MIRO
Użytkownicy-
Liczba zawartości
628 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez MIRO
-
Tak zostawię. Jak dojdą lakiery, oleje i inne takie, to wszystko złagodnieje.
-
-
No nie wszędzie. Ich Ił-2 jest świetny. Ponoć ten Su ma być właśnie w tym stylu, a nie sylwetkowy jak Mi-24
-
-
Zaintrygowany kupiłem tę chińską wstrząsarkę. Potestowałem ze wszystkimi farbami, jakie mam i mogę rzec, że raczej nie warto. W miarę dobrze radzi sobie z farbami mr paint, bilmodel, metalizerami AK. Po ok. 60-90 sek. bełtania farbki są niemal gotowe do użycia. Wystarczy jeszcze kilka wstrząśnięć ręką i jest ok. Nieco gorzej wygląda sprawa z pomarańczową hataką. Tutaj mimo dwuminutowego mieszania na dnie wciąż jeszcze był widoczny pigment. Całkiem dobrze poszło z tamiją, a beznadziejnie z gunziakami C. Generalnie im farba rzadsza, tym lepsze efekty, co akurat nie powinno dziwić. Samo urządzenie wygląda w miarę solidnie, jest małe i poręczne. Wibracje są takie, że po kilkunastu minutach korzystania z niego mam uczucie jakbym przejechał z 500 km na solidnym V-twinie. Szczerze powiedziawszy wstrząsareczka nie wprowadza jakiejś nowej jakości do modelarskiego życia i raczej nie polecam.
-
Już widzę
-
Zdjęć nie widzę. Wyświetla komunikat
-
A to pomyśl może jeszcze o tunelu chłodnicy i ew. powierzchniach sterowych od Vektora. A jak masz wczesną wersję, to wydechy QB, bo pewnie takie masz, nie bardzo się nadają.
-
A którego?
-
Grumman F6F-5N Hellcat "Black Death" Eduard 1:72
MIRO odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
Wydaje się, że przypadkowo osiągnąłeś ciekawy efekt mocno sfatygowanej, muzealnej rzekłbym, blachy. Mógłbyś nieco naświetlić jak to się porobiło? -
Fantastycznie! Są gotowe do użycia, nie trzeba ich rozcieńczać. Dość słabo kryją, co dla mnie jest akurat zaletą. Są podobne do Bilmodela, tyle że mniej śmierdzą i są bardziej odporne na uszkodzenia. Jak dla mnie mają tylko jedną wadę - cenę. Drugą była dostępność, ale teraz już spokojnie są dostępne w Polsce.
-
-
-
Ty jakiś felerny egzemplarz masz chyba. U mnie tego nie ma.
-
No brawo! Piękna kwerenda, z którą generalnie się zgadzam ale: Raczej nie. On jest ok, tylko akurat na pokazanych przez Ciebie fotkach perspektywa nieco przekłamuje. i te małe podwójne chwyty powietrza też Jeśli masz Valianta to na str. 29 ten wziernik widać. Co do planów, to te os Stratusa są g...o warte. Praktycznie to samo, co w orange. Daremne toto jest. Ciekawsze są te z Aero Detail. I jeszcze nie zapomnij o przeniesieniu gniazda instalacji tlenowej. Jest no lewej burcie pod kabiną, a powinno być a dolnym czy też tylnym stopniem.
-
Trochę zabawy będzie, żeby poprawić babole hasegawy. Tak z grubsza to: - zaślepić wyrzutniki łusek - zlikwidować prostokątne wzierniki pod garbem - przerobić stateczniki poziome - zmniejszyć chłodnicę oleju - wiatrochron bez szyby pancernej i bez wlotu powietrza przed nim - drobne zmiany w okapotowaniu silnika - poprawić wzierniki i parę linii na skrzydłach Warto pomyśleć nad zakupem kokpitu SBS - jest świetny, choć nie niezbędny. Druga rzecz to zapychacz wnęki podwozia od Eduarda - ten raczej jest niezbędny, bo przerażająca pustka i marność tam zionie. No chyba, że sam coś tam strugać planujesz I fotki oryginału na dobry początek. Powodzenia z tą ślicznotką!
-
Ty się nie zastanawiaj, tylko rób makarona. Ugo będzie Ci wdzięczny.
-
Świetny jest. Pełen życia, a to właśnie najbardziej lubię.
-
Ale tam nie ma szpar. To czarne to spoina zalana czarnym klejem CA. Ona wypada w pośrodku oprofilowania przejścia kadłub-skrzydło, które wykonane jest jako wypukłe. Może Tamka to nie jest, ale naprawdę całkiem fajnie się to robi.
-
-
Wytłocz tę osłonę na gorąco używając skrzydła jako kopyta.
-
Niemal idealnie. Nawet wnęki podwozia, które składają się z kilkunastu elementów schodzą się pięknie. Trochę zabawy będzie z okapotowaniem silnika, ale bez tragedii. Na pierwszy rzut oka nieco dziwny jest podział kadłuba, bo spód tylnej jego części jest osobnym elementem, ale dzięki temu unikamy szpachlowania spoiny na imitacji płóciennego pokrycia. Dobrze to wszystko przemyślane i wykonane.
-
Nowy model ukraińskiej firmy Modelsvit bardzo pozytywnie zaskakuje. Już w ramkach wygląda bardzo przyzwoicie, a w czasie budowy radość twórcy pozostaje niczym niezmącona. Od nieniskiego poziomu odstaje jedynie nieco zbyt grube oszklenie, które w moim Jaczku ma jeszcze wredną rysę. Jak dotychczas Jak ma gotowe jak widać wnętrze.
-
Ależ ten smok mi się podoba! A jak oceniasz sam model? Jakieś problemy przy klejeniu?
-
Benzyna do zapalniczek powinna pomóc.
