Skocz do zawartości

donalyah00

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    853
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez donalyah00

  1. Marcinie, poszukaj trzech książek: Tamiya News supplement - Random Japanese Warship Details cz. 1 i 2 oraz Mechanism of Japanese Warship #2 Aircraft Carriers. Znajdziesz tam potrzebne Ci informacje, będą to raczej rysunki i szkice, ale powinny być pomocne. Niestety nie mam przy sobie żadnej literatury w tej chwili. Pozdrawiam, Marek
  2. Owszem będą bardziej wiotkie, ale na większych powierzchniach. Jeżeli przytniesz blaszkę w paski o szerokości 2-3mm (a taki na oko jest rozmiar tych otworów w kadłubie) to będzie się z nimi pracować całkiem sympatycznie. W ten sposób zrobiłem polery w U-60: Pozdrawiam, Marek
  3. Jako nie-kartoniarz nie miałem jeszcze okazji zapamiętać. A już na poważniej, spróbuj przy następnym modelu skombinować folię alu przykrywającą np. opakowanie jogurtu albo folię z szyjki butelki z winem. Ta pierwsza będzie bardzo cienka, ta druga powinna być podobna w grubości do papieru nasączonego CA. Pozdrawiam, Marek
  4. Ładnie to wygląda. Czy myślałeś aby owe białe pręciki plastikowe zastapić płaskimi blaszkami? Poprzeczki będą wtedy cienkie i równe. Po pomalowaniu tak przygotowanego otworu z blaszkami na czarno i późniejszym pociągnięciu widocznych, zewnętrznych krawędzi blaszek suchym pędzlem na kolor dna okrętu powinien powstać ciekawy, przestrzenny efekt. PS. Gdyby tak jeszcze lepiej skadrować fotkę byłoby cudnie - puste, zielone obszary na dole i górze fotki zabierają sporo miejsca w ciekawej relacji. Pozdrawiam, Marek
  5. Dokładnie. Lepszy cyjanoakryl i debonder. Pozdrawiam, Marek
  6. Podobają mi się ażurowe osłony kabin w Kingfisherach. Czy dotarła do Ciebie czarna ramka PS? Olinowanie wygląda na właśnie takie. Pozdrawiam, Marek
  7. Wklejaniu bulajów? Czy można poprosić o foto ze zbliżeniem wklejonego bulaja? Nie powiem, zdziwiłem się mocno - bulaje zazwyczaj robi się przy pomocy Microscale CrystalCleara. Jest to gęsty płyn, bardzo przypominający klej Wikol, który szpilką rozprowadza się w otworze bulaja (lub też okna) tworząc białą błonkę na całej jego średnicy (powierzchni). Po wyschnięciu (ok.10 min) biała błonka zamienia się w przezroczystą szybkę. Preparat jest dostępny w polskich sklepach modelarskich i jest wodorozcieńczalny. Pozdrawiam, Marek
  8. Podoba mi się i model i tempo jego powstawania. Fotki ażurowej platformy na jednogroszówce oraz działa z klamerką również. Co do żelaznego terminu - czy chodzi Ci o Warshipreplikę? Impreza zapowiada się naprawdę nieźle. Pozdrawiam, Marek
  9. donalyah00

    moje 144-ki

    Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź oraz za miłe słowa! Jakoś bardzo prędko się za niego nie wezmę, póki co przejrzałem spooooro ciekawych fotek na airliners.net i na flickerze (trafił się nawet walkaround MD-82 AA w hangarze!) Zastanawiam się nad oklejaniem folią alu, ale chyba skończy się na dwuskładnikowym PlateSilver GS - aż tak bardzo nie chce mi się bawić z tym modelem. Spróbuję poszukać tych kalek LiveriesUnlimited - wychodzi na to, że nie mogłem ich znaleźć na sieci bo są po prostu niedostępne. Pomęczę właściciela sklepu http://www.airline-hobby.com/shop/, może coś wykombinuje . Boję się, że kalki Minicraftu mogą faktycznie być trochę niedopasowane - produkt LU ma o wiele sensowniejszy podział technologiczny (osobne okna, itp.). Chodzi Ci o statecznik poziomy czy pionowy? Zamówiłem żywiczny statecznik pionowy BraZ Models dedykowany do MD-80, może on załatwi sprawę. Ponownie - udało mi się znaleźć zestaw AC144-003 Airwaves dedykowany DC-9-30, który zawiera m.in. metalowe pokrywy komór podwozia. Sprawdzę jeszcze na fotkach, ale powinien pasować również do MD-80. Dedykowany fototrawiony zestaw Platza do MD-80 jest już nieosiągalny - nie będzie nowych dostaw :(. No właśnie ten "kawał modelu" mnie trochę odstręcza... Po prostu nie mam za dużo miejsca na modele...:( Pozdrawiam, Marek
  10. donalyah00

