merlin_70
Użytkownicy-
Liczba zawartości
515 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez merlin_70
-
Jak na 1957 rok to książka bardzo dobra . I dla hobbysty i dla przyszłego żołnierza LWP który w jednej książce ma wszystko , a przy okazji braki z nauk ścisłych nadrobi . Inny był wtedy poziom politechnizacji społeczeństwa to i książki były inne .
-
Bierz PS - 289 z dyszą 0,3 . To bardzo dobry aerograf. Wręcz idiotoodporny. Dysza 0,2 to fetysz na który nabiera się wielu modelarzy.
-
A przecież można : Chaos black w sprayu - wydajny można przedpokój pomalować przy okazji Farby Tamiya LP - rozcieńczone ich rozcieńczalnikiem , będzie i podkład i farba bazowa . zostawić na 24 / 48 h. Trzyma się blach żywicy plastiku . Nakładać zwyczajnie aero , potem aero wyczyścić jak przy malowaniu. A aerograf , czyścić acetonem toll clanerem ( Gunze lub Wamodu )
-
Najpierw o modelu . Typowy wyrób początkującego modelarza . Widać braki w wykonaniu ( obróbka detali i malowanie ) , ale stworzył dioramę , której różne mutacje spotyka się na dziesiątkach wystaw , a które ja nazywam najczęściej jednym słowem " wojna" , albo dwoma "Idzie / jedzie wojsko ". Jak diorama to musi być dużo wojaków , czołgi jadą , żołnierze walczą, wszystko zgromadzone na małej przestrzeni, robi wrażenie , ze modelarz chciał coś pokazać . Tak dioramy robią początkujący i wielbiciele vintage ( przy dioramach można postawić znak równości poziom ich będzie w zasadzie taki sam ) gruba farba z pędzla , brak cieni i tłumaczenie , ze panzer grey jest taki w puszce to czołgi tak będą pomalowane bez washa , filtrów etc ). Mam tylko nadzieję , że ta diorama to nie będzie szczyt jego możliwości ( zwieńczenie nauki modelarstwa ) tylko etap z którego za kilka lat się będzie śmiał , a nie pisał , ze to vintage . Kwestia nie na temat usunięta. Marcin Rogoza
-
No ale próbował . A jak nie miał nic innego .
-
Separatory płytek reaktywnych to miały być tam z założenia . Jak wszystko w projektach ze Wschodu . I jak zawsze o klasę lepsze niż gdzie indziej i nie mające analoga na świecie. Co było naprawdę tego nie wie nikt . Bo ktoś coś mógł ukraść , alb włożył tam trofiejne łupy. W 2014 brakujące kostki pancerza reaktywnego też były zastępowane cegłami ( i pisali o tym w bardziej fachowych opracowaniach niż na wp.pl ) i też niektórzy się dziwili dlaczego ?
-
No tak srebrzanka z Plasticarda była w użyciu dość powszechnym RWD 5 bis nią malowałem , tam faktura modelu trochę pomagała . A kolega próbował używać srebrzanki do kaloryferów i drzwiczek do piecy kaflowych . I jeszcze emalia do skór wilbry .
