Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 107
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. kolorem bym się zanadto nie przejmował, wyszło bardzo OK ładnie Ci ta 108ka wyszła, miły dla oka model pozdrawiam!
  2. wuwumaster

    Aerograf

    kolega Piter się chyba zagalopował... te aerografy to typowe chińczyki potocznie nazywane pseudo-iwatami... (ten drugi to razem z EW770 wprost kopia Iwaty CMC Plus), więc określenie wydaje się być jak najbardziej poprawne. Ja maluje EW770, ale nie polecam go jako pierwszy aerograf, wymaga dużo uwagi żeby go utrzymać w dobrej sprawności na dłuższą metę. Jak kupisz kompresorek MAR to pewnie będzie tam w zestawie taki malutki jednofunkcyjny, jeżeli nie miałeś nigdy styczności z aerografami to będzie w sam raz na początek, nauczysz się nim podstaw malowania, zauważysz o co w tej zabawie chodzi, jak go myć, jak o niego dbać, a jak go zapchasz farbą (z niedomycia), co jest prawie pewne z racji braku doświadczenia, to ciężko go uszkodzić przy doczyszczaniu i wskrzeszaniu go do życia Ten kompresorek to jest ciekawa sprawa - cały korpus jak radiator, nie miałem z czymś takim styczności to się nie wypowiadam. Za to niewątpliwie w cenie są uwagi, zwłaszcza na bazie własnych doświadczeń, o kompresorkach MAR (sam szukam opinii i jak znajduje to chętnie czytam bo jestem ciekaw tych urządzonek, jak to się spisuje itd...). Także tu punkt dla Pitera - jak możesz, jak ci się chce, to rozwiń wątek jak sie toto sprawowało, ile wytrzymywało, czy sie gotowało po 20min pracy itd... bo dużo ludzi o nich pisze ale jakoś nie mogę się doszukać takich typowych uwag/wniosków eksploatacyjnych. pozdrawiam! p.s. bartek353 ale serio... przeczytaj co napisałeś zanim klikniesz "Wyślij"... tak tu już jest na forum że dbałość o formę wypowiedzi stanowi niejako formę uszanowania czytających, których, jak tutaj, prosisz o pomoc, o zwykłej dbałości o poprawną polszczyznę nie wspominając... pozdr!
  3. no to będzie nas już dwóch btw też robiłem zestaw z tego pudła, u mnie nie było kalek na ruska więc wygrzebałem coś ze starych zapasów skutkiem czego jest nienajlepsza jakość efektu końcowego. U mnie problemem było iż nie znalazłem żadnej fotki ruskiego zdobycznego (w przeciwieństwie do niemca - tych przynajmniej kilka...) także moje malowanie to schemat z instrukcji z neta + własne "prawdopodobnie mogło to być tak..." czyli zamalowanki polskich znaków ruskimi kolorami (oczywiście mogły też być zamalowane polską farbą znalezioną na lotnisku... ale mi chodziło o podkreślenie 'zdobyczności' i szybkiej przeróbki na oznaczenia zdobywcy ). Powodzenia w projekcie ! będę częstym gościem w tym temacie pozdrawiam!
  4. ambitnie podchodzisz do tematu miło oglądać, ja mam u siebie już 2 P.7ki ale jakoś jest to tak wdzięczny samolocik że już myśle o kolejnym p.s. wspominałeś że widziałeś same polskie siódemki, jedną tylko inną z krzyżami, to sie pochawale na szybko moim zdobycznym ruskiem (nic specjalnego więc nie robiłem galerii) pozdrawiam!
  5. wuwumaster

    Aerograf

    dokładnie, wymontuj dysze i wylot powietrza, pozdejmuj o-ringi i będzie git (w moim - a jeszcze sie u mnie uchował, od takiego zaczynałem - ostatnio wymieniłem o-ringi, źródłem była zużyta zapalniczka - wszystkie świetnie pasowały) no i chyba nie trzeba mówić żeby nitro nie miało kontaktu z plastikowym korpusem. pozdrawiam!
