letalin
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 631 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez letalin
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
letalin odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Mocna strona AH to proponowane malowania. Moja broszka i wiem dokładnie ile pracy jest w to włożone i wiem, że żadne aftermarkety nie dorównują starannością temu co jest w zestawie Hurricane. Zapowiedziane przez Xtradecals trzy sety na Mk.IIC budzą moje przerażenie masą błędów. Są w jednym dwa malowania tych samych samolotów co w zestawie. Można porównać. W LF644 jest błędnie kod na lewej burcie. W BE581 wszystko źle. Stan wiedzy sprzed wielu lat. Czerwone litery na BE500 to błąd, tak jak i rozkład plam kamuflażu. Smutek. https://www.hannants.co.uk/product/X48238?result-token=oMPqV -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
letalin odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
mój sentyment do Matchboxów przemówił. Max.35 części, jeden wieczór sklejanie, drugi malowanie. Target wymrze za 20 lat i trzeba wychować młodzież. Zbyt ambitne, ale kto wie, zanim nie spróbuje.Z drugiej strony wiem, że ryzyko i AH, to dwa różne bieguny. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
letalin odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Modele 1/72 są wg mnie obecnie zbyt skomplikowane. Tamiya robi zadziwiająco proste, niekoniecznie doskonałe, ale uznawane za wzorzec miniatury w 1/72. Uznawane za świetnie spasowane, b.proste w montażu. Sądzę, że w tym kierunku ciąży AH w 1/72. Jedna duża ramka, mała ramka ze szkłem i kalkomania. Do złożenia w weekend. Wg mnie 1/72 nie potrzebuje maksymalnej komplikacji, setek części, a prostoty i co za tym idzie niższej ceny. Nawet kosztem uproszczeń i skrótów. Odbiorca ma być już z pokolenia nastolatków, żeby dał radę Dziadersy nich sobie waloryzują, albo kleją 1/48. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
letalin odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
może żyłem w innej rzeczywistości? Coraz bardziej jestem o tym przekonany. Tej konwersji, ani Valentine nie mogło być 45 lat temu. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
letalin odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
taka sytuacja: Relaks, ruda na myszach, kolega modelarz opowiada o latach gierkowskiej prosperity, ja mu mówię, że były nawet Tamiye 1/35. Wymieniam T-55, Centurion, Bishop. A on mi, że Tamka nigdy Bishopa nie robiła, a ja go jak dziś pamiętam, cenę nawet też. Założyłem się o stówę. Sprawdzam na Scalemates i nie ma. Szukam wszędzie, bo żal stówy i nie ma. A w pamięci jest. Coś mi się ubździło? No, ale jak? Z KW-2 pomieszało mi w pamięci? Kwestia może medyczna, a nie modelarska? Był ten Bishop i zniknął? -
Nawet Jostein nie narzeka. Traktuj to jako recenzję.
-
Blaszka to przeszłość. W Hurri 1/72 AH jest blaszka i tam jest dużo części powodujących tylko frustrację. Chciałbym wiedzieć ilu modelarzy skutecznie zamontowało np. uchwyty do otwierania kabiny. Ich delikatność i wielkość nie nadaje się dla moich oczu i drżących rąk. Wymyślałem przyrządy montażowe, ale też bez sukcesu. Pomysłem AH jest prosty w montażu model. Coś w rodzaju Tamiyi, gdzie balans między przybliżeniem do oryginału i prostotą montażu jest optymalny. Prosty w montażu, ale bogaty w detale. A blaszki z ich płaskościami są passé. Zupełnie mnie nie przekonują np. przewody zapłonowe z blaszek na silnikach Hayate, czy Wildcata. Płaskość biję po oczach i druk 3D ma tu przewagę.
-
Ja też czekam na obiektywne recenzje. Gdyby Sebol ją zrobił, byłoby super Ja kiedyś zrobię porównanie AH 1/48 z Revell 1/32. Nieobiektywnie
-
Cena pewnie przekroczy profipacki Eduarda. Jednak jeśli ktoś chce model Hurricane, a nie substytut jakim jest Hasegawa, to na pewno nie pożałuje zakupu. Pochwalę się, że miałem wpływ na proces powstawania zestawu, część po części, jako niezależny konsultant (Hurri jest moim ulubionym samolotem od dawna) i nie widzę słabych stron. Hurricane nie jest łatwy. Nie ma żadnego pewnego, wyczerpującego źródła wiedzy o tym samolocie. Wszystko wymagało setek godzin weryfikacji i porównywania ze zdjęciami, chociaż teoretycznie był projekt 1/72 i dużo można było przejąć, ale jest to zupełnie nowe opracowanie, a nie nadmuchane 1/72. Wszystkie delikatne nieścisłości z 1/72 zostały usunięte. Problemem może być tylko to, że w projekcie są rzeczy, których zobaczenie i docenienie wymagałoby gruntownej wiedzy i bystrego oka. Tak więc model jest nawet trochę za dobry i czas jego projektowania dlatego był tak długi, bo nie było kompromisów. Jeśli to jest dla Ciebie zbyt entuzjastyczne, to przyjmij, że jestem po prostu cholernie zadowolony, albo wręcz uszczęśliwiony efektem. Edit: Cena 198 złotych. 45€. Czyli ok.15% więcej, niż nowe profipacki Edka.
-
Film jest z sierpnia, a znaki zaczęto przemalowywać w czerwcu. To był proces. Są zdjęcia występujących obok siebie znaków starych i nowych. To wytłumaczenie jest jak najbardziej prawidłowe. Twój model, twoja decyzja. Dla mnie kołpak jest najprawdopodobniej czerwony.
