Skocz do zawartości

wielkamucha

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    813
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wielkamucha

  1. Wiedzą, wiedzą . Ja ze względów lokalowo-życiowych dłubię teraz głównie w LEGO, ale zasada ta sama. I mimo że w "warsztacie" nie mam dywanu, latarka stoi na półce obowiązkowo . Kalki robią wrażenie, amorki też ładne - choć te nie usunięte szwy i ślady po wypychaczach trochę drażnią. O kalkach napisali poprzednicy. Ale efekt ogólny - bardzo fajny . Choć dziwi mnie trochę ta "trąba" do tego jednego zegara - wygląda tak jakoś... "inaczej" Przypuszczam, że ten "Messerschmitt" jest jednoosobowy? bzzz-bzzz
  2. Oj, kuź… , to już za wysokie loty dla mnie! Ta sieć tramwajowa na górnym i rufowym pokładzie wygląda very nice, jak to mówią imperialiści . Reszta "biżuterii" z resztą też Muchom się podoba bzzz-bzzz
  3. wielkamucha

    Potez 540, 1/72, Smer

    Dalsze wzbogacanie wnętrza super wygląda . Będziesz robił coś jeszcze z podłogą (głównie tą z oryginalnego kadłuba) - np. aby zakryć/zamaskować ten kołnierz dolnej wieżyczki? Będą dodatki do wnętrza (pokrętła, linki itp.)? No i czy zrobisz wewnętrzną konstrukcję skrzydła u góry kadłuba (dźwigar, keson lub podobne)? Bardzo lubię takie rzeczy bzzz-bzzz
  4. wielkamucha

