Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 107
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. a ja ci powiem że jak na 3ci model to jest całkiem OK, i powiem jeszcze jedno - mi się ten kamuflaż podoba, czym maskowałeś? ja po wielu latach klejenia zacząłem malować, a o bajerach typu cieniowanie czy brudzenie dowiedziałem się w ost czasie, jak ci ktoś pisze żebyś zmienił hobby to to OLEJ!! to hobby jak każde inne ma sprawiać frajde, i po opisie i samym modelu widze że cie to wciąga pamiętaj - modele robimy dla siebie, dla własnej satysfakcji!! a nie na pożywke różnym malkontentom na necie... także nie jest źle ale jest nad czym pracować - czekam na nast. twoje modele p.s. kalki mastercrafta mają to do siebie że nie są typu friendly-user... wręcz przeciwnie... także nie ma się czym przejmować, pozdrawiam
  2. model sprawia bardzo dobre wrażenie, ładnie wykonany ale koledze wkradło się parę niekonsekwencji: okopcenia z rur wydechowych jak by zamiast paliwa lali olej po frytkach, a z drugiej strony same silniki czyściutkie jak nówki nie śmigane, podobnie wygląda kontrast między czyściutkim podwoziem i zmęczoną powierzchnią dolną samolotu (moim skromnym zdaniem patenty typu cieniowanie linii na tym modelu się nie sprawdzają, wręcz nie pasują, ale to rzecz gustu), o wklejaniu oszklenia juz wspomniano, ja dodam tylko że (bijcie mnie w łeb jeżeli się mylę) wewnętrzna strona ramy oszklenia powinna mieć inny kolor, u ciebie środek też jest khaki. mimo tych szczegółów model mi się BARDZO podoba, świetna kolorystyka i dobrze że generalnie - poza okopceniami - mało brudzony, gratuluję
  3. wuwumaster

    PZL P-11c (PZW 1/72)

    witam, po pierwsze piękna jedenastka mam takie pytanie w kwestii technicznej - otóż widzę że (tak mi się przynajmniej wydaje) kokpit bazuje na blaszce Parta, jakiś czas temu też zabrałem się za moją jedenastkę z takąże blaszką, opisz proszę czy miałeś problemy/jak je rozwiązałeś z umieszczeniem kokpitu w kadłubie, u mnie nijak nie chce się to zmieścić, przecieniłem już plastik miejscami niemal do grubości papieru i dalej kłopot, drugie pytanie na szybko - zestaw pzw ma za krótki kadłub, wstawiałeś może jakiś dystans na wysokości kabiny? jeszcze raz gratuluję pięknego modelu p.s. jedyne do czego mógłbym się doczepić to - czy osłony km-ów nie dałeśprzypadkiem "na lewą stronę" ? w egzemplarzu muzealnym zewnętrzna strona osłon km-ów jest gładka. nie zmienia to b. pozytywnego mojego wrażenia o modelu, pozdrawiam
  4. a ja się ty z kolegaą zdecydowanie nie zgodzę, oleje mają tą wielką przewagę że długo schną, jak ktoś próbował malować małe ciapki np na Bf-109 w 1:72 akrylami (z retarderem itd) to wie o co chodzi... bywa różnie... olejami nie ma żadnego problemu, po drugie - lubie Vallejo, ale zawsze wymagają podkładu, są b. mało trwałe na np ścieranie palcami w czasie trzymania modelu, oleje zwykle o niebo lepiej trzymają, kwestia "smrodu" jest dyskusyjna - dla jednych to jest argument dla innych nie (nawet jak nie nasmrodzimy malując akrylami to nasmrodzimy zmywaczem do akryli np wamodu, bo jak ktoś myje tylko wodą to zabójstwo aero gwarantowane... daleko od "modelarskich zapachów" się nie ucieknie...), dla mnie trzecią sprawą jest utrzymanie aerografu w czystości - i wraca kwestia czasu schnięcia, z olejami nigdy nie miałem żadnych problemów z aerografami, zaleam beznyną, na koniec na chwilkę nitro lub acetonem - olejna zawsze puści, a z akrylami były różne humoreski... wiem że Humbrol to nie jest cud techniki lakierniczej ale drodzy koledzy nie spuszczajmy go całkowicie po brzytwie tylko dla tego że pojawiło się pare nowości z modelarskim pozdrowieniem
