blitzaaa
Użytkownicy-
Liczba zawartości
137 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez blitzaaa
-
A co tu pisać. wolę popatrzeć. Równo ciągniesz, jak gripen na dopalaniu właśnie. Tak się tylko zastanawiam, kiedy odezwą się głosy, że za czysty :-))
-
kolega mi opowiadał, ze widział takiego szawrowa swego czasu w odessie. (wiekowy jest wiec pewnie mówi prawde, w dodatku modelarz RC!) Zachwycał się malowaniem, które było jasno kremowe z zieloną rejestracją. Dopytam o szczegóły i uprzejmie doniosę
-
wielkie dzięki za już i prosze o jeszcze :-)) widziałem te strony, ale szczerze mówiąc, żadna mnie nie przekonała, za którego się zabrać. Hellera już mam gotowego sprzed lat na półce( w grę chodzi reanimacja), esci w pudełku czeka na ewentualne zrobienie. Po cichu liczyłem, że może ktoś wygrzebie jeszcze inne kwity. Esci wydaje mi jakieś takie kanciaste, a ten heller też do mnie nie przemawia. Najbardziej zniechęca mnie przekrój tyłu kadłuba - w hellerze chyba zbyt okragły, a esci chyba zbyt kanciasty. Również chyba żadna osłona kokpitu nie jest OK. Sposobem byłoby porównanie do jakiś planów, ale tych niestety nie mam :-( Żeby było jasne, od pracy się nieMiGam i biorę pod uwagę wrzucenie nowego kokpitu z Pavli i ewentualne przerycie linii podziału na Hellerze. Tylko, kurcze zwyczajnie nie wiem co jest lepszym materiałem wyjściowym.
-
Jeżeli to nie właściwy dział, to proszę o przeniesienie. Potrzebuję rady: Mam do wyboru Mirage F1 z ESCI i Heller. Ten pierwszy ma wgłębne linie, heller ma chyba trochę fajniejsze detale. Nie wiem, który model w tej skali jest lepszy, bo z literaturą kiepsko. Może ktoś doradzi, ewentualnie podzieli się kwitami. Z góry dziękuję
-
nawierzchnia autostrady + lampy uliczne
blitzaaa odpowiedział bizon → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Mam nadzieje, że pod tym nickiem nie ukrywa się Cezary Grabarczyk... -
Nie wiem jaki kształt maja te lusterka, ale przy okrągłych ja ma łatwa metodę: wycinam je z foli aluminiowej, takiej z czekolady, albo ciut grubszej. Używam do tego końcówki od długopisu, a dokładnie tego miejsca z którego wkłąd wystaje, (oczywiście wkładu nie ma, a oprawka jest metalowa) . w efekcie powstaje coś jak wybijak do otworów, ale od razu robią sią przetłoczenia na ramkę lusterka.
-
Na to wygląda. Chociaż gdyby te wypraski odrobinę podciągnęli, np. trasując linie, to byłoby fajnie.
-
A ja mam pytanie techniczne - dlaczego zrezygnowałeś z fabrycznego oszklenia?
-
Dwa proste patenty - biały pasek nie namaluj, tylko naklej z kawałka białej kalki. A sztuczny horyzont pomaluj od tyłu na niebiesko. Jeżeli tam jest tylko zestawowa folia ( bo nie wiem) to będzie git.
-
BEZBARWNY LAKIER MATOWY
blitzaaa odpowiedział Modelarzyk114 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ilu modelarzy, tyle odpowiedzi. Ja na koniec lecę zazwyczaj akrylem, a konkretnie pactrom, mieszanką błyszczącego i matu. W zależności czego dodam więcej, samolot bardziej, abo mniej, albo wcale się nie błyszczy. Ja do jetów w 1:72 używam właśnie takiego,półbłyszczącego miksu -
Mimo wszystko dobrze idzie. Pewnie wgłębne linie podziału byłyby lepsze, ale tym bardziej podziwiam. A jakim specyfikiem kleisz folię?
-
Jak rozumiem autor dioramy odbywa coś w rodzaju podróży sentymentalnej do wspomnień z jakiejś wycieczki szkolnej. I też na początku wzdrygnąłem się tematyką. Ale po chwili zastanowiłem się, czemu nie. Temat jest bardzo ciekawy ale i trudny, bo sztuką będzie nie popadniecie w śmieszność, albo właśnie jakąś pseudogloryfikację armii niemieckiej i za to "osiągnięcie bojowe". Celowo piszę armii niemieckiej, chociaż zaraz pewnie się odezwą głosy, że wermacht to się czym innym zajmował. No, ale SS samo połowy Europy nie podbiło, czy się to komuś podoba czy nie. Więc szanowny autorze powodzenia w pracach. Myślę, że Ci się uda, bo o ile figurki są trochę laleczkowate, to sam napis bardzo dobrze się prezentuje.
