-
Liczba zawartości
2 926 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez jmx62
-
Tylko proszę nie bijcie i nie wyrzućcie mnie poza granice tego forum. Wrzucam poniżej fotki mojej interpretacji Jak-3 z edycji Intechu, wiem sam wypust Intechu to już po magicznej, umownej dacie vintage 1989 ale to dalej model Hellera tylko zmienione (niestety ) kalkomanie które w moim przypadku rozsypały się w drobny mak przy pierwszym kontakcie z wodą no i trzeba było improwizować. Oczywiście RedStars-y to każdy miał w swoim magazynku zapasów. Reszta to czyste S-F lub jak kto woli What If? Sklejony dobrze ponad dwadzieścia lat temu, oczywiście Humbrole + pędzel, jeszcze bez prób rycia linii. Jak się komuś nie spodoba to proszę nie komentować i tyle.
-
Dzięki za wrzutkę tego materiału, zawsze brakuje mi tego modelu, wiele razy juz polowałem na allegro niestety ktoś mnie zawsze przebijał w licytacji. Może warto poczekać na wtrysk Answera? A i jeszcze jedna uwaga!!! Ten model nie łapie się na tytułowy vintage. Niestety powstał już po magicznej granicy lat 1989. Pierwsza (i chyba jedyna) edycja to 1992r.
-
Ja tam wolałem modele M-xa z połowy lat siedemdziesiątych, i ładniejsza ogólna szata graficzna, ładniejsze boxarty no i to magiczne okienko na plecach pudełka.
-
Pozycja obowiązkowa na półce każdego miłośnika lotnictwa. Dzięki barszczo, że przypomniałeś, chyba w dobie pandemii powtórzę sobie tą lekturę. Wrzuciłem przykładowe fotki z wnętrza książki, są jeszcze bardzo ciekawe ze śmiglakami w wersji rolniczej do oprysków.
-
Noby watek jest o Iskrach a my tu odjeżdżamy od tematu, jakieś śmigłowce itp Wracamy do Iskier. Wie ktos coś więcej na poniższy temat?
-
A ja mam takiego samego dziwaka tylko 1/48 też z Hasy. Mój ma niestety wypukłe linie i będę musiał je ryć od nowa. A Twojej siedemdwójce jak jest z liniami wklęsłe czy wypukłe. Pytam na zapas bo nie wykluczone że jeszcze na mniejszego Shindena się zasadzę.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
jmx62 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
W połowie lat siedemdziesiątych w SH Matchboxy, Airfixy, Revelle wielkości myśliwca jak np. powyższy Spitfire kosztowały 70 złotych, Hellery 40. A dekadę później ceny oscylowały około dziesięciokrotnie więcej czyli 700 złotych. Gdzieś czytałem, że ten Spitfire z Matchboxa to był ich jeden z najgorszych modeli. To trochę dziwne, bo kto jak kto ale Anglicy chyba mieli najlepszy dostęp do dokumentacji i oryginalnych maszyn w muzeach więc mogli się lepiej postarać. Niestety akurat ten model był jednym z nielicznych Matchboxów ktorego akurat nie miałem więc nie mogę wyrazić swojej opinii. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
jmx62 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Miałem i tego z Airfixa i z Matchboxa. Wiem, troche różne wersje ale generalnie sylwetka ta sama. A-x edycja z 1978 wg mnie duuuużo ładniejsze pudelko. Matchbox z 1974 z okienkiem z tyłu. Niedawno widziałem na sprzedaż Helldivera z Revella(2000) ale to przepak Matchboxajedyna zaleta to ładne kalkomanie. -
Fajnie wyszedł, no i ta rodzinna fotka z Mitsubishi T-2 Szkoda, że nie było warsztatu, podglądałbym sobie bo mam w magazynku T-4 Blue Impulsa tyle że 1/72.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
jmx62 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Jak na dzisiejsze czasy troche dziwne te skale. Ale w przybliżeniu 1/34 to by byla dzisiejsza klasyka czyli 35ka a ta druga 1/50 to by pochodziła pod 48kę. Ciekawe z jakiego tworzywa były te modele no i wogóle jak ten temat rozwinął się dalej bo jakoś nie kojarzę tych modeli w sprzedaży? -
Zestaw Airfield Control Tower, Airfix 03380, skala HO/00 typowo kolejowa, w przybliżeniu 1:76 czyli coś koło 1/72. Pierwszy wypust z roku 1958, mój zestaw pochodzi z 1988. Ostatnia edycja 2012. Można wykorzystać przy budowie dioramy lotniska RAF z czasów II WŚ. Nie wiem nic na temat sklejalności, spasowania części itp. Zdjęcie gotowego modelu poglądowe, zapożyczone ze strony scalemates dla potrzeb dyskusji(nie jest moją własnością).
-
Tak właśnie zamierzam postąpić, niewielka kasa za to model wielkiw sensie wymiarów. Tak po prawdzie to przymierzam się do naszego sacrum czyli P-11c z IBG 1/32 ale nie chciałbym nadziać się na jakieś problemy z którymi nie potrafiłbym sobie poradzić dlatego chciałem spróbować "skopać" cos tańszego czego bym nie żałował wyeksmitować do kosza w razie porażki.
-
Przpraszam za post jeden pod drugim ale jeszcze mam pytanie o P-51D z Revella 03944. Co mozna złego ewentualnie dobrego powiedzieć o tym modelu?
