Skocz do zawartości

Slaw_21

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    260
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Slaw_21

  1. Niby czysty ale w wyglądzie prawdziwy. Nie wiem czy cień na zdjęciach był zamierzony, w każdym razie działa na plus w ich odbiorze.
  2. Przedstawione w Galerii i portfolio modele okrętów robiłem w ciągu minionych trzech lat i są one utrzymane w jednolitym minimalistycznym, jeśli można tak powiedzieć, stylu. Teraz szereg rzeczy próbowałbym zrobić inaczej, mimo to cieszę się, że mogły one spotkać się z pozytywnym odbiorem. Do modelu Sacramento producent dodaje tylko małą blaszkę z elementami do dźwigów, siatkami wokół lądowiska, czaszami radarów. Reszta tego co blaszane to części dodane z zestawów uniwersalnych (relingi, drabinki, koła ratunkowe) lub dorobione przeze mnie z drutu. Przewody do przesyłania zaopatrzenia zrobiłem z drutu miedzianego napylonego (?) czarną izolacją, tak że nawet nie było potrzeby go malować (zakup sprzed bardzo wielu lat). Wzorowałem się na zdjęciach z internetu i czasopism. Niezależnie od osobnej bardzo obfitej w detale blaszki do tego modelu wspomnianej w jednym z wpisów wyżej w oparciu o zdjęcia można by tu dorobić samodzielnie dużo więcej. Życzę powodzenia przy pracy z okrętem u Kolegi.
  3. Świetny model i równie świetne zdjęcia, sama przyjemność oglądania.
  4. Dziękuję za uwagi i komentarze. Opony na pewno jeszcze poprawię tak by nie było za dużego kontrastu z resztą. Co do zaoblenia krawędzi tarczy to można to było łatwo zrobić, uwaga na pewno przyda się na przyszłość. Za figurki przynajmniej na razie się nie biorę. Co do podstawki czy jej braku to już jest sprawa wyboru czy chcemy całą uwagę przy oglądaniu skupić na samym modelu czy na całości scenki będącej spójną kompozycją. Jedno i drugie podejście ma swoje uzasadnienie. Dla mnie na początek istotny był bardziej sam model działa.
  5. Jeśli to jest Vickers to powinien chyba mieć taśmę parcianą. Taśmy sztywne wykonane z arkusza blachy z 24 lub 30 nabojami stosowane były we francuskim karabinie maszynowym St. Etienne wz. 1907 używanym do początków pierwszej wojny światowej i zastępowanym później, też wyposażonym w taką taśmę, karabinem Hotchkiss wz. 1914. Ten ostatni był na wyposażeniu francuskich wozów bojowych, przy czym korzystano także z wariantu z taśmą elastyczną ciągłą na około 250 naboi. Jak coś pokręciłem to proszę mnie poprawić. Model po poprawkach, o których wyżej wspomniano będzie wyglądał całkiem ciekawie.
  6. We wpisie powyżej Kolega @jareksłusznie zwrócił uwagę na zdjęcia. Na temat fotografowania dużo informacji znajdziesz w dziale „Jak to zrobić i pokazać”. Może tak na bieżąco przydadzą Ci się takie sugestie: - jeśli nie dysponujesz namiotem bezcieniowym, a nie jest on niezbędny by zrobić zadowalające zdjęcia, to podłóż pod model jasną (najlepiej białą) tkaninę albo arkusz kartonu; tkaninę lub karton daj też w miarę pionowo za modelem tam gdzie widać ją będzie w kadrze; czasem dobrze jest dać jednolite tło w innej barwie, - fotografuj w świetle rozproszonym, silne jednostronne światło blisko okna pewne miejsca oświetli za bardzo inne znów będą za bardzo w cieniu; lepiej odsunąć się od okna i wydłużyć czas ekspozycji, - jeśli już fotografujesz przy oknie to odsuń firankę, jej cień wygląda jak kamuflaż na modelu, - usuń zbędne przedmioty z kadru, zawsze też można zdjęcie „przyciąć” przed wstawieniem do galerii, - pooglądaj zdjęcia w różnych galeriach na Forum to pewne rzeczy same Ci się nasuną. Mam nadzieję, że coś z tych uwag Ci się przyda, tym bardziej, że sam model wygląda ciekawie.
  7. 7.62 cm FK 39(r) German Field Gun, 1/35, MiniArt galerię można zobaczyć tutaj: https://modelwork.pl/topic/43036-762-cm-fk-39r-german-field-gun-135-miniart/
  8. Zrobiony z klasą, jak poprzednie modele Kolegi. Oglądając je można się wiele nauczyć. Jeden z takich, do których będzie się wracać, próbując samemu robić coś z tej epoki.
  9. Dzień Dobry, Prezentowany model to jeden z dwóch modeli dział w skali1/35 jakie dotąd zrobiłem, stąd jest on dla mnie, jak inne pokazane w tym dziale, w pełni „szkolno-doświadczalny” zarówno pod względem technicznym budowy jak i malowania. Stąd też liczę na wszelkie konstruktywne uwagi pomocne na przyszłość. Tematyka ta zresztą coraz bardziej mi się podoba i chyba coś z w niej jeszcze podziałam. Na pewno nie polecałbym tego modelu jako pierwszego, technicznie jest o tyle kłopotliwy, że osłona pancerna jest zawieszona na 6 praktycznie punktowych podparciach i jej montaż z zachowaniem wszelkich symetrii jest trudny. U mnie poszedł z lekka szkaradnie co widać na zdjęciach. Zostały też niedoszlifowane niektóre linie z form. Opony zachowałem niebrudzone zakładając, że przy toczeniu w obfitym śniegu maja prawo takie być, jest to oczywiście jeszcze do ewentualnej zmiany. Kolorem bazowym jest Tamiya dark yellow, na zdjęciach może wydawać się bardziej zielonkawy niż jest. Kamuflaż z założenia miał być w dość grubej warstwie częściowo już zmytej. Co do nazwy to dla łatwej identyfikacji zestawu podaje ją tak jak podaje producent. Drugi mój model działa w tej skali (japoński Typ 90, 75 mm; zdjęcia są w portfolio) jest w postaci „czystej” tylko lekko wycieniowany i minimalnie brudzony, może jeszcze do czegoś dalszego posłuży. PS. Jeżeli ten model nie powinien być w tym dziale to proszę admina o przeniesienie go gdzie trzeba. Poniżej próba z podstawką, oczywiście o ile miała by już zostać to lemiesze trzeba by wkopać.
  10. Slaw_21

