Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    Witam! Zakończyłem (prawie) prace z gąsienicami. Przynajmniej nie będę już więcej odcinał i przyklejał tych malutkich ząbków, chociaż pod koniec to już zaczynało być zabawne (ach, ta żyłka sadomasochistyczna!). Rolek nadal nie mam, zobaczymy, czy firma Revell odpisze, czy też nie, na razie druga strona wygląda tak: Jak tylko zdobędę te rolki, poskładam te stronę do końca, a na razie biorę się za górę kadłuba i wieżę. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  2. Koledzy, dzięki za komentarze. W tej chwili sprawa wygląda tak - właśnie robi się maska, z zawiasami. Jak uważnie popatrzycie na zdjęcie ramy, to pod przednią rurką/poprzeczką zobaczycie mocowanie zawiasów maski na ramie. połozenie maski ustali mi z kolei wysokość na której trzeba zamontować kabinę i odpowiednią odległość na ramie. Wtedy będę mógł zbudować wsporniki kabiny, ale na wyraźną prośbę publiczności postaram się przymiarkę pokazać na zdjęciach odpowiednio wcześniej. Na razie czekamy aż maska dobrze przeschnie. Czekam na dalsze komentarze i pozdrawiam Paweł
  3. W razie czego polecam się, elektronika to moja specjalność! Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  4. No to jedziemy dalej z koksem - zrobiłem skrętne koła przednie: Przy okazji podziękowania dla kolegi Bacołaja, z rozpoczętego modelu który mi podarował wziąłem materiał na ten krótszy drążek, od przekładni kierowniczej do zwrotnicy. Jak już byłem przy przedniej osi, to od razu wziąłem się za hamulce: Dopasowałem gumowe opony do tylnych kół i skleiłem częściowo tylne zawieszenie. To był dobry moment, żeby wszystko jeszcze raz próbnie poskładać na ramie: Tylne zawieszenie na razie wygląda tak: Na razie jeszcze braknie wału między osiami i dwóch wahaczy prowadzących osie. W międzyczasie pracowałęm nad tym elementem silnika: Jest to zimna część turbosprężarki z rurą, która prowadzi sprężone powietrze do aftercoolera, czyli air crossover. To tyle na dziś, może jakiś mały komentarz? Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  5. Cześć! Jak już pisałem, te modele są ze sobą mocno spokrewnione. Ale Academy wprowadziłe do swojego modelu bardzo dużo poprawek, i zwłąszcza kiedy się buduje wersję A1 Academy wymaga zdecydowanie mniej pracy. Stojkovic - no w końcu dobry tył, dobra robota z przeróbkami. Tak jak pisałem, na różnice A1/A2 trzeba mocno uważać. Powodzenia w dalszej pracy i pozdrawiam Paweł
  6. O to właśnie idzie. Grubyjg zaprezentował rozwiązanie jak z podręcznika, a paczek1981 doradza mu radykalne uproszczenie układu, które jednak niesie ze sobą poważne zagrożenia. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  7. paczek1981, a masz ochotę na bombeczkę z elektrotechniki? Teoria mówi, że przy szeregowo-równoległym połączeniu diód każdy szereg musi mieć własny opornik, żeby zwalczyć rozrzut parametrów pomiędzy elementami (zwłąszcza spadek napięcia w kierunku przewodzenia), który dodatkowo pogarsza się pod wpływem temperatury. Dając jeden opornik testujesz swoje szczęście - może Ci się uda, a może jedna dioda weźmie cały prąd dla siebie i inne nie będą świecić wcale, albo bardzo słabo. Ten efekt może się pojawić też po kilku minutach/godzinach świecenia, jak któraś dioda zacznie się grzać. Także koledzy, uważajcie na to! Pozdrawiam Paweł
  8. To mnie dziwi o tyle, że jestem pewien, że widziałem poprawny tył oglądając ten zestaw w sklepie kilka lat temu. Sprawdź, czy nie masz alternatywnych części. A nawet gdyby, przeróbka powinna być możliwa do zrobienia. Pozdrawiam Paweł
  9. pmroczko

    MAN M90

    No cóż :( Powodzenia z robotą!
