Jump to content

Marcin Witkowski

Members
  • Content Count

    574
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Marcin Witkowski

  1. Możesz sobie śmiało darować tego typu wypowiedzi. Prosiłeś o opinie dot. modelu, pytałeś o Tomcatomaniaków i stąd moja odpowiedź. Radziłbym sprawdzić czym różni się wiatrochron od owiewki. Gratuluję samooceny.
  2. Chyba muszę autorowi pogratulować, bo skłonił mnie do napisania czegokolwiek na tym forum po raz pierwszy od jakiegoś roku… Też zastanawiam się co autor miał na myśli budując ten model. Nie wypowiadam się na temat jakości wykonania… A co do merytorycznych spraw, to po pierwsze model jest w malowaniu z lat 1986/86, z czasu pierwszego rejsu VF-31 Tomcatters w ramach CAW-6 na USS Forrestal. F-14 nie tylko tej jednostki nie przenosiły wtedy bomb! Wcale! Inna sprawa, że pociski rakietowe nie były już wtedy malowane na biało. Jeśli bomby, to na samolotach w wersji D tej jednostki, a zamki pod
  3. A ja proponuję zdjąć uzbrojenie. Po pierwsze VF-101 takie malowania dostali kiedy AIM-54 wychodził z użycia w US NAVY, po drugie... VF-101 był dywizjonem szkolno-rezerwowym i ich samoloty właściwie nie latały z uzbrojeniem! Inna sprawa, że kombinacja szkolnych i bojowych Phenix'ów pod jednym nosicielem, to jakieś pomylenie z poplątaniem. Najrealniej model wygląda więc na pierwszym zdjęciu. Choć do pełni trzeba by jeszcze zdjąć zbiorniki podwieszane, i pylony podkadłubowe. Podstawka w postaci pokładu lotniskowca o ile nie będzie kłuć w oczy, o tyle warto wiedzieć, że VF-101 na lotniskowcach
  4. Nie chodziło mi o sposób w jaki odwzorowałeś zabrudzenia na modelu, a o schemat malowania. Napisałeś, że starasz się poprawiać wskazane w modelu nieścisłości, więc tego F-14 musiałbyś... przemalować. Opierałeś się o jakąś dokumentację tak jak to starasz się robić w przypadku EA-6A?
  5. Co to za malowanie? Na czym się wzorowałeś robiąc je?
  6. Ty-kanie mi nie przeszkadza Jeśli krytykę przyjmujesz jako element motywujący do lepszych efektów, to napiszę, że nie przekonuje mnie zastosowany przez Ciebie sposób "brudzenia". To najczęściej kwestia subiektywnego odbioru, ja na zdjęciach widzę brudny model, a nie model użytkowanego samolotu US NAVY, które są regularnie myte. F-14 nigdy nie miał pomalowanych krawędzi natarcia skrzydeł. Krawędź przednia slotów zawsze była odkryta z widocznymi płaskimi łbami nitów. Czyli powinna być w naturalnym kolorze duralumiunium z tego co pamiętam. Ten element pod owiewką w jej tylnej części wyglą
  7. Nie chciałbym by znów ktoś napisał, że "ten to tylko krytykować umie", a więc zapytam najpierw o to czy budując modele oglądasz zdjęcia prawdziwego obiektu, który chcesz w skali odtworzyć? Pytam, bo mimo pozytywnego odbioru ze strony wielu Użytkowników, sporo dość dużych nieścisłości zawiera Twój model.
  8. Co do "sznurka" przed wiatrochronem, to tak jak koledzy napisali informuje pilota o tym, że samolot leci nieco bokiem. W przypadku F-14 ma to duże znaczenie, bo jakakolwiek różnica (asymetria) ciągu w szeroko rozstawionych silnikach może doprowadzić do wejścia samolotu w korkociąg płaski, z którego nie było z reguły wyjścia. Podobnie przy lądowaniu na lotniskowcach boczny wiatr mógł się okazać przyczyną katastrofy jeśli samolot nie leciał niemal idealnie w swojej osi symetrii. Dlatego tak proste urządzenie, które okazało się o wiele sprawniejsze i skuteczniejsze niż czujniki elektroniczne. Każ
  9. Robiłeś może jakieś zbliżenia tej makiety AGM-154 JSOW, która leżała przed F/A-18F?
  10. Ja słowem nie wspomniałem o kolorze. Niestety Twój błąd jest dużo większy niż nie taki jak powinien kolor. Zwróć uwagę na powierzchnię komory dopalacza. W Twoim modelu jest ryflowana wzdłuż osi silnika i samolotu. Powinna być prostopadle do osi, czyli po obwodzie. Tutaj jest to podobieństwo do rosyjskich konstrukcji.
  11. Nie sposób Ci odmówić ambicji, bo faktycznie sporo od siebie włożyłeś. Ale jeśli, jak piszesz, model ma odwzorowywać maksymalnie oryginał, to komora dopalacza temu przeczy. Wygląda bardziej jak te w MiGach czy Su, a nie jak w P&W220. Gratuluję samozaparcia. Ja też od około trzech lat robię ten sam model...
  12. Z kasetami nie będzie problemu by wyszły w miarę szybko. Pod warunkiem, że nie zdecyduje się ich przerobić, by były nieco bardziej przystępne w montażu dla modelarzy. Z siatkami na CFT jest tak, że nie dopasowywałem ich do istniejących na rynku zestawów. Najlepiej gdyby można je było dostać... wraz ze zbiornikami. Ale to już będzie bardziej odległe w czasie. Inna sprawa, że istnieją już na rynku takowe (kiepskie swoją drogą), więc nie wiem, czy jest sens robić coś nowego w tym temacie.
