-
Liczba zawartości
4 384 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
greatgonzo odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
Zastanawia mnie podwątek oceniania modeli. Przy moim podejściu sprawa jest jednak prosta. Lepszy model to taki, który trudniej zrobić. Odpadają tu wszelkie dywagacje na temat co jest istotą modelarstwa i co jest w nim ważniejsze. Nie jest to też kryterium bardzo trudne w zastosowaniu. Od razu bronię się, przed pojawiającymi się zwykle w takim momencie argumentami tworzącymi abstrakcyjne, lub statystycznie nieprawdopodobne scenariusze. W najgorszym razie możemy mieć wtedy kłopot, którego nie rozwiąże żadne inne podejście do oceny. W realnym świecie i niemal zawsze w przypadku wspomnianych scenariuszy rzecz rozwiązuje przyznawanie ocen równorzędnych. Zarówno całym modelom, jak i poszczególnym, składającym się nań elementom, zadaniom, czynnościom. Organizatorzy konkursów dawno rozpoznali ten problem, wprowadzając wyróżnienia równoważne, zamiast trudzić się w nieskończoność próbując definiować niedefiniowalne. W zasadzie ocena konkursowa nie jest tematem tego zagajenia, ale nie mogę się powstrzymać, by nie wspomnieć, że na naszych konkursach wciąż podejście do oceniania przybiera kuriozalną formę. Jakiś czas temu Best of Show zgarnął model, za, jak to podkreślili sędziowie, wzbudzenie w nich intensywnych uczuć, za wzruszenie. Model, prościutka scenka, rzeczywiście odnosił się do ważnych spraw. Jednak warsztatowo był bardzo przeciętny, z założenia nie wymagający większego wysiłku i zdradzający braki w umiejętnościach, bądź brak zaangażowania autora w tę pracę. Best poszedł za wybór tematu z zupełnym pominięciem wartości modelarskich. Moim zdaniem był to plaskacz w twarz wszystkim autorom, którzy choć trochę przyłożyli się do modelowania przy pracy nad wystawionymi w konkursie eksponatami. Zresztą, przeczytajcie regulaminy festiwali i zobaczcie, czy przy formułowaniu zasad oceny modeli znajdziecie tam punkt: za wywołanie uczucia wzruszenia u sędziego. Chyba, że formułę oceny podoba się/nie podoba się będziemy rozumieć literalnie. Ostatnio organizatorzy jednego z festiwali wprawili mnie w zdumienie, gdy okazało się, że oni tak właśnie rozumieją ten sposób oceny. Nie miejsce tu na przypominanie przyczyn i celu jego wprowadzenia, ale oczywiście nie chodziło tu o to, by modelarz był zdany na personalne widzimisię sędziego. Dowiedziałem się jeszcze, że oczywistym jest, iż rezultat konkursu punktowego musi być inny niż zawodów ocenianych wg podoba się lub nie. W sumie, przy podejściu jak wyżej, trudno, żeby było inaczej. Gorzej, że konkurs punktowy traktuje się jako jakąś automatyczną wyliczankę, z której rezultat sam wychodzi, a sędzia jest jedynie narzędziem, które wprawia w ruch automat. OK, jak na offtop wyszło trochę więcej niż dygresja. Ale mnie jednak najbardziej interesuje tu jakie kryteria oceny przyjmujecie, gdy porównujecie modele. Normalnie, na co dzień. Mnie raczej ciężko wyobrazić sobie by było to coś innego niż trudność wykonania, jeżeli chce się zachować konsekwencję i zrozumiałość wyborów. Ta trudność, w tej, czy innej formie, sprawdza się w niemal wszystkich, podobnych sytuacjach w życiu. Oczywiście można bez trudu znaleźć specyficzne okoliczności, gdy wartość leży gdzie indziej, więc może i w modelarstwie można inaczej. Mam nadzieję, że oszczędzicie nam wszystkim takich uwag, jak ta, którą kiedyś dostałem jako odpowiedź w temacie oceny modeli od organizatora festiwalu: dla mnie wszystkie modele są tak samo piękne. -
[HASKA]Galeria P-47D Thunderbolt 1/72
greatgonzo odpowiedział Wachmistrz → na temat → Sklejamy tanią Hasegawę
W tym modelu najbardziej podobał mi się warsztat. Sporo bardzo fajnej, modelarskiej roboty ostrzącej apetyt. Trochę zabrakło konsekwencji, utrzymania zaangażowania. Może w przypadku symultanicznej budowy większej ilości modeli nie powinno to dziwić. Zachęcam do odwiedzenia warsztatu, bo tam jest dużo ciekawiej niż w galerii. Model nie prezentuje się źle, ale cała jego wartość nie eksponuje się w tych zdjęciach. -
Jaskółeczka , Messerschmitt Me 262 v-1, Kora 1:72.