  10. No ok... Po pierwsze - sitko można wkleić w chłodnicę tak jak ona jest, nie trzeba nic wycinać. Ale ja bym sobie je zostawił na inną okazję, po wklejeniu chłodnicy na swoje miejsce i tak tego sitka w ogóle nie widać, szkoda takiej ładnej siatki. Tylne błotniki - te półokrągłe wycięcia w rzeczywistości były dość głębokimi zagłębieniami, po drugiej stronie były dość mocno wybrzuszone i do tych detali były montowane górne części sprężyn. W modelu najlepiej to zasłonić jakimiś śmieciami, bo trudno zrobić dostatecznie głębokie wybrania. Tylna ściana - na tej liście nie piszemy dzyndzel, tylko mocowanie koła zapasowego Ale i tak jednej rzeczy nie rozumiem - M151A1C tylna ściana jest zupełnie inna, a koło zapasowe jest mocowane z przodu, po stronie kierowcy. Wyjaśnij to proszę i zobaczymy dalej. I to jest najlepszy tekst - zasobniki. Tak to jest z niektórymi detalami z blaszek, ale w oryginale to jest torba na dokumenty, która jest elementem pokrowca siedzenia. W ogóle siedzenia to najsłabszy punkt tego modelu, zaraz po podwoziu. Większość M151 miała torbę na dokumenty tylko na fotelu kierowcy, ale na pewno zdarzały się tez takie z torbą na obu fotelach. Ja bym sobie te blachy podarował i zrobił te torby np. z chusteczki higienicznej. Generalna uwaga - zbadaj dokładnie różnice pomiędzy modelami A1 i A2, żeby Ci się coś nie pomyliło, bo o to łatwo, a ja życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  11. pmroczko

    MAN M90

    Cześć Dzacek! Widzę, że ruszyłeś z kopyta z pracami, ciekawe jak to wyjdzie. Wczoraj zacząłem rozbierać tego złomowatego żółtego MAN'a TGA od Bacy i miałbym dla ciebie tłumik od niego - może niezbyt to dokładne, ale wyglądał by lepiej niż te kominy. Co ty na to? Życzę powodzenia w pracach i pozdrawiam Paweł
  12. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    Koledzy, bardzo dziękuję za komentarze i cieszę się, że wam się podobało. Gąsienice na drugą stronę już się robią, a poskładam ją, tak jak już pisałem, jak tylko załatwię te brakujące cztery rolki. A na razie pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  13. Taa, było warto! Jak to mówią keep 'em comin', do następnego razu i pozdrawiam Paweł
  14. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    pioter - dzięki za komentarz! Też sobie pomyślałem coś podobnego, ale pojechałem jak zwykle trochę po ekstremie... Ale po kolei. Najpierw zająłem się tyłem kadłuba. Przykleiłem tylną ścianę, zaszpachlowałem a także zrobiłem nową oś dla kół napędowych z ramki wtryskowej, bo stara była ostro wyrąbana (wszystkie te lata...). Po przyklejeniu obudów przekładni przykleiłem też inne koła. Przedtem zwęziłem jednak ich mocowania, po to, żeby gąsienice nie wystawały z błotników, tak jak to się często widzi w modelach które nie mają tej modyfikacji. Na razie robię jedną stronę na gotowo, bo nadal nie mam rolek podtrzymujących gąsienicę na drugą stronę (potrzeba łącznie 10 a model Revella ma tylko 6). Napisałem już do nich list z uprzejmą prośbą, zobaczymy jak to wyjdzie. Ale, czas na pierwsze fotki: No i teraz kwestia gąsienicy - doszedłem do wniosku, że skrzyżuję gąsienicę Esci/Italeri z gąsienicą Revell. W tym celu musiałem je zeszlifować, a z kolei w tym celu przykleiłem je do rączki od szczotki przy pomocy taśmy maskującej. Wyszło na to, że aby dopasować jedną gąsienicę do drugiej, ta z Esci/Italeri musi być pocieniona do 0,7mm, a ta z Revella musi mieć zeszlifowane "oktagony" i dalej, aż zostaną tylko najgłębsze wybrania wzdłuż osi gąsienicy. Potem pociąłem zeszlifowaną gąsienicę Esci/Italeri na odcinki długości trzech ogniw i przykleiłem je rozpuszczalnikiem nitro do zeszlifowanej gąsienicy Revella. W ten sposób mogłem skompensować delikatną różnicę w długości pomiędzy nimi. Żeby było bardziej ekstremalnie, przy