  6. sorki ale żaden brąz ziemisty tylko brązowo-fioletowy, nawet taka była oficjalna nazwa barwy RLM82 -> 'Braunviolet'. I w większości dobrych odpowiedników farb pod światło idzie się dopatrzyć czegoś więcej niż tylko brązu pozdrawiam!
  7. bo szybką schną, a oleje baaardzo długo, są gęste i sie da nimi mazać i mazać i mazać... pozdrawiam!
  8. hehe widze jest tu paru sympatyków naszego kancika fakt na zderzak nie zwróciłem uwagi także dostrzeżenie barbazona jest jak najbardziej słuszne, kierunki i nowa kierownica to już nie Fiat 125p a FSO1500, chromowane obwódki wokół pozycyjnych+kierunków świadczą o pierwszej serii modelu MR'75, co z kolei wyklucza już zamek w klapie bagażnika (charakterystyczny dla pierwszych fiatów z zupełnie innych chromowanym przodem, pierwsze mr-y miały tylko przetłoczenie - ślad po zamku, później już była gładka klapa, tylko tzw. przejściówka jeszcze to miała ale to jeszcze nie był MR) a z drugiej strony plastikowe zwykle czarne (w modeliku akurat machnięte razem z felgą na srebrno) mini kołpaki to już jest cecha FSO (przejście z Fiata na FSO- unifikacja z nowym wówczas Polonezem, była jak pamiętam w '84) Fiatek powinien mieć albo gołe felgi albo założone chromowane dekle drobnym błędem jest też srebrny pasek wokół przedniej i tylnej szyby - tu była uszczelka (czarna) z wąskim aluminiowym rozpychaczem w środku. No i zagłówki z tyłu - tego w Fiatach nie było (wiem że pasy na tył były jako dodatkowa opcja - były seryjnie przygotowane punkty montażu, ale nie pamiętam żeby książki/instrukcje cokolwiek wspominały o zagłówkach, ze swojego niegdyś Fiatka MR rocznik '76 też nie pamiętam możliwości założenia zagłówków, nie sugeruję się tym co jeździ po drogach bo to często bebechy z Polonezów). Aha jeszcze detal - pionowe odblaski z tyłu powinny być czerwone, i szkoda że wycieraczki (koniecznie chromowane!) nie zachodzą na szybę. Generalnie - na serio dodałeś życia temu Fiacikowi, jest b.dobrze, z die-castowej ZABAWKI zrobiłeś z niego bardzo autentycznie wyglądający MODEL, ale może być jeszcze lepiej! Mam nadzieje że koledzy mnie tu nie zlinczują za ten offtop. pozdrawiam!
  9. congratulations! fantastic, amazing job!
  10. nooo Fiatek miażdży (jeden szczególik - obicia na listwie na drzwiach zwłaszcza z prawej strony - takie, tj. w kolorze karoserii, nie mogły mieć miejsca gdyż listwa była chromowana z czarnym plastikowym paskiem przez środek, przyczepiana na zatrzaski do drzwi, więc z natury rzeczy takie obicia nie mogły mieć miejsca, chyba żeby założyć że ktoś sam to po prostu ukitrał farbą... ale to taki detalik, pięknie go ubrudziłeś, Fiat jako żywo ). pozdrawiam!
  11. nie powinno, w końcu kompresorek ma za zadanie wystawić na wyjściu określone ciśnienie, jeżeli na wyjściu jest tylko objętość w postaci wężyka do aerografu to od strzała uzyskuje to ciśnienie, jeżeli będzie butelka to będzie musiał popracować troche dłużej żeby napełnić ten "magazyn" na sprężone powietrze, za to my uzyskujemy wtedy bardziej stabilne ciśnienie w aerografie (nie odczuwamy start-stop kompresorka). dobrz eby byo żeby jeszcze się wypowiedział ktoś malujący pari, bo ja znam toto na podstawie doświadczeń znajomego. pozdrawiam!
