net_sailor
Użytkownicy-
Liczba zawartości
998 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez net_sailor
-
O ile dobrze pamiętam, to masz już jednego kociaka na rozkładzie. Naprawdę chce Ci się wyciągać drugiego? A z kolei Twój Rafale narobił mi strasznego apetytu na ten samolocik. Problem mam jedynie z kalkomaniami Syharta, których nie mogę dostać w kraju.
-
Spokojnie. Ja też właśnie patrzę na zdjęcia. Jak wspominałem - szaleństw nie będzie. Na razie model trafił do hali montażu końcowego. Uroczysty roll out planowany jest za trzy dni w Chełmży.
-
Aluzju poniał! Model nie jest jeszcze skończony i na pewno coś tam będzie, ale stosownie do skali, czyli bez szaleństw, bo na tak małej powierzchni łatwo o przesadę. Może jakby był to model transportowca to byłoby więcej pola do popisu. Z resztą zobaczę jak mi będzie brudzenie wychodzić w praniu...
-
Skoro się podoba to zapodam jeszcze ostatnią aktualizację przed galerią. Modelik dostał kalkomanie:
-
Jeszcze trochę tych naszych Limków lata, więc w przypadku śladów eksploatacji możesz śmiało posłużyć się zdjęciami "żywych" egzemplarzy. np tutaj dysza i otwarty hamulec: http://www.ipernity.com/doc/jbezosky/16713317 Widać jednak, że coś się tam w komorze hamulca dzieje. od przegrzania. W muzealnym samolocie ten efekt zniknął pod warstwami brudu.
-
Są pod uprzednio podanym adresem (dysza i hamulec, choć z przewagą hamulca):
-
Dysza owszem, ale w komorze hamulców niczego takiego nie dostrzegłem na muzealnym egzemplarzu.
-
inbox: RWD-8 PWS (1:72, IBG Models)
net_sailor odpowiedział Moloszek28 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Panowie, sytuacja zmienia się dynamicznie. Niecałą godzinę po napisaniu mych słów w sieci pojawił się taki anons: http://..com/forum/viewtopic.php?f=130&t=1872 Zdjęcia są tak kiepskie, że nie mogą być renderami 3D tylko fotkami rzeczywistego obiektu ;-) Generalnie te skrzydełka wyglądają lepiej niż w obu modelach razem wziętych i pozwolą oszczędzić sporo czasu i dłubaniny. -
inbox: RWD-8 PWS (1:72, IBG Models)
net_sailor odpowiedział Moloszek28 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Stary model nie jest dobrą bazą. Przede wszystkim zbyt mocno uproszczony jest kadłub, którego boki są po prostu płaskie zamiast "graniaste". Tutaj model IBG ma bezwzględną przewagę. Z kolei w starszym modelu lepiej oddany jest kształt maski silnika (nie schodzi tak ostro w dół ku przodowi). Zaletą starego płata jest jedynie to, że ma właściwą grubość i kąt zaklinowania skrzydeł, ale brakuje mu po ok 1 mm na rozpiętości z każdej strony. Odwzorowanie pokrycia jest porażką, więc jest to w zasadzie tylko baza do zabawy w wyprowadzenie prawidłowej powierzchni. Na dzień dzisiejszy widziałbym mix obu tych modeli: kadłub IBG, lecz z maską silnika i skorygowanym płatem PZW. -
Dobry model, ale ten tekst: ... jeszcze lepszy. Teoretyczne rozpoczęcie pracy ma się rozumieć sprowadza się do głębokich przemyśleń nad kompozycją podstawki? ;-) Nie znam się na tych pełzających skorupiakach, ale ten mi się podoba
-
Jak się wybiera najbrzydszą wersję dwumiejscową, a do tego garbatą i guzowatą to się tak ma! Całość ratuje świetne malowanie i pustynny kamuflaż. Na następny raz wybierz jakąś agressorską N-kę w pustynnym kamo i będzie o wiele ładniej Co do modelu Sufy - jak zwykle dobrze wykonana robota. Fajnie, że wreszcie sięgnąłeś po dodatki, które urozmaicają model. Jeszcze trochę i zaczniesz samodzielnie dłubać detale, a wtedy tempo Ci spadnie.
-
Idąc za Waszymi radami pomalowałem to i owo. Przy spojlerach maskowania było co niemiara, ale wyszło za pierwszym razem i bez poprawek. Za to dużo prostsze wnęki na sloty zmywałem i malowałem kilka razy: A tu majdan w całej okazałości:
-
Wielkie dzięki. Swoją drogą dopiero teraz zauważyłem, że w tym moim egzemplarzu spojlery były białe a nie szare. A już się cieszyłem na nakładanie kalkomanii Jeszcze jedno pytanie, czy jak na maszynę w kamuflażu z końca lat 70. mogę mu podwiesić AIM-9L (jak Revell przykazał), czy lepiej zrobić downgrade do wersji E poprzez upiłowanie usterzenia?
-
Ale co z tym czerwonym? Gniazda slotów na pewno, ale chodzi mi o same sloty i klapy (części ruchome).
-
Pytanie mam do panów z Tomcatsky. Jakim kolorkiem malować spodnie (wewnętrzne) powierzchnie slotów? Biały czy czerwony? Podobnież jaki kolor przyjąć dla noska klapy? W szaro-szarych widziałem czerwony, ale nie wiem czy mogę się tym sugerować w odniesieniu do wczesnego egzemplarza.