pomocy skalpela obciąłem zęby prowadzące gąsienicy i przesunąłem je na właściwe miejsce pomiędzy ogniwami gąsienicy. Gotowy odcinek wygląda tak: Na dziś mam zrobiony odcinek górny - 33 ogniwa, skłądający się z dwóch części, odcinek dolny - 26 ogniw i dwa odcinki skośne po 6 ogniw. Do tego dochodzi 12 pojedyńczych ogniw, które zamierzam użyć praktycznie prosto z pudełka, jedynie po zaznaczeniu na ich płaskiej części kilku rys nożem, żeby lepiej je dopasować do reszty gąsienicy. Potem przystąpiłem do montażu gąsienicy, zaczynając od pięciu pojedyńczych ogniw na kole napędowym, potem pojechałem w dół, do kół drogowych i do przodu, do koła napinającego. Na końcu przykleiłem najdłuższy górny odcinek. Ten górny odcinek i odcinki skośne wygiąłem przed przyklejeniem, żeby pokazać trochę luzu na gąsienicy. Teraz wygląda to tak: Co o tym sądzicie? Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  15. Cześć koledzy! Widzę, że zaczyna się budowa M151, a w takich przypadkach czuję się wywołany do odpowiedzi Przede wszystkim chciałbym zaprosić na moją stronkę: http://www.vietnam.net.pl/M151modpl.htm gdzie opisałem kilka trików związanych z tym modelem. Jest jeszcze kilka spraw - M151 z działem bezodrzutowym miał dość ostro przebudowany tył i oficjalnie nazywał się M151A1C. Trzeba na to zwrócić uwagę dość wcześnie podczas jego budowy. Moses - chyba zaszło pewne nieporozumienie, ten model którego Stojkovic używa to najnowszy (i jak na razie najlepszy) M151 jakiego dziś można mieć. A wczesne Academy to i tak były kopie Tamiya (te zestawy też miały swoje plusy, np. moździerz, albo przyczepa M416). W ogóle oba (albo nawet cztery czy pięć) zestawy są ze sobą silnie spokrewnione, co momentami nie wychodzi im na zdrowie, na przykład podwozie każdego z tych modeli ma wredne niedokładności. Skoren86 - ładny A2. Szkoda, że tak mało tych samochodów przeżyło do dziś. A ja życzę powodzenia w budowie i będę śledził realcję, pozdrawiam Paweł[/url]
  16. rtoipmodest - szacunek! Z jednej strony są to detale które dla przeciętnego śmiertelnika nie mają w ogóle znaczenia, z drugiej strony trzeba silnego człowieka żeby ruszać już gotowy model. Także dodatkowe punkty za dbałość o dokładność modelu, życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  17. Cześć! Ten czołg jest tak fajnie brutalny... Ale co było w tej paczce od Dumo i jaka jest teraz Twoja wizja tego modelu? Gratuluję postępów i życzę powodzenia w dalszej budowie, pozdrawiam Paweł
  18. W Australii zamiast czarnej wdowy powinien być redback... Albo bluetongue, żeby dało radę zrobić w tej skali! Gratuluję ukończonego projektu, wygląda doskonale, plus premia za oryginalność. Co będzie następne? Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  19. Kazik, podoba mi się Twoje podejście, ja też lubię mieć porządne zawieszenia w moich modelach, a nie tak jak niektórzy mówią "łe, kto to będzie oglądał od spodu". Dodatkowo bardzo dobrze sobie radzisz z dokumentacją i wyszukiwaniem potrzebnych informacji - w dzisiejszych czasach internetu to podstawa. Życzę dalszych sukcesów w budowie i pozdrawiam Paweł
  20. No i zaczyna wyglądać bardzo elegancko! Pozdrawiam Paweł
  21. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    Moses - witamy na pokładzie! A tymczasem mały update: Zacząłem walkę z kołami. Na początek koła drogowe - piaskowe z Esci/Italeri, różowe z Revella. Widzicie dlacego rozbebeszyłem Revella? Rolki podtrzymujące. Znowu Revell wygrywa Koła napędowe - tu już nie było tak lekko. środkowe tarcze prowadzące gąsienice są z Revella, zębatki lepiej pasują te z Esci/Italeri, trzeba było je pociąć tak, żeby wstawienie tarcz nie zmieniło szerokości całego zespołu, dodatkowo w zewnętrznych częściach wyciąłem po trzy otwory do odprowadzania błota A teraz gąsienice - cieńkie z Esci/Italeri I niepasujące do Wietnamu z Revella. Dodatkowo ząbki prowadzące są źle pokazane w zestawie Revella, bo powinny być na styku ogniw gąsienicy, a nie naśrodku każdego ogniwa... No i teraz muszę się zastanowić co zrobić z tymi gąsienicami a poza tym mam masę kół do przyklejenia. Zachęcam do komentowania i pozdrawiam Paweł