-
40 lat temu i tak byłby ozdobą kolekcji , a pomalowany grubą farbą olejna artystyczną wcale by nie był dużo piękniejszy . Humbrola to ja zobaczyłem żywego w 1989 albo 90 roku. No ok od połowy 89 były modelaki w podstawych kolorach.. Matchboxow w takim stanie u kolegów widzialem sporo .gdzieś w połowie lat 80 - tych. Brak farb i narzędzi to był problem nie model I to by po sklejeniu i pomalowaniu nie straszył
-
E tam . Nikt nie neguje , ze Abramsa , czy Leoparda można zniszczyć . To nie jest niezniszczalny sprzęt . Zwłaszcza jak z boku dostanie , albo na 300 kilogramowy fugas najedzie. Te zdjęcia i infa ju z od paru lat chodzą w mediach . Jankesi z kolei w Iraku stracili Abramsa bo pocisk z granatnika trafił go z boku ( wleciał pomiędzy koła jezdne ) . Tylko to co jest pokazywane to konflikty asymetryczne , czyli można podejść z boku lub zrobić zasadzkę ma 1 czołg. Jest tez zniszczenie czołgu gdy następuje konfrontacja nowoczesnego ppk ze starszym czołgiem , który odporności na nowy środek nie przewidywał . Polskie Leopardy 2A4 też są modernizowane w kwestii opancerzenia. Ale jakie wnioski ? , ze ten T - 72 / T 80 jest lepszy od Abramsa lub Leoparda ? - dalej nie jest Bo to jest sprzęt 1 generację starszy. Inna architektura wnętrza , ta nieszczęsna karuzela z nabojami . Prosty czołg przygotowany do natarcia i do obsługiwania przez średnio albo słabo wykwalifikowaną obsługę , których natłucze się dużo , a załogi jak zginie nie będzie szkoda. Amunicja w wieży nie odgrodzona od załogi , gorsze stosunki mocy do masy . Nasz Twardy dalej ma problem z celnościa przy strzelaniu w ruchu , a mówimy o 21 wieku. Pytanie , który z nich szybciej zostanie zniszczony w tych samych warunkach, który da większa przeżywalność załogi , Innymi słowy ile tych T 72//80 trzeba poświęcić by zniszczyć tego Abramsa lub Leoparda , albo czy w warunkach użycia określonej broni/ określonego pola walki przy wykonywaniu tego zadania zostanie zniszczonych tyle samo T czy Abramsów lub Leopardów.
-
Dwadzieścia kilka lat temu gdy zatonął Kursk , też się długo zastanawiałem , co się stało. Szukałem racjonalnych przyczyn . A potem wyjechałem na Wschód , zobaczyłem na rosyjska flotę " na sznurku " w Sewastopolu. I zrozumiałem przyczynę . Ona jest cały ta sama Jest to wielki wszechogarniający bałagan kultywowany od czasów Rosji carskiej, utrwalony ZSRR stanowiący immanentną jego część . Plus wielka bieda , czyli wąska bogata elita i biedne ogłupione społeczeństwo, które cały PRL wierzyło , że oni ta biedę mają bo muszą ten cały Układ Warszawski utrzymywać . To nic , ze ktoś coś jako tako tam zaprojektuje , to ten w fabryce i to słabo wykona , albo coś ukradnie . A jak czujnik p - poż na okręcie zawiera szlachetne metale to go można ukraść i sprzedać. I to wszystko jest tuszowane , maskowane przez raporty wyższych oficerów , że " wsio w pariadke " . Poczytajcie w jakim stanie po paru latach eksploatacji zwrócono Brytyjczykom " Royal Sovereign" Kwestia w co dostał , co się zapaliło jest tu bez wielkiego znaczenia , bo nie to jest źródłem problemów.
