letalin
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 617 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez letalin
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
letalin odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
tu akurat można wierzyć Scalemates. Chociaż pomija jedną pośmiertną edycję, pod marką Dahlmann. -
Dziś mnie tknęło i otworzyłem pudełko Směra, żeby porównać z Aurorą. To nie są te same formy! Różny rozkład części na gałązkach. Směr ma też dodane żebra na spodzie płatów, częściowo usunięte grawery znaków i godła, oraz otwór w przodzie kadłuba na dodatkową tuleję, która pozwala zamontować silnik w taki sposób jak na oryginale, gdzie śmigło kręciło się z silnikiem. Aurora ma faktycznie stacjonarną gwiazdę. Pytanie bez odpowiedzi: Czy to poprawka zrobiona przez Aurorę w późniejszych latach, czy przez Merit, albo Artiplast? Trzeba poszukać wydań tych firm
-
Dałem równowartość 70 zł. Dla porównania z Plasticartem i zweryfikowania pokrewieństwa. Żal było zostawić. Przy okazji trafiłem trzy inne amerykańskie zestawy z epoki Marylin Monroe. Pokażę po Świętach.
-
Generalnie modele nie są artykułem pierwszej potrzeby, a Zvezda nie jest ich jedynym producentem. Jak się tak myśli, to wstrzymanie się od kupowania produktów z Rosji nie jest jakieś uciążliwe, a pozwala uniknąć dylematów moralnych. Ja nie kupuję. Zaszkodzić im nie zaszkodzę, bo podobno są sponsorowani przez swój rząd, więc pewnie nawet całkowity bojkot nic im nie zrobi. Wczesnego I-16 robi Clear Prop, późny jest z ICM. Mamy też Eduarda. Jest wybór.
-
Forma z 1952. Wydanie wg Scalemates i daty na pudełku z 1960. https://www.scalemates.com/kits/hawk-626-50-mig-15--276298 . Na instrukcji jest 1957. Zestaw starszy od KVZ/Plasticart, który jest z 1959. Zawiera 25 części wg opisu na pudełku, ale w istocie ma tylko 21 części. Bardzo ładne, świetnie wykończone wypraski. Technologia jakiej można chyba jeszcze dziś zazdrościć. Skrzydło w jednym kawałku, grube na 4,5mm i nie ma zapadlisk. Kabinka przezroczysta jak należy. Sam projekt dość karykaturalny, robiony w czasie wojny w Korei, chyba jeszcze przed pozyskaniem oryginalnego samolotu. Pewnie na podstawie zdjęć. Wrak Plasticarta do porównania.
-
Na aledrogo można było ostatnio dostać tę edycje Smera, z sowieckimi znakami. Za mniej, niż 30 złotych. Sprzedawca miał jakieś magazynowe złogi, bo po kilka każdego rodzaju. Przy okazji: Formy z 1956 roku. Do Smera trafiła tylko część form Aurory. http://www.wwi-models.org/misc/aurora.html. Kompletny spis pierwszowojennych: 100 Sopwith Triplane 1/48 101 French Nieuport 11 1/48 Smer 102 Sopwith Camel 1/48 Smer 103 SE-5 Scout 1/46 Smer 104 German Albatross (1) D-3 1/48 Smer 105 Fokker DR-1 Triplane 1/43 Smer 106 Fokker D-7 1/46 Smer 107 SPAD XIII 1/48 108 Nieuport 28 1/48 109 German Pfalz D-3 1/48 112 DeHavilland DH 4 1/48 113 F2B Brisfit 1/48 114 Curtiss JN-4 'Jenny' 1/48 125 DeHaviland (1) DH-10 1/48 126 Gotha Bomber 1/48 134 Fokker Eindekker 1/43 135 Fokker D-VIII 1/48 136 Halberstadt CL II 1/48 141 Breguet 14 1/48 142 Albatross (1) (2) 1/48 Ciekawe, że nie ma DH.2, Avro 504 i SVA-5, które były w ofercie Smer, ale pewnie powstały w Merit, albo Artiplast. Te Aurory. które nie trafiły do Smera przejął Monogram. Częściowo, bo ponoć niektóre zostały zniszczone. Musiały być też podwójne formy, bo Aurora robiła np. Fokkera Dr.I, czy Camela jeszcze wtedy, gdy Smer miał już formy do tych zestawów.