    Dokąd teraz ? WWI 1/35

    Dziękuję za odpowiedź. Ponieważ moje zapytanie wzbudziło powyżej zdziwienie to właśnie miałem je doprecyzować. Wspomnianego wątku nie widziałem. Chodziło mi o producenta modelu i nazwę samochodu pancernego ale to już wyżej napisano.
  11. Slaw_21

    Dokąd teraz ? WWI 1/35

    Możesz napisać coś więcej o tej dioramie, co to za auto, jaki model?
  12. Pięknie zrobiony model, ale żeby 200-ka robiła pełne wrażenie to jak napisał Autor musi być oglądana na żywo. Takie ponad metrowe giganty kojarzą mi się zawsze z kartonówkami, które obecnie przy dostępnych technikach i dodatkach nie ustępują plastikowi. Fotografowanie takich wielkich obiektów w warunkach domowych tak żeby było równomierne oświetlenie, odpowiednia głębia ostrości i rozpiętość tonalna to duża sztuka i całkiem dobrze to się tu udało.
  13. Pz. Kpfw. III (porzucony a przynajmniej mocno wyeksploatowany), 1/100, Zvezda
  14. Slaw_21

    BF-109G-6 1:72 Italeri

    Problem ze zdjęciami (ta druga seria) może wynikać z ustawienia pomiaru światła na cały kadr co jest domyślnym ustawieniem przy fotografowaniu z pełną automatyką. Jeżeli ten problem wynika właśnie z tego, to trzeba zmienić ustawienie na pomiar w centrum kadru. To też może nie wystarczyć przy bardzo jasnym tle i wtedy można dodać światła korektą ekspozycji (oznaczone jako EV, dać około +1 i poeksperymentować). Model wygląda bardzo fajnie, a szczególnie że pierwszy raz było malowanie aerografem. Ja też mam pamiątkę z takiego pierwszego malowania tylko, że nie model ale pochlapane ubranie.
  15. Oglądałem na dużym monitorze, dopiero wtedy widać dobrze detale cieniowania i malowania w ogóle. Extra rzecz, robi wrażenie. Dobrze, że są zdjęcia oryginału. To jest dobry przykład, że rzeczywistość często wykracza poza kanony i zwyczaje przyjęte w sztuce (też modelarskiej). Tu akurat obicia na różnych krawędziach rzeczywiście były takie duże, nie mówiąc o układzie zabrudzeń.
  16. I bardzo dobrze. Życzę udanej zabawy.
  17. To co napisał Kolega M.A.V. o 700-tkach to prawda ale z drugiej strony może Kolega ma właśnie do tego rękę i będzie dobrze się czuł bawiąc się w mikroskali. Może warto spróbować i się przekonać. Taki japoński niszczyciel ze starych zestawów Fujimi/Tamiya/Hasegawa może być w sam raz (prosty model, bez blaszek, z nieskomplikowanym malowaniem). A jak się okaże że to właśnie to, można popróbować relingów, olinowania itd.
  18. Ale ja sobie patrzę ze swojej klasy - z podstawówki
  19. Kolejny z serii, tym razem dwupłat, zrobiony "na czysto", a mimo to jak inne najwyższa klasa.
  20. Slaw_21