-
Pełna zgoda . Rosyjska sztuka wojenna to cały czas ta sama sztuka wojenna , która w 1945 pozwoliła na 100 tysięcy zabitych przy szturmie Berlina. Proszę wymienić te zwycięskie bitwy armii rosyjskiej / radzieckiej / rosyjskiej które odniesiono nad silniejszym ( liczebniejszym od siebie ) przeciwnikiem mającym wyższy poziom kultury technicznej . Naprawdę było ich dużo ? . I to nie jest kwestia ostatnich 100 lat , ale 200 , czy 300. Wojsko Polskie w czasie Powstania Listopadowego już było dla nich problemem, wygrali dzięki przewadze liczebnej I jeszcze jedno niech ktoś sprawdzi jaka była faktyczna pomoc dla ZSRR od Aliantów w czasie II wś . Na jakich ciężarówkach jechał ruski żołnierz , czyje konserwy jadł .Ale nic to ruska propaganda dalej swoje , że na froncie wschodnim I 16 był lepszy od Spitfire Vb i jest to powielane przez niektórych na tym czy innym forum. Bo to musi być prawda bo to w " Żółtym Tygrysie " napisane było . Czy nikt nie rozumie , że ta książka o czołgu z 1957 roku musi opisywać podstawy fizyki bo ten przyszły prosty czołgista tych podstaw nie znał , bo w domu konie były , a jego amerykański kolega samochód lub motocykl rozkładał podobnie jak niemiecki. W czasie wojny amerykanie analizowali radzieckiego KW - 1 i T - 34 . Ciekawe był wnioski . Skrzynia biegów skopiowana z ciągnika sprzed 20 lat i do tego nieudanego , a konstrukcję filtru powietrza to sabotażysta projektował chyba . Taka to była technika. T - 34 nie był genialnie zaprojektowany , a jeszcze gorzej wykonany , a ty dalej czytasz o wyższości silnika diesla i pochyłych płytach pancerza a Sherman toż to ronsonek palił się jak pochodnia A wystarczy poczytać nawet popularną publikację o walkach powietrznych na Bliskim Wschodzie , czy nad Wietnamem , by zobaczyć jak wyglądało to " zaawansowanie techniczne " radzieckiej myśli technicznej. Te odpalane salwami rakiety ( a nóż coś trafi ) , albo straty migów 21 w stosunku do F - 4 , czy Mirage 10 - 12 do 1 Dowcip ( z czasu wojny w Wietnamie ) Przyjeżdża delegacja wietnamska do Moskwy - Czego chcecie ? - Środków obrony przeciwlotniczej - przecież dostaliście ostatnio 100o sztuk rakiet ziemia - powietrze - ale teraz chcemy rakiety ziemia - samolot A u nas po 32 latach bez zmian , "ekspert " forumowy rozczula się nad LWP jakie to silne było , ile to migów 21 mieliśmy w połowie lat osiemdziesiątych , ile czołgów , a nie to co teraz . I te mapy mentalne trzeba zmienić .
-
No o tym mówię. Te 250 krytykowanych Abramsow razem z 250 Leopardami daje przewagę jakościową na tyle duża że żeby to zrównoważyć w relacji czolg za czolg potrzeba 3 - 4 razy więcej czolgow rodziny T. O wyszkoleniu żołnierza zawodowego nad poborowym nie wspominam, bo to już wiemy Tej przewagi nie da Twardy ani kolejna modernizacja T 72 , bo tu musiałbyś iść na wymianę 1 do 1 , czy 1.5 do 1 , a to nie do zaakceptowania.
-
Myszaty proszę Cię czołgi rodziny T , a Leopardy ,Abramsy dzieli przepaść, to jest inna generacja , inne założenia. Jeszcze się nie nauczyłeś, że ten radziecki , czy post radziecki sprzęt nie do końca ma takie parametry jak to co się o nim w różnych miejscach pisze. Już przejęcie Leopardow w Polsce nascie lat temu pokazało, ich przewagę nad naszymi Twardymi. Pisze się o tym od x lat . Co kilka lat jest zachwyt nad technika zza Buga i zawsze potem czar pryska. Było tak z migami , ruskimi czołgami, rakietami . A jak parametry nie takie to było gadanie że to prosta bron dla prostego żołnierza i taka musi byc. Założenie bylo u nich zawsze takie samo przewaga liczebna miała zniwelowac przewagę technologiczna.