greatgonzo odpowiedział zloty → na temat → [L]Galerie
Ponownie przypominam, że nazwiska piszemy wielką literą. I w dopełniaczu jest Gondola, Jerzego Gondola. Soreczki Barszczo, błąd jak błąd i mnie też się zdarza, Ale akurat ta forma kojarzy mi się z czymś obrzydliwym i mam fizyczny refluks. Takie natręctwo. -
Misja!
-
Środek czego? Nie bardzo widać co tam jest w tym miejscu.
-
To czarne dookołą wylotów luf, to co to jest?
-
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
greatgonzo odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Fotel będzie OK. Z wyposażeniem już niekoniecznie. Wątpliwe są celownik K-14 i cały system AN/APS-13. Szczególnie z czasu służby w 4th FG. Zintegrowany panel IFF na pewno nie. Podobnie sterowanie rakietami. Tabliczka sugerująca, żeby się kulić przed odrzuceniem limuzyny też nie. -
Dwa Mustangi P-51D-5 / D10 , Eduard 1:48
greatgonzo odpowiedział DamianPoltorak → na temat → [L]Warsztat
Linka, istotnie, zbędna. Ale Moonbeem miał zamontowaną litą wersję limuzyny, nieprzewidującą w ogóle takiej opcji. Limuzynę z dziurą na antenę i zaślepką miał za to HJGB. Powszechnej maniery malowania pokryw komór uzbrojenia w wyróżniającym się odcieniu zupełnie nie rozumiem. -
Też prawda. Ale okładkę chcę zrobić, żeby była rozpoznawalna i powtarzalna, bo jak zażre to jeszcze mam pomysł... .
-
To OK. Nie znam kalkomanii Eduarda. Po prostu te oznaczenia są dość specyficzne i biorąc pod uwagę różne efekty propozycji producentów kalkomanii, zwróciłem na to uwagę na wszelki wypadek.
-
Wg mnie to jest efekt zacienienia i zabrudzenia. I trochę ciemnej wersji tego zdjęcia. Taki efekt powtarza się na zdjęciach Mustangów. Szczególnie w mokrawych warunkach, jak na zdjęciu Detroit Miss. Na kolorowych zdjęciach łatwiej jest to zdefiniować. Jest cała seria kolorowych fotek samolotów z 339 FG gdzie da się to dostrzec. Szczególnie na tym ujęciu Punkie II, gdzie wyjątkowo światło było uprzejme pokazać metaliczność felgi. Nie znam innych zdjęć samolotu Drew z widocznym podwoziem, więc nie bardzo da się to udowodnić. Jak ktoś widzi tu farbę, to widzi. Fabrycznie goleni nie malowano. Przy okazji. Budując model Mustanga Urbana Drew, warto zwrócić uwagę na charakterystyczną formę oznaczeń zwycięstw.
