-
Liczba zawartości
872 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marcin Witkowski
-
Bombcat, to trochę mylne pojęcie - nigdy nie było używane oficjalnie. Musiałbyś sprecyzować pytanie. Od połowy lat 90tych, każdy F-14 był używany do misji powietrze-ziemia. Niezależnie czy to A, B czy D. Więc musisz wiedzieć, jaki typ i jaka jednostka. Wtedy będzie można coś pomóc w kwestii doboru zestawu i do niego ewentualnych dodatków.
-
Irek, a nie za głęboko wklejasz te listwy z otworami?
-
Nie jedno, a dwustronnie. To wytrawiłem w miedzi 0,06mm A to chłodnice do Spitfire w 72 odpowiadające niemal w 100% temu co jest w pierwowzorze, więc możliwości są spore. Darek, a sposób z malowaniem mógłby się sprawdzić. Faktycznie wyglądałoby to bardzo realistycznie.
-
Jedynie wytrawić. To by wyszło.
-
Szkoda, że nie pokusiłeś się jednak o tą antenę częściowo ażurowaną. Niemniej, model robi bardzo dobre wrażenie! Powstał w szybkim tempie. Czekam na silnik.
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
Marcin Witkowski odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Mikołaj, pomysł na krawędzie super! Lity materiał będzie się lepiej obrabiało niż pocienianie elementu z zestawu z możliwością przebicia się i późniejszego upierdliwego uzupełniania. Uważaj tylko by przy tej "cięższej" robocie nie ścisnąć nieświadomie samego skrzydła. Czasami łapię się na tym, że przy takich bardziej obfitych obróbkach przykładam więcej siły. A Twoje skrzydła już teraz mają dość misterną konstrukcję, a jakoś trzeba to przy piłowaniu trzymać. Ale co ja Ci będę doradzał Bardzo ładnie wyszły Ci te plastikowe blaszki nad komorami działek -
Kilka pytań do Kolegów tomcat'owców
Marcin Witkowski odpowiedział manas → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Z tym porównywaniem HB do Hasegawy to jest tak, że trzeba uwzględnić kto czego oczekuje. Są tacy, co chińszczyzny bronią jak niepodległości. Fakt, że jest to model nowy i wychodzi na przeciw modzie na na przykład obfite nitowanie. Gdyby był gładki, to czym by się różnił? Może składalnością, bo w dobie projektowania komputerowego 3D o wiele mniej jest problemów ze złożeniem tego modelu. Do tego ma uzbrojenie. Więc jeśli ktoś chce w miarę bezproblemowy, atrakcyjny dla oka model to jak najbardziej Hobby Boss się nadaje. Sprawa wygląda inaczej jeśli ktoś przywiązuje wagę do realizmu i nie ma to być dla niego model jedynie jako kolejny do kolekcji, czy jeden z wielu, o którym zapomina się przy x-nastym budowanym jeszcze tego samego roku. Wtedy te imitacje nitów są do zaszpachlowania, bo w rzeczywistości są niedostrzegalne nawet z pół metra. Wiem, bo widziałem. Z resztą nie dotyczy to tylko tego typu, ale nawet toporniejszych starszych samolotów zza wschodniej granicy ;) Więc na dobrą sprawę te nity (nie mylić wkrętami) nawet w pierwowzorze nie zatrzymują brudu, co dopiero jakiś łosz na modelu, który je uwidoczni i spotęguje efekt. Ponad to linie są grubsze i głębsze, co ja osobiście tłumaczę nie tyle możliwościami technologicznymi, to również trendem rynkowym. Ale największym felerem są wloty powietrza. Coś na co 90% ludzi uwagi nie zwróci, ale znawcy zobaczą. Nachylenie górnych krawędzi wlotów jest zbyt duże w kierunku kadłuba. Dodatkowo nie są równoległe do krawędzi dolnych, przez co wlot w widoku od przodu nie tworzy prostokąta. Ta wada jest właściwie nie do skorygowania w prosty sposób. Hasegawa, to stara japońska szkoła. Model ma dobrą bryłę, z jednym pomijalnym mankamentem. Do tego delikatny rysunek linii podziału. A wadą jest słabsza składalność. Niemniej, przy nieco większym nakładzie pracy, wyjdzie z tego lepszy model niż z HB. Co więcej, jak pokazuje przykład budowanego modelu Moralezz'a --> KLIK, albo gotowy już model Giuseppe --> KLIK, nawet z poczciwej Italeri da się zrobić dobrze wyglądającego Tomcat'a w skali 48. -
Spitfire Mk XVI LF E / Heller+scratch/ 1:72
Marcin Witkowski odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
O widzisz! Dzięki! Masz może na podorędziu sprawdzone źródło gdzie można takie w niewielkich (nie hurtowych) ilościach dostać? -
Spitfire Mk XVI LF E / Heller+scratch/ 1:72
Marcin Witkowski odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
Dzięki Panowie! GEM, owiewkę wytłoczyłem z materiału pochodzącego z jakiegoś opakowania. Mam kilka takich odłożonych. Nie jest to najpewniej wytłoczka finalna, bo o ile na zdjęciu wygląda dobrze, to w realu za bardzo zniekształca. Nie wiem z drugiej strony, czy uda się osiągnąć lepszy efekt, bo folia po rozciągnięciu traci też pewnie swoją jednorodną strukturę i pewnie zawsze zniekształcenia będą. Ale będę jeszcze próbował, bo to nic nie kosztuje, a trwa chwilę. -
Grzegorz, nawet jeśli się do Bytomia nie uwiniesz (nie spiesz się bynajmniej z tego powodu), zabierz ten model proszę. Oglądanie Twoich prac, niezależnie od stadium ich zaawansowania, to zawsze uczta dla oka.
