Obawiam się, że na tym etapie jest już za późno. Lepiej przymknąć na to oczy.;-)
Poza tym ciekaw jestem, po kiego czorta zamontowałeś tą dziwną poziomą płytę nad WR-24? W oryginale coś takiego nie występuje. Ponad przekładnią jest przestrzeń, aż po blachy pokryw, a dalej aż po tarczę sterującą i piastę WN. W każdym śmigłowcu Mila. Za chińskiego boga, czegoś podobnego, w życiu, nie widziałem.
Zastosowałeś na żywca coś, co wymyślili sobie żółci ludzie, chcąc przykryć dziurę do środka ziemi, jaką wykonali fabrycznie, dłubiąc sobie przy tym w nosie. Po polsku- olali sprawę nie wykonując przedziału przekładni. Ty natomiast wykonując przekładnię główną, powinieneś tą wirtualną płytę wyrzucić precz. Narobiłeś się i zasłoniłeś swoją robotę od góry, jakąś chińską, płaską papraniną.