-
A miały na nim być wg tych analityków z koziej dupki trąbki super systemy przeciwlotnicze . No niemal antydostępowe No niemal Aegis to miało być . Ale nic zobaczycie na pewno ruskie najsłabszy okręt wysłali i dopiero później te nowsze wyślą. Wszak rosyjska technika najlepsza , bo prosta i kluczem od ciagnika ją naprawisz. Był kiedyś taki dowcip : - Kto wynalazł żarówkę ? - Łomonosow - A taką która świeci ? - Edison
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Od Magnuskiego " Prezentuj broń " zaczęła i się moja pasja szeroko rozumiana wojskowością, znałem ją na pamięć, nosiłem pod pachą, dla moich rodziców zawsze była to " gruba książka o wojsku". Książka miała chyba kilka wydań, a to że z biblioteki jej nie pożyczano to słusznie, strony i tak byłyby wyrwane. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Co do braku kolejnych wydań tych książek i innych poszukiwanych przypominam sobie jak gdzieś chyba w latach osiemdziesiątych na drugiej stronie gazety redakcja Modelarza tłumaczyła modelarzowi , którego nie stać było na bazarze na zakup MM z drugiej ręki po czarnorynkowej cenie dlaczego tak jest i spośród przyczyn podawała , że się kraj jeszcze odbudowuje po wojnie -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Książka Morgały marzenie wtedy ściętej głowy . W bibliotece była tylko ta 1918 - 1939 i do tego z powyrywanymi ciekawszymi stronami . Mając tą 1939 - 1945 kiedyś okazje kupić na objazdowym jarmarku staroci gdzieś w połowie lat osiemdziesiątych za oczywiście zbójecką ( znaczy czarnorynkową cenę ) odpuściłem i kupiłem za równie zbójecką jak dla nastolatkę cenę "II wojnę światową na morzu" Lipińskiego ( tez wznowień wtedy nie było )- mam do dziś , a Morgały wpadły mi ( ale za to 2 sztuki darmo ) jakiś czas temu- nic że 37 lat później wartość wyłącznie sentymentalna -
Odpowiedź daje tekst książki Michulca i analiza zdjęć polskich T - 34 okresu powojennego. Dominował już T - 34/85 , ale był niedobór czołgów więc pozostawiano w służbie co się da i robiono składaki z "wraków" i tego co Armia Sowiecka zostawiła na terytorium Polski . Więc są mixy kadłubów i wież z róznych fabryk , roczników. To jedna droga. Mogli tez dostać jeden egzemplarz z mutrą w ramach uzupełnienia strat lub do szkolenia. To modelarz żyje w błędnym przekonaniu , że ktoś wtedy zwracał uwagę , że to był T - 34 z wieżą mutra , a ten z inną wieżą . Był to T - 34 /76 . To że w muzeum stał z namalowanym orłem to niestety dość słaby dowód, a dokładnie taki dowód jak dowolny T - 34 na pomniku z opisem gdzie walczył , który po analizie trochę dokładniejszej okazuje się zwykle "składakiem" Poza książką Michulca warto mieć : monografie z serii Militariów Ledwocha poświęcone T - 34 ( łacznie 5- 6 tomów ) , Magnuskiego Wozy LWP i jeszcze kilka drobniejszych pozycji by robić jakakolwiek analizę Polskiego T - 34. Michulec niestety nie rozwiewa wszelkich wątpliwości, a niekiedy wręcz je mnoży
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
merlin_70 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Też z raz zdarzyło mi się wysłać taki list do Volvo o prospekty ( tak się kiedyś mówiło na foldery reklamowe ) . Też nie odpowiedzieli . Więc zarzuciłem ten proceder . Inna sprawa , że przesyłki zwłaszcza z zagranicy ginęły permanentnie. O wiele więcej takich rzeczy przynosiła mi wizyta kilka razy z rodzicami na Międzynarodowych Targach Poznańskich na przełomie lat 70 i 80 tych. Widać ładne dziecko byłem i mi zawsze coś fajnego wpadło ( w tym foldery firm samochodowych ) . Od znajomych tez nieraz coś dostałem Z kolei dostęp do gazet z plakatami nawet polskich zespołów muzycznych przy braku potrzeby zawieszania ich na ścianie też jak i zdjęć samochodów , też handel wymienny czynił korzystnym dla obu stron, bo miałem coś co inny chcieć mieli W efekcie nigdy mi się potem te rzeczy nie trzymały i w ramach handlu wymiennego poszły dość szybko za TBiU , MM , czy archiwalne numery " Morza " Ale to wszystko co robiliśmy to wynik wielkiej biedy, żelaznej kurtyny i życia w państwie permanentnego niedoboru. -
Dziwne . a u mnie zawsze najbardziej śmierdzi zmywacz Wamod- u i Tool cleaner .