  12. dokładnie ten - RLM66, wtrące swoje 3 grosze bo przerabiałem ten temat nie dawno, otóż a jako wspomniany RLM66 zdecydowanie Vallejo (ja mam akurat w wersji Air), ale w takim małym modelu dobrze by było nie zastąpić ale przetrzeć kokpit suchym pędzlem H27, który jest zdecydowanie za jasny jak na RML66 (Airfix podaje H27 do kamuflażu jako chyba RLM74, ale to inny temat), ale za to rozjaśni kokpit uprzednio pomalowany Vallejo. Jest jeszcze Pactra A86 ale moim zdaniem zbyt ciemna, Revell chyba 78 troche nijaki taki, jest teżoczywiści dokładny odpowiednik Gunze H416 jak ktoś lubi pozdrawiam!
  13. Fakt jest sporo uproszczonych ale nie znaczy to niepoprawnych, przykład MiG-3, to że kadłub w jednym kawałku nie zmienia faktu że jest to najlepszy model tego samolotu w 72. pozdrawiam!
  14. tak jak pisałem jest to takie minimum do malowania, i przy takim maleństwie niestety max co się da z niego wycisnąć, typowe aerografy pracują najlepiej w zakresie 1.5-2 bar, oczywiście można używać mniejszego ciśnienia lub wyższego w zależności jaki się chce efekt uzyskać (mój skromny przykład - malowanie małych ciapek na Bf109 to rzadka farba i niskie ciśnienie, ok 1 bar, jest takie coś jak TAPOWANIE, wtedy wręcz 0,5bar - chodzi o to żeby zejść poniżej mgiełki z farby, żeby stworzyć fakture drobnych kropek, ja tego póki co nie wykorzystuje ale jest to uzasadnienie korzystania z b.niskiego ciśnienia, znowuż duże ciśnienie 2-3bar dobre jest przy malowaniu większych powierzchni - podkładem, duży model cały w jednym kolorze itd, ciśnienie powyżej 3-4 bar jest już zwykle poza zakresem szczelności zaworka powietrza poza tym powietrze przy takim ciśnieniu już nie rozpyla farby tylko po prostu ją wysysa ze zbiornika i więcej idzie w mgłe w pokój niż na model (dawno temu miałem taki czas gdy moje eksperymenta sięgały 7 barów i powiem jedno - nie polecam ), generalnie każdy ma swoje sposoby na podstawie zdobytych doświadczeń, problem doboru ciśnienia i gęstości farby jest jak jazda na rowerze przeczytasz 1000 książek a i tak musisz usiąść i spróbować żeby sie nauczyć). Oczywiście mając do dyspozycji tylko jedno ustawienie ciśnienia też damy rade, ale dobrze jest mieć możliwość regulacji. Co do zestawu to ciężko mi się wypowiedzieć, te kompresorki PARI to najczęściej spotykane tego typu urządzenia, generalnie chwalone. O aerograf należało by dopytać o coś więcej szczegółów (choćby jaki to model), niewątpliwym minusem jest czas ciągłej pracy - jedynie 20 min, nie robiłem nigdy pojazdów w 35 ale łatwo ocenić że troche to powierzchni jest a więc i czasu na to troche potrzeba, potem do mycia aerografu też by się troche powietrza przydało i tak ciężko całą sesje malarską zmieścić w te 20min. (powiem bez ogródek - ja bym tego ustrojstwa nie kupił... jeżeli się mylę z moją opinią to licze że ktoś kto tego używał wyprowadzi mnie z błędu ). Jeżeli mogę coś doradzić na koniec to tak jak już pisałem - popytaj użytkowników kompresorków MAR 3000 bo jest to dość już w środowisku powszechny i sprawdzony sprzęt (przynajmniej kilka razy na forum widziałem rozmowy w tym temacie, powertuj/pogrzeb/poszukaj), i nie spiesz się z zakupem, rozeznaj temat - pośpiech to najgorszy doradca. Pozdrawiam!
  15. Lordzie Disneylandzie - nie bluźnijcie !! Swą postawą narażacie się na gniew wielu jednostek tego społeczeństwa !! BI jest maszyną pionierską, nieprzeciętną, a co najważniejsze - niegdyś latającą !! Takimi wypowiedziami podpadacie w niełaski elementu sympatyzującego z historią wojenno wozdusznych sił, zwłaszcza odrzutowych pionierskich maszyn !! pozdrawiam!