    Potez 540, 1/72, Smer

    Francuzi mają coś takiego, że ich projekty albo się kocha, albo nienawidzi. Nawet jak są brzydkie, to często tak brzydkie, że aż piękne. Jedną z moich wczesnomłodzieńczych fascynacji (bynajmniej wcale nie wygasłych ) było (i jest) Aero MB210 - o bardzo pokrewnej chyba proweniencji. Równie kanciasty i paskudnie wyglądający kloc ze szklarnią. Ale jednak od dzisiaj ten Potezik bardziej mnie zachwyca - głównie przez te silniki w oddzielnych gondolach... Żebrowanie wnętrza wygląda bardzo ładnie. Będziesz coś robił z podstawą miejsca pilota? Szkoda, żeby ten klocek zakrył tę kratownicę. Wiecie, co mi właśnie przyszło na myśl? On by naprawdę ładnie wyglądał na pływakach... bzzz-bzzz
  5. No właśnie ISy "słynęły" z takich "luźnych kapci", więc wszystko jest jak najbardziej cacy. Super faktura odlewu, spawy i takie tam. Przy tak wykonanym modelu malowanie to kolejne wyzwanie. bzzz-bzzz
  6. Znowu coś pomyliłem A czy te kaemy w nosie nie były przypadkiem pod silnikiem, z wystającymi lufami? Bo coś tak pamiętam ze zdjęć.
  7. Stąd zapewne oznaczenia MK108 czy MK103 dla 30-milimetrówek czy BK3,7 dla 37mm... Bogatszy o nową wiedzę, dziękuję... mucha
  8. Ło rany, ale się dyskusja zrobiła... No to ją zakończę, skoro ją wywołałem . Podsumowując - na "wustangach" zawsze i wszędzie były 4 lub 6 półcalówek, działka 20mm miały tylko Apache, ale one były nazywane A36... Arct używał prawdopodobnie starego polskiego nazewnictwa, a inne kwity powielały po prostu czyjś błąd... Koniec-kropka . Na zupełnym marginesie wspomnę, że wszystkim znane MG151, określane w angielskiej wiki (wiem, to nie jest równie "poważne" źródło jak te "papierowe") jako działko lotnicze, występowało w kalibrze zarówno 15mm jak i 20mm... Ale to już poza konkursem bzzz-bzzz
  9. net_sailor, greatgonzo - nie twierdzę, że nie, nie zjadłem wszystkich rozumów... Stare kwity, których już nie mam, mówiły wyraźnie o 4 działkach 20mm (choćby Lotnictwo Aviaton International - kojarzy ktoś jeszcze takie czasopismo?) - m.in. w podpisie do rysunku Mustanga Skalskiego... Arct w "W pościgu za V-1" też pisał o działkach - i to kilkakrotnie. Jeśli latał na tych maszynach (a latał na nich bezsprzecznie ), to zakładałem, że wie, o czym pisze (chyba, że pomylił enkaemy z działkami - w przedwojennej polskiej terminologii były one niemal tożsame...). Z drugiej strony, tamte rysunki i zdjęcia pokazywały gniazda identyczne z tymi właściwymi dla wersji 4x12,7 (zagłębione lufy) - więc może ktoś gdzieś wcześniej popełnił błąd, a reszta go skopiowała? Moje obecne kwity są dosyć skromne i dotyczą praktycznie tylko maszyn w służbie USAAF/USAF - po szybkim przejrzeniu przyznaję, że tam jest mowa tylko o Browningach. Na bombowce mam dosyć pewne kwity ukłony bzzz-bzzz
  10. Hellcaty na Pacyfiku miały pozostawione półcalówki, to się zgadza. Ale reszta... B24 miały pozostawioną górną wieżyczkę Martin z 2 Browningami, ale w ogonie już często wstawiano wieżyczkę z 4 Vickersami 7,69mm. Wiem, że Mustangi III (latali na nich np. Skalski, Horbaczewski, Arct...) z osłoną Malcolma miały właśnie 4 działka - wspomina o tym m.in. B. Arct, widać to na zdjęciach (choćby tutaj: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?p=575020)... Z tym, że moja "pewność" ogranicza się do wersji z wysokim grzbietem, nie wiem jak wyglądało to na maszynach typu D i późniejszych, z kroplową osłoną... Pod koniec wojny RAF chyba właśnie odchodził od kaemów, zastępując je zazwyczaj 4 działkami... Poprawcie mnie, jeśli się mylę... bzzz-bzzz
  11. Może jestem ignorantem, ale czy "wustangi" w służbie RAF-u nie były przezbrojone w 4x20mm zamiast 6x12,7mm, które było typowo amerykańską konfiguracją? Wiem, że na Spitach występowały półcalówki, ale nie same, tylko jako dodatek do działek... Malowanie super, jakbyś okleił folią Jak Ty to robisz bzzz-bzzz
  12. wielkamucha

