-
Liczba zawartości
3 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
paczek1981 - dzięki, tego mi było trzeba! Grubyjg - dzięki za komentarz! copycat - I jeszcze dołóż +10 za pieska Jak już mówiłem dzackowi model ma przedstawiać pojazd używany, ale zadbany. Zobaczymy jak wyjdzie. Dzacek1841 - dobre myślenie, rama już się tworzy i będzie w następnym updacie, mam nadzieję że już naprawdę niedługo. A przymiarki to bardzo ważna rzecz, zwłaszcza jak się buduje od podstaw. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za komentarze i proszę o jeszcze, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam! Zawsze mi się podobał ten czołg! Także będę obserwował, a na razie pozdrawiam i życzę powodzenia w budowie Paweł
-
Taa, temat bardzo ciekawy - i 90% postów wypadło w czasie, kiedy jeszcze w ogóle mnie tu nie było... Także czekam co też z tego będzie. Powodzenia w pracy i pozdrawiam Paweł
-
Ford F100 1953 "The Expendables" - AMT/ERTL - 1/25
pmroczko odpowiedział Kazik → na temat → [C]Warsztat
Bardzo ładnie, chociaż dolny wahacz "płytowy" też nie wyglądał źle. W nowym rozwiązaniu dolne mocowanie kolumny sprawia wrażenie "wiotkiego" - czy ta dolna poprzeczka nie jest za cienka w stosunku do swojej długości... A drut miedziany 0,5 mm ja na przykład brałem z grubej linki, odpadu produkcyjnego z kabla akumulatorowego od Volkswagena. Innym źródłem może być przewód telefoniczny. Albo może spróbuj struny gitarowej? Tylko ją nie będzie tak łatwo zagiąć. Za to masz do wyboru różne grubości, a jak znasz jakiegoś gitarzystę, to skrócone fragmenty możesz mieć gratis Powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł -
Witam, postanowiłem wziąć się za długo już planowaną budowę modelu czołgu M48 w skali 1:72. Oto moje materiały wyjściowe: Dodatkowo już wiele, wiele lat trzymam resztki jednego z moich pierwszych modeli - M48A2C z firmy Esci, który skleiłem na początku lat dziewięćdziesiątych. Wiedziony nostalgią postanowiłem wykorzystać części tego historycznego wraku w moim nowym modelu: W pierwszej kolejności musiałem oczyścić dolną część kadłuba i zdecydować które części jeszcze się do czegoś nadają. Kiedy dół kadłuba już był w miarę czysty i bez linii podziału formy, zacząłem montować na nim ramiona kół drogowych z modelu firmy Revell. W ogóle większość zawieszenia będzie pochodzić od Revella, ponieważ jest ono nieporównanie dokładniejsze od starego Esci/Italeri. Zamontowałem też łożyska rolek podtrzymujących gąsienicę (model ma opcje wykonania trzech albo pięciu rolek z każdej strony - dla większości M48A3 poprawne jest pięć rolek) - i od razu pojawił się ten problem, że model Revella ma wszystkiego tylko sześć rolek, ale za to bardzo ładnych... Trzeba będzie coś wykombinować. Dodatkowo wyciąłem części które miały przypominać uchwyty do podnoszenia kadłuba i zastąpiłem je odpowiednimi częściami wykonanymi z drutu. Na tym etapie prac mój model wygląda tak: Niecierpliwie czekam na komentarze i pozdrawiam Paweł [/img]
-
Ale oto przyszedł czas na następny update! Na początek wziąłem się za malowanie tylnych osi. Żeby to zrobić, musiałem jeszcze dorobić blokadę międzyosiowego mechanizmu różnicowego, wygląda to mniej więcej tak: No a potem, że tak powiem, pojechałem do miasta i pomalowałem w końcu te osie. Klękajcie narody! Jak już wyszedłem z szoku, to jeszcze zabrałem się za atrapę chłodnicy. Zdjąłem z niej srebrną farbę za pomocą płynu hamulcowego i dopasowałem środkową część z napisem. Tę część wyciąłem z atrapy produkowanej przez firmę AITM. Po zdjęciu farby mogłem też wyrównać powierzchnie atrapy, która miała lekkie zagłębienia skurczowe. Po przyklejeniu środkowej części pozostał mi jeszcze tylko piesek do dopasowania. Samego pieska też mam z firmy AITM, niestety nie miał on włąściwej podstawki, dlatego tę podstawkę wykonałem sam z kawałka ramki. W tej chwili atrapa chłodnicy wygląda jak poniżej, zobaczymy jak ją teraz posrebrzyć: A ja jak zwykle czekam na Wasze komentarze, życzę miłego dnia i pozdrawiam Paweł
-
Tak to już jest! Nigdy nie ma właściwej foty, kiedy jest potrzebna!