-
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
greatgonzo odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
Mam tu poważne wątpliwości. I to pomijając mój średnio przyjazny stosunek do obecnej formy akademii sztuk pięknych w ogóle. Nie bardzo wiem (ale chętnie się dowiem) jaką wartość dodaną modelarstwo mogłoby wnieść do treści już tam istniejących. Bo według mnie modelarze korzystają bardziej, lub, częściej, mniej świadomie z informacji tam wykładanych. Możliwe, że w całkiem szerokim zakresie, ale są tylko biernym odbiorcą i tylko zapożyczają z istniejących już dziedzin. -
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
greatgonzo odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
Jako powszechnie znany Andrzej odpowiem ;). To jest sztuczny problem. 1. To co jest możliwe dla większości z zasady nie stanowi wzorca w danej dziedzinie. 2. Rzecz może być problematyczna jedynie w modelarstwie internetowym. Jeśli ktoś uważa, że zdjęcie zamieszczone w sieci jest ostatecznym celem budowy modelu, to faktycznie jest się nad czym zastanawiać. Jeśli jednak celem wciąż pozostaje model w realnym świecie, problem przestaje mieć istotne znaczenie. Tu, bowiem mamy do czynienia z sytuacją, gdzie istnieje naturalna bariera możliwości ludzkiego wzroku. Na tym poziomie możliwość wydruku wyrazu zdziwienia na twarzy marynarza w skali 1:10 000 nie ma żadnego znaczenia. Jeżeli ktoś będzie chciał przenieść poziom na oko uzbrojone, to owszem, ale wtedy oglądając obiekt przestaniemy podziwiać model, a zaczniemy podziwiać możliwości danej technologii przemysłowej. Staniemy dokładnie przed tym samym dylematem, gdy przyjdzie nam ocenić model wydrukowany przez AI, gdzie udział modelarza ograniczy się do wydania komendy: drukuj. A w ogóle, to właściwie po co drukować? Jest cyfrowy model, wiadomo, że druk to tylko formalność. Na konkursach mogą rywalizować ze sobą cyfrowe pliki :). Sam oglądając zdjęcia detali staram się przy ocenie brać poprawkę na powiększenie. Dla mnie w modelarstwie liczy się doskonałość w ludzkiej skali. Od strony technicznej, trzeba pamiętać, że by osiągnąć doskonały efekt w tym normalnym, niewirtualnym modelarstwie, trzeba zejść trochę głębiej, niż to co jednoznacznie widać. Zadziała mechanizm, o którym pisał Albatros, gdzie gotowy element robi lepsze wrażenie, gdy składa się z detalików, samych w sobie niedostrzegalnych, ale budujących wrażenie perfekcji. Jak to działa w praktyce można dostrzec np. zadając sobie trud zapoznania się z powstającym właśnie Vulcanem Andrzeja. -
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
greatgonzo odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
Ależ zważa. Tylko niekoniecznie w świadomym procesie odbywającym się w danej chwili. Ale odruchowy, czy podświadomy dobór kryteriów oceny opiera się na podstawie wcześniej zebranych doświadczeń i dokonanych wyborów. To nie jest losowy mechanizm. Ale rzeczywiście, im mniejsze znaczenie dla kogoś ma dana dziedzina, tym zbiór tych kryteriów do zastosowania będzie większy, a ich dobór mniej przewidywalny, luźniejszy. Także odpowiednio mniej wnoszący do tematu. Ja z kolei byłem przekonany, że oczywistym jest, iż kwestia publicznego wyrażania opinii to jest temat innej rozmowy. -
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
greatgonzo odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
Wskaż mi tego, który tak uważa. Też się chętnie z nim nie zgodzę. Reszta - tak. To dalej jesteś jedyny na świecie. Poza Tobą każdy widząc gotowy model myśli sobie: fajny, podoba mi się, eee tam... itd. A w kwestiach ogólniejszych, to Twoja postawa jest zrozumiała, w sytuacji, gdy modelarstwo to coś, co dzieje się z baraku dostępu do miecza. -
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
greatgonzo odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
To jesteś jeden na świecie. Choć w takim razie nie mam pojęcia skąd wiesz, którzy to są Ci co robią lepiej niż Ty. Gdy dwóch ludzi spotyka się przy modelu, i chcą o nim pogadać, to już pojawia się potrzeba ustalenia kryterium do jakiego będą odnosić swoje opinie. Można, oczywiście, zrezygnować z wyrażania ich na głos, ale w takim miejscu jak forum modelarskie, z definicji i z natury rzeczy, wymiana opinii o modelach jest istotnym jego elementem. Jeżeli kryterium tej oceny nie będzie narzucone z góry, to ukształtuje się samo. To jest komunikacyjna potrzeba społeczna. Kiedy zerkam na dzisiejsze modelarstwo w swym całokształcie to zauważam, że dotychczasowe, powszechnie uznawane kryterium się chwieje i transformuje. Ze szkodą dla modelarstwa. Ta opinia, jest niewątpliwie subiektywna, co nie znaczy automatycznie, że nietrafiona. I opiera się na , jakże by inaczej, przyjętym kryterium - tych fundamentalnych wartości. -