    moje 144-ki

    Oglądam, oglądam i zaczyna mnie coraz bardziej zaciekawiać ten temat. Mam już Revellową Connie na składzie ale "męczy" mnie temat MD-8x. Konkretnie w malowaniu American Airlines. Trochę pogrzebałem po sieci i jakoś nie mogę znaleźć żadnych "aftermarketowych" kalkomanii do MD-8x AA w skali 1:144. Właśnie kupiłem na eBayu zestaw MD-82 Minicraftu w malowaniu AA (14470) ale boję się że kalki mogą być stare i marnej jakości. Czy wiadomo Ci o jakimś zestawie kalek AA dla MD-8x? Czy spotkałeś się już może z laserowymi kalkami twosix decals? Zainteresował mnie jeden temat - DC-8 tym razem - i zastanawiam się jak laserowo drukowane kalki mają się do tradycyjnych, wytwarzanych techniką sitodruku. Chodzi mi o dokładność wydruku, grubość medium, współpracę z płynami. Jeżeli mogę mieć jeszcze jedno pytanie - czy spotkałeś się z produktami tych firm?: http://www.hannants.co.uk/product/FC44038 http://www.aviationmegastore.com/md80-windows-44-dc9-2-draw-decals-44-dc9-2-airliner-decals/product/?shopid=LM4df0eb7417bd564ef72aee52db&action=prodinfo&parent_id=0&art=34077 Wiem, że de gustibus... ale ten napis faktycznie wygląda zupełnie od czapy, zwłaszcza w porównaniu do oryginalnej czcionki Airbusa. 707-ka Flying Tigers Line zdecydowanie daje radę! Pozdrawiam, Marek
  11. Witaj, Co do kamuflaży to niestety niespecjalnie pomogę, ale za to mogę wskazać źródło dobrych planów tych jednostek. Chodzi mianowicie o Anatomy of the Ship - HMS Campbeltown. Zawiera ona m.in. plany USS Buchanan DD-131 z 1919 r. Dodatkowo zawiera szereg rysunków jego późniejszych wersji, ale na podstawie tej książki da się zbudować jednostkę pierwszowojenną. Oczywiście będziesz musiał posiłkować sie zdjęciami wybranej jednostki, ale zdjęć w internetowych archiwach US Navy jest całkiem sporo. "Anatomia" oprócz planów zawiera szereg zdjęć ukazujących zbliżenia detali konstrukcyjnych. Wybrane galerie czterofajkowców: http://www.hazegray.org/features/flushdeck/ http://www.navsource.org/archives/05idx.htm Zastanów się może nad założeniem relacji z budowy na forum - zawsze można będzie coś doradzić w trakcie budowy. Pozdrawiam, Marek
  12. Ostatnia fotka jest świetna! Białe światło z lewej i żółte z prawej robią fajny klimat. W białym świetle za to dobrze widać faktyczny kolor modelu. Co do czarnej ramki wlewowej – jestem teraz na wyjeździe ale postaram się coś wymyślić. Podaj mi proszę adres do wysyłki na PW. Pozdrawiam, Marek
  13. Dziękuję Panowie! Mi też trochę się kojarzy z wyścigówką. Korzystam z tych materiałów: http://www.dreadnoughtproject.org/models/ships/SMS_Elster/ http://themodeller.toegels.at/literatur/index.htm Spróbuj napisać do nich - być może dysponują konkretniejszą dokumentacją. Niestety nie udało mi się wyrobić w założonych ramach czasowych. Życie ma swoje prawa i czasem modelarstwo musi zejść na plan dalszy. Oczywiście model postaram się dokończyć, jednakże stanie się to dopiero za kilka miesięcy. Oto stan modelu na 31 maja. Elster posiadał czerwony pas na linii wodnej i od czerwonego koloru (GS C81 Russet) rozpocząłem malowanie. Następnie zamaskowałem pas przy pomocy taśmy Aizu 0,4 mm. Szarobury kolor części dennej to zieleń używana do ochrony podwodnych części kadłuba okrętów Regia Marina produkcji Lifecolora. W trakcie dalszej obróbki pewnikiem nabierze zieleńszego odcienia, póki co - wygląda średnio. Przed pomalowaniem modelu na czarno rozpocząłem montaż relingów i uprzednio wykonanego drobnego wyposażenia pokładu. Dziobowe relingi zrobiłem od podstaw z drutu miedzianego - zestawowe niespecjalnie chciały współpracować z moimi palcami. Dokleiłem szereg fototrawionych uszek do mocowania olinowania (śruby rzymskie Parta w skali 1:72) oraz większe ucha do mocowania szalupy. Oprócz tego zrobiłem mocowanie latarni na kominie. Pomalowałem też metalowe elementy Mr Resin Primerem - pomyślałem - skoro trzyma się toto żywicy (czyt. jest agresywne chemicznie) to pewnie przyklei się też do mosiądzu. Tak wygląda np. wyrzutnia torped. CDN. Pozdrawiam, Marek
  14. Myślę, że wybrałbym tą cieńszą, metalową. Po pomalowaniu nabierze jeszcze pewnikiem grubości. Fajnie, że prace szybko postępują, trzymam kciuki za ciąg dalszy! Pozdrawiam, Marek
  15. Trzymam kciuki aby operacja się udała! Pozdrawiam, Marek
  16. Dzięki Panowie! (ale poproszę bez przedrostków "nad-", jeżeli można ) wielkamucho, Twój sposób też jest niezły - czasem go stosuję. W tym modelu chciałem się jednak bardziej pobawić metalem. Makaron leżakuje póki co niestety... :( Dziękuję za zwrócenie uwagi. Pooglądałem sobie jeszcze różne fotki i poprawiłem uprzednio wykonany detal. Poprzednio imitacją knagi miałą być pionowa belka przyklejona do podstawy masztu, zaś wystający element miał za zadanie ułatwienie montażu lin. To, co zrobiłem teraz jest trochę bardziej zbliżone do oryginału. Mam nadzieję, że nie połamie się podczas montażu olinowania... Zabrałem się za przygotowania do malowania - zacząłem powoli wyposażać pokład. Dokleiłem trochę zestawowych trawionek, komin oraz odtworzyłem polery oraz rolki napędu steru. Oprócz tego z cienkiego prętu PS dorobiłem "nóżki" do gretingów przy kole i maszynce sterowej. Po przymierzeniu relingów okazało się że rufowa podstawa działka 37 mm jest w złym miejscu. Trochę cięcia, kleju i szlifowania pomogło załagodzić problem. Kadłub z powyżej opisanymi detalami pokryłem ponownie Surfacerem 1200 i zamontowałem galeryjkę dookoła pomostu. Dodałem też drucianą poręcz wokół jego górnej krawędzi i imitację ekranów świateł pozycyjnych (cienka folia alu). Przykeliłem też nawiewniki - jest to ostatni krok przed rozpoczęciem malowania. Maszt póki co, jest tylko wsadzony "na sucho". CDN. Pozdrawiam, Marek