    KV-2 Trumpeter 1:35

    Sam tego chciałeś .Kolega Markuz wymienił błędy (do spawów może bym się nie przyczepił, ale za siatki i reflektor to należą się ) . Jak chcesz dać szekle metalowe, to spróbuj takich wygiętych, a nie prostych - choćby tych, z RB-Model http://www.rbmodel.com/index.php?action=products&group=103. Reszta w sumie ok. Dajesz dalej. bzzz-bzzz
  13. A jaki szwaby dostały od niego i Gryfa wcześniej... Dwa Leberecht Maassy musiały spieprzać, mimo że nasi stali w porcie na cumach... Lutjens niczego się wówczas nie nauczył i poszedł później na dno z Bismarckiem... Wicherek piękny , pogratulować! Jak pamiętam, literek "W" i takich tam na dziobie w tym czasie już nie malowano? bzzz-bzzz
  14. Rybka super, malowanie pierwszoklaśne Oczywiście, wykażę się nieodpowiednią dozą ignorancji i zapytam: Szkoda że nie KARAŚ ... ¿Qué pasa? bzzz-bzzz
  15. Coś się chyba Koledze pokrzaczyło z tą wieżyczką grzbietową - wkładamy ją do kadłuba przed jego zamknięciem, a nie po. Ta kryza powinna wchodzić w odpowiednie prowadnice w kadłubie i wtedy ładnie się obraca. bzzz-bzzz
  16. No cóż, aż takich dużych kwitów raczej nie mam, ale poszukam... W przypadku "Ślicznotki" dysponuję fotką dziobu z widocznymi stanowiskami km-ów, stąd mogę tak napisać. Z tym oszkleniem nosa to bywało różnie, w zależności od konkretnego zakładu produkcyjnego. Projektanci skopali sprawę i dosyć długo nie przewidywali fabrycznego stanowiska w dziobie, ewentualnie dawali tylko jakieś miejsca do montażu jarzma km, ale zazwyczaj w niezbyt właściwym miejscu (na dole, po bokach itp.). W sumie to jedyne "fabryczne" km dziobowe były umieszczone w stanowiskach bocznych, tzw. "policzkowych" - dopiero jak wprowadzono wieżyczkę "podbródkową", to problem rozwiązano (notabene, zadebiutowała ona w YB40, wersji eskortowej B17). W warunkach polowych radzono sobie różnie - robiono wycięcia, montowano w różnych miejscach pojedyncze jarzma na 0,5 lub podwójne na 0,3 - dlatego nie ma jakiegoś standardowego "schematu" układu nosa i stanowisk w nim. W sumie, to standardem był brak standardu . To, co masz na rysunku powyżej, możesz spokojnie wykonać w modelu - takie modyfikacje na pewno występowały w B17, pytanie tylko, czy w tym konkretnym egzemplarzu też... Niemniej poszukam i wrzucę, co znajdę. bzzz-bzzz edit Przyglądam się temu zdjęciu i moim zdaniem, to jest tam takie stanowisko, jak masz na rysunku - w swoich materiałach powinienem mieć coś takiego rozrysowane pod innym kątem, to wrzucę. Za taką tezą przemawia to, że widać jakąś poprzeczkę na oszkleniu i coś ciemniejszego, na samym nosie, właśnie jak osłona/obudowa gniazda dla pojedynczego km, jaką masz na rysunku. Trzeba pamiętać, że pojedyncze kaemy często były wymontowywane na czas przeglądu, czyszczenia itp. - Browninga nie widać też obok, w stanowisku bocznym, "policzkowym". Osłony nosa były tłoczone z jednego arkusza plexi i takie stanowisko dla ciężkiej dosyć broni wymagało jakiegoś wsparcia/ramy (owa poprzeczka). edit no.2 Nie znalazłem materiałów o Twoim samolocie, ale oto wspomniane rysunki przykładowych stanowisk dziobowych i zdjęcie dziobu "Memphis Belle". Może się przydadzą źródło: J. Nowicki "Boeing B-17 Flying Fortress", Wyd. Militaria 1997
  17. Bardzo ładne początki. Nie tylko. Najbardziej widoczną różnicą owszem, była wieżyczka dziobowa, tzw. "podbródkowa", charakterystyczna właśnie dla wersji G, ale także układ okien strzelców bocznych (w G rozsuniętych wzdłuż kadłuba, we wcześniejszych wersjach umieszonych na wprost siebie). Trzeba jednak pamiętać, że wieżyczkę "podbródkową" wprowadzono w ostatnich seriach modelu F (z charakterystycznym, "ostrym" nosem z plexi - w G był już trochę "stępiony"), a stanowiska strzelców bocznych "rozsunięto" dopiero w modelu G (a w toku produkcji jeszcze zamknięto je na stałe oknami z plexi) - stąd więc rozpoznawanie tylko po dziobowej wieżyczce nie zawsze daje gwarancję poprawnej identyfikacji "Ślicznotka" była w wersji "ostronosej", "klasycznej" F, z dodatkowymi dwoma kaemami w nosie (taka polowa modyfikacja). bzzz-bzzz
  18. wielkamucha

    Rybka 1/35

    I tupa bzzz-bzzz
  19. Detal może być, choć rodzą się pewne wątpliwości, bo widać tylko jedną stronę tego medalu... tfu, znaczy się - detalu Za kolegami zapytam: masz może jeszcze tej mangi? Kiedyś jeden z kolegów prezentował takie laleczki w trochę bardziej "właściwych" pozach bzzz-bzzz
  20. wielkamucha