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
greatgonzo odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
To nie jest kwestia mojej potrzeby, bo te rzeczy i tak się dzieją. Dla mnie ta rozmowa zahacza o kontekst wartości modelarstwa redukcyjnego i ten temat interesuje mnie najbardziej. Jeżeli tu pytanie wciąż stoi i brzmi: po co ci rozmawiać o wartościach, to jesteśmy na fundamentalnym poziomie światopoglądu i poruszamy się wśród brutalnych faktów i aksjomatów. -
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
greatgonzo odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
Tak. Ale zagadnienie staje się mniej oczywiste, gdy usuniemy to indywidualnej. Gdy ocena obejmuje więcej niż jeden model, jednego wykonawcy, to pojawia się kwestia ich porównania. I wtedy sama intencja autora nie wystarczy, bo w takim razie dochodziłoby do absurdalnych efektów. Wtedy pojawia się potrzeba ustalenia kryterium. W praktyce konieczne jest jakieś kryterium powszechnie uznawane, bo ustalanie go przy każdej ocenie jest niewykonalne. Do tego nawet jeden człowiek może oceniać ten sam model stosując różne kryteria. Na swój użytek zrobi to bez problemu. W przestrzeni publicznej nie szło by się dogadać. Mnie ciekawi to powszechne kryterium, które wydaje się powoli zrywać kotwice trzymające je w dotychczasowej pozycji i przymierzać się do jej zmiany. -
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
greatgonzo odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
To jest topic wielowątkowy. Ocena modeli to ciekawe zagadnienie. Póki co, przynajmniej na forum, jeszcze mało kłopotliwe, bo tradycyjne spojrzenie na modelarstwo redukcyjne wciąż jest dominujące i automatycznie przyjmowane, gdy o tę ocenę chodzi. Drobne różnice są do wyjaśnienia w dyskusji, ale baza jest. To widać, choćby w tym, że gdy cel prezentacji jest inny to autor na stracie, czy później to tłumaczy. Jeżeli utrzymuje się w consensusie, to jest to zbędne. I taki kontekst, taki consensus jest niezbędny, gdy oceniamy modele. W przeciwnym razie, to rzeczywiście okaże się, że każda ocena musi być poprzedzona elaboratem wyjaśniającym stanowisko zabierającego głos. Jeśli ktoś powie, że prezentowany model Beaufightera jest znakomity, bo on uwielbia wszystkie modele na B, a inny oświadczy, że uważa model za beznadziejny, bo jest krzywy i zaglutowany klejem, to obie opinie będą w pełni zasadne, choć przecież całkowicie sprzeczne. Tłumaczenie celów autorów w galeriach byłoby niewątpliwie pomocne, ale tez obarczone problemami. Nie bardzo do przeprowadzenia praktycznie, bo wymagałoby to zapisów regulaminowych i dodatkowej uwagi moderatorów. Inaczej trudno oczekiwać, że stanie się to powszechne. Do tego ów consensus, jako obowiązujący układ odniesienia, ma tę zaletę, że mamy jakieś czytelne i stałe kryteria oceny. To ma szansę eliminować kuriozalne motywacje autorów i jest niezbędne, jeśli mówimy, że dane miejsce ma służyć także temu, by modelarze rozwijali się i by modele były lepsze. Pisząc lepsze, oczywiście zamykam koło, bo robię to w kontekście tradycyjnego pojmowania modelarstwa. A w tym kontekście definiowanie lepszego, dobrego modelu nie jest bardzo trudne. Przy zachowaniu podstawowych założeń co do jakości warsztatu, lepszy model to taki, który trudniej zrobić. Wątpię, by zgromadzeni tu chcieli oglądać galerie będące efektem absolutnej tolerancji i braku kryteriów bazowych. To byłaby degrengolada jakości. Czy tradycyjne kryterium się utrzyma? Wolałbym, żeby tak. Obawiam się, że nie. Symptomy już widać. -
Za wszystkie reakcje dziękuję. Książki jeszcze nie ma, jakby to nie było jasne. Jest gdzieś może połowa roboty, także chwilę trzeba będzie poczekać. Wolałbym, żeby tytuł nie był zrozumiały tylko dla jakiejś grupy wtajemniczonych, ale ogólnie zrozumiały i niezawierający w sobie długich zdań. I póki co wychodzi mi paradoks ciastka. Okładkę machnąłem w pół godzinki na potrzeby wątku. Na pewno będzie inna, ale też nie uważam, by okładka miała szczególne znaczenie. Sytuacje, gdy jest inaczej nie bardzo dotyczą takiego wydawnictwa. Dzięki raz jeszcze.