-
No chłopie. Szczęka mi opadła i zginęła. I będę seplenił przez Ciebie
-
Z dużym zainteresowaniem obserwuję dyskusję nt. Irydy. Ale mam jedno pytanie, może trochę teoretyczne. Te kilkanascie iryd, za które z budzetu państwa zapłacilismy grube miliony ostatecznie trafiły do mielca. Z tego co pamiętam, na kolejna modernizacje, a potem zapadła decyzja, że nic z tego. Co się stało z tymi samolotami? Bo gdy amerykanie wchodzili do fabryki, to się nawet słowem nie zająknęli na konferencji prasowej. Wiem, ze prototypy lądują po muzeach, a reszta? Bo ja oczywiscie zdaję sobie sprawę, ze może do masowego szkolenia się nie koniecznie nadawały, ale takich kilkanaście samolotów mogłoby się przydać chociażby jako dyspozycyjne w eskadrach migów czy suchoi. A tak, pewnie kurza się w zapomnianym hangarze...
-
Co do prędkości nie będę się wypowiadał, ale swego czasu miałem okazję zawodowo obejrzeć wspomnianego "kapcia" ze Skarżyska. W ogóle, to trafił on tam bo z tego co pamiętam, to konstruktor pochodził właśnie ze Skarżyska. Sama podróż z Sandomierza w głąb lądu to niezła epopeja - na stronie muzeum był filmik i mozna go w you toube wylukać. Gdy okręt dotarł wreszcie do Skarżyska, to w środku były nawet jeszcze pakiety opatrunkowe dla marynarzy. Kilka lat temu gdy go malowano, coś innego było sporym zaskoczeniem - na nadbudówce, pod sterówką była Godło Państwowe i co ciekawe, z orłem w koronie. jak tam trafiło, nie wiadomo. Co do pomostu, to dyrektor wspomnianego muzeum mocno sie nad tym zastanawia. Ale jak to zwykle bywa w takich przypadkach, problemem jest kasa. Bo nie może to być prowizorka. Okręt jest dosyc wysoki, a pokład jest tak ukształtowany, żeby woda z niego spływała. No łażenie może być zwyczajnie niebezpieczne.
-
Ktoś tam narzeka na stewardesy. Może ma złe doświadczenia. Ale jedno jest pewne.Wywalenie loga nie uleczy innych problemów Lotu, np. straty na poziomie ponad 200 mln złotych rocznie. więc niech się szefowie wezmą za poważne sprawy, a od żurawia na ogonie niech się odwalą. Bo może i archaiczny, ale na pewno budzi pozytywne skojarzenia i jest marką naszego kraju samą w sobie. To tak jakby szachownice zrobić okrągłą, bo tak jest nowocześnie.
-
rizzi GT ma chyba rację. To raczej ten sam zestaw z tego co pamiętam z niewielkimi modyfikacjami. Kiedyś robiłem ten z zestawu italeri. To wersja Su-24 FencerC. czyli przed modernizacja - a wiec bez wyrzutni dipoli(?) na skrzydłach i z krótszym kadłubem. A wspomniany dragon chyba jednak robi SU-24M bo tam podobno jest ramka z większa ilością uzbrojenie precyzyjnego, charakterystycznego dla Su-24M. U mnie stanęło na prostej przeróbce do standardu eksportowego MK - a wiec dłuższy kadłub, wyrzutnie, blacha od Edka ( głównie do kokpitu), pociskj Ch-58 z zestawu rosyjskiej Energii bodajże i kalki z HDL na irakijczyka. Do planów nie przykładałem, ale lat temu z 6 była to niezła zabawa, bo model dobrze spasowany. Spróbuję wrzucić jakieś foto.
-
Świetne. Sam dziś wróciłem z MLP w Krakowie gdzie byłem z moim prawie dwulatkiem i też bym tak chciał kiedys. Bo On narazie na samoloty po prostu mówi Drry :-))) i najchętniej by sprawdził czy da się go rozkręcić. PS. Z tą "109" to faktycznie niefart. pewnie niemal każdy z nas pamięta jaki był jego pierwszy ( mój łoś) od rodziców. I wiedziałem, że to najlepszy POLSKI bombowiec. A tu Bartuś kiedyś się pochwali, że pierwszy był faszysta...
