Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 897
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. paczek1981, a masz ochotę na bombeczkę z elektrotechniki? Teoria mówi, że przy szeregowo-równoległym połączeniu diód każdy szereg musi mieć własny opornik, żeby zwalczyć rozrzut parametrów pomiędzy elementami (zwłąszcza spadek napięcia w kierunku przewodzenia), który dodatkowo pogarsza się pod wpływem temperatury. Dając jeden opornik testujesz swoje szczęście - może Ci się uda, a może jedna dioda weźmie cały prąd dla siebie i inne nie będą świecić wcale, albo bardzo słabo. Ten efekt może się pojawić też po kilku minutach/godzinach świecenia, jak któraś dioda zacznie się grzać. Także koledzy, uważajcie na to! Pozdrawiam Paweł
  2. To mnie dziwi o tyle, że jestem pewien, że widziałem poprawny tył oglądając ten zestaw w sklepie kilka lat temu. Sprawdź, czy nie masz alternatywnych części. A nawet gdyby, przeróbka powinna być możliwa do zrobienia. Pozdrawiam Paweł
  3. pmroczko

    MAN M90

    No cóż :( Powodzenia z robotą!
  4. No ok... Po pierwsze - sitko można wkleić w chłodnicę tak jak ona jest, nie trzeba nic wycinać. Ale ja bym sobie je zostawił na inną okazję, po wklejeniu chłodnicy na swoje miejsce i tak tego sitka w ogóle nie widać, szkoda takiej ładnej siatki. Tylne błotniki - te półokrągłe wycięcia w rzeczywistości były dość głębokimi zagłębieniami, po drugiej stronie były dość mocno wybrzuszone i do tych detali były montowane górne części sprężyn. W modelu najlepiej to zasłonić jakimiś śmieciami, bo trudno zrobić dostatecznie głębokie wybrania. Tylna ściana - na tej liście nie piszemy dzyndzel, tylko mocowanie koła zapasowego Ale i tak jednej rzeczy nie rozumiem - M151A1C tylna ściana jest zupełnie inna, a koło zapasowe jest mocowane z przodu, po stronie kierowcy. Wyjaśnij to proszę i zobaczymy dalej. I to jest najlepszy tekst - zasobniki. Tak to jest z niektórymi detalami z blaszek, ale w oryginale to jest torba na dokumenty, która jest elementem pokrowca siedzenia. W ogóle siedzenia to najsłabszy punkt tego modelu, zaraz po podwoziu. Większość M151 miała torbę na dokumenty tylko na fotelu kierowcy, ale na pewno zdarzały się tez takie z torbą na obu fotelach. Ja bym sobie te blachy podarował i zrobił te torby np. z chusteczki higienicznej. Generalna uwaga - zbadaj dokładnie różnice pomiędzy modelami A1 i A2, żeby Ci się coś nie pomyliło, bo o to łatwo, a ja życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  5. pmroczko

