Skocz do zawartości

jachud3

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 611
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez jachud3

  1. jachud3

    N1K1-Ja Shiden Tamiya 1/72

    Bardzo sympatyczny grubasek trochę mało obdrapany jak na skośnego
  2. Model fantastyczny, fajnie "zużyty", ogólny odbiór bardzo in plus Natomiast moim zdaniem efekty kafelkowania, te naście warstw które kładłeś w ogóle nie są widoczne. Wszystko i tak się zlewa w - bardzo ładną - ale jednak pustynną chmurę. I nie zrozum mnie źle, myślę że tak właśnie powinno być i sam bym dążył do podobnego efektu, po prostu cała ta misterna robota się ukryła. Rzeczy takie jak napisy eksploatacyjne, żółte krawędzie natarcia, opony z bieżnikiem czy zaślepkę uzbrojenia wytykano w warsztacie, szkoda że nie zmieniłeś. Ale każdy robi jak uważa Powtórzę: model pierwszorzędny!
  3. Planujesz to poprawiać?
  4. Fajne Karasiątko! Nity moim zdaniem wyszły bardzo dobrze elegancko pomalowany, podoba mi się.
  5. Temat do zamknięcia.
  6. Cześć, Oddam po kosztach wysyłki model Spitfire IX od ICMu w skali 1:48, konkretnie ten zestaw: https://www.mojehobby.pl/products/Spitfire-Mk-.IX-WWII-British-fighter.html Nada się pod złom ćwiczebny bo to wypraski z tych pierwszych, posiadają jamki skurczowe i nadlewki. Dorzucam parę zapasowych żywic i ramki oszklenia z Hasegawy. UWAGA brak oryginalnego pudełka i kalkomanii!
  7. Cześć, Ostatni rodzynek do sprzedania: Quickboost 48192 Spitfire PR XI Conversion Set Hasegawa - 22 PLN 15 PLN, Do ceny należy doliczyć koszt wysyłki małym gabarytem wg cennika Inpost.
  8. Temat do zamknięcia.
  9. Podbijam. Nie ma chętnego na najszybszy złom w galaktyce?
  10. Moim zdaniem szkoda, bo silnik w Hellcacie będzie widoczny. Na pewno dodałoby to sporo realizmu
  11. Ta gwiazda aż się prosi żeby jej dorobić przewody zapłonowe!
  12. Przy żywicy się nie spotkałem, natomiast taki trik działał przy użyciu acetonu na wydruki z ABSu
  13. Schodki można też wyeliminować eksperymentując z orientacją wydruku przykładowo ja bym spróbował drukować fotel poziomo lub pod mocnym skosem, wtedy warstwy będą łatwiejsze do usunięcia jedynie z bocznych krawędzi
  14. Bardzo ładny żółtek Coś takiego na półce niewątpliwie przyciągnie wzrok każdego. Plusik za antenki w 72 nie każdemu się chce.
  15. Nawet w rękawiczce zawsze mam ten opór ale co, trzeba się będzie kiedyś przemóc i spróbować. Dzięki
  16. Mówiłem że głupie pytanie ale czasami wolę zapytać i wyjść na osiołka niż tkwić w swoim sosie (nie)świadomości
  17. Ja może zadam głupie pytanie, ale... jak trzymasz model w trakcie podkładowania? Ja zwykle robię sobie trzymadełko z ramki albo patyczka w osi śmigła i taki "kebab" mi potem schnie pionowo. Kiedyś malowałem na dwa razy osobno górę i dół, żeby mieć jak go położyć i za co złapać, ale niezbyt to było efektywne, więc zostało nadziewanie na pal. Obawiam się zawsze że dotknę powierzchni przed wyschnięciem i nigdy nie odkładam modelu na brzuch, ale mam wrażenie że przekombinowuję...
  18. Kiedyś od Blendera właśnie odrzucił mnie brak parametryzacji, będę musiał spróbować z tym dodatkiem. Ten soft to potężne narzędzie, w dobie precyzyjnych drukarek żywicznych w porównaniu do skraczowania można sobie naprawdę szybciutko stworzyć wszystko, co jest potrzebne do modelowania. Podpatruję Lima, bo chodzi za mną projekt dla matuli, która uczyła w liceum "lotniczym" niedaleko naszego domu i tam mieli na cokole przed budynkiem ładniutkiego srebrnego Lim6bis - taką nostalgiczną winietkę by wypadało machnąć
