavy się nie biorę bo przeraża mnie to ciapkowate malowanie.
  8. Hataka też ma, RLM 79a. Wybrałem ten ciemniejszy bo chce zrobić kamo jednokolorowe, tzn góra RLM 79, dół RLM 78, a takie połączenia widziałem w przypadku ciemniejszego piaskowego. No i to są już według mnie jakieś kwity.
  9. Które elementy według Ciebie powinny być w RLM 66? Są na to jakieś kwity? Mam z hataki ichni RLM 79b, czyli ten ciemniejszy odcień.
  10. Tak wiem, łączenie blach było na dole i u góry:), szpachla położona bo połówki miały trochę ubytków na brzegach.
  11. Roland_Sebastian

    Aerograf cz.2

    Pić tego nie będziesz. Bez przesady. Większość chemii stosowanej w modelarstwie będzie miało podobne działanie w odpowiedniej dawce i o dawkę tu chodzi. To co wciągniesz w płuca podczas pracy z tymi rozcieńczalnikami praktycznie nic szkodliwego Ci nie zrobi. Co innego gdybyś rozlewał toluen po podłodze i się tym inhalował Na studiach na laborkach z chemii mieliśmy do czynienia z gorszymi odczynnikami, nie raz śmierdziało się po tym tak, że w tramwaju pół wagonu było miejsca, a z pracowni takie wyziewy się wydobywały, że nazywano ją Mordorem. Jakoś wszyscy z nas żyją, nikt z koleżanek i kolegów nie ma problemów ze zdrowiem z tego powodu. To tak jak z lekami, wszystko zależy od dawki, wszystko w odpowiedniej dawce jest trucizną. Z karty charakterystyki toluenu: Próg wyczuwalności zapachu 8 mg/m3 Dawka toksyczna to 0,5 - 1g/1kg m.c. czyli 35 - 70ml toluenu. Także bez paranoi.
  12. To tak ogółem biorąc. Nie no, zachęcam do wypowiedzi. Jedynie o co bym prosił to podzielenie się tą wiedzą tajemną, jak to wnętrze powinno być zmalowane. Tej stodziewiątce już to nie pomoże, ale to nie ostatni Emil którego zamierzam zbudować, a może i komuś kto to czyta się informacja przyda. Różowe samoloty będę robił jeśli się córy kiedyś doczekam, w kamuflażu w puchate króliczki
  13. Masz rację, to mój model. Będę chciał to pomaluje go na różowo . Poza tym nie pozjadałem wszystkich rozumów, więc jeśli nie jestem w stanie doszukać się jakichś informacji to zwykle ufam instrukcji, czymś trzeba się kierować co nie? Przykre jest tylko to, że "wielcy" modelarze na tym forum są w stanie napisać jedynie "nie ten kolor".
  14. RLM 02 był jeszcze używany do malowania wnętrz w 1941r. Także raczej jest to dobry kolor. Zresztą tak samo podaje Eduard w swoich 109 E3 i E7.
  15. Pora na aktualizację budowy. Na wstępie musze przyznać, że pierwsze wrażenie było błędne. Po ponownym przejrzeniu ramek i usunięciu nadlewek (co trwało przynajmniej jeden wieczór) okazało się, że części jednak mają całkiem niezły detal, a linie podziału blach są filigranowe (zwłaszcza w porównaniu z spitfire z Airfixa). Na początek zmalowana kabina: Na to poszedł ciemnobrązowy wash z modellers world, niestety tak sie zapędziłem z budową, że zapomniałem o zdjęciach. Przed sklejeniem połówek postanowiłem wszystko poprzymierzać na sucho, żeby wiedzieć czego się spodziewać. Wniosku były następujące: - połówki pasują do siebie dobrze, jedyna trudność to równe ustawienie ich względem siebie (brak kołków pozycjonujących) - maska silnika jest nieco za szeroka względem połówek kadłuba - wlot powietrza pod kadłubem - jak wyżej - montaż skrzydeł nie powinien sprawić trudności Łączenie połówkę kadłuba rozpocząłem od fragmentu za kabiną, następnie ogon i spód. Ponieważ maska i wlot powietrza pod kadłubem były szersze doszedłem do wniosku że to do ich szerokości dopasuję połówki kadłuba. W efekcie w przedni fragment kadłuba musiałem wkleić paski polistyrenu - na dole 2x 0,25mm na górze 0,25mm. Dzięki temu wszystko ładnie się zeszło. Na koniec dolna połówka skrzydła z wklejonymi siatkami chłodnic od Eduarda - pasowały bardzo dobrze i powinny wnieść dużo do finalnego odbioru miniatury :). Jeszcze słowo o jakości elementów, jak wspomniałem po dokładniejszym przyjrzeniu się części prezentują się sporo lepiej niż na pierwszy rzut oka, jednie co irytuje to mega grube krawędzie spływu skrzydła i stateczników, następnym razem postaram się wrzucić zdjęcie.