-
F-102A (Case XX) Delta Dagger // Meng // 1:72
Marcin Witkowski odpowiedział Solo → na temat → [L]Warsztat
Porady super, ale czy bierzecie pod uwagę, że zdjęcie dyszy najprawdopodobniej przedstawia egzemplarz muzealny i w przypadku czynnie używanego samolotu wcale nie musiała być tak zardzewiała? Solo, poszukaj jeszcze innych zdjęć. -
Hogofili pewnie jest mniej niż tomkaciarzy, ale dwóch znam. Spróbuj poszukać pomocy u, z rzadka pojawiającego się na MW ostatnio Nexusa, albo u Octana.
-
Spitfire Mk XVI LF E / Heller+scratch/ 1:72
Marcin Witkowski odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
Dzięki Mikołaj. Zależało mi by zachować go na zdjęciach w takiej formie, bo skojarzenie mam podobne. Ale właśnie przed momentem "przyszyłem" mu prawy rękaw munduru. Lewy w trakcie... Spiton, pomysł bynajmniej nie jest mój. Nie siedzę w figurkach, ale wiem że gdzieś to już widziałem. Tyle, że pewnie nie w tej skali. -
Spitfire Mk XVI LF E / Heller+scratch/ 1:72
Marcin Witkowski odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
Pracuję nad najbardziej, obok celownika, widocznym pod zamkniętą owiewką "elementem wyposażenia" kabiny. Czyli figurka pilota w trakcie podwójnego przeszczepu -
Bardzo mnie zaciekawiłeś już samym startem. Szykuje się na prawdę wyjątkowy model. Czekam aż wytniesz ten otwarty panel, który dała fabryka. Pewnie nie będzie przystawał do tego co sam zrobisz obok. Pewnie z podobnych powodów zniknie stelaż HUDa Powodzenia w budowie
-
Kilka pytań do Kolegów tomcat'owców
Marcin Witkowski odpowiedział manas → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Słabo się rynkiem modelarskim interesuję, więc z rzadka tu zaglądam ;) Z tego samego powodu mniejsze mam rozeznanie w kwestii co z czym zlepić by wyszedł dobry Tomcat, niż w temacie samego samolotu... Ale widzę, że koledzy pomogli jak należy. BTW, kiedy początek prac? -
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
Marcin Witkowski odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Bardzo ładnie to wygląda. Choć, jak wiesz, to samo pytanie, które GEM napisał, też mnie "męczy". -
Spitfire Mk XVI LF E / Heller+scratch/ 1:72
Marcin Witkowski odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
Tymczasem pracuję powoli nad owiewką. Wytłoczkę zamierzam wyposażyć w ramy wewnętrzne i newnętrzne. Podobnie jak wiatrochron. -
Kawanischi N1J1 Tamiya 1/72 "Weekend edition"
Marcin Witkowski odpowiedział spiton → na temat → [L]Warsztat
Problem z poszyciem jest dwojaki. Zapadnięte jest z reguły na samolotach muzealnych, głównie na skutek uszkodzeń mechanicznych. Albo na takich konstrukcjach, gdzie są większe fragmenty poszycia bez wsparcia. W samolotach eksploatowanych, szczególnie bojowo, między wręgami czy podłużnicami występują nawet wysklepienia. -
Kawanischi N1J1 Tamiya 1/72 "Weekend edition"
Marcin Witkowski odpowiedział spiton → na temat → [L]Warsztat
Ja też mam wrażenie, że efekt jest przesadzony nieco. W 72jce dremla i frezy trzeba sobie chyba odpuścić, albo robić to mega-delikatnie. Ja u siebie skrobałem półokrągłym, małym skalpelem, a później papier ścierny i polerowanie na koniec. Jako przykład zdjęcie wykonane w trakcie prac nad fakturą poszycia. Szykujesz się do powalczenia o TOMCATSKY Trophy? -
Spitfire Mk XVI LF E / Heller+scratch/ 1:72
Marcin Witkowski odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
Właśnie takie -