  13. Jeszcze nie, ale myślę, że przed końcem roku będzie dostępny zestaw dwóch pocisków AGM-154 JSOW. Później zestaw hamulców aerodynamicznych i kolejne.
  14. Proponuję Ci owinąć uchwyty odpalania ładunku pirotechnicznego cienkim (dobierz szerokość) paskiem taśmy maskującej. Pewnie będziesz go musiał sobie dociąć z jakiejś szerszej, bo chyba nie ma na rynku aż tak wąskiej. Najpierw pomaluj całość na żółto, później zamaskuj taśmą, a na koniec czarny. Powodzenia
  15. Ten w Krakowie na pewno nie jest jedynym w Polsce. Choćby w Lubuskim Muzeum Wojskowym w Drzonowie też taki stoi. Ma nawet dość osobliwy element oznakowania. Link do zdjęcia (niestety HTML nie działa) http://picasaweb.google.pl/polar1234/Jak11_Drzonow/photo#5138516093490193698 Fotografia autorstwa Tomasza Spólnickiego
  16. W fotelu rozpędziłeś się trochę z zieloną farbą i kolorem obiciówki pomalowałeś konstrukcję fotela. Poniżej kilka zdjęć, które Ci pomogą:
  17. Emotikonka po nazwie firmy, z której zestawu korzystasz wskazuje, że masz świadomość, że jest to jeden z gorszych modeli F-14 w tej skali. Widać, że chcesz, ale jeszcze nie do końca Ci wychodzi. Pewnie nabierzesz wprawy i umiejętności. Po tym co pokazałeś (na kiepskich niestety zdjęciach) doradzałbym Ci malować aerografem. Nawet te najdrobniejsze elementy. Dobrze jest też rzucać okiem na zdjęcia prawdziwych elementów jeśli chcesz być wierny oryginałowi. Unikniesz błędów, takich jak choćby te w malowaniu foteli. Ten wziernik nie za bardzo masz czym zastąpić. Zrób podobnie jak zrobiłeś, od nowa.
  18. Też czekam z niecierpliwością na relację z budowy, bo zapowiada się ciekawie. Masz może więcej zdjęć tego odlewu zasobnika Sniper? Sam planuję wypuścić coś takiego na rynek w 48mce i w bardziej zaawansowanej formie. Przy okazji, pozwolę sobie na wrzucenie tutaj informacji, że za jakiś czas będą dostępne pociski AGM-154 JSOW w skali 1/48 w żywicy.
  19. Leszek, a może pokażesz zdjęcia tego modelu? Co do kwestii uzbrojenia F-14 w malowaniu VF-124, to w 99% przypadków te samoloty nie przenosiły żadnego. To był dywizjon szkolno-rezerwowy, więc samoloty latały bez pocisków. Czasami mocowany był zasobnik ACMI przekazujący dane z symulowanych walk powietrznych.
  20. Irek, model będzie imponujący. Bardzo mi się podoba Twoja praca. To wyliczanie kolejnych budowanych własnym sumptem części też jest ciekawe. Nie na każdym zdjęciu (a już na pewno nie na żywo) widać ogrom pracy włożonej w konkretne elementy składowe. A co do nitowania. Ten samolot raczej wypada zrobić "na gładko". Miałem przyjemność oskrobania do zera, właśnie we wspomnianym muzeum w Drzonowie (swoją drogą dobrze się tam zapoznałem z "dwójką"), MiGa-17PF i LiMa-6bis. Te samoloty nie mają wystających nitów. Płaskie łby właściwie znikają po nałożeniu na poszycie farby. A co dopiero w skali pomni
  21. Marek, kalki zapowiadają się super Ale bardziej ucieszy mnie kiedy zobaczę, te które Ci dałem zaaplikowane na model. Marcin, po tym co widać na zdjęciu kalkomanii na początku tematu, nie wydaje mi się by było coś nieprawidłowego w malowaniach zaproponowanych przez Italeri. Ale dla pewności musiałbym zobaczyć schematy z instrukcji.
  22. Na upartego częściowo można, bo ostatnie liniowe malowania VF-103 były bardzo podobne do ostatnich malowań VF-84. Ja będę tobił takiego w wersji A. Dla B i D mam zarezerwowane inne malowania A skąd masz Marku dla mnie te napisy?
  23. Jeśli pokażesz, o którym malowaniu myślisz, to jakiś schemat się znajdzie. Faktycznie kilka ich było na przestrzeni lat. Poza wczesnym schematem TPS z lat dziewięćdziesiątych (używany równolegle z najbardziej znanym malowaniem), który był dość unikalny we flocie, to samloty były z reguły malowane zgodnie z przyjętymi zasadami malowania statków powietrznych US Navy przyjętymi dla danego okresu. Ja na przykład będę robił takiego:
  24. To pewnie dlatego wydaje Ci się taki ładny A tak na serio, jeśli budowa modeli idzie Ci dość szybko i nie zagłębiasz się w temat, to możesz go zbudować choćby po to by przekonać się, że nie jest to dobry zestaw.
  25. Lucas HS, a znasz takie powiedzenie "Pozory mylą" ? Model ma ładne... pudełko. I ciekawe kalki. Ja lubię VF-124. Kolega z Grupy zbudował tą miniaturę i mimo serca, czasu, potu i krwi, efekt nie był najlepszy. Przede wszystkim z uwagi na kiepski zestaw. Toporność, o której pisał Piotrek wynika głównie z linii podziału, które byłyby (może) do przyjęcia w skali 1/32. Ale to jest przecież 72jka! Tekie szerokie Rowy Mariańskie trzeba by najpierw zaszpachlować, a później nanieść coś co przypominałoby linie podziału, by ten model wyglądał dobrze. Lista jego wad jest długa. Lepiej nieco odłożyć
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.