author21
Użytkownicy-
Liczba zawartości
614 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez author21
-
Ja kalki kładę na sidoluxie i zmiękczam też sidoluhem z zewnątrz. Metoda troszkę pracochłonna. Czas zmięczania i układania kilkanaście minut. Ale kaka siada ja po płynach. Trzeba uważać żeby nie przesadzić, bo kalka się rozmiękczy za bardzo. Przetestowane na różnych powierzchniach i działa. Delikatnie pedzelkiem zwilż sidoluksem kalkę z zewnatrz i układaj w zimmericie. Probemem moż czasem być to, że producent nie przewidział kalki na zimmerit, mam na mysli, że numer, symbol niewielki, po wpadnięciu w zimmerit dodatkowo się skraca. Zniekształca nieco wizerunek np godła. Na prawdziwym czołgu byl malowany na zewnatrz i "nie wpuszczany w rowki".
-
Lepszy był spaw w oryginale Tamiya ! Wystarczy czasem nic nie ruszać, lub jedynie nieco fakturę poprawić, rozpuszczając miejsce spawu klejem. Poza tym z odległości 20 metrów na Tygrysie juz spawów nie widac i jak ogądasz mogel, to też nie powinny wyłazić jako pierwsze. Wiem, bo ogladałem na żywo w 1:1 tygrysa wczesnego w Bovington.
-
z blachą patent ciekawy, znany, ale robi się tak, aby przejście blacha-plastyk było na linii gięcia. Wtedy to przejście po pomalowaniu wygląda poprostu jak wygięta blacha. A lepszy patent to szlifowanie całej ścianki zasobnika np, zrobienie dziury, na to blaszka uformowana z przestrzeleniami na całą sciankę zasobnika.
-
No czasem jakis projekt musi swoje odleżec, żeby dojrzeć. Mi frajdę sprawiają najbardziej "blaszki" ale nie gotowce, tylko własne produkcje i sporo części już dorobilem tą metodą. Wolę własne przeróbki (nawt nieudolne i może czasem troszkę odbiegające od oryginału, niż fabryczne propozycje. W zasadzie sklejam dla siebie i z forum już dawno zrezygnowałem jako prezentacji. Za to chętnie podglądam. Też tak mam że po kilku latach leżakowania niektóre modele wracają na warsztat i zostają przemalowane i uzupełnion o dodatki różne. Czysta przyjemnośc sklejania, bez nagród, konkursów itp.
-
A jaki problem taki hełm namalowac, nawet szablon niepotrzebny. Z ręki.
-
Wystarczy model potraktować pigmentami. Ja uzywam vallejo + ich utrwalacz i mat jest jaki mam być i nic się nie ściera z modelu, nawet przy delikatnym odkurzaniu. Z matem na wierzch jeszcze nie próbowałem, ale może też spróbuje tej metody ! Poza tym nie każdy czołg był matowy. Zalezało to od warunków, wilgotności powietrza itp.
-
Dragon 6268, 6370 - to chyba najlepsze bazy pod model G . A zimmerit zawsze własny lepszy niż fabryczny dragona.
-
W 1:1 spawu nie widac już z 20 metrów. W modelu albo trzeba to z wyczuciem, żeby nie przewymiarować, albo tego ni eruszać. Najprostrza metoda to liniowo w miejscu spawu rozmiękczyć klejem plastyk i śrubokręcikiem precyzyjnym, wykałaczką itp zrobic fakturę. Druga metoda rozwałkowany na cieniuśki wałeczek milliput. Skala musi się mniej więcej zgadzać. W 1:72 i 1:48 to już nie ma sensu, bo tylko pod lupa widać by było.
-
Podziwiać tylko precyzję dorabianych części ! W moim każdym modelu coś jest dorabiane, ale to przepaść.
-
King tiger porsche turret 1/35 tamiya poczebna pomoc
author21 odpowiedział fenek → na temat → [M]Warsztat
To nawet nie tylny właz, a płyta na której właz się opiera. Nie jest trudna w dorobieniu, kawalek plastyku i kawałek rurki plastykowej (gruby wkład do długopisu itp). -
Ja zamiast piasku zwykłego używałem ścierniwo służące do czyszczenia metalu (do piaskowania), ale o najdrobniejszej gramaturze. Metoda smaruję plastymk w miejscach gdzie ma być powierzchnia klejem do plastyku, żeby rozmiękczyć deliatnie. Następnie sypię ścierniwo. Po przeschnieciu znów pędzelkiem nakładam klej (używałem humbrol). Powierzcjhnia wyszła równa . Nie trzeba maskować, bo klejem smarujesz pędzelkim precyzyjnie, to co mam być pokryte.
-
Ja mam w Poczekalni Dragona Initiala spod Leningradu, to będę zaglądał
-
Iracki M1114 UAH interim Frag 5 - Bronco/Voyager - 1:35
author21 odpowiedział kubisz → na temat → [M]Galerie
Ok, podkreślić detale mozna, tylko kolor inny . Czarny przy błotnistym, ziemistym terenie. Przy piachu nieco stonowany kolor (lekki brąz). śrubka nie daje cieia czarnego w słońcu pełnym. Póki model sobie stoi solo ujdzie, ale na dioramie pustynnej już będzie bił po oczach -
No nie wiem ile po tym jeepie zrobiłeś modeli, ale wygląda na pierwszy :-). Koła nawet nie zakurzone. Bardziej mi wygląda jakby stał gdzies na pomniku, w muzeum.