  16. obydwa wynalazki to małe ciche sprężareczki dające raczej niskie ciśnienie, takie minimum do aerografu, wymaga to przyzwyczajenie i rzadszej farby, prędzej poleciłbym ten minikompresorek z Twojego poprzedniego postu, troche ludzi tu takim maluje i generalnie jest ok (niektórzy między kompresor a aerograf wpinają butle np PET 2l po wodzie mineralnej czy podobnym jako magazyn sprężonego powietrza a zarazem stabilizacje ciśnienia, wierz mi - ten kompresorek takiej butelki nie rozerwie), a jak sprzedający daje 10 dni na próbe i jak coś to zwrot to można potestować, posprawdzać czy ok pracuje, czy się bardzo grzeje itd. no i 12mcy gwarancji. Ja maluje z kompresora samoróbki czyli agregat lodówkowy+butla campingowa+manometr wężyki itd., zestaw tani, BARDZO cichy (tak głośny jak lodówka...) i praktycznie niezniszczalny ale takie konstrukcje to jedynie jeśli masz dryg do majsterkowania i podstawową wiedzę o elektryce. Moja rada na koniec - poprzęglądaj warsztaty ludzi co malują aerografami, popytaj czym zasilają, na dzień dobry znajdziesz kilku malujących minikompresorkami MAR czy takimi jak pokazałeś w poprzednim poście, na pewno wymienią ci zauważone plusy dodatnie i ujemne pozdrawiam! p.s. jak nie jesteś jeszcze zorientowany w aerografach to odradzam TG180, to jest taka mutacja popularnego EW770, przy licznych zaletach tego aerografu (precyzja, funkcjonalności, cena w stosunku do oryginału z którego został odgapiony) jest to jeden z trudniejszych w budowie i czyszczeniu aerografów, łatwo go uszkodzić, wymaga doświadczenia przy konserwacji (maluje EW770 ok 3 lat). pozdrawiam! p.s.2 nikt sie tu nie gniewa o zadawanie pytań wal śmiało, każdy z nas kiedyś zaczynał, pozdr!
  17. widze że większość osób na tym forum, zwłaszcza początkujących, bardzo łatwo zjeżdża po brzytwie te proste urządzonka która można już nazwać aerografem myśląc że jak kupią jakiś wypas to już sam bedzie malował a tym "sie nie da" bo przecież "czytali, słyszeli", a ja właśnie takim aerografikiem nauczyłem się malować z całkiem niezłymi efektami, a nawet bawić się w pewne triki płynące z korzystania z aerografu, i do dziś go posiadam bo jest to bardzo wdzięczne urządzonko (banalne w obsłudze, banalne w czyszczeniu, tanie i można nim uzyskać efekty niegorsze niż przy średnim double-action w rękach początkującego, btw po nim miałem pare lat Paasche H - identyczna zasada działania i bardzo podobna budowa tyle że firmowy, ciężki i bardzo drogi... efekt taki że chętniej wracam do pierwszego malucha niż do Paasche, łatwo narzekać na taniucha, czemu nikt nie narzeka na Paasche?). ja nie kwestionuje że przyzwoity chiński double action może więcej, sam sie na takiego przerzuciłem i nie bez powodu, reasumując - ludzie pamiętajcie że nasz Kubica nauczył się ścigać nie w bolidzie F1 tylko w gokarcie!! A poszedł dalej jak już wiedział o co chodzi pozdrawiam wszystkich serdecznie!
  18. luk bombowy wyszedł super cała naprzód ! czekamy pozdrawiam!