-
Maszyny zdobyczne - Zdjęcia, dokumentacje i pytania.
blitzaaa odpowiedział krzychu-onisk → na temat → Maszyny Zdobyczne
W ostatnim tomie Polskich Konstrukcji Lotniczych jest kilka zdjęć tych letovów. Załapały się na wrzesień 1939 w polskim magazynie w oryginalnych, czechosłowackich malowaniach i niezłym stanie. Dopiero germańscy łowcy trofeów je trochę poszarpali. -
A ja dodam od siebie, jeśli można rzecz jasna: Modele Samolot 1:72 Polikarpow I-153 Czajka, Finlandia ex-ZSRR, Smer MiG-3 Rumunia, ex-ZSRR, RPM Kalkomanie (nie wiem czy w konkursie się kwalifikuje): Mig-23MLD, Izrael-ex Syria HDL Su-24M, Iran-Ex Irak HDL
-
Sądząc po zdjęciu, jesteś jeszcze lekko nieletni. Więc młody człowieku nie daj się . Lakier może nie jest najlepszym pomysłem, ale plus ci się należy że w ogóle próbujesz malować. wiec nie zniechęcaj się tylko pomyśl, co TWOIM zdaniem trzeba poprawić przy następnym modelu przede wszystkim. I zrób to, pamiętając, że modelarstwo to przyjemność, a trening czyni mistrza.
-
A ja rozumiem, bo cena jest b. zachęcająca. Tez takiego używałem dosyć długo, w zestawie z aero made in CCCP ługowiak i 3 metrami przewodu jako zbiornik wyrównawczy. Poza ceną plusem jest to, że praktycznie nie pluje olejem. Wady: przede wszystkim hałaśliwy ( pomaga postawienie na gąbce jako wytłumienie) oraz wymagany prąd 12 volt, w moim przypadku to był bezpośrednio prostownik samochodowy. Grzeje się, ale nie jest problemem nawet 1,5 godz. sesją - tak było u mnie. Pomalowałem tym ze 20 modeli, zanim zdobyłem stary agregat lodówkowy. A pompka potem służyła już tylko do pompowania rowerów itp. Wytrzymała z 10 lat :-).
-
Ja mam podobne doświadczenia, ale użyłem pasty tamii na modelu X-1. Szkło miało inna krzywiznę niż kadłub, więc też - papier, potem pasta, a na końcu kalka udająca ramy okien. Powiem tylko, że wyszło super. Kalka jest na tyle cięnka, że nie zaburzy bryły twojego pięknego B-2
-
W Ostrowcu Św. na osiedlu Pułanki stoi, a raczej leci na postumencie Mig-17PF. Ostatnio chcieli go usunąć, bo się buja na wietrze, ale ludność nie dała :-)) Więcej można znaleźć m.in. tu: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,8126257,Slynny_MiG_zniknie_z_ostrowieckiego_osiedla_.html
-
Witam Nie jest aż tak źle. Sam popełniłem ten model 10 lat temu i mocno przetrenowałem Iryde. W ciągu kilku dni spróbuję zrobić jakież zdjęcia i może skany, jak znajdę te materiały. A teraz jeżeli chodzi o materiały. Na pewno przyda ci sie pierwszy numer Lotnictwa (pierwszej wersji z dopiskiem aviation international) bodajże z 1991 roku. tam jest przekrój kadłuba z rozplanowanymi wszystkimi przedziałami i zdjęcia kadłubów podczas montażu. Przyda ci się też "Modelarz" do którego dołączona była duża wkładka z planami i przekrojami ( ale z silnikiem K-15, a nie so-3 w22 jak ta łaciata) , a detale kabiny były w jednym z wydań "Fanatyka plastiku" ( tu jednak jest francuska awionika, a nie polska, jak w tym łaciatym). Poszukaj też zdjęć symulatora z Instytutu Lotnictwa. Nie pamiętam jakie ma teraz oznaczenie, ale pierwotnie był zaprojektowany dla irydy. I chociaż iryda nie lata, to on podobno nadal słuzy. Sam model Marfixu, rzeczywiście nie powala. Ale można z niego o sporo zrobić, tylko niezłym nakładem pracy. Powodzenia