  17. Hmm... Sidolux na Gunze zachowuje się czasem jak woda na tłustej patelni. Spróbuj ew. potraktować nałożone kalki rzadkim lakierem GS z aerografu. Ze dwie warstwy, delikatny szlif papierem >=2000 i znowu lakier. Przy dużym rozcieńczeniu lakieru nie powinno powstać zgrubienie na powierzchni modelu. Pozdrawiam, Marek
  18. Ale na fotkach Iwami nie widać ani wytyków ani sieci. Wydaje mi się, że na burtach pozostały tylko uchwyty do mocowania wytyków - czyli problem jakby znika. Bardzo fajny pomysł na model - będę zaglądał z zaciekawieniem. Pozdrawiam, Marek
  19. Witam ponownie. Udało mi się zakończyć prace nad masztem Elstera. Spróbowałem opisać proces budowy na tyle dokładnie, na ile pozwalał mi czas. Maszt skleiłem z fototrawioną podstawą już wcześniej, teraz "ubiorę" go w różne szpargały. Najpierw przygotowałem wszystkie części do montażu: Pierścienie zwinąłem z drutu miedzianego o średnicy 0,03 mm. Przyciąłem także dwa pół-milimetrowej grubości plasterki z rurki mosiężnej 0,6/0,4 mm oraz jeden plasterek z rurki 0,9/0,6 mm. Plasterki odcinałem ostrzem Olfy. Jeden z plasterków 0,6 mm jest już nałożony na bom (rurka 0,4/0,2 mm). Przygotowałem także kawałek drutu o średnicy 0,2 mm, posłuży mi do budowy bomu. Biały prostokąt z otworem w środku to kawałek polistyrenu, który posłuży do zamocowania bomu na maszcie. Dwa trójkątne wsporniki uzyskałem z pozostałości po blaszce V-106 Mirage'a: Ostatnimi przygotowanymi elementami są dwie knagi w kształcie spłaszczonej litery T - wyciąłem je z fototrawionej drabinki. Pracę rozpocząłęm od przeciągnięcia drutu przez rurkę bomu. Gdy drut znajdował się już w rurce nawlokłem na niego pierścień druciany. Pierścień ma większą średnicę od drutu co ułatwiło znacznie jego montaż, (łatwo dało się go nawlec). Gdy przesuwałem druciany pierścień na bom (oba elementy mają dopasowane wymiary), cieńszy i wystający drut był dobrym zabezpieczeniem przed ucieczką pierścienia w przestrzeń... Po przyklejeniu pierścienia przyciąłem wystający drut do odpowiednich rozmiarów. W podobny sposób nałożyłem druciany pierścień oraz plasterki rurek na maszt główny. Oprócz tego przykleiłem polistyrenową kostkę, a następnie delikatnie ją przeszlifowałem ponieważ zbyt mocno wystawała ponad wsporniki. Otwór w kostce posłuży do zamocowania bomu. Skończony maszt: Wyrzutnia torpedowa powstała w bardzo podobny sposób. Bazą była odpowiednio przycięta rurka mosiężna. Z jednej strony wypiłowałem charakterystyczne "schodki", drugi koniec zaczopowałem kawałkiem polistyrenowego pręta. Żebra na wyrzutni wykonałem z cienkich plasterków rurki mosiężnej o większej średnicy. Pozostałe elementy to drut miedziany, folia aluminiowa oraz kawałki prętów PS. Przy okazji zrobiłem też śrubę napędową, oraz poprawiłem szalupę (dołożyłem kil): CDN. Pozdrawiam, Marek
  20. Dziękuję za bardzo miłe słowa. Kleję cyjanoakrylem - tym w większych pojemnikach. Super Glue czy Kropelka konfekcjonowane w metalowych tubkach dają o wiele słabszą spoinę. Do klejenia używam odcinków cieniutkiego drutu (na fotce 0,05 mm i chyba 0,01 mm), które przytrzymuję ostrą pęsetą. Wypuszczam kropelkę kleju na szklaną płytkę i nabieram niewielką ilość kleju kawałkiem drutu. Kropelka kleju wystarcza na jakieś 3-4 min., po tym czasie klej zaczyna się żelować i traci sporo ze swoich właściwości. Po sklejeniu (staram się pilnować starej zasady - "klej najlepiej trzyma jak go nie ma" - i używam małych ilości kleju) sprawdzam detale, gdzie trzeba wzmacniam spoinę dodatkową porcją kleju, a następnie usuwam jego nadmiar pędzelkiem 00 zamoczonym w Debonderze. Postaram się na dniach wrzucić coś a'la SBS z budowy masztu. Przebieg prac będzie bardzo podobny do tego z budowy wyrzutni. Pozdrawiam, Marek
  21. Cieszę się, że mogłem pomóc. Pomysł z surfacerem nie jest mój - podpatrzyłem go swego czasu u RAV-a. Detale wyglądają nieźle - sam uwielbiam podobnego rodzaju robotę. Co do malowania - może pomyśl nad delikatnym ubrudzeniem krawędzi natarcia skrzydeł? Płatowiec pomalowany był na biało, samolot z racji wykonywanej funkcji latał raczej nisko = trochę paprochów na krawędzi natarcia powinno się znaleźc. Może jakieś wycieki oleju z okapotowania silnika? - myślę teraz na głos. A, skoro łódź latająca - zużyłbym (porysował i poplamił) na pewno dolne powierzchnie kadłuba. Pozdrawiam, Marek
  22. donalyah00

