Światła pozycyjne zrobiłbym z rozciągniętego plastiku, najlepiej w kolorach jakie potrzebujemy (czerwony lewe, zielony prawe). Jeśli nie mamy to: rozciągnij kawałek przezroczystej ramki i albo zeszlifuj końcówki na okrągło albo przystaw zapalniczkę i zrobi się taki grzybek (wtedy masz od razu ograniczenie przy wsuwaniu w skrzydło). Pierwsza wersja - grubość światła, druga - grubość mniejsza bo grzybek będzie imitował światło. Później w przypadku pierwszej wersji polerowanie i malowanie, a drugiej tylko malowanie, najlepiej farba transparentną, jak nie masz to pomieszaj kolor z bezbarwnym błyszczącym. Prosta i przyjemna robótka.
Z tą odsuwaną częścią osłony kabiny coś jest nie tak, Eduard daje dwie wersje - szerszą do zamkniętej opcji i węższą do otwartej. Tu ewidentnie widać tę węższą.