  5. piękny model, co mi się najbardziej podoba to bardzo wierne naśladownictwo oryginału, plama poniżej masztu anteny - w stosunku do plamy na oryginale - po prostu mnie rozwaliła
  6. heh bardzo dużo detali zrobiłeś w tym kokpicie jak na skale 1/72 a tak serio to bardziej mi chodziło o dokładniejszą fotke kokpitu w modelu widze że kroi się ładny MiG, życze powodzenia i zasiadam w loży intensywnych podglądaczy budowy
  7. a jakąś fotke kokpitu można prosić? (masz udokumentowane że kolor kokpitu to był taki błękit?) aa i jeszcze jedno - w zestawie jest taka ładna dysza?? ładnie idzie, powodzonka
  8. wuwumaster

    MS BF 109 F 2 Italeri

    ehh tyle narzekania na ten zestaw - on jest całkiem ładny, tylko - prawie 1cm za krótki jak na pierwszy model to idzie ci ładnie, o ilości kleju już ci mówiono, to sie nie rozpisuje, nie spiesz sie, bedzie git aa i czytaj ile sie da różnych poradników na forum, jest tego ogromna ilość, zobaczysz że ta wiedz oszczędzi ci nerwów i nieudanych prób... a jak się przyłożysz to efekt będzie lepszy niż planujesz , powodzonka
  9. witam, model piękny, robi wrażenie nie jestem mocny w pojazdach więc chciałbym zapytać o technikę wykonania obić, bardzo mi się one podobają, czy jest to patent z solą itp. ? czy może odrapania skalpelem? jeszcze raz gratuluję wspaniałego modelu
  10. witam, pomysł na porównanie b. dobry sam kiedyś złożyłem foke z akademii - najbardziej mnie wtedy raził jakiś taki toporny kształt kadłuba, płytkie wnęki podwozia i porażkowaty daszek nad zegarami, wzięty zupełnie z księżyca. W kolejce czeka revel i po wstępnych spasowaniach też przyznam że różnica ogromna (rozwaliły mnie detale kokpitu i podwozia w modelu za 15zł ). Pozdrawiam wszystkich miłośników foczek w 72
  11. mo modelik mimo że prosty to bardzo przyjemny zdradź jeszcze jakimi farbami go malowałeś aha - i jeszcze ode mnie duży plus za to że czysty, bo prezentuje się znakomicie
  12. taa... szajs... jest takie mądre powiedzenie: zły malarz to na pędzel narzeka... Truckerek93 twój opis na mój gust wskazuje na zatkanie dyszy (tydz malowania, maskol - mógł wleźć tam gdzie nie trzeba, itd.). Moja skromna rada taka - odkręć pierwszą część aerografu - tą nacinaną, ostrożnie, i popatrz czy z dyszy wystaje iglica, powinno jej trochę wystawać, jeśli nie to znaczy że masz zapchaną dyszę, aerograf jest w sumie na tyle prostym urządzeniem iż wiele tu zepsuć nie można - albo się coś z zatka, albo rozszczelni, ewentualnie dysza skrzywi (innych awarii przy ostrożnym użytkowaniu nie biorę pod uwagę) Rozbierz go ostrożnie jeszcze raz, pro forma przeczyść jeszcze raz, sprawdź po kolei przy składaniu czy powietrze jest dobrze podawane, następnie dokładnie oglądaj jak zachowuje się iglica, czy się nie zakleszcza po max wsunięciu (oznaka resztek farby w dyszy) jeżeli wszystko dobrze wyczyścisz, poskręcasz, ewentualnie uszczelnisz (polecam teflon, omówiony przez Ł.Sosnowski ) to po prostu musi działać. Ja w ostatnich dniach zrobiłem u siebie remont aerografu (EW-770) noo i powiem że mimo iż zawsze bardzo starannie go myje to miałem sporo niespodzianek, polecam także zdemontować tylny uchwyt iglicy i odkręcić śrubę z uszczelką z tyłu zbiornika farby. Wiadomo że EW-770 to nie Paasche czy Iwata, ale przy odrobinie staranności i dobrej woli można mieć b.dużo frajdy z tego sprzętu, a jest on na tyle prosty że można praktycznie samemu wszystko przy nim zrobić, trzeba tylko chcieć, taka moja konkluzja po 2 latach używania takowego aerografu. Mam nadzieje że coś ci te parę słów pomoże. Pozdrawiam!