-
Fajne foty. Takie z ZTSowej epoki. Modelu wprawdzie w ogóle nie widać, ale galerią klimatyczna.
-
Pomysłami na tytuł nie pogardzę. Mam problem wymyślić coś, co nie wyglądałoby jak naukowy elaborat statystyczny, albo pamiętnik uczestnika wojny trzydziestoletniej. Elwentualnie krótki esej.
-
Trochę z innej beczki. Czy, Panie i Panowie, bylibyście zainteresowani taką pozycją? Tytuł i okładka tylko robocze, Wydawane własnym sumptem, więc spokojnie graficznie. Miękka okładka, ok 40-50 stron w formacie B5. W żadnym razie nie ostateczna odpowiedź na pytanie jak naprawdę wyglądał Ocean Grey, czy jakikolwiek inny kolor, ale bardziej opowieść o historii, zapleczu, logistyce, pomyłkach i ugodach związanych z wprowadzaniem i służbą drugowojennych farb lotniczych. Szacowana cena to 25- 30 PLN. Odpowiedzi na zadane wyżej pytanie nie utożsamiamy z jakąkolwiek deklaracją.
-
Z tym jest trochę jak z nowymi samolotami. Nie wyglądają jak diecasty , ale w galerii ze zdjęciami modelu wyglądającego w ten sposób zawsze jest komentarz, że jest OK, bo może jest nowy. Podobnie opony. Nowe połyskują. Ale opony są nowe tylko chwilę. I nawet wtedy nie ma mowy o połysku modelarskiej farby, tylko jest to dość specyficzny efekt, typowy dla opon. Raczej nie do uzyskania samym malowaniem. Jeszcze pozostaje wersja mokra opona, ale wtedy trzeba to zgrać z całym samolotem. To znaczy zawsze trzeba :). Taja dygresja tylko... .
-
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
greatgonzo odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
Specjalnie zaznaczyłem, że mowa o konkursie, gdzie zgodność historyczna ma znaczenie. Ty mówisz, o takim, gdzie nie ma. Nie jest i nie powinno być tak, że zgodność historyczna modelu miałaby być oceniana na bazie eksperckiej wiedzy sędziów. To byłoby zupełnie absurdalne założenie. Podstawą do oceny takiej zgodności jest dokumentacja do modelu. I sędziowie jakoś dotąd potrafili i wciąż potrafią poradzić sobie z nią. I to nigdy nie funkcjonuje tak, że niekompletna dokumentacja działa na korzyść modelu. Nie mówiąc już o tym, że konkursy niezbyt są tematem dyskusji. Modelarz, sam przed sobą, bez żadnego problemu stwierdzi gdzie jest zgodny z historią, a gdzie nie. Jeśli postanowi nie być z nią zgodny, to jego sprawa. Ale dalej nie ma tu miejsca na dylematy. A niby dlaczego ten historyczny model ma mieć ślady łączenia form kiepskie malowanie, a ten fantastyczny ma być sklejony poprawnie i pomalowany znakomicie? Dlaczego nie odwrotnie? By porównanie miało sens, oba modele muszą być na jednym poziomie. Inaczej to jest jedynie porównanie modelu dobrego i złego. Chyba nie ma sensu zakładać tematu: Robić modele dobre, czy złe?