  19. bardzo fajnie że wróciłeś do tematu to jeden z bardziej nietypowych samolotów jakie się tu pojawiają. BI zaczyna nabierać wyglądu Nie gniewaj się ale moim skromnym zdaniem ten preshading na dolnej stronie jest grubym przerostem formy nad treścią. Obserwuje na forum że dużo osób podchodzi do tej techniki jak by to był obowiązkowy punkt przed kolorem bazowym, tymczasem takie cieniowanie dedykowane jest głównie do większych modeli gdzie faktycznie wychodzi delikatna smuga wzdłuż podziału, w takim maleństwie nie ma to sensu (zamiast efektu wycieniowania-uwypuklenia powierzchni wyszły rozległe plamy). Może lepiej by wyszło na równomierny kolor dać wash olejny na white spirit z lekkim nadmiarem wokół linii, poczekać aż wyschnie i delikatnie rozetrzeć -wtedy też zostają delikatne cienie wokół linii. Pomyśl nad tym czy nie warto jeszcze raz przemalować spód żeby to stłumić oraz zwróć proszę uwagę na to przy dalszym malowaniu, bo zapowiada się duża ciekawostka na forum w postaci twojego BI i szkoda by było przesadzić z bajerami. Takie moje kilka małych uwag, powodzenia w dalszej budowie pozdrawiam!
  20. Paranoid jak byś kupił 406tke z polskiego Intecha to też byś się zdziwił - także ten sam zestaw. Heller był/jest pakowany i przez Smer-a (ja np na mój Smerowski Me-262 narzekać nie mogę, bardzo ładnie wytłoczony) jak i przez Intecha (tu np Jak-3, też całkiem przyzwoity). Ktoś jeszcze pakował modele Hellera... ale teraz nie pamiętam... (może się zdarzyć że w pudełku Airfixa znajdziemy Hellera czy na odwrót, tak przynajmniej jest z czołgami w 72). pozdrawiam!
  21. bardzo czyste i schludne wykonanie, gratuluję model prezentuje się wspaniale pozdrawiam!
  22. Dokładnie tak, S-37 to oznaczenie prototypu, takie fabryczne oznaczenie konstrukcji, która na zewnątrz została nazwana zgodnie z przyjętą przez producenta systematyką, czyli Su-47. pozdrawiam!
  23. witaj, cięzko powiedzieć "NAJLEPSZE" - bo czołówka jest bardzo ścisła, ale powszechnie za najlepszą uchodzi IWATA (choć niektórzy narzekają że twardo chodzi, no i ceny kosmiczne), potem w mojej skromnej ocenie H&S (duża oferta bardzo precyzyjnych i dopracowanych aerografów, ceny dużo niższe niż Iwata) praktycznie na równi Badger (sporo ciekawych urządzonek, przystępne ceny), Paasche to takie dość pancerne aerografy, solidne ale przeważają duże dysze (co kto potrzebuje oczywiście, używam czasem mojego Paasche - solidny ale ciężki, mają swoją numeracje dysz - nie uświadczysz średnic... ale generalnie warte polecenia, trwałe - sam sprawdziłem ), Isumyia - pierwszy raz słysze, z co do MIG - od niedawna na rynku, ale coraz więcej głosów słyszę (co ciekawe nie tylko na polskich forach) że są to chińczyki opatrzone firmowym logo i sprzedawane za podwójną cene, i jak się im przyglądam to jakoś średnio mi się te sprzęty podobają... Ot taki mój subiektywny ranking polecam fora tych od bajerów samochodowych itd, oni w stosunku do nas to NA SERIO dociskają te aerografy bo po prostu tym zarabiają pozdrawiam!
  24. wuwumaster

    Grumman Wildcat F4F 1:72

    pan pilot wymiata modelik fajny przyjemny dla oka, choć moim skromnym zdaniem przesadziłeś brudzenie zwłaszcza spodu, wygląda jak popaćkany a nie wyeksploatowany, wash to fajna technika ale jak z większością bajerów należy uważać aby nie przedobrzyć. aa i coś mi się zdaje że przednia krawędź skrzydła jest coś niedoszlifowana... (widać linie łączącą połówki). pozdrawiam!
  25. wuwumaster

    Dwa pytania o MiG-17

    jak robisz model DOKŁADNIE TEGO, a DOKŁADNIE TEN ma osłony niebieskie, to wypada zrobić niebieskie, żeby było zgodnie o oryginałem (no chyba że robisz go z czasów służby xx lat temu) pozdrawiam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.