  13. ok, przyznaje ciekawa technika ja póki co nie mam problemów z uszczelką w tym miejscu aerografu, pozdrawiam!
  14. możesz coś więcej o tym napisać?? czy ta plastelina nie rozpaćkuje ci się po częściach aerografu?? (ja osobiście nawet bym nie pomyślał żeby pchać plasteline do aero... jak sie dobrze poszuka to mase oringów można mieć za pare groszy) napisz coś więcej o ty m jak to przygotowujesz, jak to sie zachowuje itp, serio jestem ciekaw tego patentu. pozdr!
  15. mi po ponad 2 latach użytkowania faktycznie zaczął schodzić chrom w środku zbiornika, ale w niczym to nie przeszkadza, cloner16 co do Pactr - moim zdaniem to są wredne farby do aerografu... ja po każdym malowaniu rozbieram dokładnie czyszcze zmywaczem wamodu, rdza jak już powiedziano nie bardzo dotyczy aerografu bo - przynajmniej EW-770 - wykonany jest z mosiądzu (miedziowany i chromowany) i aluminium, stalowa jest chyba tylko iglica, dysze i śruby, więc nie ma specjalnie co rdzewieć, a jak dokładnie myjesz to i ewentualną patyne usuwasz. pozdrawiam!
  16. hmm to ty z maskolem tu walczyłeś... no tak - maskol robi takie pikusy jak poszarpane przejścia kolorów, przy nim trzeba bardzo ale to bardzo uważać żeby dać cienką warstwe farby (sam tak MiG-a-21 raz zepsułem) takie ciapki bezpieczniej robić jak nie delikatnie aerografem to po prostu na spokojnie pędzlem (farbe jednak mimo wszystko chyba za słabo rozcieńczyłeś), a gąsienice - przykleiłeś je już? jak tak to zostaje mały pędzelek i dłubaninka czarnym czy jakimś metalizerem (tu już rzecz gustu, niech się lepsi w pancerce wypowiadają) ja maluje na czarno/gunmetal i srebrze suchym pędzlem, mi sie podoba powodzenia! pozdr p.s. a zimmerit ci super wyszedł
  17. witaj! Tygrysek ciekawy, uwagi takie jak w poprzednich modelach - lepiej rozcieńczaj farbe, poza tym ode mnie - mam wrażenie że farbe kładłeś na niezbyt dobrze przygotowaną powierzchni (tak jak by różne paprochy tam się walały) no i staraj sie malować staranniej (te ciapki strasznie poszarpane), modelik sprawia wrażenie dość nieczysto zrobionego, więcej cierpliwości i będzie git po willisie i mustangu widać że nie jest tak źle więc i Tygrysek powinien wyjść nienajgorzej, pozdrawiam!! p.s. jak przyzwoicie pomalujesz te gąski to będą całkiem dobrze wyglądać
  18. witam widze klub posiadaczy EW-770 rośnie w siłe maluje tym aerografem od ok 2 lat - b przyjemny, tak jak już wspomniano - trzeba b o niego dbać, dokładnie myć, po każdym malowaniu choćby wyjmować iglice i ją przetrzeć (przepłukanie dużą ilością nawet nitro na dłuższą mete jest b. zwodne...) próbowałem nim przy różnych ciśnieniach - u mnie najlepiej sie spisuje przy ok 2.5-3bar, powyżej b ciągnie farbe, a nie o to chodzi :] poniżej wiadomo - biedroneczki są w kropeczki... co do uszczelnień, bo widziałem poawiła się ta sprawa, ja nie mam żadnych problemów, a traktowałem mój już od nitro przez benzyny po aceton, wiadomo - trzeba myć szybko, nie moczyć długo gum w rozpuszczalniku bo puchną, niszczą sie itp :] no tyle z mojej strony pozdrawiam!!