  16. Chyba przydałoby się więcej staranności przy budowie. Na spodzie gondoli prawego silnika został fragment po odcięciu ramki i coś złego się stało przy komorze podwozia przedniego z liniami podziału blach. (minuta 2:41).
  17. Też słyszałem że to jest kopia tamki, czy poprawiona to nie wiem. Na pewno zestaw blach edka jest dedykowany tamce i pasuje w miarę dobrze. Po przymiarkach kadłuba jestem dość pozytywnie nastawiony do pasowania obu połówek, jedyne co mnie martwi to dość wiotkie części i brak kołków pozycjonujących. Trzeba będzie się trochę napocić żeby skleić to prosto i bez przesunięć. Podobno obecnie najlepsze Emile na rynku w 1:72 to te od Special Hobby.
  18. Cześć, model dostałem od małżonki jakiś czas temu, nie przeglądając zbytnio ramek domówiłem do niego trochę dodatków: blaszki edka zoom, tablicę od Yahoo i metalowe lufy. Jak doszły dodatki zajrzałem do pudełka z modelem i się trochę rozczarowałem. Wygląd części nie zachęcał zbytnio do budowy, duże nadlewki i dość toporny wygląd trochę mnie odrzucił i model wraz z dodatkami wylądował w szafie. Zwrot akcji zafundował m-zone i pojawienie się nitowadeł od RB. Skoro już dorwałem to narzędzie to trzeba by na czymś wypróbować jego działanie. Pomyślałem, że idealny wręcz do tego zadania będzie wspomniany mesiek. Jak coś spieprzę to mała szkoda, jak się uda to model sporo zyska. Ochoczo zabrałem się do pracy. Postanowiłem nieco uplastycznić te elementy w kabinie, które wydawały mi się zbyt płaskie, poprawiłem też kosz(?) na butlę z tlenem. Do tego wspomniane na wstępie dodatki od Eduarda. To na razie tyle, elementy szoferki dostały podkład i czekają na malowanie.
  19. Przy przesuwaniu środków łatwo o defraudację
  20. Na lewym skrzydle chciałem nieco przykurzyć miejsce zadeptane przez pilota. Też mi do końca nie pasowały różnice w odcieniach obić więc zmyłem efekt olejny. Też to zauważyłem, lekcja odrobiona.
  21. Mi się zdarzyło drapać po ponad tygodniu i dalej działało.
  22. Zapraszam do galerii
  23. Cześć, chciałbym wam dzisiaj pokazać gotowy model spita mk I. Budowany z myślą o testowanu różnych technik modelarskich w tym brudzenia metodą specyfików olejnych, coś tam wyszło, coś innego nie wyszło. Ciekawych szczegółów budowy zachęcam do odwiedzenia warsztatu: Model budowało się całkiem przyjemnie, jak dla mnie jedynym minusem były glębokie i szerokie linie podziałów, całość bardzo dobrze spasowana ilość szpachlówki ograniczona do minimum. Jeśli chodzi o brudzenie to skupiłem się głownie na spodzie, chciałem oddać charakterystyczne brudzenie dołu spitów. Okopcenia od wydechów symboliczne, nie widziałem zdjęć "osmalonych" złośnic, przy karabinach też starałem się nie przesadzać. Na koniec rodzinne zdjęcie z hurasiem Do napisania/przeczytania w kolejnym warsztacie
  24. Model robi wrażenia, fajnie się prezentuje, ciekaw jestem jaki wyraz twarzy mieli ówcześni żołnierze gdy widzieli takiego latającego kolosa. W M-zone pojawiły się nitowadła od RB (https://www.m-zone.pl/product/search?query=rivet), ponoć więcej już nie będzie bo właściciel zamknął produkcję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.