Skocz do zawartości

kugelblitz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    88
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kugelblitz

  1. A wiesz Mozes że jest już blaszka do SW-4: tablica, pasy anteny i jakieś inne detale
  2. może być to ? pozostałe tu : http://www.network54.com/Forum/149674/m ... +Wing+Fold
  3. Przetestowałem wikol i nie jest źle. Z CA to loteria, zaparuje albo nie. Oczywiście że wikol nie jest klejem do plastiku ale wytrzymałość łączenia owiewki jest dla modelarskich celów wysarczająca jak dowodzi praktyka. Na pewno jest o wiele lepszy niż Clearfix czy podobne wynalazki innych firm Kadłuba lub podwozia bym wikolem nie kleił oczuwiście
  4. kugelblitz

    Spitfire MkVb REVELL 1:72

    Jakich bocznych linek, tych do stateczników poziomych ? Takie coś to tylko w Mk I i to chyba wczesnych. W Vb z 1942 raczej nie powinno być żadnych linek jako że od 1941 Spitfire'y miały radiostacje UKF a nie KF. Mam rozgrzebany ten model i będę go robił bez linki. Poza tym zaskoczony jestem opiną o świetnej składalności. Ja musiałem szpachlować maskę silnika bo jedna połówka była niżej. Do tego nie dało się odciać kabiny bez pozostawienia śladu po ramce na jej widocznej części.
  5. Wamod działa tzn. zmywacz do akryli wamodu
  6. kugelblitz