-
Tanio, to się skusiłem. Po brytyjskim Merit i włoskiem Artiplast, zestaw trafił do Smera i do dziś jest dostępny. Ostatnio wrócił do USA i jest konfekcjonowany przez Atlantis. Dla amerykańskiech vintydżystów. U Aurory nie miał podstawki, ale coś w rodzaju dioramki pod koła i dwa ludziki. To wydanie jest z 1963 roku. 60 lat.
-
Tak też rozumiałem koncepcję, że miało być wypłowiałe. Wyszło trochę "pustynnie". Nie tyle odcień się zmienił, co już kolor.
-
Trudno zacząć... Taki entuzjazm wzbudza Twój model, że kiedy mam zamiar zgłosić wątpliwość, to trochę się boję. No to krótko: Na mój gust zielony kolor jaki użyłeś w kamuflażu nie wygląda na ciemnozielony, a na jasną oliwkę. Na czym oparłeś swój wybór?
-
Masa informacji i ilustracji. 270 stron. Tu statystyka sprzedaży. Ponad 3mln/rok w najlepszych latach. Nazwiska autorów boxartów. Spis wydanych modeli w kolejnych latach, tu 1975. Trafił mi się autorski egzemplarz z autografem, podarowany pewnemu znanemu modelarzowi z Wysp Alandzkich. Pewnie mu się zmarło i książki poszły w obieg.
-
-
te od Sabrekits mają też zły kształt.
-
Nie, to nie jest PWS-26. Projektant wyraźnie nie czytał opisu technicznego, dostępnego on line w zasobach MLP, ani zdjęć zachowanego egzemplarza.
-
kąt zaklinowania 4°. Nie wznios.
-
Sabrekits zrobili podobny błąd do Plasticarta, ale 50 lat później. Nie zrozumieli kształtu.
-
tak, reszta to ICM sprzed ok. 25 lat.
-
Sabrekits zamierza wydać Tu-2 z czterołopatowymi śmigami i polskimi oznaczeniami. I jak patrzę na to co wymyślili, to mam wątpliwości, czy się skuszę, bo to nie są dobre śmigła.
-
Poprawianie tych zestawów jest trochę bez sensu, jak dla mnie. Nakład pracy konieczny do wyprowadzenia tego jest porównywalny z budową od podstaw. Ja preferuję surowe, prosto z pudła, poprawnie sklejone, z ewentualną zmianą kalkomanii na lepsze technicznie i bez zażółceń. I takie, z tymi wszystkimi błędami, oryginalne w swojej niedoskonałości, najbardziej mi leżą.
-
Niebieska figurka przedstawia kobietę. Z jednym cyckiem. Centralnym.
-
Mam jeszcze trzy. W tym jeden wrak, kompletny , do renowacji.
-
Starszy zestaw ode mnie. To pudełko konkretnie z 1966 roku. Cóż, nigdy go nie skleję. Taki jest plan.
-
W KSModel Morava kosztuje 62zł-10% mojego stałego rabatu.
-
Moravę pamiętam latającą jako sanitarkę. Nie do pomylenia ze względu na usterzenie. Jak oceniasz oznakowanie SP-NXA? Bo kalki na Hurricane do śmietnika. Maszyna Parka to nawet nie był Mk.IIC Co oni tam biorą u Muzikanta?
-
trochę autoreklamy, bo współpracowałem przy opracowaniu malowań, czyli trzecie pudełko Hurricane 1/48. Dla mnie specjalne, bo są w nim dwa samoloty, które były w pierwszej edycji Hurricane 1/72 Matchboxa 50 lat temu. Trzeci jubileusz, taki trochę ukryty.
-
Ja też postoję.