Spitfire Mk XVI LF E / Heller+scratch/ 1:72
Marcin Witkowski odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
... nie To miedziane, nie jest narzędziem. To będzie element modelu, po tym jak zostanie odcięty od surowca. -
Spitfire Mk XVI LF E / Heller+scratch/ 1:72
Marcin Witkowski odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
Moje trawienie nie różni się specjalnie od tego co już można znaleźć w wielu tutorialach. Najszerzej opisał to chyba Wojtek Fajga w AeroPlanie, któremu kiedyś podesłałem swoje przemyślenia w tym temacie. A co do limuzyny, to będę ją tłoczył - jestem nawet po pierwszych kilku próbach, z tą różnicą, że w moim Spicie limuzyna będzie okuta w ramy miedziane. Zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz. Niebawem to pokażę. A na razie mała zgadywanka: -
Trochę się nie zrozumieliśmy. Niezależnie od tego czy to luk, czy panel, to żebrowanie wykonałeś tak, jak gdyby kadłub w tym miejscu był wklęsły, a nie wypukły.
-
Spitfire Mk XVI LF E / Heller+scratch/ 1:72
Marcin Witkowski odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
Temat wiatrochronu i owiewki postanowiłem potraktować podobnie jak chłodnice - czyli test możliwości jakie daje fototrawienie i jednocześnie próba sprawdzenia, czy to co podpowiada mi wyobraźnia jest możliwe do zrealizowania. W tym przypadku postanowiłem to wykonać niemal tak jak to ma miejsce w pierwowzorze, czyli oszklenie zakute w metalowych ramach. Ponad to ramy wiatrochronu mają imitację śrub idealnie odpowiadającą temu co można obejrzeć na zdjęciach Spitfire'a. Są też wytrawione np. dysze spryskiwania szyb miksturą do odladzania. Zestaw pokazany powyżej jest wytrawiony w folii miedzianej grubości 0,06mm, w wielu miejscach podtrawianej do połowy, czyli grubość wynosi 3 setne milimetra ;) Pierwszy wiatrochron nie udał mi się ze względu na... gapiostwo i brak przewidywania. Szybkę czołową, którą wyciąłem z czystego krążka, jaki pakują do większych zestawów płyt CD/DVD, kilka razy chwyciłem pęsetą, co wystarczyło by ją porysować. Nie dała się ani wypolerować, ani drobne rysy nie zniknęły przy próbie lakierowania. Z drugim jak na razie idzie lepiej. Boczne szybki wiatrochronu - te z kliszy, najpierw zasłoniłem wyciętymi od szablonu maskami z taśmy scotcha, z obu stron, a następnie wyciąłem i wklejałem w jeszcze niezagięty, ale już pomalowany na czarno od wewnątrz wiatrochron. Na wklejone szybki naklejałem ramki wewnętrzne. To one są ultra-delikatne, bo strawione do połowy, tak by zostały łebki śrub. Pancerną szybkę czołową, wraz z imitacjami bocznego okucia wypiłowałem z kawałka pleksi o grubości 1mm. Dodatkowo od maski zrobiłem jej frez, tak by w ramę wtopiła się na około 0,1mm by uzyskać efekt licowania z ramą. Szybkę tym razem zamaskowałem analogicznie jak szybki boczne, a po wklejeniu pomalowałem na czarno. Wewnętrzną ramę stanowi element wytrawiony z nieco grubszej blaszki mosiężnej - 0,1mm. Następnie wiatrochron zagiąłem, a na tamę od strony styku z owiewką nakleiłem zewnętrzną listwę, która kryje połączenie po zamknięciu owiewki. Jak widać, jestem obecnie na dość kłopotliwym etapie wklejania szybek górnych. Podstawę lusterka zrobiłem przez zlutowanie dwóch mosiężnych blaszek i wypiłowanie do pożądanych kształtów. A tu wspomniany nieudany i niedokończony wiatrochron, który odpadł z uwagi na porysowaną szybkę. Do przymiarek jednak się świetnie przydaje.