    Aerograf

    Kompresory samochodowe się nie nadają. Potwornie hałasują, nie nadają się do dłuższej pracy, grzeją się i mają słabą wydajność. Szkoda kasy.
  7. maskolem nie zrobisz równej linii przy ramie owiewki. To niewykonalne po prostu. Można ewentualnie wykleić paskami przy krawędziach a maskolem wypełnić środek.
  8. Linki możesz bezpiecznie pomalować np. ciemnym pisakiem do płyt CD. Nie ma ryzyka zapaskudzenia modelu. Ja tak robię z antenami
  9. Chaos Black Citadela na przykład, ale ten z puszki
  10. "To coś" to granatnik automatyczny.
  11. Oczywiście chodzi mi o wewnętrzne pokrywy/osłony wnęk podwozia głównego Proszę o wybaczenie, wyraziłem się nieprecyzyjnie a w zasadzie nieprawidłowo, ale pytający użył pojęcia "klapy do podwozia" więc w tym tonie odpisałem. Wiem że to mnie zupełnie nie usprawiedliwia.
  12. Nie lubię takich dyskusji, ale jak się mi zarzuca brak rozumienia tekstu czytanego to tego też nie lubię. Banny, napisałem że mustangi były okopcone i nie widze powodu żeby P51 Yeagera akurat nigdy nie był bo niby dlaczego. Jeżeli wiadomo że silnik spalinowy Mustanga kopci a na znanych zdjeciach "Glamorous Glen" (w "hi-resie" !!!) śladów nie widać czy to naprawdę znaczy że zawsze był sterylnie czysty . Jeżeli tak to podaj choć jeden argument. Moze dolewali mu jakiegoś "ulepszacza" żeby Yeagerowi nie kopciło, bo to przecież As był i nie wypada żeby ufajdanym samolotem latał. Bardziej prawdopodobne jest jednak że robiono fotki samolotu zaraz po umyciu bo tak było ładniej. Ot i cała tajemnica A co do klap to była na ten temat niejedna dyskusja. O ile pamiętam z zasady to powinny być zamknięte, ale wskutek spadku ciśnienia instalacji hydraulicznej mogły się po pewnym czasie postoju otworzyć. Są dość liczne fotki stojących Mustangów z otwartymi klapami, ale już przy włączonym silniku zawsze są zamknięte. Zostawienie klap otwartych nie jest moim zdaniem błędem, co najwyżej jest nieco mniej prawdopodobne Yeager - zaiste ten sam od pokonania bariery dźwięku
  13. Bardzo mi się ten Mustang podoba, a co ciekawe mimo werniksu (i jeszcze sealera) metalizer wygląda OK. Nie wydaje mi się żeby Mustangi jako jedyne chyba nie miewały okopceń w okolicach wydechów, ani tym bardziej P51 Yeagera był wolny od tej przypadłości. Merliny/Packardy może nie dymiły jak silniki DB w Me-109, ale jednak osmalenia były. Fotki pierwsze lepsze, ale widziałem gdzieś bardziej ufajdane spalinami P51
  14. A nie lepiej ten zdobyty na lotnisku w Smoleńsku w 2017 po błyskotliwym manewrze oskrzydlającym I Dywizji Pancernej im. Przemysława Gosiewskiego dowodzonej przez Generała Hofmana. Maszyna już w polskim malowaniu ta służyła następnie w 25 Brygadzie Kawalerii powierznej aż do zwycięskiego końca wojny z Federacją Rosyjską i podpisaniu przez Prezydenta Putina bezwarunkowej kapitulacji w Jałcie . Śmigłowiec obecnie znajduje się w Muzeum Oręża Polskiego w przyłączonym do macierzy Królewcu A poważnie to moze darujmy sobie politykę. Przynajmniej tu.
  15. Tu masz fajny wątek o kompresorach http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1181265.html
  16. Reduktor z odolejaczem montujesz na wyjściu (ten mosiężny króciec). Kupić możesz w sklepie z pneumatyką lub na znanym portalu aulkcyjnym.
  17. ??? Ciekawa koncepcja ;) Po prostu jesteśmy stosunkowo niezamożnym krajem i dlatego za średnią pensję możemy kupić mniej modeli niż obywatele państw bogatszych. Jedynym sposobem "dostosowania zarobków do cen" jest wzrost PKB per capita. Tu niestety nie ma cudownych recept i wymaga zarówno czasu jak i sensownej polityki państwa wspierajacej rozwój Chciałeś chyba napisać że odbiegają od standardów w krajach Zachodnich, USA czy Japonii. Świat niestety to i Norwegia czy Kanada, ale także np. Zimbabwe, Laos czy Haiti. Na tle "średniej' wypadamy całkiem nieźle, chociaż do najbogatszych nam daleko. Sorry za OT
  18. Cyrkiel Olfy podobnie jak inne narzędzia tej firmy jest bardzo OK. Posiadam takowy i jestem zadowolony. Oczywiście jeżeli potrzebna jest mniejsza srednica to trzebaszukać innych rozwiązań.
  19. Pomyśl o wykorzystaniu opcji "Zmień" . Triple posting to przesada lekka.
  20. Ciekawe. Testowałeś osobiście ?
  21. Willys Tamki jest stary i bardzo uproszczony, właśnie z nim walczę. Mnie sama poprawna lufa M2 przekonuje do Dragona
  22. Reggy ma rację. Pactra matowa może strzelić focha w postaci trupiego matu czy nawet białych plamek. Trzeba dobrze rozcieńczyć, solidnie wymieszać i dawkować oszczędnie a będzie OK. Pigmenty oczywiście tylko na mat lub półmat i potem już nie werniksuje się raczej normalnymi lakierami bo efekt zniknie. Ewentualnie jest Pigment Fixer MIG-a
  23. Kup Mr. Levelling Thinner. Jak powszechnie wiadomo, nie ma nic lepszego do Tamiyi, a wódkę wypij popijając wodą destylowaną. Tamiya rozcieńczona LT jest rozwiązaniem doskonałym, właśnie tak pomalowałem Humvee 1025 Academy i jest b. fajnie
  24. Zdecydowanie RLM 02. 66 to tylko kabina
  25. A może to jest włąśnie ta mniejszość ;) Żeby twierdzić kategorycznie że narzędzia mają być w swoich kolorach trzeba by mieć fotkę tego konkretnego egzemplarza na której wyraźnie byłoby widać niepomalowany osprzęt. W "realu" pojazdy opuszczajace fabrykę napewno miały narzędzia mocowane po nałożeniiu bazowego camo, ale w warsztatach polowych często nie było czasu.chęci na zdejmowanie całego tego szpeju i jechali pistoletem natryskowym jak leci. Żeby nie było że jestem zwolennikiem lenistwa i byle jakości to jeżeli nie mam dokumentacji zdjęciowej sam nie kamufluję zazwyczaj narzędzi bo ... naturalnie drewniano/stalowe ożywiają model.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.