-
A mi(Mi jak Mil a nie jak Jak) niestety wiecznie wymykał się. Jakos tak w drugiej liceum koles mi mówi że jest nowa dostawa w SH, galopuję po lekcjach, wpadam do środka, kolejka jak później w stanie wojennym za kaszanką, patrzę na półce Jak-24. No, nareszcie bedzie mój. Niestety ze dwie osoby przede mną jakiś gościu kupuje ostatni z półki mój śmigłowiec i ... bezczelnie wychodzi sobie na zewnątrz a ja stoję z opadniętą koparą. Niestety nigdy go nie kupiłem.
-
Piper L-4A Šmer (ex.KP) - jedyny polski Piper Cub
jmx62 odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Warsztat
Hej, panie Kolekcjoner WP, co tam słychać u Kubusiów? Mam nadzieję że temat nie umarł a jeno przerwa wakacyjna nastała? -
A temu Spitowi IX to co dolega, wygląda na w miarę nowy zestaw?
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
jmx62 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Widzialem coś podobnego na "Pchlim Targu" we stolycy w polowie lat osiemdziesiątych ale niestety cena(nie pamietam już jaka) była dla mnie jako podchorążego szkoły oficerskiej niebotyczna, a żołd wtedy wcale nie byl niski. -
Wlasnie ten model i w takim malowaniu mialem zamiar robić na projekt "Zimna wojna" na niebieskim forum, nawet fotki zrobiłem ze śnieżynką ale niestety pokonalo mnie zdrówko, dlatego z uwagą przygladalem się warsztatowi i teraz mam okazje podziwiać galerię. Jak dla mnie suuuuper Bardzo eleganckie wykonczenie. Ślady explo wyraziste ale nie przesadzone, tak w sam raz. Jestem na TAK.
-
Dzieki barszczo, myślałem i o tym Meśku głupio nie wygląda. Czy może na tych samych ramkach opiera się revellowy K-4?
-
Corsair to jeden z moich "ulubienych" typòw
-
Pandemia, inne choróbska i wszechobecna nuda zmusza do bujania w obłokach. Siedziałem i myślałem i ... wymyśliłem. Skleiłbym sobie jakąś trzydwójkę, tak na próbę ale i dla relaksu, bez żadnej spinki. Interesujący mnie temat to klasyka, II WŚ, najlepiej nic wielkiegi czyli jakiś myśliwiec. Mój wybor z grubsza wygląda tak: Spitfire II Revell 03986; P-51D Hasegawa ST 05; F4U-1 Revell 04781; Bf-109G Revell 04665; Spitfire IX Revell 03927. Ogólnie kryteria wyboru: ~przystępna cena w stosunku do skali 1/32; ~wgłębne linie podziału; ~minimalny wkład pracy(jak najlepsze spasowanie części, w miarę dokladne odwzorowanie kokpitu itp.); No i żeby taki model chociaż z metra odległości przypominał oryginał a nie jakąś karykaturę. Wiem że za darmo chciałbym superzestaw ale cuż, takie moje widzimisie. Prosze kolegów speców odwiekszych modeli o pomoc co wybrać.
-
No niezłego artefakta koega wykopał ze szafy. Co prawda ogolnie pojeta pancerka to nie moje klimaty ale podoba mi się. Nawet nie wiedziałem że istniala taka firma modelarska. No i do tego ta nietypowa skala. Podejrzewam że niezła kasiurka bylaby do zgarnięcia na wyprzedaży. Ale nie sprzedawaj go bo później będziesz tego żałował, wiem po sobie niestety po niewczasie
-
Yakkupiłem na jakimś kiermaszu Żółtego Tygryska pt. "Rayaki 444" to jeszcze nie wiedziałem co to Normandie-Niemen, co to J(Y)ak-3, co to Heller? Nie miałem pojęcia że francuscy piloci latali z czerwonymi gwiazdami. Ale jak się wszystko razem w pewnym momencie połączyło, to zryło mi psychikę na dłuuugie lata. Oczywiście miałem Jak-3 (dla mnie tak samo yak dla barszczo to jednak Jak-3 a nie yakiś Yak) i z Hellera i że Šmeru i Intechu. Podobnie yak w przypadku MS-406 tylko jeden z Hellera trafił na warsztat, reszta po latach półkownikowania poszła pod młotek w sensie na sprzedaż, teraz trochę żal. No i ten gumowaty woreczek/pojemnik na klej, do tej pory pamiętam jego migdałowy zapach, kleił świetnie, wada to taka że po przekłuciu już trzeba było go zużyć bo wysychał błyskawicznie.
-
No klasyka, model naprawdę dobry, lepszy od Froga i chyba nawet Hasegawy, jedyne co można mu zarzucić to trochę nie teges "czubek" statecznika pionowego no i skromny kokpit. Miałem chyba wszystkie edycję, Heller/1976, Šmer, Intech, MCrafta też. Sklejony tylko Heller, reszta poszła na handel, teraz trochę żal.
-
Modeliki cacuszko Taka myśl mi się nasuwa jak patrzę na ten model a bardziej chodzi o oryginał, jak ten bidny pilot tego wyścigowca coś miał widzieć z kabiny. Przecież to tak jakby nie wiem np. F-16temu zaklepać blacha całą owiewkę i wstawić wizjer od czołgu