  22. Bo cały czas mówimy o dwóch różnych samochodach - u Ciebie to był późny Superliner, taki z prostokątnymi światłami i ramą - podobno - taką jak w modelu MH, a u mnie to będzie wczesny Superliner, z ramą taką jak w modelu Cruiseliner, czyli typ W. Ten trick z dwiema przekłądniami też przyprawiał mnie o bóle głowy... Ale decydujący był przedni zderzak, który bardziej pasuje do wczesnej ramy. Dzięki za komentarz, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  23. No i zgodnie z obietnicą mam następny update! Na początek, na życzenie publiczności następujące zdjęcie: Rama na razie ma wklejone trzy z widocznych na zdjęciu sześciu poprzeczek, jeszcze tak ze dwie będą dorobione (podpora silnika i jakieś usztywnienie), a na razie chodzi o to, żeby była w miarę sztywna, w miarę prosta, no i o te przymiarki. Jak już rama była, można się brać za przednie zawieszenie. Przy okazji, to co pokazywałem w przedpoprzednum poście z przednim zawieszeniem, to był głupi pomysł - oba resory trzeba jednocześnie pasować do przedniej osi i do ramy, inaczej słabe szanse, że nie będzie krzywo. No ale teraz to wygląda tak, proszę zwróćcie uwagę na przekłądnię kierowniczą zamontowaną na przedniej osi, wynalazek charakterystyczny dla modelu Cruiseliner i wczesnych RW Superlinerów. Zupełnie inaczej niż w modelu Italeri, prawda? I to już wszystko na dziś, pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
  24. pmroczko

    1988 PETERBILT 378

    Cześć! Wygląda dobrze! Mocne jest też to jak sięgasz do dokumentacji - porządna dokumentacja to skarb, prawda? Ja w mojej maszynie też będę miał kominy do zrobienia - zastanawiam się nad blaszkami, ale to się jeszcze zobaczy. A na razie życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
  25. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    rtoipmodest - miło Cię widzieć w moim wątku. Model jest dość stary, od czasu jak go wypuszczono standardy trochę poszły w górę. Na wybór konkretnego zdjęcia zostawiłem sobie jeszcze trochę czasu, na razie skupiam się na tym, żeby zbudować poprawne podwozie, to jest dla mnie największe wyzwanie. Rozumiem, że masz na myśli tez zestaw Legenda? Worki z piaskiem, to akurat najmniej do mnie przemawiają z tego zestawu, zastanawiam się czy je montować, czy też nie (zestaw też to umożliwia). Najfajniejszy jest kosz wieży wypełniony stuffem, masa skrzynek i plecaków, a także reflektor z osłoną na szkło i trochę dokładniejszy karabin maszynowy M2. math - ja też nie będę tutaj bił rekordów prędkości, zwłaszcza, że nad tym modelem mogę pracować tylko w weekendy. Na szczęście to nie wyścigi Co się stało gąsienicom? grzesioj - dobry strzał, chyba rzeczywiście był... Ten stary model M48 jest starszy niż niektórzy uczestnicy tego forum, to jeden z pierwszych modeli które zbudowałem i trzymałem go z powodów sentymentalnych. Teraz próbuję dać mu drugie życie. A o ile dobrze pamiętam, mój brat wziął sobie go kiedyś na "dioramę" i przykleił do styropianu klejem "Hermol" czy coś takiego, i stąd ten ból. I jeszcze jedna rzecz, której nie napisałem wcześniej - żeby gąsienice się dobrze zmieściły w błotnikach, zawieszenie jest mocowane ok. 1mm bardziej do środka w stosunku do tego co fabryka dała. Dodatkowo obniżyłem też cały czołg o trochę, żeby pokazać, że jest ciężko obładowany. Zobaczymy jak to wyjdzie Dziękuję wszystkim za komentarze i proszę o jeszcze, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.