-
... oraz Czerwone Wierchy i Giewont w tle imitujące masyw afgańskiej części Hindukuszu
-
Taki wariant asymetryczny jest jak najbardziej możliwy i stosowany. Tutaj coś podobnego, tylko są dwa GBU zamiast zewnętrznych Mavericków:
-
Po dzisiejszym dniu jestem trochę do przodu. W użycie poszły głównie metalizery: na silniki, krawędzie natarcia i wylot działka. Do tego pomalowałem poduchy zaskrzydłowe oraz ozdobniki na statecznikach i brzechwach podkadłubowych. Wydaje się, że to niewiele, ale maskowania było od groma. Przy takim maleństwie praktycznie pod każdy drobiazg trzeba zasłaniać pół modelu (w sumie tył maskowany 4 razy a przód 2). Po drodze jeszcze zdarzył się crash-test, chociaż mu tłumaczyłem, że jest jeszcze za młody żeby latać . Ale on wiedział swoje i lot zakończył na biurku nosem w dół. Efekt: rozbity nos do szpachlowania, szlifowania i ogólnego przemalowania na radome tan (nota bene trzeci raz, bo poprzednio coś tam podciekło pod taśmę i nie wyszło jak trzeba ). W międzyczasie na boku tworzą się drobiazgi jak podwozie, uzbrojenie reszta powierzchni sterowych.
-
W zaklinowanym materiale jest wzmianka o przynajmniej jednej akcji bombowej przeciwko Irakowi w 1985 r. Zapewne dokładnej konfiguracji podwieszeń nie dojdziemy nigdy, ale jest jakieś prawdopodobieństwo, że uchwyty pokazane na zdjęciu mogły być wykorzystane w taki właśnie sposób. W Iranie lubią tajniaczyć najprostsze rzeczy przez długi czas, a po latach chwalić się wynalezieniem koła na nowo. Stąd pewnie mocno spóźniona premiera tych wyrzutników pod Tomcatem.
-
Przy uzbrojeniu poskrzydłowym nie pomogę, ale jeśli chodzi o podkadłubowe to pewne informacje wymagają sprostowania/uzupełnienia. Zapewne swoje wnioski oparłeś się na tym zdjęciu testów: Jednak pod kadłubem nie były zakładane typowe MER-y, lecz indywidualne wyrzutniki (BRU-32?) dla każdej z 14 bomb zawieszone parami po obu stronach belki na AIM-54. W przypadku USN prawdopodobnie nie doszło do operacyjnego wykorzystania aż tak "masowego" wariantu. Powszechnie stosowano wariant z 1 centralnie zawieszonym BRU-32 przy każdej belce AIM-54: Co z reguły owocowało takim widokiem (przy okazji widać dlaczego zbytnie zagęszczenie belek było zbędne - nie dałoby się podwieszać bomb kierowanych): Teoretyczne wariant ten dla bomb niekierowanych mógł być jednak bardziej rozbudowywany i np. tutaj widzimy TER podwieszony na BRU-32: Za to pierwotny wariant podwieszeń z indywidualnymi wyrzutnikami wykorzystywało lotnictwo irańskie. Więcej informacji na temat Bombcatów w IRAF znajdziesz tutaj: http://www.freerepublic.com/focus/bloggers/3150155/posts
-
Oj tam, zaraz czysta robota. Właśnie na powiększeniu pod aparatem wyszła mała dziurka po zapadniętej szpachlówce przed lewą wnęką podwozia. Trzeba zalepić i podmalować. A tak na marginesie model wymaga nieznacznych modyfikacji w celu wykonania Bu.No. 159449 z wczesnej serii, o czym w instrukcji Revellowi zapomniało się napisać. To w sumie drobiazgi i kosmetyka, możliwa do wykonania nawet przez początkującego modelarza. Trzeba tylko ściąć tubę z sensorem TV (TCS) pod nosem modelu, zostawiając samą opływkę z namiernikiem podczerwieni oraz obciąć sondę AoA na nosie.
-
Niektórzy może są ciekawi, co słychać u mojego F-14. Niestety awaria aerografu pokrzyżowała mi plany szybkiego ukończenia samolociku. Wygląda jednak na to, że sytuacja już opanowana, więc psiuknałem tu i tam farbkami w kolorach różnorakich. Teraz czeka mnie maskowanie drobiazgów i jeszcze więcej kolorów.
-
Uznajmy, że jesteś wyjątkiem od ogólnej reguły. Albo inaczej: w ogóle jesteś wyjątkowy
-
Niezły jest. No i tempo zawrotne mimo, że czekało Cię całkiem sporo ręcznej roboty z tym maskowaniem.
-
Ten łatwo zapamiętać, bo ma trzy płaty. "Trójpłatowiec" to po niemiecku "Dreidecker", w skrócie "Dr.". Skąd Fokker Dr.I - pierwszy trójpłatowiec Fokkera (kolejnych nie było). Do tego czerwony jak Czerwony Baron, o którym chyba każde dziecko w wieku szkolnym słyszało (z wyjątkiem oczywiście Świdnicy, bo tam indoktrynację kto zacz ów dżentelmen zaczynają od żłobka )