    MAN M90

    Cześć Dzacek! Widzę, że ruszyłeś z kopyta z pracami, ciekawe jak to wyjdzie. Wczoraj zacząłem rozbierać tego złomowatego żółtego MAN'a TGA od Bacy i miałbym dla ciebie tłumik od niego - może niezbyt to dokładne, ale wyglądał by lepiej niż te kominy. Co ty na to? Życzę powodzenia w pracach i pozdrawiam Paweł
  6. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    Koledzy, bardzo dziękuję za komentarze i cieszę się, że wam się podobało. Gąsienice na drugą stronę już się robią, a poskładam ją, tak jak już pisałem, jak tylko załatwię te brakujące cztery rolki. A na razie pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  7. Taa, było warto! Jak to mówią keep 'em comin', do następnego razu i pozdrawiam Paweł
  8. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    pioter - dzięki za komentarz! Też sobie pomyślałem coś podobnego, ale pojechałem jak zwykle trochę po ekstremie... Ale po kolei. Najpierw zająłem się tyłem kadłuba. Przykleiłem tylną ścianę, zaszpachlowałem a także zrobiłem nową oś dla kół napędowych z ramki wtryskowej, bo stara była ostro wyrąbana (wszystkie te lata...). Po przyklejeniu obudów przekładni przykleiłem też inne koła. Przedtem zwęziłem jednak ich mocowania, po to, żeby gąsienice nie wystawały z błotników, tak jak to się często widzi w modelach które nie mają tej modyfikacji. Na razie robię jedną stronę na gotowo, bo nadal nie mam rolek podtrzymujących gąsienicę na drugą stronę (potrzeba łącznie 10 a model Revella ma tylko 6). Napisałem już do nich list z uprzejmą prośbą, zobaczymy jak to wyjdzie. Ale, czas na pierwsze fotki: No i teraz kwestia gąsienicy - doszedłem do wniosku, że skrzyżuję gąsienicę Esci/Italeri z gąsienicą Revell. W tym celu musiałem je zeszlifować, a z kolei w tym celu przykleiłem je do rączki od szczotki przy pomocy taśmy maskującej. Wyszło na to, że aby dopasować jedną gąsienicę do drugiej, ta z Esci/Italeri musi być pocieniona do 0,7mm, a ta z Revella musi mieć zeszlifowane "oktagony" i dalej, aż zostaną tylko najgłębsze wybrania wzdłuż osi gąsienicy. Potem pociąłem zeszlifowaną gąsienicę Esci/Italeri na odcinki długości trzech ogniw i przykleiłem je rozpuszczalnikiem nitro do zeszlifowanej gąsienicy Revella. W ten sposób mogłem skompensować delikatną różnicę w długości pomiędzy nimi. Żeby było bardziej ekstremalnie, przy pomocy skalpela obciąłem zęby prowadzące gąsienicy i przesunąłem je na właściwe miejsce pomiędzy ogniwami gąsienicy. Gotowy odcinek wygląda tak: Na dziś mam zrobiony odcinek górny - 33 ogniwa, skłądający się z dwóch części, odcinek dolny - 26 ogniw i dwa odcinki skośne po 6 ogniw. Do tego dochodzi 12 pojedyńczych ogniw, które zamierzam użyć praktycznie prosto z pudełka, jedynie po zaznaczeniu na ich płaskiej części kilku rys nożem, żeby lepiej je dopasować do reszty gąsienicy. Potem przystąpiłem do montażu gąsienicy, zaczynając od pięciu pojedyńczych ogniw na kole napędowym, potem pojechałem w dół, do kół drogowych i do przodu, do koła napinającego. Na końcu przykleiłem najdłuższy górny odcinek. Ten górny odcinek i odcinki skośne wygiąłem przed przyklejeniem, żeby pokazać trochę luzu na gąsienicy. Teraz wygląda to tak: Co o tym sądzicie? Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  9. Cześć koledzy! Widzę, że zaczyna się budowa M151, a w takich przypadkach czuję się wywołany do odpowiedzi Przede wszystkim chciałbym zaprosić na moją stronkę: http://www.vietnam.net.pl/M151modpl.htm gdzie opisałem kilka trików związanych z tym modelem. Jest jeszcze kilka spraw - M151 z działem bezodrzutowym miał dość ostro przebudowany tył i oficjalnie nazywał się M151A1C. Trzeba na to zwrócić uwagę dość wcześnie podczas jego budowy. Moses - chyba zaszło pewne nieporozumienie, ten model którego Stojkovic używa to najnowszy (i jak na razie najlepszy) M151 jakiego dziś można mieć. A wczesne Academy to i tak były kopie Tamiya (te zestawy też miały swoje plusy, np. moździerz, albo przyczepa M416). W ogóle oba (albo nawet cztery czy pięć) zestawy są ze sobą silnie spokrewnione, co momentami nie wychodzi im na zdrowie, na przykład podwozie każdego z tych modeli ma wredne niedokładności. Skoren86 - ładny A2. Szkoda, że tak mało tych samochodów przeżyło do dziś. A ja życzę powodzenia w budowie i będę śledził realcję, pozdrawiam Paweł[/url]
  10. rtoipmodest - szacunek! Z jednej strony są to detale które dla przeciętnego śmiertelnika nie mają w ogóle znaczenia, z drugiej strony trzeba silnego człowieka żeby ruszać już gotowy model. Także dodatkowe punkty za dbałość o dokładność modelu, życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  11. Cześć! Ten czołg jest tak fajnie brutalny... Ale co było w tej paczce od Dumo i jaka jest teraz Twoja wizja tego modelu? Gratuluję postępów i życzę powodzenia w dalszej budowie, pozdrawiam Paweł
  12. W Australii zamiast czarnej wdowy powinien być redback... Albo bluetongue, żeby dało radę zrobić w tej skali! Gratuluję ukończonego projektu, wygląda doskonale, plus premia za oryginalność. Co będzie następne? Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  13. Kazik, podoba mi się Twoje podejście, ja też lubię mieć porządne zawieszenia w moich modelach, a nie tak jak niektórzy mówią "łe, kto to będzie oglądał od spodu". Dodatkowo bardzo dobrze sobie radzisz z dokumentacją i wyszukiwaniem potrzebnych informacji - w dzisiejszych czasach internetu to podstawa. Życzę dalszych sukcesów w budowie i pozdrawiam Paweł
  14. No i zaczyna wyglądać bardzo elegancko! Pozdrawiam Paweł
  15. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    Moses - witamy na pokładzie! A tymczasem mały update: Zacząłem walkę z kołami. Na początek koła drogowe - piaskowe z Esci/Italeri, różowe z Revella. Widzicie dlacego rozbebeszyłem Revella? Rolki podtrzymujące. Znowu Revell wygrywa Koła napędowe - tu już nie było tak lekko. środkowe tarcze prowadzące gąsienice są z Revella, zębatki lepiej pasują te z Esci/Italeri, trzeba było je pociąć tak, żeby wstawienie tarcz nie zmieniło szerokości całego zespołu, dodatkowo w zewnętrznych częściach wyciąłem po trzy otwory do odprowadzania błota A teraz gąsienice - cieńkie z Esci/Italeri I niepasujące do Wietnamu z Revella. Dodatkowo ząbki prowadzące są źle pokazane w zestawie Revella, bo powinny być na styku ogniw gąsienicy, a nie naśrodku każdego ogniwa... No i teraz muszę się zastanowić co zrobić z tymi gąsienicami a poza tym mam masę kół do przyklejenia. Zachęcam do komentowania i pozdrawiam Paweł
  16. Bo cały czas mówimy o dwóch różnych samochodach - u Ciebie to był późny Superliner, taki z prostokątnymi światłami i ramą - podobno - taką jak w modelu MH, a u mnie to będzie wczesny Superliner, z ramą taką jak w modelu Cruiseliner, czyli typ W. Ten trick z dwiema przekłądniami też przyprawiał mnie o bóle głowy... Ale decydujący był przedni zderzak, który bardziej pasuje do wczesnej ramy. Dzięki za komentarz, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  17. No i zgodnie z obietnicą mam następny update! Na początek, na życzenie publiczności następujące zdjęcie: Rama na razie ma wklejone trzy z widocznych na zdjęciu sześciu poprzeczek, jeszcze tak ze dwie będą dorobione (podpora silnika i jakieś usztywnienie), a na razie chodzi o to, żeby była w miarę sztywna, w miarę prosta, no i o te przymiarki. Jak już rama była, można się brać za przednie zawieszenie. Przy okazji, to co pokazywałem w przedpoprzednum poście z przednim zawieszeniem, to był głupi pomysł - oba resory trzeba jednocześnie pasować do przedniej osi i do ramy, inaczej słabe szanse, że nie będzie krzywo. No ale teraz to wygląda tak, proszę zwróćcie uwagę na przekłądnię kierowniczą zamontowaną na przedniej osi, wynalazek charakterystyczny dla modelu Cruiseliner i wczesnych RW Superlinerów. Zupełnie inaczej niż w modelu Italeri, prawda? I to już wszystko na dziś, pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł
  18. pmroczko