-
Pancerna E budzi mieszane uczucia . Niektórzy wieszają na niej psy , nie przepadają za nią związki zawodowe , ale wielu uważa , że to jedna z nielicznych osób , która zna się na zarządzaniu zakładami zbrojeniowymi. Zakład w Poznaniu tez się rozwija. Wystarczy trochę poczytać ( NTW, Raport WTO , czy dyskusje na stronie Dziennika Zbrojnego ) Ile osób tyle racji. Jak braliśmy Leopardy też , było gadanie , że to zabijanie przemysłu , bo mamy Łabędy. I pewno byśmy dalej z tymi teciakami trwali i kolejną modernizację by nam związki zawodowe z Łabęd proponowały
-
Myszaty . Mój znajomy przesiadł się z H&S na chińską podróbę Procona , moim PS 289 też malował . Różnica jest i tu i tu na niekorzyść H&S. Ja na PS 289 ( 0,3 ) przesiadłem się z Badgera Renegate Crome z dyszą 0.2 i też jest różnica.
-
Odniosę się do kilku rzeczy . Wzajemnych sprzeczności . T- 72 i Twarde to historia . Jest wspaniała szansa je oddać wraz z BWP - 1 i Migami 29 komuś kto ich potrzebuje . Problem logistyczny jest u nas taki , że w jednej armii ponad 20 lat po wejściu do NATO dalej stary postsowiecki szrot jest na stanie i dalej ktoś chce go modernizować. Offset to wiesz czym się u nas kończył . Linią produkcyjną opakowań aluminiowych i armatą 35 mm do której system 15 rok dorabiamy . Polska kupiła amunicję DM 63 a ta amerykańska z T 72 B3 sobie poradzi A nasze F - 16 i F 35 są i będą w systemie metrycznym czy calowym ? a Patriot na Jelczu będzie calowo - metryczny ? Czy aby nie mnożysz problemu Piszesz , że zakup 250 to sabotaż , a zakup 1000 to już nie ? Bo potrzeby podobno 4 x większe. A Niemcy chcieli z nami ten czołg robić , albo mieli w sklepie z czołgami jakieś nadliczbowe Leopardy w ilości 250 sztuk ? A przy offsecie to czołg szybciej dostaniesz , przecież dlatego kupujemy tak by je szybciej dostać , a ty , że z jednej strony offset , a z drugiej długa dostawa ? Co ma " przekręt " do kwestii sabotażu . Rozumiesz to pojęcie . Co do OPL napiszę ci słowami jednego brytyjskiego ministra - fana futbolu gdy go zapytano o rozwijanie obrony przeciwlotniczej . Meczu nie wygrywa się mając 11 bramkarzy . A wniosek jest jeden . Cały ten rosyjski i post radziecki sprzęt , którym się wielu zachwyca to mocno przereklamowany towar.
-
1. Kup PS 289 - zobaczysz różnicę 2. Zapomnij o dyszy 0.2 , bo to proszenie się o kłopoty zwłaszcza przy farbach jakich używasz. 3. Stopniowo zmieniaj farby na inne . Vallejo to nie farby do aero. A już na pewno nie do dyszy 0.2 4. Optymalnie to inne farby do aero , a inne do pędzla
-
Francuzi w 1939 też w ten deseń mówili . Coś tylko wtedy było o umieraniu za Gdańsk , czy jakoś tak . Jeszcze napisz , że ta wojna to wewnętrzna sprawa Rosji . Twoje szczęście , że dwadzieścia kilka lat temu ktoś za Ciebie podjął decyzję by być w NATO i teraz śpisz odrobinę spokojniej . Każdy zniszczony tam ruski czołg to jeden zniszczony czołg nieprzyjaźnie nastawionego do Polski państwa mniej i mniejsze szanse , że go w Polsce zobaczysz. Taka jest logika .