  19. Udało się Ja nie wiem po co ktoś pracę wymyślił. Tylko człowieka męczy, czas zabiera, sklejać nie pozwala... Ale mamy piąteczek, więc mogłem ciut dziś podłubać. Z chłodnicą się zdecydowanie nie polubiliśmy i musiałem trochę kitu jej w usta napchać. Wcale dużo miejsca tam nie ma żeby sobie swobodnie pomanewrować papierkiem ściernym, ale powolutku, się popieści to się zmieści Nie mogę rozgryźć, co zrobiłem tutaj nie tak że mi się to rozlazło, ale jak ktoś nie ma w głowie, to ma tubkę szpachli Kadłub kleiłem etapami, zaczynając od chłodnicy, potem osłony silnika, przez spód, grzbiet i na ogonie kończąc. Spodziewałem się problemów patrząc na chłodnicę, ale cała bryła zeszła się idealnie. Podlałem krawędzie extra thinem, odczekałem parę chwil i popaćkałem cyjanoakrylem. Jak CA podsechł to od razu zabrałem się za szlifowanie. Trochę zabawy było na spodzie żeby nie zetrzeć wypukłych nitów, ale okleiłem je taśmą Tamiyi i się uchowały. Został mi tylko grzbiet i ta sama przeprawa, ale to już zostawiam na jutro. W poruszonej wcześniej kwestii podziału ogona - faktycznie, mimo ogólnie bardzo dobrego spasowania, łatwo tam dodać sobie roboty przy niechlujnym klejeniu, ale wydaje mi się że wyszedłem z tego obronną ręką. Trochę musiałem podszlifować tę trapezową blachę w połowie wysokości, żeby zanadto nie wypychała części statecznika. Zastanawiam się, czy lepiej odtwarzać nity na łączeniach teraz, czy po podkładzie?
  20. Dzięki panowie Joł, stary indiański sposób; robisz foto, powiększasz, lokalizujesz wady, eksterminujesz je. Dziś szajsfon ułatwia takie manewry. Potem robisz fotkę jeszcze raz, usuwasz wady, znowu robisz, usuwasz, robisz, załamujesz się bo jest gorzej niż było i tak w kółko aż do przyjazdu sanitariuszy z Tworek Z kronikarskiego obowiązku; przemalowałem sobie kontroler trymera steru wysokości, bo żem go ślepo za Edkiem na czarno pociągnął, a w rzeczywistości chyba był skórzany (to ten okrągły placek po lewej stronie): Fotka ukradziona z "Hawker Tempest Mks.I,V,II,VI,TT,Mks.5,6" Wkleiłem już kokpit i wlot powietrza do połówek kadłuba, na czas klejenia złożyłem je ze sobą żeby elementy się poprawnie spozycjonowały. Zeszły się pięknie, jak na razie klocki Lego ten model. Niestety albo ja zrobiłem jakiś fakapą, albo ten typ tak ma, w każdym razie mimo poprawnej pozycji wlotu (są rowki pozycjonujące) nad górną wargą zostaje szczelina (ale nie schodek). Z dołu za to jest gites. Nie ma co płakać póki kadłub nie sklejony, zroluję sobie pasek epoxy putty i zatkam od wewnątrz, a z zewnątrz zeskrobię na gładko. Będzie Pan zadowolony
  21. Tam pod wlotem powietrza na dziobie coś nie pykło, ryski wylazły, warto poprawić bo potem metalizer nie wybaczy!
  22. No i ja właśnie te zestawy lepiłem, 04155. Ale musiałem te zbiorniki wykorzystać albo wywalić z poprzednich podejść
  23. Łooo Panie... To już nie na moje umiejętności i nerwy E tam, wystarczy ciachnąć na jednej wysokości, wkleić pasek polistyrenu, skleić, wyszpachlować wyszlifować i już Moim zdaniem wtedy znacznie lepiej to wygląda. Zresztą sam oceń tutaj ;) Sprawdzę czy mi został po którymś z Revellowskich dzbanów, bo trochę ich sklejałem EDIT: Niestety, znalazłem tylko 75gal
  24. Ja u siebie dorabiałem każdą żaluzję osobno z blaszki, ale Twój sposób też jest dobry Szkoda że nie pokusiłeś się o powiększenie samej osłony, bo Revellowa jest za mała, widać to dobrze na Twojej przedostatniej fotce. Powinna zgrywać się z linią kadłuba.
  25. Łomatkobosko, właśnie dlatego nigdy nie dotknę szmatolotów. Kosmicznie to wygląda, gratuluję i zazdroszczę cierpliwości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.