    1988 PETERBILT 378

    Cześć! Wygląda dobrze! Mocne jest też to jak sięgasz do dokumentacji - porządna dokumentacja to skarb, prawda? Ja w mojej maszynie też będę miał kominy do zrobienia - zastanawiam się nad blaszkami, ale to się jeszcze zobaczy. A na razie życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
  19. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    rtoipmodest - miło Cię widzieć w moim wątku. Model jest dość stary, od czasu jak go wypuszczono standardy trochę poszły w górę. Na wybór konkretnego zdjęcia zostawiłem sobie jeszcze trochę czasu, na razie skupiam się na tym, żeby zbudować poprawne podwozie, to jest dla mnie największe wyzwanie. Rozumiem, że masz na myśli tez zestaw Legenda? Worki z piaskiem, to akurat najmniej do mnie przemawiają z tego zestawu, zastanawiam się czy je montować, czy też nie (zestaw też to umożliwia). Najfajniejszy jest kosz wieży wypełniony stuffem, masa skrzynek i plecaków, a także reflektor z osłoną na szkło i trochę dokładniejszy karabin maszynowy M2. math - ja też nie będę tutaj bił rekordów prędkości, zwłaszcza, że nad tym modelem mogę pracować tylko w weekendy. Na szczęście to nie wyścigi Co się stało gąsienicom? grzesioj - dobry strzał, chyba rzeczywiście był... Ten stary model M48 jest starszy niż niektórzy uczestnicy tego forum, to jeden z pierwszych modeli które zbudowałem i trzymałem go z powodów sentymentalnych. Teraz próbuję dać mu drugie życie. A o ile dobrze pamiętam, mój brat wziął sobie go kiedyś na "dioramę" i przykleił do styropianu klejem "Hermol" czy coś takiego, i stąd ten ból. I jeszcze jedna rzecz, której nie napisałem wcześniej - żeby gąsienice się dobrze zmieściły w błotnikach, zawieszenie jest mocowane ok. 1mm bardziej do środka w stosunku do tego co fabryka dała. Dodatkowo obniżyłem też cały czołg o trochę, żeby pokazać, że jest ciężko obładowany. Zobaczymy jak to wyjdzie Dziękuję wszystkim za komentarze i proszę o jeszcze, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  20. paczek1981 - dzięki, tego mi było trzeba! Grubyjg - dzięki za komentarz! copycat - I jeszcze dołóż +10 za pieska Jak już mówiłem dzackowi model ma przedstawiać pojazd używany, ale zadbany. Zobaczymy jak wyjdzie. Dzacek1841 - dobre myślenie, rama już się tworzy i będzie w następnym updacie, mam nadzieję że już naprawdę niedługo. A przymiarki to bardzo ważna rzecz, zwłaszcza jak się buduje od podstaw. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za komentarze i proszę o jeszcze, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  21. Witam! Zawsze mi się podobał ten czołg! Także będę obserwował, a na razie pozdrawiam i życzę powodzenia w budowie Paweł
  22. pmroczko