  19. witam, noo ciekawy samolot, interesujący model - też mam go w planach, a ta firma-producent - mam z niej ŁaG-5, tworzywo faktycznie twarde, toporne w obróbce, ale (przynajmniej w moim ŁaG-u) piękna faktura, dużo detali, także nie ma sie co zniechęcać na pewno będe zaglądał do tego wątku - szykuje się ciekawy model p.s. czy ktoś wie gdzie jeszcze można dostać jakieś modele tego producenta albo kto tłoczy z tych samych form?? pozdr!
  20. no i mucha nie siada... (pada z wrażenia zanim usiądzie ) bardzo elegancko Ci ta Foka wyszła
  21. ale żeście go panie styrali b.ładny, od spodu - jak się patrzy na foty czy ogląda "Bitwe o Anglie" to faktycznie one nie zawsze grzeszyły czystością... w brytyjczykach nie siedze więc sie merytorycznie nie moge przyczepić... natomiast nie wiem czy to jest kwestia oświetlenia ale na przejściu szary-zielony mam wrażenie jako by prześwitywał szary plastik... w kilku miejscach na paru fotkach można odnieść takie wrażenia... czym maskowałeś- taśmą ? suchą plasteliną ? szablonami ? jak dla mnie troche za mocny wash na ogonie i od spodu, ale to rzecz gustu Generalnie model mi się bardzo podoba, wygląda bardzo realistycznie p.s. - u mnie w kolejce czeka podobny Spitfire V, tyle że Smer (jakieś rady/sugestie co do zestawu Smer-a?) tak dla zasady - klasyki trzeba mieć jak już mówiłem to nie moja działka więc fajnie że jest sie na kim wzorować
  22. wuwumaster

    Moje modele

    noo jak na rok 'na poważnie' to muszę przyznać idzie ci bardzo ładnie robisz czyste staranne modele, widać że się przykładasz, bardzo mi się to podoba, masz dobre podstawy warsztatowe dobry fundament na dokładanie bajerów typu brudzingi, aerografienie itd. ale to oczywiście nie jest konieczne, rzecz gustu oby tak dalej!!
  23. powodzenia
  24. ja to robie mniej więcej tak: * łapie pensetą niepomalowaną surową osłone za jakiś badziąg np kołeczek mocujący, narożnik czy coś co pójdzie pod farbe, ale chwytam tak żeby nie wypadło... * zanużam w słoiczku z Siloluxem i opieram ramką (tą częścią która po pomalowaniu będzie imitowała ramę) o chusteczke higieniczną/ręcznik papierowy (od razu ucieka nadmiar sido) * czasem - jak mam dużo czasu - trzymam w pensecie aż sido lekko podeschnie i kłade na jakiś karton do wyschnięcia * a czasem - bo zwykle nie mam za dużo czasu - kłade taką mokrą na karton, jak wyschnie to najwyżej skalpelem usuwam jak by jakiś kołnierzyk sie zrobił (tzn - to co jeszcze spłynie z owiewki i zatrzyma sie na ramie kabiny i kartonie, czy tam innej podkładce) ot i cała filozofia, metoda zanurzeniowa jest tak banalna i skuteczna że sądze iż nie warto sie bawić z pędzlem... UWAGA - problem może wystąpić przy maskowaniu tak przygotowanej szyby Maskolem... mi przynajmniej tak się przydarzyło - po zdjęciu Maskolu szyba zrobiła się półmatowa... w nast. modelu zanurzałem już pomalowaną szybe i potem poprawiałem rame pędzlem bezbarwnym matowym, a od środka malowałem pędzlem, przy taśmie maskującej (Tamyia czy MicroMaskingTape 1mm) nie miałem problemu z matownieniem osłony. jakktoś maluje osłone pędzlem a nie aero to wiadomo - problem sam się rozwiązuje... pozdr
  25. ok ok zgadzam sie co do kamo, lepiej max zbliżyć sie do oryginału... ale nie odbiegajmy za bardzo od tematu i dajmy autorowi pochwalić się przebiegiem budowy modelu Liteonit1 - czekam na foty z dalszych prac
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.