    Rybka 1/35

    Oj Tak, oj k... tak! Uwielbiam takie steampunkowe klimaty. Rybka - super. Przyłączam się do pytania o ślepia. Dodasz jej jakiegoś załoganta w meloniku i goglach? bzzz-bzzz P.S. A względem malowania... bujać to my, nie nas...
  21. Toś Ty, Kolego, cesarsko-królewski? Nie przejmuj się, u nas też śmierdzi . W każdym bądź razie Keine Szlugen! Grosik za to jak najbardziej Okręcik ładny. Bardzo mi się podobają te pierwsze, jeszcze bezwieżowe pancerniki. Masz duży + za to Młodszy braciszek też fajny, zwłaszcza w tym kamo. bzzz-bzzz
  22. Ha! Jak robiłem ostatnie cyngle, to w zakładzie pokazali mi, z jakich soczewek będą wycinać szkła - miały na brzegach grubość prawie 1,5cm... Po czym dziewczyneczka przeprosiła mnie, że to jeszcze nie te, bo są o cały numer słabsze, a "moich" nie mieli na składzie... 700 nigdy nie powiedziałem "nie"... Kiedyś skleiłem kilka japońców, KGV, HMS Eagle... Mam też Horneta, jakieś brytyjskie niszczyciele i japońskie podwodniaki, a patrząc, co chłopaki tutaj wyczyniają i jakie mam obecnie warunki lokalowe, to w sumie jedyna alternatywa, która ma jeszcze jakieś szanse na realizację... W przypadku sznurków skłaniam się do jakiegoś mocowania osłon/płacht, ale jak napisałem - jestem otwarty na lepsze pomysły bzzz-bzzz
  23. Człowieku, ja mam -6,5 na każdym oku, i ja mam te linki zauważyć? Moim zdaniem, to są raczej powojenne, a jeszcze bardziej "raczej" - muzealne kombinacje. W pobieżnie przejrzanych kwitach niczego takiego nie widziałem, poza tym, to dosyć ażurowa i delikatna konstrukcja, aby przetrzymała rejs bojowy - i prawdę powiedziawszy, moim zdaniem nie mająca jakiegoś większego celu. Antena...? też raczej nie, te wieszali na wysięgnikach z boku kiosku i od peryskopów. Tu masz czarno-białe, ale bardzo wyraźne zdjęcie rufy USS Gato, oznaczone konkretną datą. Niczego takiego nie widać. http://www.navsource.org/archives/08/0821242.jpg Z kwitów korzystaj do woli, zaglądaj też na navsource - bardzo przydatna strona. Można powiedzieć - absolutna podstawa bzzz-bzzz P.S. Im dłużej się temu przyglądam, tym bardziej skłaniam się ku zdaniu, że to po prostu siatka/stelaż, na którym jest współcześnie rozkładany jakiś brezent/folia/osłona tych otworów przelewowych, nad którymi przebiegają te linki. Wszystko inne wydaje mi się mało prawdopodobne, choć... czekam na rozsądniejsze wytłumaczenie
  24. Chodzi mi właśnie o te śruby. Przy Tobie to jest całkiem możliwe bzzz-bzzz
  25. Jak będzie to balia z początkowego okresu wojny (w sensie "amerykańskim"), tj. 1941-42, to jak najbardziej. Jeśli późniejszy, to najlepiej znaleźć na to kwity, czyli http://www.navsource.org/archives/subidx.htm i lukamy, czego szukamy . Dobrze by było, aby grało też uzbrojeniem i wyglądem kiosku. Nie wszystkie łajby miały zwężający się ku rufie kiosk, jak w modelu Revella, na nie każdą też wystarczyło Boforsów, zwłaszcza na początku. Często okręty w ich miejsce miały kolejnego Oerlikona (np. SS-213, USS Greenling, jak pamiętam, miał 3 pojedyncze "20" przed kioskiem, na przedniej i tylnej platformie, a 76 na śródokręciu za kioskiem). Zerknij za pół godzinki na PW. bzzz-bzzz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.