    KrAZ 255B LWP/WP (1:72)

    Taa, temat bardzo ciekawy - i 90% postów wypadło w czasie, kiedy jeszcze w ogóle mnie tu nie było... Także czekam co też z tego będzie. Powodzenia w pracy i pozdrawiam Paweł
  23. Bardzo ładnie, chociaż dolny wahacz "płytowy" też nie wyglądał źle. W nowym rozwiązaniu dolne mocowanie kolumny sprawia wrażenie "wiotkiego" - czy ta dolna poprzeczka nie jest za cienka w stosunku do swojej długości... A drut miedziany 0,5 mm ja na przykład brałem z grubej linki, odpadu produkcyjnego z kabla akumulatorowego od Volkswagena. Innym źródłem może być przewód telefoniczny. Albo może spróbuj struny gitarowej? Tylko ją nie będzie tak łatwo zagiąć. Za to masz do wyboru różne grubości, a jak znasz jakiegoś gitarzystę, to skrócone fragmenty możesz mieć gratis Powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
  24. Witam, postanowiłem wziąć się za długo już planowaną budowę modelu czołgu M48 w skali 1:72. Oto moje materiały wyjściowe: Dodatkowo już wiele, wiele lat trzymam resztki jednego z moich pierwszych modeli - M48A2C z firmy Esci, który skleiłem na początku lat dziewięćdziesiątych. Wiedziony nostalgią postanowiłem wykorzystać części tego historycznego wraku w moim nowym modelu: W pierwszej kolejności musiałem oczyścić dolną część kadłuba i zdecydować które części jeszcze się do czegoś nadają. Kiedy dół kadłuba już był w miarę czysty i bez linii podziału formy, zacząłem montować na nim ramiona kół drogowych z modelu firmy Revell. W ogóle większość zawieszenia będzie pochodzić od Revella, ponieważ jest ono nieporównanie dokładniejsze od starego Esci/Italeri. Zamontowałem też łożyska rolek podtrzymujących gąsienicę (model ma opcje wykonania trzech albo pięciu rolek z każdej strony - dla większości M48A3 poprawne jest pięć rolek) - i od razu pojawił się ten problem, że model Revella ma wszystkiego tylko sześć rolek, ale za to bardzo ładnych... Trzeba będzie coś wykombinować. Dodatkowo wyciąłem części które miały przypominać uchwyty do podnoszenia kadłuba i zastąpiłem je odpowiednimi częściami wykonanymi z drutu. Na tym etapie prac mój model wygląda tak: Niecierpliwie czekam na komentarze i pozdrawiam Paweł [/img]
  25. Ale oto przyszedł czas na następny update! Na początek wziąłem się za malowanie tylnych osi. Żeby to zrobić, musiałem jeszcze dorobić blokadę międzyosiowego mechanizmu różnicowego, wygląda to mniej więcej tak: No a potem, że tak powiem, pojechałem do miasta i pomalowałem w końcu te osie. Klękajcie narody! Jak już wyszedłem z szoku, to jeszcze zabrałem się za atrapę chłodnicy. Zdjąłem z niej srebrną farbę za pomocą płynu hamulcowego i dopasowałem środkową część z napisem. Tę część wyciąłem z atrapy produkowanej przez firmę AITM. Po zdjęciu farby mogłem też wyrównać powierzchnie atrapy, która miała lekkie zagłębienia skurczowe. Po przyklejeniu środkowej części pozostał mi jeszcze tylko piesek do dopasowania. Samego pieska też mam z firmy AITM, niestety nie miał on włąściwej podstawki, dlatego tę podstawkę wykonałem sam z kawałka ramki. W tej chwili atrapa chłodnicy wygląda jak poniżej, zobaczymy jak ją teraz posrebrzyć: A ja jak zwykle czekam na Wasze komentarze, życzę miłego dnia i pozdrawiam Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.