-
Niemniej wizja ciekawa. Najwazniejsze że jest twórca zadowolony . Czasem też cos kleje dla przyjemności, nie zwracam uwagi na szczegóły, czy zgodnośc historyczną
-
Tamiya set 35215 - Panzerkampfwagen III Ausf. L - 1:35
author21 odpowiedział Martinez → na temat → [M]Warsztat
Koła napinające swoją nazwe wzięły od możiwości regulacji napięcia gąsienicy. Różna byla też iość ogniw i stan gąsienic. To tak jak łańcuch rowerowy, po kilku tys km jest dłuższy nawet o 5 mm. -
Malowanie niezłe ! Ale SF na maksa, łącznie z podstawką ! Gruz kamienno- betonowy, przy ceglanym kościele, z którego nie odpadła ani jedna cegła. No i latarnia montowana do gotyckiego kościoła, to by w Niemczech ale tez w innych krajach nie przeszło, więc musi być SF. Ja zamiast dziewczynki dał bym jakiegoś robota typu gwiezde wojny - ARTOO (czy jak się zwał) na zwiadzie, lub wojownika z mieczem w stylu thorgal, wiedźmin. Ale kwestia gustu.
-
Błoto ! Nie używaj żadnego gipsu ! Lekkie błotko same pigmenty z utrwalaczem do pignentów, fixerem itp. Grubsza faktura błotka, ja używam np drobno zmielonej kawy wymieszanej z wikolem lub od razu z farbą np humbrol. po wyschnięciu oczywiście kolorki i pigmenty. Wychodzi rewelacyjnie.
-
Iracki M1114 UAH interim Frag 5 - Bronco/Voyager - 1:35
author21 odpowiedział kubisz → na temat → [M]Galerie
Fajny, ciekawy pomysł na odwzorowanie pojazdu rzeczywistego. Co psuje odbiór to ciemny wash, zwłaszcza na wypukłych elementach. Szczelina jeszcze może być bo wash imituje cień. natomiast wszelkie śrubki, elementy wystające, jak np te "pachołki" na antenia , gdzie ciemne krawedzie biją po oczach, powinny być jasne - piasek. Pojazd jeździł po pustyni, w pyle ! Na zdjęciach z Iraku dominuje zapiaszczenie, zapylenie. przypudrowałbym go jeszcze piaskowo. Zrobilem dwa pojazdy z Iraku: Challengera 1 Mk 3 I Abramsa A2 i zamiast washa ciemnego , dałem punktowo lekki brąz a na całośc pigmenty piaskowe. Przejrzałem dziesiątki zdjęć Irak, Afganistan. Zwróć uwagę na zdjęcia z tamtych terenów, czarnego brudu nie ma. -
Żywiczny zimmerit Atak też nie jest idealny, jak od sztancy, każde żłobienie takie samo. I Jest dość gruby. Najlepszy własny np z miliputa. Tylko trzeba dojść do wprawy. Mnie dopiero za 5 razem wyszedł. Używałem green stuffu, Miliputa i Tamiya epoxy putty. Najbardziej mi odpowiada miliput
-
Kalki na sidoluxie siadaja idealnie, rozmiękczone sidoluxem. Kadłem tak na kilku modelach z zimmeritem. Jeszcze możesz istniejące w ten sposób podratować. Delikatnie zwilżyć je sidoluksem i układać. Wciskać deikatnie pędzelkiem. Potem ojeje, pigmenty i będzie matowe ekstra .
-
kolor wzorowany na zakrętce od kleju Tamiya
-
ISU 152 z 374. Pułku Ciężkiej Artylerii Samobieżnej Gwardii
author21 odpowiedział Twitch → na temat → [M]Warsztat
Dla mnie rosyjski też czarna magia, z ciekawości pytałem ;). Na razie Mam w arsenale niemieckie przeważające, dwa amerykańskie i jeden brytyjski. Pora zmierzyc się z Ruskiem jakimś. -
Stara pantera, merytorycznie trudno zrobic czołg przypominajcy oryginał. Za to malowanie bardzo fajne. Dla mnie wymiatają siatki osłaniające wentylatory. Najbardziej zblizone do oryginału (widziałem na żywo) , nie takie płaskie i gęste jak z blaszek fabrycznych !
-
Ja nie stosuje set i sol. Stosuje sidolux . Zmiekcza kalki. Metoda może pracochłonna. Proces zmiękczania trwa z 10-15 min. Ale da się połozyc w zimmericie i na imnnych trudnych powierzchniach perfekcyjnie. Już połozyłem tak na kilkunastu modelach. kalkomanię po połozeniu an zimmericie zwilżam sidoluksem i układam dociskajac pędzelkiem. Co jakis czas zwilżam sidoluxem. Kalka wtapia się w powierzchnię. Trzba uważac żeby nie przesadzić, za bardzo nie rozmiękczyć. Połozyłem nawet na panzer III G (duże cyfry na włazach bocznych). Każdy ma swoje metody.