    Revell 1/350 Bismarck

    Ostatnie fotki są po prostu świetne. Przyjemność dla oczu. Powodzenia w wykańczaniu modelu! Pozdrawiam, Marek
  23. Zdecydowanie dobrego! Oj, dajesz czadu! Jak dla mnie - jedna z najciekawszych relacji na forum. Trzymam kciuki za ciąg dalszy. Pozdrawiam, Marek
  24. Ładne toto, nie powiem. Mogłoby być ino ciut tańsze... Udało Ci się podłubać coś więcej? Pozdrawiam, Marek
  25. Dzięki, nie powiem, lubię zabawę z metalem.. Trochę znowu podziałałem. Kończą mi się powoli detale do wykonania, następny odcinek znowu powinien być poświęcony kadłubowi. A tymczasem... ...przygotowałem oba stery do malowania (części zestawowe) ... ... chwilę spędziłem przy kotwcach, windzie (blacha, rurki i drut) oraz latarni (rozciągnięta nad płomieniem przezroczysta ramka wlewowa, rurka mosiężna oraz nakrętki z fototrawionego zestawu Verlindena w skali 1:35) ... ...oraz przy działkach 37 mm (przetoczona przy pomocy dremela rurka mosiężna 0,3/0,1 mm - nawet trzyma skalę - oraz znalezione śmieci) i dziobowym żurawiku (ponownie różne śmieci). CDN. Pozdrawiam, Marek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.