    Problem z H&S

    Jeżeli to jest Ultra to może pomóc wymycie resztek zaschniętych farb z osłony dyszy od środka. Miałem taki problem, wymoczyłem osłonkę w rozcieńczalniku Tamiya do akryli i wyczyściłem w środku cienkim patyczkiem-wacikiem, problem się skończył.
  21. Umiejętność cieniowania i zróżnicowanego podkreślenia niektórych linii sprawiają, że taki model ma w sobie to „Coś”. Nie mam doświadczenia w modelach tego rodzaju ale taki sposób malowania robi na mnie wrażenie.
  22. W tytule wątku są okręty i nie tylko. Poniżej uzupełniam to „nie tylko”. Komatsu G40, 1/48, Tamiya galerię można zobaczyć tutaj: https://modelwork.pl/topic/42476-komatsu-g40-148-tamiya/ M1A2 SEP TUSK II Abrams, 1/72, Tiger Model galerię można zobaczyć tutaj: https://modelwork.pl/topic/42659-m1a2-sep-tusk-ii-abrams-172-tiger-model/ Ford T, 1917, Ambulance, 1/35, ICM 625 SSU A.E.F., Francja, 1918 Plandeka odstaje z lekka ponieważ można ją zdjąć i obejrzeć wnętrze. IJA 75 mm 38 cal. Field Gun Type 90 Motorized, 1/35, Pit Road Działo w „stanie czystym”, trochę tylko podcieniowane, może dopiero do czegoś posłuży. Fokker E.III, 1/72, Eduard galerię można zobaczyć tutaj: https://modelwork.pl/topic/42369-fokker-eiii-172-eduard/ I-1 (IL-400b), 1/72, ICM galerię można zobaczyć tutaj: https://modelwork.pl/topic/42503-i-1-il-400b-172-icm/ Lee-Richards-3 annular monoplane, 1/48, Avis galerię można zobaczyć tutaj: https://modelwork.pl/topic/42814-lee-richards-annular-monoplane-3-148-avis/
  23. Tak jak przy innych takich maszynach problemem jest skąpa liczba źródeł. Największy chyba zbiór ilustracji do trzech kolejnych wersji tego aeroplanu w konfiguracji jednopłata jest dostępnych na stronie Nevington War Museum (link niżej). https://www.nevingtonwarmuseum.com/lee-richards-annular-monoplane.html Zdjęcia są słabej jakości ale sporo rzeczy na nich widać. Jest też szczegółowy plan „anatomii” dla wersji 1 i on pokazuje że koła były szprychowe, kryte płótnem. W modelu producent dał koła składane z trzech elementów, z czego zewnętrzny jest wyprofilowany na lity mocno wypukły jak przy drewnie, zostawiłem to i pomalowałem jak drewno wraz z całym podwoziem. Śmigło na jednym ze zdjęć ma jaśniejsze końce i jedną krawędź i do tego okrągłe oznakowania na około 1/3 długości. Jest to jedyny element, który ma w sobie coś zróżnicowanego w barwie. Zrobiłem go ze słojami (w zestawie nie ma kalek z oznakowaniem na śmigło, a szkoda). Ze zdjęć wziąłem też układ naciągów i cięgien. Na modelu brak małej płozy ogonowej. W jej miejsce dorobiłem podstawkę, tym bardziej że model jest tak wyważony że przechyla się do tyłu.
  24. Wcale nie rower tylko motorower śmigłowy.
  25. Dzięki, super wyszło. Trudno pomyśleć, że kilka lat po zbudowaniu tej maszyny toczyły się walki pomiędzy samolotami i używano ich do bombardowań. Przy okazji dziękuję wszystkim, którzy w miłych słowach odnieśli się do tego mojego cudaka. Poniżej przykłady dwóch dużo ciekawszych, pierwszy to wielki pływający i latający dom - Caproni Ca.60, a drugi (Horatio Phillips, 1904 r.) to prawdziwy wielopłat, nie jakiś tam trójpłat. To dopiero byłyby modele. obydwie fot. z Wikipedia; Public Domain
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.