Moses - H&S nie jest złym sprzętem. Niekoniecznie musisz też celować w infinity. Poza paroma bajerami jego funkcjonalność i możliwości są takie same jak tańszego H&S Evolution Silverline. Kluczowe części jak dysza, iglica są w obu modelach dokładnie te same. Co więcej, z czasem możesz do niego dokupować te same ficzery, które ma Infinity, czyli widełkowy aircap do cienkich linii, długopisowy quickfix.
PS-270 to prosty aerograf z bajerem - dodatkową regulacją powietrza. Szczerze mówiąc nikt mi nigdy nie był w stanie dobrze wytłumaczyć po co to, jeśli ma się regulację ciśnienia na kompresorze. Co więcej, 2 lata pracowałem z piwatą, która miała taką dodatkową regulację i nie stwierdziłem u konieczności kręcenia tym zaworkiem. Dlatego popatrz na PS-267 - to bardzo podobny aerograf, tylko bez zbędnego moim zdaniem bajeru. Zaoszczędzisz kilkadziesiąt złotych.
Qz9 - jeśli mówimy o kresce szerokości 2mm do "preszejdingu" to rzeczywiście żadne dodatkowe wsparcie przy wychylaniu iglicy nie jest potrzebne Natomiast jeśli mówimy o touchupach na samolotach pokładowych, czy malowaniu kamo bez maskowania, to moim skromnym zdaniem 2mm to grubo za szeroko nawet dla skali 1:48.