-
Masa malowań, ale i wersji. Bf 109D, to przecież zupełnie inny samolot niż E, T, czy G, albo K. W zasadzie każda firma powinna mieć swojego Mietka i Spitfire, albo Mustanga. Cała reszta, w tym mój faworyt Hurricane, to nisza w porównaniu do tych klasyków.
-
Te "kropki" obok rondli na skrzydłach nie są żadnym oznaczeniem, a po prostu znane bardziej w kwadratowej formie detektory gazu. Faktem jest, że w późniejszych latach były właśnie okrągłe, ale kolor zachowały i było to coś między pomarańczowym, a c.żółtym. Takie jest moje zdanie. Dokumentacja to jedno, a interpretacja drugie. Interpretują ludzie, a ci mają różne opinie. Ja w tym samolocie widzę jeszcze czerwony kołpak, a nie Sky.
-
Gratulacje z tym wiatrakowcem. Nie widzę teraz powodu, żeby nie zanabyć tego cudaka.
-
Ciekawe czy na PWS-10 też zrobi nity w stylu materaca tapicerowanego?
-
To jakiś sabotaż z tymi kalkami. Zwrócili się do eksperta powiązanego z konkurencją i ten ich wkręcił. To moje paranoiczne wytłumaczenie tego zdarzenia. Nie wiem skąd chińscy projektanci mogliby inaczej wyciągnąć 45 letnią broszurkę. Będzie śmiechu co niemiara, jeśli ktoś zrobi model w DFS z czarnym skrzydłem i na dodatek z żółtymi elementami, przypominającymi front wschodni i LW.
-
opowiedz więcej o tych farbach, mieszaniu i dlaczego te?
-
A nie zauważyłem, że JollyMonk z Kijowa.
-
Nie panujemy na forum Medele szmatopłatów ze Smera, to amerykańska Aurora. Ten Albatros ma 67 lat. Starsze od Frog/Novo.
-
Jest tu na forum DH.2 zrobiony z zestawu Smera, gdzie w zasadzie wszystko zostało poprawione, ale ja bym nie psuł oryginalnego projektu z lat pięćdziesiątych XX wieku. Takie vintage mają swój urok:)
-
Te malowania z TBiU się zgadzają, ale ta Hasegawa nie. To jest zmniejszony zestaw Trumpetera 1/24.
-
Znajdziesz kilka konstrukcji, gdzie naciągi są symboliczne. Takiego Albatrosa złożysz w dwa dni. Nie ma sensu poświęcać mu więcej czasu i poprawiać cokolwiek.
-
Wiele jest niepewnych malowań i trzeba zaakceptować, że musisz wybrać jedno rozwiązanie, które uznajesz za najbardziej prawdopodobne. Nie sposób malować model, gdy się nie wierzy w słuszność własnej interpretacji:) Od paru lat zaniedbałem szmatopłaty, ale czas wrócić i się im częściej przyglądać. Zdrów!
-
Co do maszyn z Jasta 18, które zwykle wypadają dość ciemne, mimo tego, że użyto najpewniej ortochromatycznych filmów, to mam koncepcję, że tam widać czarną komponentę tego koloru, że to był ciemny granat, co w połączeniu z żółtym filtrem (chociaż patrząc na niebo, wydaje się, że niekoniecznie był użyty) mogło dać obserwowany efekt, którego jednak nie możemy przenosić prosto na inne fotografie, robione w innych okolicznościach. To samo dotyczy tego pasiastego Albatrosa. Wątpię mocno, że mógł mieć jasnoniebieskie pasy. Jeśli były niebieskie, to dużo ciemniejsze od nieba. W każdym razie zawsze jest to interpretacja, nie należy za mocno przywiązywać się do tego co inni na swoich malowankach stwierdzili, chociaż jest jakieś przekonanie, najczęściej fałszywe, że autorzy barwnych sylwetek mają jakieś patenty, niesamowite umiejętności czytania kolorów z fotografii. Zazwyczaj powtarzają interpretacje z wcześniejszych opracowań i nie silą się na głębsze badania. Każdy z nas ma takie same możliwości, a przewagę taką, że nad jednym samolotem możesz się zastanawiać dowolnie długo, bo nie masz 30 sylwetek do opracowania na zlecenie wydawcy. Ta dyskusja zachęca mnie do zakupu wydanych ostatnio książek "Jasta Colors", zwlekałem z zakupem, ale teraz mam impuls, bo autorzy wydają się ciekawi i warto poznać ich punkt widzenia.
-
Tak to widzą autorzy "Royal Bavarian Jagdstaffel 76". Z czarnym sterem dla odmiany. Nadal mnie to nie przekonuje;) Tak wygląda brytyjska flaga na filmie ortochromatycznym. Ciemny granat tła wypada b.jasno, a czerwony krzyż jak czarny. Zdjęcia tego Albatrosa są słabe, ale jeśli masz je w lepszej jakości, to przyglądnij się obwódce litery B. Wg mnie, obwódka jest wokół całej litery, również na jasnym tle pasa, czyli wnętrze pasa nie jest białe. Moja interpretacja jest taka, że pas jest niebieski/błękitny. Litera B czarna z białą obwódką, a niebieski pas jest ograniczony paskami czarnego. Przód kadłuba może być też niebieski z czarnym paskiem. Ster mógłby być również czarny. Stateczników nie widać.
-
Niebieski tak, ale jako wnętrze pasa na kadłubie, a nie jego marginesy. Niebieski na ortochromatycznych zdjęciach wypada blado, dlatego interpretacje pokazujące niebieski tam, gdzie na fotografii jest ciemny szary, czy wręcz czarny są błędne.