-
Ford F100 1953 "The Expendables" - AMT/ERTL - 1/25
pmroczko odpowiedział Kazik → na temat → [C]Warsztat
Zuch chłopak! Ten ruch z zawieszeniem myślę, że był właściwy. Tyle już pracy włożyłeś w ten model, po co później na niego patrzeć i myśleć - a jeszcze to mogłem zrobić inaczej... Gratuluję zdecydowania i życzę powodzenia w pracach Paweł -
Cześć! Ładna fota, ale wersja raczej na pewno amerykańska - wnioskuję po tablicach rejestracyjnych. Holendrzy sprowadzają dosyć sporo Macków z USA. Tak czy inaczej wygląda dobrze! Pozdrawiam Paweł
-
Dzacek, patrz, tak fachowo zwęziłeś opony, że aż koledzy nie zauważyli! Gratulacje! Jakbym specjalnie nie szukał szwu na nich, to też bym nie znalazł. Ja też myślę, że wydech trzeba zrobić inaczej, fajnie by było żebyś w to wszedł, wtedy pomożemy co i jak. Nawet uproszczony będzie wyglądał lepiej niż te kominy, bo one niezbyt pasują. Ja bym jeszcze radził lekko zmienić kolor, jak to mówisz, firanki, zęby nie był idealnie taki sam jak kabiny. Jeszcze ktoś gotów pomyśleć, że kabina też z brezentu zrobiona Prace widać idą dobrze, czekam na więcej wyników i pozdrawiam Paweł
-
copycat, dzięki za foty, zresztą bardzo interesujące. Będę jednak miał problem, żeby z nich skorzystać, jako że pokazują one późniejszego Superlinera, który miał ramę innego typu niż moja maszyna. Ja celuję we wczesnego Superlinera - zwykle rozróżnia się je po okągłych reflektorach - który miał ramę taką samą jak Mack Cruiseliner (W). Taka rama jak na Twoich fotach występuje w późniejszych Superlinerach (z prostokątnymi światłami) i podobno też w Mackach Ultralinerach (MH). Co ciekawe, w Superlinerach używanych w Australii, rama jest jeszcze inna! No ale sprzęt na Twoich fotach, z legendarnym pięćsetkonnym silnikem V-8 to jest coś! Dzięki za komentarz i pozdrawiam Paweł
-
Ford F100 1953 "The Expendables" - AMT/ERTL - 1/25
pmroczko odpowiedział Kazik → na temat → [C]Warsztat
Cześć! Gratuluję podejścia, ta kopia zapasowa maski pokazuje jak dobrze masz wszystko przemyslane. Z drugiej strony - dwie głupie rurki a ile roboty! Jeszcze wrócę do dachu - top chop wygląda dobrze, ale tak ajk już pisałem, trzeba zwrócic uwagę na tylne okno, na razie wyszła Ci piękna "szczelina na listy", z fotek oryginału wygląda, że tam nie zmniejszyli go aż tak bardzo. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł -
Ford F100 1953 "The Expendables" - AMT/ERTL - 1/25
pmroczko odpowiedział Kazik → na temat → [C]Warsztat
Cześć! Ładnie Ci praca idzie! Ta przednia oś rzeczywiście nie wygląda dobrze, lepiej będzie jak ją zrobisz od podstaw. Wtedy dodatkowo masz kontrolę nad wysokością przedniego zawieszenia. Amerykanie w Fordach obniżają przód montując coraz bardziej zagięte końcówki osi, _/- że tak schematycznie narysuję... Co do zbiornika paliwa, przesuwa się go (i inne rzeczy też) do tyłu, żeby lepiej rozłożyć nacisk na osie, bo standardowo napęd jest na tył, a większość obciążenia siedzi z przodu (silnik) i potem wciskasz gaz, a tylne koła kręcą się w miejscu! Tak czy inaczej czeka Cię jeszcze masa zabawy, ale wszystko wskazuje na to, że dasz radę, życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł -
Cześć! Widzę, że praca wre... Czy to już są te pocięte opony? Srebrne koła wyglądają lepiej niż czarne Pozdrawiam Paweł
-
Banshee777, dzięki za komentarz. Niestety nie mogę zrozumieć co masz na myśli pisząc "modelu jest bodajże tylko jeden, góra dwa". Cieszę się, że blok silnika się podoba, włożyłem w niego trochę wysiłku, ale mam nadzieję że było warto. Co do kolektora wydechowego (jak to mówią Amerykanie, cieszę się, że zapytałeś ), jest on pomalowany mieszanką farb Humbrola 53 (gun-metal) i 113 (brązowy). Patrząc na niego w realu nigdy bym nie powiedział, że fota tak złapie odbicie światła. Pasteli do niego jak na razie nie używałem, może trzeba by było. Od razu napiszę, że silnik ma być używany, ale zadbany, to znaczy chcę na nim mieć cieniowanie i drobne ślady eksploatacji, ale bez totalnego syfu. I do takiego czegoś totalnie zardzewiały kolektor trochę mi nie pasuje, więc muszę jeszcze pomyśleć co by tu z nim zrobić. Jeszce raz dzięki za Twój post, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Nieźle wyszło - jedyny inny sposób jaki mógłbym polecić w tym wypadku to tłoczenie tego na gorąco, najlepiej próżniowe. A sprzęt do tego, mimo że nietrudny do zbudowania, nie jest u nas zbyt popularny... Ale czym tu się przejmować, jest dobrze. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Grubyjg, dzięki za komentarz. Nakrętki robię tak, że odcinam plasterki z sześciokątnego pręta polistyrenowego, czasem jeszcze wiercę w nim po osi odpowiedni otwór. Najwygodniej zrobić to przed odcięciem małej części. Pozdrawiam Paweł
-
Witam! Miesiąc minął, ale mój entuzjazm do tego modelu się nie zmniejszył. Zacząłem składać silnik i dodawać do niego przewody. Na zdjęciach większość tych przewodów jest niepomalowana, żeby było wiadomo co dodałem od siebie: Popracowałem też na przedniej osi, skończyłem dłubać w przednich resorach i jeden z nich przymocowałem do przedniej osi. Teraz wygląda to tak: Postanowiłem nie ciąć przednich resorów zbyt ostro, bo są one bardzo ważne dla spasowania całego przodu pojazdu - maska, rama, przednie koła. Bierze się to stąd, że przedni trzymak resorów ma otwór pod oś zawiasu na którym wisi maska. To tyle po przerwie, teraz update'y powinny już być regularne, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Czyli jednak bez przedłużania - można też i tak. Dopiero jak się mocuje kasety z flarami, ewidentne staje się, że coś jakby braknie tam miejsca. Drugi wredny punkt tego modelu to wirnik - trzeba zwrócić uwagę na kierunek obrotów, no i kształt łopat się nie zgadza - braknie tego zagiętego fragmentu u nasady. Trzecim punktem są wyrzutnie rakiet niekierowanych - przód jest od jednego typu wyrzutni, a tył od innego. Ja sobie poradziłem z tymi problemami biorąc wirnik i wyrzutnie z modelu firmy Airfix (nędzna jakość) i przerabiając je. Także życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł PS. Wiadomo już jakie będzie malowanie?
-
Cześć! Bardzo ciekawy temat, będę obserowował. Kiedyś oklejałem folią aluminiową kartonowy model myśliwca (1:33), jest to walka, ale też szybkość klejenia wzrasta w miarę jak nabiera się praktyki. Może warto było by rozważyć zeszlifowanie linii podziału blach i odtworzenie ich za pomocą podziału blach - mam na myśli, że tam gdzie jeden panel blaszki nachodzi na drugi, miałbyś delikatny schodek, zamiast tych grubych wypukłych podziałów, które są teraz - ja tak robiłem w mojej kartonówce. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
No nie ma sprawy. Bez srebrnej farby jak bez ręki. Szkoda, że zmieniłeś koncepcję. A ja się biorę za moje bejbi, mam nadzieję, że jutro będą pierwsze zdjęcia po przerwie. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Ładne odlewy! Może kilka słów na temat techniki - z czego formy, jakiej żywicy używasz, co z pęcherzykami powietrza, jak wlewasz żywicę do formy itd.? Z góry dzięki, życzę powodzenia z dalszymi pracami i pozdrawiam Paweł
-
Cześć Dzacek! W końcu znalazłem ten wątek! Pamiętaj, starannie, bez pośpiechu i będzie następna maszyna do kolekcji. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Jesteś pewny co do sposobu przenoszenia przez chopaków broni? Jeden niesie automat lufą do tyłu, a następny trzyma karabin górą do dołu... Nie mam na to papierów, ale dla mnie wygląda to podejrzanie - zawsze to dodatkowe sekundy, zanim broni będzie można użyć. Powodzenia w dalszych pracach, pozdrawiam Paweł
-
Ford F100 1953 "The Expendables" - AMT/ERTL - 1/25
pmroczko odpowiedział Kazik → na temat → [C]Warsztat
Dodatkowo, zamiast malować na czarno, większość detali można pomalować różnymi odcieniami ciemnoszarego, zwykle daje to bardzo dobry efekt, i zagłębienia detali można cieniować na czarno. Pozdrawiam Paweł
